Jestesmy banda idiotow...

24.07.06, 13:43
a przynajmniej spora grupa na tym forum...

W drodze do zaspokojenia naszych malych ambicyjek,
pokazania kto tu rzadzi,
zaspokojenia swoich czesto smiesznych potrzeb itd, itp...

niszczymy dzien po dniu, godzina po godzinie
nasze zycie,
naszego partnera zycie,
naszych dzieci zycie...

I, czesto, wcale nie jestesmy lepsi od naszych partnerow
tych co nas zdradzaja, oszukuja...

Jakos tak jestesmy zrobieni ze szukamy szczescia, a gdy ono nadchodzi
to niszczymy je,
zasrywamy

jakimis kompleksami, i zludami
Boze, kimkolwiek jestes, walnij mnie zdrowo po jajach
za to morze glupot ktore w zyciu zrobilem
za to morze lez ktore spowodowalem

projekcja (czy jakos tak)...

Ona odeszla...
z moim synem...

Nie moge sie wyciagnac z tego cholernego dola

    • zbys38 nie 24.07.06, 13:50
      chyba zabrzmialo to bardzo ostro

      odszczekuje.

      Nie jestesmy banda idiotow...

      nie wiem co robic...
      nie ma sil
      trzymajcie sie jakos
      zb
      • to.ja.kas Re: nie 24.07.06, 13:52
        Zbys easy.
        Miotasz sie jak poparzony. A jakbys tak troche sie uspokoil i sensownie
        pomyslal a napewno popisał?
        Co????
        Taka moja mala propozycja big_grin

        Pozdrawiam
        • scriptus Re: nie 24.07.06, 14:03
          Weź jedno, ale nie więcej niż dwa piwka na uspokojenie, usiądź, odetchnij. Nie
          odkrywasz Ameryki, niektórzy z nas to już wiedzą od dawna. Jeśli chcesz, siądź,
          popisz, wysyp na forum, co masz na wątrobie. A jak spokojnie pomyślisz, to może
          znajdzie się nawet jakieś dobre rozwiązanie.
          • z_mazur Re: nie 24.07.06, 14:12
            Wiesz scriptusie, rozwiązanie jakieś może się i znajdzie, ale czy dobre????
            Śmiem wątpić. Momentami wydaje mi się, że ludzie na tym forum podejmują wobory
            najcześciej pomiędzy rozwiazaniami kiepskimi i fatalnymi. Zresztą innego wyboru
            nie mają.
            • kruszynka301 Re: nie 24.07.06, 14:16
              a jakiż tu wybór????
              Rozwód to nie wybór, to konieczność.....
              Wybór to może być ewentualnie nowego partnera, ale tutaj to też raczej
              intuicja......
            • phokara Re: nie 24.07.06, 14:19
              >wobory
              > najczes´ciej pomie˛dzy rozwiazaniami kiepskimi i fatalnymi.

              Z dwojga zlego to juz lepiej wybrac kiepsko niz fatalnie...

              ale w ogole sie z tym nie zgadzam.
              • scriptus Re: nie 24.07.06, 14:28
                Co innego wybieramy przed, a co innego po rozwodzie. Po prostu inny jest zakres
                i konsekwencje decyzji
              • z_mazur Re: nie 24.07.06, 14:34
                No to jak inaczej okreslić konieczność wyboru pomiędzy rozwodem (fatalne,
                traumatyczne przeżycie druie co do kolejności stresogenności) a trwaniem w
                unieszczęśliwiającym nas związku (generujące stresy może mniejsze ale ciągłe).
                Jakie są czasem przesłanki takich dcyzji. Duma - zostałem zdradzony(a) nie
                wybaczę tego, mimo woli naprawy związku z drugiej strony. Zauroczenie -
                zakochałem się i ten drugi jest tym właściwym, mimo że kiedyś byliśmy zakochani
                w tym pierwszym. I wiele innych dosyć banalnych powodów. Jka już wspomniałem
                wcześniej nie odnoszę się do sytuacji skrajnie patologicznych
                Kiedyś one padały pod argumentem wartości jaką byłą rodzina dla tej wartości
                warto było poświęcić dumę, idiotyczne zauroczenie itp. Teraz ponieważ wartość
                rodziny jako takiej się zdezawuowała podejmujemy decyzje jakie podejmujemy.
              • jarkoni Re: nie 24.07.06, 16:12
                Lady P. ma rację i to nie jest kadzenie Tobie Lady P.....Masz rację, to już
                wybór między złem i gorszym złem....Nie wiem jak inni, ale stres i mętlik w
                głowie powoduje, że może czasem wybieramy to GORSZE zło...
    • bet66 Re: Jestesmy banda idiotow... 24.07.06, 14:24
      a kto tu jest tą bandą idiotów?
      • agash4 Re: Jestesmy banda idiotow... 24.07.06, 20:28
        dobrze bet, ze wkroczylas, bo nam sie pan jeden rozkleja i moze nam jeszcze
        naublizac chce...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja