właśnie słucham Procol Harum-to klasyka prawie jak Verdi

. I żeby nie było,
że jestem dinozaur, mam dużo starszego brata-dinozaura, on tego słuchał tak,
że słyszała cała kamienica. I jeszcze Jethro tull, Genesis, poczciwi Beatlesi.
Dzieciństwo poprostu.
Nie mówcie, że nie na temat, "jest co dalej", nie chce szukac jakiegoś forum
nt. muzyki dinozaurów, bo tam nikogo nie znam, a tu dobrze i ciepło z Wami.
Miłej niedzieli i wiosennych spacerków