cosmopszczolka
25.11.06, 14:01
Poradźcie jak mam uratować nasze 8 małżeństwo?. On sobie znalazł kogoś. Chce
zacząc od nowa i chce rozwodu. A ja nie chce rozwod, spedzilismy duzo dobrego
ze sobą. Metoda płaczu tłumaczenia, byćia miłą nic nie pomaga. Czuje sie
całkowicie bezsilna. Trudno mi sie zdobyc na stanowczośc i obojetnosc, być
zimną wobec niego. Ale moze to byłoby skuteczniejsze?. jakie są wasze
doświadczenia, i czy wogóle jest mozliwe wyrwanie go ze "szponów kochanki"