biedroneczka33 02.09.05, 09:20 portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=626&sid=90f80e8789a9daee930a769bd6af9652 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scriptus Re: chyba sie poddam :-((( 02.09.05, 10:18 Bądź dzielna Nie poddawaj się Jak Ci nieraz smutno, pisz na GG, Odpowiedz Link
kocur.czarny Apel o konstruktywne myslenie 02.09.05, 11:06 Biedronko, jak mozna ci pomoc? Mysle, ze wszyscy tu zagladajacy maja chec to zrobic i nie bardzo wiedza jak. Pogadac - to najlatwiejsze i zawsze mozna, ale to jest tylko jeden z elementow pomocy. Forumowicze ruszczie mozgami i pomyslcie. Ty tez Biedronko pomysl jak w REALNY sposob mozna ci pomoc. Moze ktos zna na przyklad genialnego lekarza, itd, itp. Wiem, ze to troche naiwny sposob myslenia, bo robisz wszystko co mozesz, ale moze jest jakies wyjscie. Odpowiedz Link
clio11 Re: :-((( 02.09.05, 11:29 Biedronko, myślę tak jak Kocur-jeśli możemy Ci w jakiś realny sposób pomóc- pisz, nie krępuj się! P.S. Przeczytałam Twój post na AHD... Czapki z głów. Jesteś bardzo silną kobietą. Odpowiedz Link
undyna Re: chyba sie poddam :-((( 02.09.05, 12:53 teoretycznie powinnaś tak zrobić, zrezygnować ze swoich praw rodzicielskich wobec Jacka, tylko co z tymi wszystkimi emocjami?, wiesz najważniejszy do przeżycia jest instynkt samozachowawczy i to on właśnie podpowiada rozwiązania w sytuacjach bez wyjścia Odpowiedz Link
bursztynowe Re: chyba sie poddam :-((( 02.09.05, 13:01 Undyna: to jest wyjście? Biedroneczka: Powinnas w koncu zadbac o siebie... Nie wiem, terapia, yoga, medytacja, cos co pasuje do Twojego temperamentu. Ale koniecznie musi sie zajac soba... Wtedy znajdzie sie masa sil by zmagac sie z zyciem... Nie ma sytuacji bez wyjscia... PS forum to nie jest dobre miejsce na pomoc w takich sprawach, nie tu powinnas szukac... Trzymaj sie cieplo... Mimo wszystko, wbrew wszystkiemu Odpowiedz Link
biedroneczka33 Re: chyba sie poddam :-((( 02.09.05, 20:35 PS forum to nie jest dobre miejsce na pomoc w takich sprawach, nie tu powinnas > szukac... Masz racje...dlatego nie szukalam jej ...chcialam tylko podzielic sie tym co lezy mi gleboko na sercu z czym nie potrafie sobie poradzic ani tym bardziej komu o tym powiedziec ...bo na swoj sposob jestescie mi bardzo bliscy ) Ale to byl blad dlatego prosze o usuniecie mojego watku (( Odpowiedz Link
akacjax Re: chyba sie poddam :-((( 02.09.05, 20:41 Nie zgadzam się na usunięcie tego wątku! Biedroniu tak mi przykro, że nie umiem Ci pomóc. Nie poddawaj się, nawet jeżeli oddasz syna do ośrodka, może ważne jest do jakiego...może to będzie dla niego dobre i dla jego braci. Ale synem Twoim zostanie na zawsze. Wiem, że rodzice dzieci z ADHD zrzeszają się i sami służą sobie poradą, pomocą i wsparciem. My za mało wiemy, ale popytam...co radzą inni. Pozdrawiam Cię i trzymaj się! Jesteś dzielną kobietą!Dasz radę. Odpowiedz Link
hela74 Re: chyba sie poddam :-((( 02.09.05, 21:12 Biedroneczko, nie wiem, czy to, co własnie przeczytałam, jest coś warte czy ma tylko wartość reklamową, ale wklejam: adhd.strefa.pl/ Odpowiedz Link
kasia9873 Re: chyba sie poddam :-((( 02.09.05, 21:02 Biedroneczko! WSZYSCY JESTEŚMY Z TOBĄ! Nie chciałabym być adwokatem Bursztynowe, ale on zapewne w dobrej wierze napisał o konieczności szukania fachowej pomocy dla Twoich synów. My możemy wspierać Ciebie duchowo. Jesteś wspaniałą kobietą, która walczy o swoje dzieci i znajdziesz w sobie siłę, żeby wytrwac w tej walce. Bo jeśli nie TY, to kto? Wiesz, jak przeczytałam Twoją wypowiedź o chorobie synów pomyślałam, że moje problemy są naprawdę nieporównywalne z tym przez co TY przechodzisz. Biedroneczko! Przesyłam Ci wirtualnie swoją pozytywną energię. I walcz, bo to przecież Twoje ukochane dzieci. Odpowiedz Link
hela74 Jeszcze raz to samo 02.09.05, 21:13 Biedroneczko, nie wiem, czy to, co własnie przeczytałam, jest coś warte czy ma tylko wartość reklamową, ale wklejam: adhd.strefa.pl/ Odpowiedz Link
biedroneczka33 Re: chyba sie poddam :-((( 02.09.05, 21:48 Na temat adhd moglabym juz chyba napisac ksiazke ...panie pracujace w poradni psychologiczno-pedagogicznej stwierdzily ze ona juz nic wiecej zaoferowac mi nie moga..szkole dla rodzicow juz zaliczylam pozniej jakby na dokladke przez 2 lata szkole dla rodzicow dzieci nadpobudliwych..Jacek byl juz diagnozowany w 2 szpitalach psychiatrycznych ..w Lublincu i we Wroclawiu ...do tego dochodza wizyty u roznych lekarzy na terenie Polski :Krakow,Warszawa.Katowice ...leki ..przelecielismy juz wszystko od przeciwdepresyjnych np.anafranil..przeciwpadaczkowych np.tegretol ..uspokajajacych ..clonazepan ..i cala game innych kolorowych pigulek skonczywszy nawet na leku nie dopuszczonym w polsce do obrotu ( gdyz jest pochodna amfetaminy )-ritalin..i nic ...O wszystkich technikach ,metodach leczeniach i calej gamie innych rzeczy potrzebnych mojemu dziecku wydalabym kolejna ksiazeczke ..ale co z tego jak wiekszosc z tego jest niedostepna ...bo albo sie okazuje ze owszem jest wspanialy program zastepowania agresji ale...nie ma kto go przeprowadzic ..denison ..super gimnastyka ..no coz w poradni tez nie ma kto jej zrobic ...a moze eeg biofidbeck ..super nowosc ...wskazane minimum 30 zabiegow ( 3 tygodniowa w promocyjnej cenie 50 zl za jeden )Wszystkie stowarzyszenia i stronki na temat adhd i innych dolegliwosci mimo swoich najlepszych chcei i calej wiedzy tez czesto staja w martwym punkcie gdyz albo wszystko zamyka sie o pieniadze albo poprostu o brak mozliowsci przeprowadzenia danej terapi .. Na poczatku wakacji gdy stan Jacka z dnia na dzien pogarszal sie a w rece mialam skierowanie na oddzial psychiatryczny z napisem PILNE szybko sie przekonalam jaka bariere trzeba pokonac zeby moc umiescic dziecko w szpitalu ..W Sosnowcu w CZD owszem ale za minimum rok..podobnie jak w Warszawie ,w Krakowie odmowili nam nawet konsultacji gdyz jestesmy spoza rejonu ...no i w koncu wyladowalismy w Wroclawiu .Tak naprawde to zygac mi sie chce czytajac te wszystkie ochy i ahy na temat diagnozowania i leczenia dziecka jednoczesnie nie dajac wszystkim dzieciom tych samych praw..bo maja je tylko bardziej zamozni gdzie biala koperta sa w stanie otworzyc nawet zamkniete drzwi oddzialu.. Odpowiedz Link
nie_ma_nic Re: chyba sie poddam :-((( 03.09.05, 17:06 Biedroneczko! W Katowicach działa grupa wsparcia dla dzieci z ADHD i ich rodzin(ale pewnie wiesz o tym...), no nic, wklejam i tak www.verika.f.win.pl/adhd/index.php To stowarzyszenie założyli rodzice dzieci z ADHD...spróbuj, to przeciez niedaleko Ciebie, moze jest na Śląsku ośrodek pobytu dziennego dla Twojego najstarszego syna, z dobrymi specjalistami, wiem, teoretyzuje teraz...ja dla swojego znalazłam taki, ale on jest jeszcze malutki, chociaz tez diagnozowany w kierunku ADHD. Tamci ludzie z pewnością mają wiedzę na ten temat- szukaj kontaktu z Haliną Kantor. Pozdrawiam Cie,trzymaj sie jestes wspaniałą mamą- nigdy w to nie wątp!!! Odpowiedz Link
biedroneczka33 Re: chyba sie poddam :-((( 03.09.05, 17:28 Tak wiem o tym grupa wsparcia dziala w kazda srode o godz.17 w poradni psych.-pedag w katowicach na ul.Sokolskiej . Jezeli chodzi o Halinke znamy sie osobiscie juz duzo wczesniej nim powstalo stowarzyszenie i obie dobrze znamy mozliwosci leczenia czy nawet zdiagnozowania naszych dzieci .Mimo iz trwa obecnie kampania na temat ADHD w mediach to tak naprawde jestesmy jeszcze bardzo daleko od pomocy takim dzieciom .psychiatria dziecieca jest dosyc nowa dziedzina w medycynie a jeszcze nowsza stanowia techniki leczenia : i tak jak wczesniej pisalam co z tego ze ja wiem ,wie Pani dr...cale stowarzyszenie jak i tak w koncu dochodzic do martwego punktu co dalej .Niestety nie ma w Polsce osrodka specjalizujacego sie w leczeniu takich chorob ( nawet jedyna w Polsce Klinika Leczenia Nadpobudliwosci miesci sie w Warszawie -tam tez juz bylismy ...no i moze nawet sa bardziej dostepne metody ,treningi zastepowania agresji itd.ale co z tego skoro ja mieszkam 300 km dalej )Najgorsze w tym wszystkim jest to ze Jacek zaczyna odbiegac juz od dzieci z ADHD a wszystko raczej wskazuje na rozwijanie sie mani (oczywiscie tylko obserwacja jak powiedziala pani dr.moze potwierdzic lub wykluczyc ).Ja nie moge czekac wiecznie ze albo bedzie albo nie ...poniewaz wystarczy ze nie przewidze zachowania Jacka ,nie zdaze zapobiec i naprawde moze zdarzyc sie tragedia .Wiem kazdy powie ze nie mozna zakladac najgorszego...oczywiscie ze nie ...tylko ciekawe czy takie samo byloby wasze zdanie gdyby to zamiast brata Jacka wasze dziecko moglo stracic wzrok ..czy dalej wyrozumialosc bylaby az tak daleka ??? No wlasnie ..to pytanie czysto retoryczne gdyz odpowiedz jest bardzo prosta ..napewno nie ..bo skoro jest chory i niebezpieczny powinien byc trzymany w zamknieciu ..tylko gdzie w domu w klatce ? Z drugiej strony jezeli bedzie zamkniety w domu to jak ma sie prawidlowo rozwijac z dala od rowiesnikow ?? Przepraszam wiem ze zanudzam (( ale ja tylko szukam wyjscia..rozwiazania tej sytuacji . Czuje sie jak terrorysta ktory opanował fabryke win i likierow..nie potrafie sformułowac swoich zadan )) Odpowiedz Link
akacjax Pisz! 03.09.05, 18:14 My nie jesteśmy fachowcami, zadajemy czasem głupie pytania. Po pierwsze myślę, że w tym wszystkim nie możesz zapominać o sobie. Gdy Ty będziesz zbyt zmęczona, to wszystkie problemy będa wydawać się jeszcze większe. Napisz, czy ktoś Ci pomaga na stałe? Czy możesz liczyć na rodzinę, znajomych, sąsiadów. Myślisz o oddaniu syna do domu opieki. Czy znasz takie placówki, czy daja one szansę na dobra opiekę. Rozumiem, że tzw. szkoły życia są dla syna niezbyt dobre, bo jego rozwój znacznie przewyższa tamten poziom. Teraz pomyśłąłam o pani senator Krystynie Bochenek. Ona jest znana z medycznych audycji radiowych, może ją zainteresować tym problemem? Przecież ten problem dotyczy wielu dzieci. Na temat ADHD wiem tyle ile widziałam na filmie, a to juz otwarło mi szeroko oczy. A metody niekonwencjonalne? Wybacz jeżeli głupio pytam, ale to tylko moja niewiedza. Pozdrawiam Cię! Odpowiedz Link
