sorry,ze tu na forum, ale jestescie mi ostatnio (naj)blizsi, wiec dziele sie
radościami i smutkami.
Wlasnie dostalam telefon,ze przyjeli mnie do wymarzonej pracy , o ktora sie
staralam

))))
Fajna kasa i wymarzone fundusze unijne w praktyce

)))))
Umieram ze szczescia. Nigdy w zyciu to by sie nie wydarzylo, gdybym dalej
tkwila przy mezu....
jestem przeszczesliwa!!!!