mikelka 28.02.07, 14:00 chcialabym nawiazac kontakt z kobietami ktore sa w takiej sytuacji jak ja albo maja to juz za soba zapraszam serdecznie na forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46155 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
amflandia Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 28.02.07, 14:10 A wiesz, własnie się wczoraj zastanawiałam nad tym, czy jest już na gazecie forum dla "nowych partnerek" naszych mężów.Bo jakieś biedne dziewcze na kobiecie strasznie płakało, że mieszka z facetem od roku a facet się rozwieść nie chce.I tak strasznie chciałam jej pomóc, ale nie wiedziałam jak.Teraz będę mogła podać linkę do twojego forum.Tylko czemu ukryte i zamknięte??? Czyżbyś nie była zbyt dumna ze swojego życia, wyboru ? My też chętnie poczytałybysmy jak to wygląda z drugiej strony... Odpowiedz Link
mikelka Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 28.02.07, 14:17 Jak napisal jarkoni: "Ale rozwodzę się tak czy owak i ciągle pozostaje aktualne pytanie : ...i co dalej...? A trzeba jakoś żyć dalej... I to pytanie ważne dla wszystkich, którzy się rozwiedli, rozwodzą lub myślą o rozwodzie.. " Kazdy ma prawo do ulozenia sobie zycia prawda? czy to kobieta czy mezczyzna po rozwodzie... nie stoje po zandej stronie i nie ja bylam przyczyna rozpadu malzenstwa, zwiazalam sie z meczyzna ktory jest w takiej sytuacj i chcialabym porozmawiac na ten temat z kobietami w podobej sytuacji, a na forum kazdy moze wejsc wystarszy ze zglosi sie chec udzialu. zapraszam Odpowiedz Link
panda_zielona Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 28.02.07, 14:23 A wiesz, własnie się wczoraj zastanawiałam nad tym, czy jest już na gazecie > forum dla "nowych partnerek" naszych mężów.Bo jakieś biedne dziewcze na > kobiecie strasznie płakało, że mieszka z facetem od roku a facet się rozwieść > nie chce.I tak strasznie chciałam jej pomóc, ale nie wiedziałam jak.Teraz będę > mogła podać linkę do twojego forum.Tylko czemu ukryte i zamknięte??? Czyżbyś > nie była zbyt dumna ze swojego życia, wyboru ? My też chętnie poczytałybysmy > jak to wygląda z drugiej strony... pewnie chodzi o to żeby nowe partnerki mogły się w spokoju ducha wyżalić jakie to my złe kobiety jesteśmy,walczymy o miłość o zabezpieczenie dzieci itp. Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 28.02.07, 14:28 pewnie chodzi o to żeby nowe partnerki mogły się w spokoju ducha wyżalić jakie > to my złe kobiety jesteśmy,walczymy o miłość o zabezpieczenie dzieci itp. A i jeszcze niedawne próby uszczuplenia ich majątków - no, lekko nie mają, to pewne)). Odpowiedz Link
mikelka Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 28.02.07, 14:34 i tu sie mylicie, ale nie bede przekonywac przykro mi ze macie takie doswiadczenia jakie macie, tylko nie wiem dlaczego szufladkujecie ludzi, z gory oceniacie i dzielicie na jakies dziwne kategorie, ale coz punkt widzenia zalezy od punku siedzenia prawda? Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 28.02.07, 15:42 Mikelko, nie bierz tego do siebie. Po prostu mamy troszeczkę więcej doświadczenia, i dobry humor. Zresztą sama od początku założyłaś zamknięty charakter forum, więc o czymś to świadczy, zresztą, sama zobaczysz, jak będzie. Sama nigdy nie związałabym się z czyimś jeszcze mężem (patrz: wielokrotne dyskusje na forum), dopiero myślałabym o tym PO rozwodzie. Odpowiedz Link
mikelka Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 28.02.07, 19:47 Nie biore do siebie, raczej bylam zaskoczona i w sumie hm nie wiem dlaczego sie dziwilam takiej reakcji. Wiesz ja tez nigdy nie myslalam ze bede w takiej sytuacji, troche inaczej sobie wyobrazalam moje zycie, moj zwiazek (zreszta jak wiele innych osob) ale niczego nie zaluje pozdrawiam Odpowiedz Link
nanga.nanga Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 28.02.07, 15:05 Jest już forum "macochy" (prywatne, dziecko), bardzo ciekawe, choc oczywiście dotyczy tylko partnerek panów dzieciatych. Ja tam nie widzę nic zlego w takim forum, w końcu wśród nas też są osoby, które związały się z rozwiedzionymi, i jakoś ich nikt nie przepędza, po co przyklejać etykietki od razu? Odpowiedz Link
bet66 Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 28.02.07, 15:07 "Twój" ??? mężczyzna, jeszcze i póki co ....nie twój. Odpowiedz Link
bet66 Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 28.02.07, 15:09 P.S. zmień tytuł forum ... nie był zonaty , tylko jeszcze jest zonaty Odpowiedz Link
libra22 Re: mój też- ze mną;-) 01.03.07, 19:14 Jakby obecnie mój ciagle formalny mąż związał się z jakąś kobietą, no to tez ona byłaby w zasadzie z zonatym. A ja nie mam nic przeciwko. Chciałabym nawet egoistycznie, żeby to fajna jakas kobieta była, bo będzie miała kontakt z moim dzieckiem od czasu do czasu. Mam kolezankę, która przypomina swojemu partnerowi o wysyłaniu na czas alimentów dla swoich dzieci. Bo tez jest byłą zoną i wie, że to ważne. Odpowiedz Link
nanga.nanga Re: mój też- ze mną;-) 01.03.07, 19:17 Statystycznie to chyba byłe żony lepiej sie sprawdzaja jako nexie. Chociaż moja next nie jest rozwódką (jakie piekne staroswieckie okreslenie), i tez jest OK. Odpowiedz Link
julka1800 Re: mój też- ze mną;-) 01.03.07, 19:23 no nie wiem alimenty czesciowo skonczyly sie gdy Ex wprowadzil sie do swojej nowej Pani, i zaczal pracowac u nowych tesciow wiec nie powiem ze jest OK, wrecz przeciwnie, uwazam ze miala i ma w tym swoj udzial Odpowiedz Link
fammoni Re: mój też- ze mną;-) 08.03.07, 10:27 Mam kolezankę, która przypomina swojemu partnerowi > > o wysyłaniu na czas alimentów dla swoich dzieci. Bo tez jest byłą zoną i wie, > że to ważne. > no ja też należę jeszcze (mam nadzieję, że niedługo)do grona macoch i nie tylko przypominałam o płaceniu alimentów na czas ale przez kilka lat sama je osobiście płaciłam przelewem z własnego konta Odpowiedz Link
misbaskerwill Zaborcza Pani... 01.03.07, 19:29 Ja bym uważał z określeniem "mój". Człowieka nie można sobie przywłaszczyć, niektórzy tego bardzo nie lubią i dlatego np. się rozwodzą. Raczej nie po to, by wpaść z deszczu pod rynnę. Chyba, że "Twój" facet jest niepoprawnym optymistą. Odpowiedz Link
mikelka Re: Zaborcza Pani... 08.03.07, 08:46 nie jestem zaborcza i sama tez tego nie toleruje ale bawi mnie kiedy ktos lapie za slowka Odpowiedz Link
maza15 Re: Zaborcza Pani... 11.03.07, 22:24 Mikelka,Ty nie ciesz sie za szybko. Mój były m,odszedł do innej,rozwiódł się ze mną. I co? Nie minęło dużo czasu i na gwałt chce wracać... Twierdzi,że na nowej mu nie zależy,że ze mną mu było dobrze,że ciekawie spedzaliśmy czas itp. Zawsze będziesz porównywana do pierwszej żony,a to porównywanie niekoniecznie wypadnie na Twoją korzyść... Tamta też mówiła mój mężczyzna się rozwodzi. Odpowiedz Link
