Dodaj do ulubionych

juz jest termin rozprawy

20.01.07, 20:30
dzis odebrałem wezwanie do sądu. rozprawa w lutym. troche czekalem bo pozew
złożyłem w połowie września. Kazali przyprowadzic swiadka na okoliczność
sytuacji "małoletniego dziecka stron". I teraz sąd bedzie decydował o
przyszłosci mojego dziecka. sad
I dziś resztę rzeczy mojej żony przewieźlismy do jej nowego mieszkania.
dziwne to wszystko. jeszcze zostały zdjecia do podzielenia, filmy z wakacji.
Jak pakowaliśmy jej rzeczy to wracały mi wspomnienia. Ja pamiętam dobre
rzeczy, ona tylko złe.Pakowała resztki biżuterii, pamietam jak 2,5 roku temu
wybierała nad morzem kolczyki z bursztynem, podobały jej sie dwa, długo sie
zastanawiała, wybrała a ja zaraz potem w tajemnicy pobiegłem i kupilem tą
drugą parę. Potem po miesiacu, juz w Warszawie jej dalem, cieszyla sie, ze
taka niespodzianka. A wtedy miala już romans z facetem. Niby człowiek ze
wszystkim pogodzony, ale jakis taki żal pozostał. I nadal cholera boli.
Pomagam jej, a ona ona cały czas kłamala, ja walczyłem ze sobą, żeby
wybaczyć, walczyłem o rodzinę a ona z nim potrafiła sie spotykac, mimo ze
mieszkala ze mną i utzrymywałem ją. naprawdę ze mnie niezły idiota.
Ale dzis było i wesoło. Z kumplem przewozilismy te rzeczy do jej nowego
mieszkania i okazalo sie że kanapa (cholernie wielka , rozkladana ) nie
wchodzi do windy i targalismy ją na 7 pietro po schodach, potem nie moglismy
wsadzic jej do mieszkania. Zlani potem, po ustawieniu jej zorientowalismy sie
że taszczylismy ja razem z materacem, który wazył 1/3 kanapy. Porechotalismy
sie z kumplem. smile
Dziwny jest swiat, dziwne życie, dziwne losy....
Obserwuj wątek
    • pomimo1 Re: juz jest termin rozprawy 20.01.07, 20:34
      kanapa... fajnie, ze jej pomagasz. ona teraz musi jakos sobie wytlumaczyc,
      dlaczego w jej zyciu byl ten romans. i stad ta wybiorcza pamiec, ze tylko zle
      chwile pamieta. Pewnie to Wasza kanapa.... zycie jest glupie. Dbaj o dziecko.
      Bedzie dobrze!
    • alexolo Re: juz jest termin rozprawy 21.01.07, 09:30
      podziwiam cie!!!

      ja aby przeżyć musiałam zerwać kontakty...mimo ż e poczatkowo
      wybaczałam...nie jestem w stanie zrozumieć tego że
      zdradził..poniżył...zgnoił..nie kryje swego nowego związku..obnosi sie z
      nim jak paw.... a w sadzie twierdzi że to tylko daleka znajoma!!!
      nie potrafie patrzeć mu w oczy...wstyd mi za niego..nie mam
      szacunku...ale nie dokuczam nie zaczepiam ...nie nekam ...obojetności
      ucze sie od niego!!!

      nie stac mnie na żaden gest wobec niego...choć czasem mam ochote
      zadzwonić i wykrzyczeć " kocham cie ty h..." ale naraziła bym sie
      jedynie na śmieszność!!!

      jaka ja mu sie musiałam wydawać smieszna i głupia jak wracał po
      upojnej nocy od niej a ja siedziałam w oknie i czekałam ...przytulałam
      sie w drzwiach ...ciesząc sie że wrócił..

      może twoje relacje były nieco inne ...może ty poatrzysz na sprawe
      inaczej.,... ja żeby przeżyć musiałam nauczyć sie zapomnieć ...nauczyć
      sie obojetności..odciąc sie...

      czy ona nadal jest z tym kimś ...może macie jakaś szanse!!!!?
      • dzidzia803 Re: juz jest termin rozprawy 21.01.07, 13:39
        Witam alexolo

        u mnie też jest podobnie jak było u Ciebie......
        Jestem w trakcie rozwodu, kilka rozpraw juz za mną i kilka pewnie przede mną.
        Też żeby stopniowo stać się obojętną musiałam odciąć się od niego. Chodz to
        trudne bo jest dziecko.... Poniżał,upokarzał,zdradzał,...., a ja głupia czekałam
        i rzucałam mu się na ramiona stęskniona...... Też nie kryje się ze swoim
        związkiem,wręcz obnosi się. Bywa u naszych wspólnych znajomych a ja już nie.....
        Też bym chciała zadzwonić i powiedzieć,że pomimo tego co zrobił wciąż go kocham
        ale tylko bym się poniżyła. A on z kochanką mieliby ubaw.

