Od dluzszego czasu nie moge sie dogadac z mezem... Czesto zartowalismy na
temat rozwodu ale teraz to przestalo byc zartem i stalo sie bardzo powazne...
W jaki sposob przebiega cale postepowanie rozwodowe...? Dodam, ze jestesmy
malzenstwem od 2 lat (lecz z dlugoletnim stazem przedmalzenskim - 9 lat) i nie
mamy dzieci... Czy dlugo bede czekac na "wolnosc"?
Pozdrawiam