ak70
07.12.05, 08:21
..pierwsze święta bez Niego? Wszędzie kolorowe światełka, choinki, dźwięki
kolędy - a w moim sercu ból, smutek, rozgoryczenie i wielka wielka nadzieja
związana z magią tych Świąt. A może...? Może On coś wreszcie zrozumie? Może
będzie mu tak samo pusto jak mnie choć idę w grono rodzinne na Wigilię? Ale z
drugiej strony czy warto (jeśli przyjdzie i poprosi o drugą szansę)budować
coś na magii chwili?
Jak to przeżyć i nie płakać przez całą Wigilię?