madii77 05.03.07, 08:37 w najbliższą środę mam rozprawę od prawie 2 miesięcy nie mam odezwu co planuje MÓj Wielce Szanowny Mąż.... więc... wszystko może się wydarzyć już chcę mieć to za sobą.... Pozdrawiam Madii Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
menab Re: 3majcie kciuki:) 05.03.07, 09:27 Trzymaj się, ja mam w piątek, brrrr...A przed chwilą dostałam wiadomość, że moja adwokat się rozchorowała Odpowiedz Link
madii77 Re: 3majcie kciuki:) 05.03.07, 10:23 ojj 3majcie kciuki.... słoneczko świeci i nad nami Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: 3mam kciuki... 05.03.07, 10:34 Skoro się nie odzywa, może to dobry znak - a nuż jest tak zajęty, że szybki rozwód mu na rękę Powodzenia! Odpowiedz Link
madii77 Re: 3mam kciuki... 05.03.07, 10:40 też tak myślałam aż do chwili przed napisaniem na forum a tu maila dostałam od niego.... z "dogadaniem się " na jego warunkach..!! no i czeka mnie chyba nie łatwy proces Odpowiedz Link
madii77 Re: 3mam kciuki... 05.03.07, 10:45 chyba przed rozprawą pójde na dodatkowy areobik aby... stres odszedł w siną dal.. wrrr Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: trzymaj się, Madii! 05.03.07, 13:21 Z tym aerobikiem to bardzo dobry pomysł. Na pewno lepszy, niż "kielich na odwagę" Nie daj się i twarda bądź jak Roman Bratny! Odpowiedz Link
menab Re: Madii 06.03.07, 09:33 I jak się czujesz?Ja ledwo żyję, a do piątku jeszcze trochę... Odpowiedz Link
madii77 Re: Madii 06.03.07, 09:45 żeby nie praca chyba bym sfiksowała ale tak serio czuję się średnio, optymizm umiarkowany dziś , a jutro tego nie wiem jak będzie.. i żeby było tego mało ćóra ogladała ostatnio i męczyła mnie kasetą z naszego wesela... nawet ciuut ogladałam... ale juz nie te emocje , co kiedyś.. ale staje sie dla mnie krok po kroku obcym mężczyzną.. co najważniejsze dla mojej psychiki... Odpowiedz Link
madii77 Re: daj znać jak było 06.03.07, 10:06 oczywiście.... dam znać jeszcze jutro mam wywiadówkę i ćórki i w końcu areobik... wczoraj nie byłam padałam ze zmęczenia Odpowiedz Link
madii77 Re: 3majcie kciuki:) 07.03.07, 08:03 za parę godzin stanie się co miało się stać....mam taką nadzieję, choc ostatnie chwile raczej nie wskazują tego Wielce Szanowny Mąż... naciska ze wszystkich stron i chce wojny.. więc czekają mnie trudne chwile nadal chcę widzieć jakieś dobre strony w moim Wielce Szanownym Mężu.... a czy tak będzie...?? 7.03 godz. 12.10 to poczatek nowego życia lub nadal staczać będę boje... Madii Odpowiedz Link
betuana Madii 07.03.07, 08:13 Bądź dzielna. Cokolwiek sie stanie, kolejny krok będziesz miałą za sobą. Trzymam kciuki bardzo, bardzo mocno Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Madii 07.03.07, 08:18 Cierpliwości życzę. Rozwód nie zawsze oznacza koniec, czasem to początek nowej formy kontaktu. Jak znam życie, na ogół bardzo wysublimowanej i nieporównywalnej z wszystkim, czego rozwodnicy doświadczyli dotąd. Odpowiedz Link