Sluchajcie koteczki mam bardzo duzy problem

ja ciagle mam problemy .
jestem chyba jakas niedorobiona ; ( <zalamka> pomozcie ;[
otoz chodzi o okres . napewno pamietacie o tym incydencie z kuzynem ale
naszczescie nie jestem w ciazy

glupi ma zawsze szczescie
mam okres juz trzeci dzien i dzis okolo 14 wsadzilam sobie tampona [ bez
skojarzen

] i niestety do tej pory go mam wlozonego

trzymalam go
kilka godzin a teraz nie da sie go wyjac, masakra. prosze pomozcie co moge
zrobic. z tego co widac to sznureczek mi sie urwal.

da sie jakos go wyjac
bez uzycia sznureczka??? bo pojscie do ginekologa odpada

poniewaz nie
mam taty, a mama wyjechala na kilka dni a sama nie pojde do ginekologa

co
moge zrobic zeby go wyjac w koncu

tylko prosze nie nabijajcie sie



jest mi z tym bardzo ciezko, pierwszy raz spotkalam sie z czyms takim






