fasolmama
09.08.06, 18:45
Stereotyp: że nie ma ex-ów z klasą.
Rozwodzimy się z winy i inicjatywy męża, ale rozwód będzie bez orzekania o
winie. Taki rozwód "na poziomie". Zostawia mnie z 7 mczną córką. Choć to
boli, rozumiem, że uczucie wygasło, że nie ma już woli walki. Nic na siłę.
Jedyny nasz dorobek to mieszkanie o sporej wartości, choć również obciązone
pokaźną hipoteką. Mąż, póki co deklaruje chęć zrzeczenia się swojej części
mieszkania, pozostawiając je w pełni do mojej dyspozycji.
I tu pytanie: w jaki sposób załatwić prawnie kwestię własności? Czy spisać
rozdzielność majątkową u notariusza z przyznaniem mieszkania mnie? Czy ktoś
orientuje się w kosztach notarialnych? Czy też można dokonać tego podczas
rozprawy rozwodowej (jeżeli mąż nadal będzie wyrażał taką wolę)?
Poradźcie proszę