bylominelo Re: Zaborcza Pani... 08.03.07, 10:24 Witajcie wg mnie to nie słowa stanowią o zaborczości a juz najmniej słowo mój - bo Mój jak do niego mówię mój kochany lub moje kochanie to jest w tzw odlocie - i on tez mnie tak nazywa moja .......... i mówiąc o mnie a moja ........ i mnie to nie razi bo nie ma w nim zaborczości i nie czuję się zawłaszczana i sama tez tego nie czynię - Odpowiedz Link
angoisse Re: Zaborcza Pani... 08.03.07, 10:50 Np długa lista moich Ex facetów... ) Mają prawo do innych kobiet, powaga )). Odpowiedz Link
jarkoni Re: Mój Mężczyzna? 11.03.07, 19:29 Swoją drogą ciekawe dlaczego to forum jest ukryte, zamknięte, utajnione itp. Rozmawiające tam czegoś się obawiają? wstydzą? coś ukrywają? Odpowiedz Link
marie.walewska Re: Mój Mężczyzna? 12.03.07, 10:08 To samo pytanie przyszlo mi do glowy, gdy po zaproszeniu na tym forum poprosilam o zalogowanie mnie tam - pusta ciekawosc w sumie - i takiegoz akceptu nie dostalam. Nie troluje raczej, wchodze na raptem 4 fora... Ale widac jestem grozna Odpowiedz Link
mikelka Re: Mój Mężczyzna? 12.03.07, 16:58 akceptu nie bylo jak i tez odrzucenia, a dlaczego? a no dlatego, ze w opisie jest wyraznie: "koniecznie napisz kilka slow o sobie "... coz... Odpowiedz Link
jarkoni Re: Mój Mężczyzna? 15.03.07, 18:52 Dla mnie to dziwne...Czy ktokolwiek chce pisać o sobie, nie wiedząc do kogo to pisze? Kto to będzie czytał? Chyba, że chodzi o wiek, wzrost, zajęcie, markę auta i PIN do karty kredytowej... Na litość boską, co miałbym o sobie napisać innego, żeby zostać "dopuszczonym do tajemnic forum"..Jakieś swoje intymne sekrety? I jakaś tajna rada forum będzie to weryfikować, a potem tajne głosowanie? Wybaczcie Panie utajnione, ale zbyt poważny jestem... Odpowiedz Link
biedroneczka33 Re: Moj Mezczyzna BYŁ ZONATY 12.03.07, 23:22 Przepraszam ze pytam ale dlaczego twoje forum jest ukryte ? Przecie zwiazek z osoba rozwiedzona nie jest przestepstwem i dotyczy obu stron jak mezczyzny tak i kobiety po przejsciach .Rozwod nie zamyka nam drogi do dalszego zycia do prawa kochania i bycia kochanym .Wiec skad to ukrywanie ? Powiem Ci szczerze ze to kim ktos sie staje po rozwodzie moze pokazac jakim jest sie naprawde .Jak wiele znacza sprawy materialne , finansowe od dobra drugiego czlowieka czesto dziecka .Fakt ze ktoras ze stron ma za soba nieudany formalny zwiazek wcale nie musi oznaczac kogos gorszego nizszej kategorii a to jak Ty sie odnajdziesz w tym ukladzie ON ..EKS ONA i dzieci pokaze z biegiem czasu jak wiele Ci bedzie zawdzieczal albo wprost przeciwnie . Odpowiedz Link
nirvanas Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 13.03.07, 20:59 Witam. W penym wieku nie pozostaje już nikt jak tylko rozwiedzeni To dobrze, że ludzie się odnajdują. Natomiast nie jest dobrze, jak facet (lub babka) wchodzą w drugi związek zanim.....upłynie sporo czasu od rozstania z poprzednim partnerem. Ja to nazywam "z łóżka do łóżka". Oznacza to ni mniej ni więcej zaburzenia emocjonalne i nie kończy się dobrze. Lepiej nie zaczynać związku na zasadzie "no to Ty się już nie liczysz, teraz jest inna (y)" To pułapka. Dlatego mówię jeszcze raz (już to kiedyś powiedziałam: jeśli facet (babka) się akurat rozwodzi (nie daj Bóg z mojego powodu) - uciekać gdzie pieprz rośnie! Najpierw trzeba się wyleczyć, potem rozejrzeć wkoło Odpowiedz Link
olla302 Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 15.03.07, 14:51 A co jeśli ponownie zmieni zdanie?Myslałaś o tym?Jak radzisz sobie z faktem,że żył pewnie dość długi czas w bliskim zwiazku z inna kobietą? Odpowiedz Link
mikelka Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 16.03.07, 13:08 kazdy ma jakas swoja przeszlosc i kazdy byl w jakims zwiazku to chyba normalne, nie wypominam Mu niczego jak i On nie wypomina mi mojej przeszlosci, bo po co? roznie w zyciu sie ludziom uklada i czasem nie mam sensu do tego wracac "co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr" tak to bylo? Odpowiedz Link
maheda Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 16.03.07, 13:15 Jeśli ma z tego związku dzieci, to nigdy nie będzie mógł przekreślić całkowicie przeszłości i się od niej odciąć. Jeśli są dzieci, to zawsze będzie się żyło z dziećmi z poprzedniego związku. Być może i trzeba czasem utrzymywać (sporadyczne i powierzchowne, ale jednak) kontakty z byłą żoną. Nie da się tak odciąć od wszystkiego - chyba, że chłop jest kawał drania i wyjedzie na drugi koniec świata. Ale wtedy do głębokiego rozważenia, czy z kimś takim w ogóle warto być. Odpowiedz Link
maheda Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 16.03.07, 19:10 To różnica o tyle. że będzie żył jakimiś jeszcze wspólnymi interesami z byłą żoną (czy nieraz nie z byłą, tylko z aktualną żoną) - a jeśli aktualna żona będzie miała kaprys robienia mu trudności w czasie rozwodu, to może się to długo przeciągnąć i wiele kosztować - jeśli on nie będzie chciał się zgodzić na jej warunki. Kosztować - nie tylko pieniędzy. Ale potem można się teoretycznie odciąć. O ile mieszka się w innym mieście i zmieniło się znajomych albo ona ich zmieniła. Odpowiedz Link
jarkoni Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 16.03.07, 21:06 Czemu jest ignorowane moje pytanie? O to dlaczego, to forum jest tajno-ukryte? I co trzeba napisać o sobie (vide wątek wyżej) Odpowiedz Link
anka262 Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 16.03.07, 21:16 heh..pewnie dlatego, by uniknąć linczu punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia może ja napiszę, że tak jak one wlazłam w czyjeś życie buciorami. Wtedy mnie wpuszczą i wszystko Wam tu wyklepię jak na swiętej spowiedzi Odpowiedz Link
angoisse Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 16.03.07, 21:25 heh, sama widzisz, ze na takie otwarte forum rzuciloby sie stado podobnie wscieklych zon. mordobicia są nudne. a patrząc przez pryzmat swoich "krzywd" bywa się niesprawiedliwym. chłop wlazł dwóm babom w życie i patrzy sobie z boku jak sobie kudły wyrywaja. super obrazek. Odpowiedz Link
jarkoni Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 16.03.07, 23:44 Ponownie pytam: czemu tajne i schowane to forum? Boją się? Nie mają argumentów, że aż tak się boją otwartości? Konkretnie: DLACZEGO SIĘ UKRYWACIE I KOGO/CZEGO SIĘ BOICIE AŻ TAK, ŻEBY SIĘ CHOWAĆ? Odpowiedz Link
angoisse Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 16.03.07, 23:51 Facet, czegos ty się tak ich uczepił?? Jest mnostwo innych pozakładanych zamkniętych forów, nie tylko tamto. Inteligentnym ludziom tłumaczyć nie trzeba bo sami wiedza gdzie i w jakich czasach zyja. Odpowiedz Link
