Dodaj do ulubionych

obalam stereotyp, zadaję pytanie

09.08.06, 18:45
Stereotyp: że nie ma ex-ów z klasą.

Rozwodzimy się z winy i inicjatywy męża, ale rozwód będzie bez orzekania o
winie. Taki rozwód "na poziomie". Zostawia mnie z 7 mczną córką. Choć to
boli, rozumiem, że uczucie wygasło, że nie ma już woli walki. Nic na siłę.

Jedyny nasz dorobek to mieszkanie o sporej wartości, choć również obciązone
pokaźną hipoteką. Mąż, póki co deklaruje chęć zrzeczenia się swojej części
mieszkania, pozostawiając je w pełni do mojej dyspozycji.

I tu pytanie: w jaki sposób załatwić prawnie kwestię własności? Czy spisać
rozdzielność majątkową u notariusza z przyznaniem mieszkania mnie? Czy ktoś
orientuje się w kosztach notarialnych? Czy też można dokonać tego podczas
rozprawy rozwodowej (jeżeli mąż nadal będzie wyrażał taką wolę)?

Poradźcie proszę
Obserwuj wątek
    • agash4 Re: obalam stereotyp, zadaję pytanie 09.08.06, 20:12
      w pozwie rozwodowym nalezy opisac co wchodzi w sklad majatku, wspolnego,
      odrebnego oraz zaproponowac jak chcecie sie nim podzielic (uwzglednic takze
      kwestie hipoteki i kto bedzie to splacal). W wyroku dotyczacym rozwodu, sad
      napisze w jednym z punktow to, co zostalo zdecydowane w kwestii majatku /jesli
      sie zgadzacie co do stanowiska to tylko bedziecie zapytani na sali o
      potwierdzenie ustalen i juz/.
      • majkel01 Re: obalam stereotyp, zadaję pytanie 09.08.06, 20:44
        ja ze swej strony dodam ze punkty wyroku powinny byc 2 a nawet 3 smile) W jednym
        punkcie sad iustali co wchodzi w sklad, w drugim podzieli a trzecim orzeknie o
        wpisie smile) No ale to drobny szczegol smile)

        Lepiej podzielic sie majatkiem przy sprawie rozwodowej ale musi byc zgodny
        wniosek stron. Wowczas wtez wychodzi taniej niz w inny sposob. Dodam tez ze nie
        wystarczy zalaczyc taki wniosek do pozwu. Trzeba rowniez zlozyc dokumenty
        potwierdzajace wlasnosc (sad nie moze dac komus czyjejs wlasnosci) oraz
        potwierdzajace wartosc majatku (bo od wartosci jest wpis). Dopiero wtedy Sad
        rozpozna taki wniosek.
        Bez watpienia rozstrzygnac nalezy sprawe hipoteki bowiem hipoteka jest prawem
        rzeczowym i zabezpiecza wierzytelnosc majatkiem. I to bez wzgledu na to kto jest
        wlascicielem w danej chwili. Wydaje sie ze wlasciwym zabezpieczeniem bylo by aby
        zazadac od meza doplaty (w okreslonych ratach) bowiem jesli maz przestal by
        splacac kredyt to bank ma prawo zajac nieruchomosc mimo ze wlascicielem jestes
        ty. Natomiast nie spotkalem sie jeszcze z przypadkiem zeby zona dostala
        mieszkanie a maz zostal zobowiazany do splaty hipoteki, co nie znaczy ze np.
        niektore sady tego nie praktykuja.
        • chalsia Re: obalam stereotyp, zadaję pytanie 09.08.06, 23:03
          w moim przypadku, na pierwszej rozprawie (pojednawczej) została złożona ugoda
          majatkowa. Nie pamiętam, czy trzeba było dołaczyć wypis z ksiąg wieczystych,
          natomiast w ugodzie zostalo szczególowo podane co to jest, rozmiar, nr działki,
          nr księgi wieczystej oraz wartośc. Dokumentów na potwierdzenie wartości sąd nie
          wymagał. Nie było jednak kwestii hipoteki.
          Chalsia
          • wojtekp67 Re: obalam stereotyp, zadaję pytanie 10.08.06, 09:17
            A czy jesli jest zgoda co do podziału to lepiej (taniej) zrobić to u notariusza
            czy w sądzie?
            • julka1800 Re: obalam stereotyp, zadaję pytanie 10.08.06, 09:26
              w sadzie jest taniej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka