Dodaj do ulubionych

Wyznaczony termin

03.02.07, 19:09
Dostałam pismo z sądu, rozprawa w końcu miesiąca.
Oby udało się zamknąć ten rozdział na jednym spotkaniu...
Obserwuj wątek
    • ona_niepokorna Re: Wyznaczony termin 03.02.07, 19:23
      babaruba napisała:

      > Dostałam pismo z sądu, rozprawa w końcu miesiąca.
      > Oby udało się zamknąć ten rozdział na jednym spotkaniu...

      ;D nie mów że 28 .02 masz sprawę??? bo ja takwink i tez mam nadzieję że to się
      skończy na jednej.....będzie świadek więc powinnowink
    • babaruba Re: Wyznaczony termin 08.02.07, 09:52
      Wiecie co? Właściwie niewiele się zmieniło w życiu codziennym. Przyszły eks
      poszedł do pracy, a poza tym właściwie nic. Tyle że nie ma awantur, kłótni, nie
      przejmuję się że nie ma go w domu. Chce wyjść, wychodzi, wraca kiedy chce , nie
      sprawia mi to różnicy. Faktem, że odkąd pracuje wraca od kumpli ok 22,
      wcześniej wracał 1-2 w nocy.
      Myślałam że traktowanie na dystans będzie bardziej bolesne, jednak "obcym" stał
      się dużo wcześniej.
      • rozwodnik2 Re: Wyznaczony termin 05.03.07, 00:09
        Witam Babarubo. Jak sądzę jestes juz po rozwodzie, a może to jeszcze nie koniec. Jestem bardzo ciekaw jak czujesz się teraz. Wolna jak ptak, szczęśliwa, ze wszystko sie skończyło? Sądzę że tak, tylko skąd ta cisza. Czyżbyś nie chciała podzielić sią z nami swoja radością. No tak nie masz na to czasu. Trzeba się zabrać za sprawy unieważnienia małzeństwa kościelnego. Bo przecież jak się jakiś trafi to lepiej mieć wolną rękę. Ech Babarubo jak się Ciebie czyta to nie wiadomo czy się smiać czy płakać.
        Wiesz co jestem bardzo ciekaw co twój eks (a moze dopiero przyszły eks) napisałby na tym forum na Twój temat. To by była chyba bardzo ciekawa lektura, a moze i nauka dla podobnych Tobie.
    • ja1998 Re: Wyznaczony termin 09.02.07, 15:07
      czesc
      czy mozesz napisac jak dlugo czekalas na 1 sprawe i w jakim miescie?

      dzieki
      • babaruba Re: Wyznaczony termin 09.02.07, 15:28
        Wrocław, 1 miesiąc
        • potanga Re: do rozwodnika 05.03.07, 00:31
          Po łapkach dał ci ktoś?
          • babaruba Re: do rozwodnika 05.03.07, 07:49
            Pisałam w innym wątku, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=58216376

            Odezwę się za kilka dni, właśnie się wyprowadzam, założę internet w pracy.
            Przy okazji rozwodu dowiedziałam się paru rzeczy od eks. Obym go nie zaczęła
            nienawidzić...Jaka ja byłam głupia...
            • rozwodnik2 Re: do rozwodnika 06.03.07, 00:31
              No i właśnie...
              Cały czas słyszymy tylko jak to juz ktos napisał na tym forum "obsobaczanie " eks. A im bardziej obsobaczamy tym bardziej to świadczy o nas. Ale Ty chyba tego nie rozumiesz, a moze nie chcesz rozumieć, a moze jesteś taką egoistką, ze swiat widzisz tylko przez swoje Ja. Chyba nawet nie pomyślałaś, ze on moze myśleć dokładnie to samo.
          • rozwodnik2 Re: do rozwodnika 06.03.07, 00:45
            Widzisz miałem kiedyś żonę(jaka opisałem to kiedyś w innym poscie) i okazało się ze Babaruba i moja eks są bardzo do siebie podobne. Obydwie widzą tylko swój koniec nosa, tylko ich racje są wazne, tylko one sa pokrzywdzone. Na forum opisują sibie prawie jako święte, a niestety w rzeczywistości tak wcale nie jest. Tylko, że tutaj nikt tego nie sprawdzi. Dlatego napisałem m.in. że ciekaw jestem co o Babarubie napisałby jej eks. Ciekawe czy wtedy wszyscy by ją tak żałowali. Widzisz ja przeżyłem kilka lat z kobietą podobna do Babaruby i dlatego teraz tępię takie baby, które chociaz same doprowadzają do rozpadu małzeństaw obwiniają za to wszystkich tylko nie siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka