assia34
05.12.06, 12:55
Jeszcze nie ma rocznicy naszego slubu a ja juz mysle o rozwodzie!! wziełam
slub ze wzgledu na dziecko( głupota mojego zycia)..tylko jest jeden
problem..Moj maz groził mi nie raz , ze niech tylko sprobuje sie wyprowadzic
to juz długo nie pozyje!!Moze to sie wydac komus smieszne, ale on jest
naprawde nieobliczalny..JA GO NIE KOCHAM I NIE KOCHAŁAM PRZED SLUBEM ON ZABIŁ
WE MNIE TO UCZUCIE, CAŁY CZAS KŁAMAŁ(PRZED SLUBEM BYLISMY ZE SOBA 5 LAT)
oszukiwal w takich błachych i powaznych sprawach..Nie kocham go ..jestem
atrakcyjna i mam dopiero 22 latai nie mam odwagi sie wyprowadzic!! On wie, ze
go nie kocham, ale jak On twierdzi najwazniejsze, ze on mnie kocha(jakas
chora miłoscia) co robic??Mysle oczywiscie o naszym synku, ale co całe zycie
mam spedzic z kims kto jest mi obojetny?? co robic?