Dodaj do ulubionych

[prasa] Problem: nie znam swojego ojca

24.06.06, 12:55
Mam prawie 30 lat, męża, dziecko, pracę dającą satysfakcję, ale nie jestem do
końca szczęśliwa... Moi rodzice rozeszli się, gdy byłam malutkim dzieckiem
(każde z nich na nowo ułożyło sobie szczęśliwe życie). Ojca nie znam (a
mieszka ok. 40 km ode mnie!), nigdy nie wykazał chęci poznania mnie, a kiedy
ja chciałam go poznać - odmówił.

Moim sukcesem jest to, że wymusiłam na nim, aby powiedział swojej drugiej
córce, że chcę ją poznać (jest ode mnie niewiele młodsza). Nie mogłam zrobić
tego sama, gdyż nawet nie wiedziałam, czy ta dziewczyna wie o moim istnieniu.
Udało się: kilka dni temu poznałyśmy się - nie da się opisać kilkoma słowami
tego, co przeżyłyśmy, jak to spotkanie wyglądało. Nie możemy nadrobić tych
straconych lat, ale nie zmarnujemy tych, które są przed nami.

I wszystko byłoby super, ale... nadal nie znam ojca. Czuję potrzebę zobaczenia
go, poznania, ale nie chcę go do niczego zmuszać - nie mam prawa tego robić.
"Siostra" zna go doskonale i twierdzi, że najzwyczajniej w świecie się boi.
Nie rozumiem tylko czego? Nigdy niczego od niego nie chciałam i nie będę
chciała. Czas tak szybko ucieka, że boję się, że miną kolejne długie lata i
mogę nie zdążyć go poznać.

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z
naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na
które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.
Rozpoczynamy cykl "Problem", w którym będziemy publikować - oczywiście
anonimowo - listy od osób, które potrzebują rady i wsparcia. Pomagajmy sobie
nawzajem.
/interia/
Obserwuj wątek
    • malinakalina Re: [prasa] Problem: nie znam swojego ojca 03.12.06, 14:10
      Hmmmmm...........powiem tak ,Ja tez chcialam poznac ,zrozumiec i dalam sobie i
      ojcu taka szanse.....no coz to byla jedna wielka pomylka i rozczarowanie ,nie
      zaluje tej proby bo bylo to doswiadczenia bezcenne.....
      U mnie bylo tak ze kochany tatus rozwodzac sie z mama rozwiodl sie tez
      nami ,obrazil sie...i stwierdzil ze nie ma zony to i dzieci nie
      ma.......zrezygnowal no jakkolwiek to nazwac.......Wiec moze u Ciebie tez tak
      jest.
    • sigrid.storrada Re: [prasa] Problem: nie znam swojego ojca 25.05.07, 22:44
      nigdy nie wykazał chęci poznania mnie, a kiedy
      > ja chciałam go poznać - odmówił.

      czy to nie jest dla Ciebie ogromnym zniechęceniem?
      Może to, że ma córkę, do której się nie odzywa jest dla niego czymś co całe
      życie wypychał ze świadomości. Związał się z kobietą, miał dzieci i zwyczajną
      codzienność.
      Czego właściwie oczekujesz po tych kontaktach? Że nadrobisz 30 lat? Zyskasz to,
      czego nie miałaś jako dziecko?
      To może przykre, co napiszę, ale radzę Ci - daruj sobie. To Ci nic nie da, w
      najlepszym wypadku będziesz utrzymywać z ojcem poprawne, chłodne kontakty, wciąż
      męcząc się przeszłością.
    • azw2 Re: [prasa] Problem: nie znam swojego ojca 28.05.07, 12:21
      hm, czytam o sobie? Tylko,że ja jeszcze nie odwazylam sie poznac ani mojego
      ojca ani przyrodniej siostry. Niby jest fajnie i w porzadku, żyję sobie obecnie
      bez klopotów ale kiedy czytam listy do mojej mamy ( od lutego niezyjacej )do
      szpitala od ojca, sprzed 40 lat to dziwnie, ze tak absolutnie, zupelnie mozna
      zapomniec na cale zycie o kims komu pisze sie,że jest sie kochany i
      wyczekiwany. Też nie chcę nic od niego, nie było go przy moich najwazniejszych
      zyciowych wyborach, jest obcym mężczyzną ale głupio tak...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka