dakota32
24.03.07, 22:24
witam
od jakiegoś czasu miotam sie w małżeństwie, nie wiem co robić, dalej brnąć czy
zakończyć imprezę.Z mężem nadajemy na zupełnie innych falach (nie wiem jak
mogliśmy wcześniej tego nie zauważyć), niby każdy robi jakieś gesty ale bez
efektu. Jestem zła, zdołowana, zmęczona On zresztą też. Mąż zupełnie nie
angażuje się w dom, rodzinę , dziecko w pracy też jest zmęczony. Czas wolny to
tv albo idzie spać, śpimy osobno, żadnych czułości... Pewnie można też tak
żyć, żeby sobie nie wchodzić w paradę tylko chyba nie po to ludzie sie
pobierają? Raz zbieram się i postanawiam że przetrwam, że będę walczyć drugi
raz wydaje mi się, że nie warto, że szkoda czasu bo jemu i tak wszystko jest
obojętne. W życiu można iść na kompromis ale czy warto zrezygnować ze
wszystkiego żeby tylko być " pełną rodziną" ? będę wdzięczna za Wasze zdanie
na ten temat, pozdrawiam