czytam to forum już nałogowo i tak sobie myślę, że tyle tu żalu opuszczonych
kobiet, mężczyzn, którym odebrało wiarę w dobre związki, tyle tu pytań"co
zrobilam nie tak?" i tyle oglądania się w lusterkach, które ustawili przed
nami nasi ex. Troche mi to przypomina takie lusterko Królowej Śniegu, które
wcale prawdy nie mówi. Zastanawiamy się nad tym,co zlego w nas było, czym
druga tego exa urzekła, czego nie mialy inne itd itp.
Mysle jednak, ze tak naprawdę każdy/a z nas jednym tchem wymieniłaby parę
zalet niezaprzeczalnych, które wartościują nas w rankingach na szczycie
"Dobrych Partii" w znaczeniu niepolitycznym

to to raz, wymieniajmy te
zalety! Mogę nieskromnie zacząć:
-jestem bardzo ambitna
-super gotuję
-jestem bardzo wesoła i towarzyska
- jestem EXżona modna

-i ładna

( a co mi tam, w końcu niektórzy tak twierdzą