        Na rozprawie początkowo do wszystkiego się przyznał ale już na następnej się
        wyparł..... I teraz mnie obwinia o to,że świadomie rzuciłam go w ramiona tej
        kobiety.... A jak się potem przyznał internetowy romans trwał 2 lata. Ja ciągle
        zadaję sobie pytanie jak tak można było...!!!! Żyjesz, masz plany, dziecko,
        planujesz drugie a tu bammmm tak ni stąd ni zowąd JUŻ NIE KOCHA, BO MYŚLAŁ ŻE
        KOCHA, BO TO NIE JEST TO .....

        I na tym skończyło się te jego tłumaczenie.....

        On też jest wobec mnie obojętny i to bardzo. Ma teraz tą swoją wymarzoną....

        A ja żyć muszę dalej....
        • alexolo REEEEdzidzia803 21.01.07, 14:06
          NASZE HISTORIE PODOBNE
          ja nawet po zdradzie ..po ich wspolnym zamieszkaniu...deklarowałam
          zawieszenie rozwodu... bałagałam o jego powrót...
          ta nowa kobieta to nasza wspólna znajoma od 9 lat( dziewczyna jego
          najlepszego przyjaciela) w moim przypadku ...była podwójna zdrada....
          tez chodzili do naszych wspólnych znajomych ..już przestali..
          w sadzie sie nie przyznaja ..na potrzeby sadu sa tylko znajomymi...
          tez mam dziecko...rozwód jeszcze trwa. ...uważam że mam prawo do
          wyroku z uznaniem jego winy..i o to walcze...mimo że sedzinie sie to
          nie podoba...

          a co do tłumaczenia exa..to jak czułam ,że coś sie dzieje..to pytałam
          próbowałam rozmawiac ..wykrecał kota ogonem..twierdził że jestem
          upierdliwa..bałam sie go denerwować......jak w końcu miałam pewnośc co
          i z kim..i prawda wyszła na jaw...maż stwierdził " że juz za
          późno..tyle sie wydażyło miedzy nim a nią ...że on nie widzi
          powrotu"..pomieszkiwał jeszcze z nami ale sercem i duszą był z
          nią ...co sprawiałao ze ja i mały czulismy wielką samotnosc...strach
          i niepewność to było najgorsze!!!!
          chyba go jeszcze kocham...ale wiem że nie potrafiła bym teraz z nim
          być ...za dużo sie wydazyło////

          jak jest u ciebie napisz prywatnie
    • ona_niepokorna Re: juz jest termin rozprawy 21.01.07, 18:19
      wojtekp67 napisał:

      > dzis odebrałem wezwanie do sądu. rozprawa w lutym. troche czekalem bo pozew
      > złożyłem w połowie września. Kazali przyprowadzic swiadka na okoliczność
      > sytuacji "małoletniego dziecka stron". I teraz sąd bedzie decydował o
      > przyszłosci mojego dziecka. sad
      > I dziś resztę rzeczy mojej żony przewieźlismy do jej nowego mieszkania.
      > dziwne to wszystko. jeszcze zostały zdjecia do podzielenia, filmy z wakacji.
      > Jak pakowaliśmy jej rzeczy to wracały mi wspomnienia. Ja pamiętam dobre
      > rzeczy, ona tylko złe.Pakowała resztki biżuterii, pamietam jak 2,5 roku temu
      > wybierała nad morzem kolczyki z bursztynem, podobały jej sie dwa, długo sie
      > zastanawiała, wybrała a ja zaraz potem w tajemnicy pobiegłem i kupilem tą
      > drugą parę. Potem po miesiacu, juz w Warszawie jej dalem, cieszyla sie, ze
      > taka niespodzianka. A wtedy miala już romans z facetem. Niby człowiek ze
      > wszystkim pogodzony, ale jakis taki żal pozostał. I nadal cholera boli.
      > Pomagam jej, a ona ona cały czas kłamala, ja walczyłem ze sobą, żeby
      > wybaczyć, walczyłem o rodzinę a ona z nim potrafiła sie spotykac, mimo ze
      > mieszkala ze mną i utzrymywałem ją. naprawdę ze mnie niezły idiota.
      > Ale dzis było i wesoło. Z kumplem przewozilismy te rzeczy do jej nowego
      > mieszkania i okazalo sie że kanapa (cholernie wielka , rozkladana ) nie
      > wchodzi do windy i targalismy ją na 7 pietro po schodach, potem nie moglismy
      > wsadzic jej do mieszkania. Zlani potem, po ustawieniu jej zorientowalismy sie
      > że taszczylismy ja razem z materacem, który wazył 1/3 kanapy. Porechotalismy
      > sie z kumplem. smile
      > Dziwny jest swiat, dziwne życie, dziwne losy....

      Witaj, zgłaszałeś świadka w pozwie? i czy to pierwsza sprawa? pytam bo marzy mi
      sie rozwód po jednej sprawie i zastaniawiam sie czy jeśli nie złosiłam świadka
      moge to zrobić później?
      • dzidzia803 Re: DO ALEXOLO 21.01.07, 18:44
        Poczta!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka