zbys38
24.07.06, 13:43
a przynajmniej spora grupa na tym forum...
W drodze do zaspokojenia naszych malych ambicyjek,
pokazania kto tu rzadzi,
zaspokojenia swoich czesto smiesznych potrzeb itd, itp...
niszczymy dzien po dniu, godzina po godzinie
nasze zycie,
naszego partnera zycie,
naszych dzieci zycie...
I, czesto, wcale nie jestesmy lepsi od naszych partnerow
tych co nas zdradzaja, oszukuja...
Jakos tak jestesmy zrobieni ze szukamy szczescia, a gdy ono nadchodzi
to niszczymy je,
zasrywamy
jakimis kompleksami, i zludami
Boze, kimkolwiek jestes, walnij mnie zdrowo po jajach
za to morze glupot ktore w zyciu zrobilem
za to morze lez ktore spowodowalem
projekcja (czy jakos tak)...
Ona odeszla...
z moim synem...
Nie moge sie wyciagnac z tego cholernego dola