jarkoni Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 17.03.07, 00:20 Bardzo proszę tylko nie "facet"... Zresztą o inteligencji nie będę dyskutował z kimś kto mówi do mnie "facet". I to by było na tyle... A co do tego utajnionego forum, pewnie co dłużej czytający nasze forum wiedzą, że miałbym tam wiele do powiedzenia. Zakończę jednak: "o tempora, o mores" Zostałem kimś w rodzaju "ej facet co się czepiasz" w opinii niejakiej "agnoisse" Płakać czy ubolewać? Odpowiedz Link
panda_zielona Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 17.03.07, 01:04 Zostałem kimś w rodzaju "ej facet co się czepiasz" w opinii niejakiej "agnoisse > " > Płakać czy ubolewać? Szanowny Panie,a co Cię tak boli? Niech sobie mają zamknięte forum i kiszą się we własnym sosie.Jeśli koniecznie chciałabym wejśc na to forum,napisałabym cokolwiek np.że mój pan właśnie zamierza się rozwieść z mojego powodu Odpowiedz Link
jarkoni Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 17.03.07, 01:25 Nie wiem co lepsze: Szanowny Panie, czy Ej facet.... Ale koniec tematu, niech się kiszą we własnym tajnym sosie.. CBDO... Odpowiedz Link
angoisse Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 17.03.07, 07:13 Jak przejrzec archiwum, to rozwiodłeś sie z żoną dla kochanki po kilku latach romansu, tylko ,że kochanka cię szybko zostawiła jeszcze przed rozwodem, bo chyba za długo na ten rozwod czekala. Tak? Wiec napisz to we wstepie i na pewno cie właścicielka forum wpuści. Bo nawet kłamać nie musisz , zeby tam być mile widzianym. I nie zachowuj się jakby cię nagle w dzungli amazonskiej odnależli po latach i wszystko cie dziwi. Odpowiedz Link
mikelka Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 17.03.07, 09:09 dlaczego zamkniete? a no pierwszy powod to dlatego ze chcialbym sobie porozmawiac "we wlasnym gronie" i co sie z tym wiaze po drugie jak okreslil to ktos wyzej "lincz" mnie nie interesuje, dosc mam oceniania mnie ze jestem taka i taka, sytuacje zyciowe sa rozne i nie chce mi sie kazdemu z osobna tlumaczyc co i jak, pozatym wiem ze niektore zony oceniaja pezpodstawnie i potrafia zmieszac z blotem tylko dlatego ze same maja zle doswiadczenia i na innych patrza przez ich pryzmat i po trzecie glowna idea tego forum nie byla przekazana dla "kochanek, tych wstretnych co to rozwalaja zwiazki" ale dla normalnych kobiet ktore akurat znalazly ta swoja hm ze tak nazwe "polowke" w mezczyznie ktory kiedys byl zonaty i jak sami wiecie rozwody sa z roznych powodow czy odpowiedz Pana usatysfakcjonowala? pozdrawiam Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Moj Mezczyzna sie rozwodzi 08.04.07, 21:55 Pospało mi sie towarzystwo po wielkanocnej kolacji, wiec weszłam na chwilę i smiech pusty mnie ogarnął. Dlaczego zamknięte? Bo nawet z zamkniętych forów wynosi się czasem sprawy które ktos nie chce by trafiały na otwarte (np.sprawy o których pisałam na zamknietym forum trafiały tu wyciagane przez bet)i admni nie wycinają takch watków czy postów bo...nie chce pisać, że tylko dlatego, że dotczą kogoś kto kiedyś powiedział wprost i jawnie, nie chcąc kisić się we własnym sosie zamkniętych forów "jestem (a właściwie byłam) kochanką". Mój mężczyzna się rozwiódł.... dalej jest Mój...Mój Kochany, więc nie zawsze słowo "Mój" oznacza przywłaszczenie sobie osoby...akurat ja od tego jestem daleka. Pozdrawiam Odpowiedz Link