dziewczyny chcialabym wiedziec co myslicie na taki temat,
a mianowicie - poczatkiem lipca urodzi nam sie z M wspolne dziecko,
do tej pory, gdy M zabiera swojego starszego syna do nas, on bardzo czesto
zostaje u nas do godziny 20 - 21,
gdy sa ferie czy kilka dni wolnych od szkoly to zdarza sie to codziennie,
chodzi mi o to, ze beda wakacje gdy urodzi sie nasze dziecko,
wiem, ze wizyty chlopca beda czeste,
czy mam prawo wymagac, by byly one skrocone do godziny. 18-19, skoro i tak
czesto beda trwaly calymi dniami ?
chcialabym (tak jak w wiekszosci rodzin zapewne) by byl u nas pewien rytual,
zwiazany z okreslona godzina, tzn. kapanie, karmienie, usypianie,
M bardzo chce uczestniczyc w tym wszystkim, tzn. z kapaniem, bo karmieniem to
juz chyba trudniej
wiem tez, ze po porodzie bede potrzebowala z maluszkiem spokoju i czasu tylko
dla nas, nie wiem jeszcze jak sie bede czula, jak bede reagowala na nowa
sytuacje,
nie chcialabym zeby podczas tych naszych wieczornych kapieli itd uczestniczyl
straszy syn M, czy mam do tego prawo?
mnie wydaje sie, ze tak ale chcialabym poznac Wasze opinie,