movisz Re: chyba sie poddam :-((( 03.09.05, 22:24 Jestem pelna podziwu, ze to wszystko wytrzymujesz. Robisz wszystko co jest w twojej mocy a nawet wedlug mnie wiecej niz czlowiek jest w stanie wytrzymac. Domyslam sie, ze opadasz juz z sil i jezeli czegos nie zrobisz z Jackiem to w koncu i ty bedziesz potrzebowala opieki. A tego chyba nie chesz ani ty ani twoi synowie. Jak nie dajesz juz rady a ty o tym wiesz najlepiej to niestety oddaj Jacka. Przeciez nie zrywasz z nim kontaktow tylko je ograniczasz dla dobra pozostalych dzieci. Nie jestes wyrodna matka tylko jestes wspaniala i silna matka, ktora juz zrobila co mogla. Musisz pomyslec o sobie by nie przekroczyc granicy swojej wytrzymalosci a bardzo mozliwe, ze jestes tuz, tuz tej granicy. Zeby sie nie powtarzac, uwazam, ze verowa patrzy na to bardzo rozsadnie. Popieram ja. Trzymaj sie. Jestesmy wszyscy myslami przy tobie. Odpowiedz Link
kasiar74 Re: chyba sie poddam :-((( 04.09.05, 01:25 życie postawiło przed toba naprawdę wiele przeszkód i dano ci trudną drogę nie masz wyjścia, muisz wytrzymac ale do tego potrzebujesz też filtra, czas na rozmowe z kims, na wyjscie do kina czy teatru czy do kina o jeżeli pamietam jesteś ze śląska może jakies wpsolne piwko, albo pojdziemy do teatru na komedię? co ty na to? Odpowiedz Link
movisz Re: chyba sie poddam :-((( 04.09.05, 03:54 A jak myslisz, z kim ona zostawi dzieci by pojsc z toba na piwko? Moze raczej zaproponuj jej, ze zostaniesz z dziecmi godzine a ona w tym czasie odpocznie i zrelaksuje sie. Odpowiedz Link
kasiar74 Re: chyba sie poddam :-((( 04.09.05, 09:16 słuchaj może ty zostaniesz z dziecmi chorymi na ADHD, bo ja nie mam pojęcia o tej chorobie Odpowiedz Link
clio11 Re: chyba sie poddam :-((( 14.09.05, 16:57 Biedroneczko, nie wiem, czy Ci w czymkolwiek pomogę, bo byc może znasz tego bloga: pierwszakg.blox.pl/html/1310721,46.html Pozdrawiam Odpowiedz Link
buba77 biedroneczko, posłuchaj, 14.09.05, 22:16 z ogromną uwagą czytam o Twoich zmaganiach. Bardzo trudno jest coś radzic. To może nic odkrywczego, ale spróbuj wybrać rozwiazanie po prostu najlepsze dla Ciebie. Zadbaj o siebie, pomyśl co dla Ciebie jest najważniejsze w tym wszystkim, znajdź jakieś priorytety, choć to na pewno trudne. Nie omijaj samej siebie w tej decyzji. To Ty musisz mieć siłę, aby sprostać tej sytuacji, jaka by ta decyzja nie była. Choć trochę bądź egoistką. Domagaj się pomocy. Bierz ją, albo naucz sie ją sobie brać. Nie bądź sama. Stawiaj sobie malutkie cele i realizuj je, ciągle mając na myśli siebie. Staraj się mieć dystans i trzeźwą ocene. Na tyle na ile możesz. W stopniu WYSTARCZAJĄCYM. Nie staraj się być idelna. Nikt nie jest. Próbuj w jakikolwiek sposób robić coś dla siebie. Nie zatrać sie w tym wszystkim, bo dzieci Ciebie potrzebują, a Ty ich. Tylko do Ciebie należy decyzja, jak wybrać najlepsze rozwiazanie dla Was wszystkich. I jak ja podejmiesz, niczego sobie nie wyrzucaj, bo to na pewno będzie najlepsze co mogłaś zrobic. Zaufaj sobie. Zresztą nic nie jest ostateczne. To nieprawdopodobne ile znosisz na codzień, wielu by się dawno poddało. Wierz mi, że to co nazywasz poddaniem sie, jest ogromną siłą i mądrościa, którą w sobie nosisz. I dobrem. Naprawdę podziwiam i życzę pomyślności z całego serca. Odpowiedz Link
maksss Re: chyba sie poddam :-((( 26.09.05, 15:54 cześć biedroneczko33, jeśli zechciałabyś ze mną pogadać, czekam pod adresem czarna_74@tlen.pl, co dwie głowy, to nie jedna, pewnie coś zaradzimy. Pozdr. Odpowiedz Link