Dodaj do ulubionych

Majkel, pytnie o kuratora

29.12.06, 16:24
Jak już pisałem, złożyłem pozew rozwodowy.
W dniu dzisiejszym dotarło do mnie pismo datowane na 22 grudnia z datą nadania 27, z wezwaniem do zapłaty zaliczki na kuratora w kwocie 70 złotych.
Na cholerę ten kurator? W pozwie był zgłoszony dorosły świadek, czy mimo to kurator jest teraz niezbędny?
Skoro to tylko zaliczka to ile mogą wynieść całkowite koszty z tego tytułu i czy obciążane są nimi obie strony?
Obserwuj wątek
    • majkel01 Re: Majkel, pytnie o kuratora 29.12.06, 17:15
      niestety widac niektore Sady lubia przedluzac postepowania i wpedzac ludzi w
      dodatkowe koszta uncertain
      Powolywanie kuratora to wedlug mnie bardzo zla praktyka, tym bardziej jesli sama
      sprawa nie jest problematyczna i nic to nowego nie wniesie.
      Zaliczke niestety musisz wplacic, jesli tego nie zrobisz to Sad sciagnie to od
      ciebie po sprawie (jesli bylo wezwanie pod rygorem sciagniecia). Trudno
      powiedziec ile wyniesie koszt wywiadu kuratora ale podejrzewam ze zamknie sie w
      tej wlasnie kwocie.
      • wena10 Re: Majkel, pytnie o kuratora 29.12.06, 17:45
        Mazurku, taki kurator to zazwyczaj przemiła pani lub pan, który przychodzi z
        kwestionariuszem do wypełnienia (standardowe pytania: o zatrudnienie, dochody,
        przyczyny rozpadu związku oraz o stosunki z małoletnimi dziećmi)do domu oraz
        posuwa do szkoły lub przedszkola latorśli, gdzie z kolei wychowawcy są
        przepytywani (dosłownie kilka pytań) o relacje stron z dziećmi.
        No, przynajmniej tak to się odbywa w moim mieście. Fakt, że to raczej wyrzucone
        pieniądzę. Twoje.
        Pozdrawiam smile
        • z_mazur Re: Majkel, pytnie o kuratora 29.12.06, 17:56
          Ja rozumiem, że badanie przez kuratora nie jest traumatycznym przeżyciem.
          Chodzi mi tylko o to, że na cholerę mi ono.
          Zgłosiłem świadka, moją teściową, chyba można założyć, że będzie obiektywna skoro to ja wniosłem o jej zeznania. Boję się, że niepotrzebnie przedłuży to sprawę.
          sad
          • ladyhawke12 Re: Majkel, pytnie o kuratora 29.12.06, 18:08
            Może małżonka wniosła o wyznaczenie kuratora, a ty nic o tym nie wiesz, choć
            wątpie.
    • kasiar74 Re: Majkel, pytnie o kuratora 29.12.06, 18:15
      trochę mnie zmartwiłes że akurat sąd Gliwicki robi takei cyrki, poza tym
      jednak głupia sprawa pałętający sie po szkole kurator, jakbym była jakims
      marginesem a nie zwyczajnie rozwodzącą się osoba
    • 1madzia Re: Majkel, pytnie o kuratora 29.12.06, 18:56
      Kurator występuje w interesie niepełnoletniego dziecka. Też to przerabiałam.
      Jak już to ktoś napisał, pojawiła się w domu miła pani, która z córką zamieniła
      kilka zdań nt. jej nauki w szkole, zainteresowań itp. Póżniej, pod nieobecność
      córki (zadbaliśmy aby udała się w tym czasie do chorej babci z koszyczkiem)
      wypytywała nas o przyczynę rozwodu, o to jak sobie wyobrażamy kontakty
      (właściwie kontakty exa) z dzieckiem. To jest ważne, więc wcześniej ustal - ze
      swoją jeszcze żoną - warunki na jakich bedziesz mógł widywać się z córką.
      Obejrzała - pani kurator - pokój córki (czy ma warunki do nauki, itp) i bardzo
      szczegółowo wszystko opisała na potrzeby sądu.
      Zadbaj, aby w czasie rozmowy "dobrze wypaść" (brzmi to głupio, ale jak
      przeczytasz relację kuratora, to zrozumiesz co mam na myśli), gdyż pomimo
      profesjonalizmu, kurator coś przemyca, co może pokazać Cię w dobrym - bądź
      mniej ciekawym - świetle.
    • anja_pl kurator 29.12.06, 23:12
      był u mnie, bardzo miły pan, opisywałam na forum rok temu jego wizytę,
      do szkoły nie szedł, z dziecmi kilka słow, obejrzał pokoje,
      porozmawiał ze mna,
      potem jak czytałam jego opinie w aktach napisał o nas bardzo pozytywnie,
      za wizyte płacił mąż, bo w pozwie wystapił o opiekę nad dziećmi...
      tak tłumaczył Wysoki Sąd
    • der1974 Re: Majkel, pytnie o kuratora 29.12.06, 23:38
      Ty nie marudź tylko zapłać za tego kuratora. To standardowa procedura jest.
      Przyjdzie do żony wypyta co i jak, coś napisze i już. Niepotrzebnie się
      martwisz.
      • z_mazur Re: Majkel, pytnie o kuratora 29.12.06, 23:52
        der1974 napisał:

        > Ty nie marudź tylko zapłać za tego kuratora. To standardowa procedura jest.
        > Przyjdzie do żony wypyta co i jak, coś napisze i już. Niepotrzebnie się
        > martwisz.

        Spoko zapłacę, zaraz we wtorek. Nie chodzi o te pieniądze, tylko o to czy to nie przewlecze sprawy.
        Jeszcze śmiesznie, bo wpłaty mam dokonać w Sądzie Rejonowym w moim mieście i dowód wpłaty dostarczyć do Sądu Okręgowego do Gliwic. Będę musiał wziąść dzień urlopu, żeby to załatwić. smile
        • weekenda Re: Majkel, pytnie o kuratora 29.12.06, 23:56
          a po co? wyślij poleconym smile
          • z_mazur Re: Majkel, pytnie o kuratora 30.12.06, 00:00
            weekenda napisała:

            > a po co? wyślij poleconym smile

            Wiem, myślałem już o tym, pozew też wysłałem pocztą.
            Jest jednak jeden problem, na wezwaniu do zapłaty jest napisane "w kasie Sądu Rejonowego". Wiem, że mógłbym przelewem i przesłać potwierdzenie przelewu, ale jakoś tak boję się, że coś się zawieruszy, źle wpłynie i będzie problem.
            Poza tym moja żona dostała do pozwu zapytanie czy potwierdza, że zgadza się na rozwód bez orzekania winy. Rozmawiałem z nią i napisze takie potwierdzenie to będę mógł je przy okazji podrzucić. I tak muszę ubiegłoroczny urlop wykorzystać to będzie przynajmniej jakiś pożytek z tego.
            • weekenda Re: Majkel, pytnie o kuratora 30.12.06, 00:04
              a! chyba, że tak. se pojeździsz.

              Widzę, że nie tylko ja nie mogę spać...
              • agash4 Re: Majkel, pytnie o kuratora 30.12.06, 04:44
                spokojnie wplac i sie nie martw. Wizyta pani kurator u mnie w domu, tez nie
                byla niczym strasznym, lecz spokojna rozmowa. Rozprawa potem z uwzglednieniem
                raportu kuratora - tez w zasadzie OK. Jednak kiedy przeczytalam w sekretariacie
                pelne notatki pani kurator, to mi sie gardlo scisnelo. Moj wowczas juz byly maz
                domagal sie ustalenia godzin wizyt u dziecka poprzez sad. Stad ten psycholog
                sadowy i cala sprawa. Naklamali tam strasznie, tzn rodzina mojego eksa, ze
                wszyscy pracuja (a nikt oprocz mojego eksa nie mial pracy), ze eks mieszka z
                nimi (a mieszkal ze swoja nowa panienka), ze jeden pokoik jest dla naszego
                dziecka i zabaweczki itd. Doniesli tam, moja eks tesciowa i moj eks maz, ze
                dziecko sie moczy w nocy, ze ja nie dbam o nie ze zabraniam sie z nimi widywac
                dziecku itd - wiecej nie pamietam, bo mnie rozpacz zalala... Jak mozna byc tak
                podlym. Tylko tyle.
        • majkel01 Re: Majkel, pytnie o kuratora 30.12.06, 08:58
          > Jeszcze śmiesznie, bo wpłaty mam dokonać w Sądzie Rejonowym w moim mieście i do
          > wód wpłaty dostarczyć do Sądu Okręgowego do Gliwic. Będę musiał wziąść dzień ur
          > lopu, żeby to załatwić. smile

          hmm....czy jestes tego pewien ? Sad Rejonowy i Sad Okregowy maja osobne konta.
          Ty musisz w dodatku wpacic to na konto zaliczek (bo kazdy Sad ma jeszcze konto
          dochodow). Pozniej moga byc problemy w przekazywaniu tej kwoty jesli sie okaze
          ze wplynelo na inne konto niz powinno. NIewykluczone ze masz jakis blad w druku
          ktory dostales bowiem nie spotkalem sie z przypadkiem zeby wplacac do kasy Sadu
          Rejonowego w przypadku gdy sprawa jest w Sadzie Okregowym.
          Zobacz tutaj:
          www.so.gliwice.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=42&Itemid=57

          Wplacic mozesz przelewem na wskazane konto zaliczek natomiast dla wiekszego
          spokoju ksero (oryginal sobie zostaw) kwitka potwierdzajacego wplate przeslac
          mozesz do wlasciwego wydzialu Sadu. Radzilbym przed dokonaniem wplaty
          przedzwonic do wydzialu w ktorym toczy sie twoja sprawa czy aby nie zaszla jakas
          pomylka.

    • der1974 Re: Majkel, pytnie o kuratora 30.12.06, 08:30
      Nie przewlecze sprawy w żaden sposób. Musi być kurator jak masz małoletnie
      dzieci. Procedura jest taka: Ty płacisz za kuratora, a żona dostaje pozew i
      pisze odpowiedź na pozew. W zasadzie powinieneś mieć razem z wezwaniem do
      zapłaty zaliczki wezwanie na termin rozprawy.

      Hmmm tylko ta zapłata do Sądu Rejonowego mnie dziwi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka