Dodaj do ulubionych

dobry kontakt

28.06.07, 23:31
Powiedzcie mi, bo może mam jakieś wygórowane wymagania wobec samej siebie, czy
wogóle jest możliwy dobry, spokojny i rzeczowy kontakt z osobą która zdradziła
i to nie raz i odeszła. Czy możliwe jest stanięcie ponad swoim ego i naprawde
dobry kontakt .... Dla mnie to troche jak posypywanie rany solą - każde miłe
słówo do niego, to dla mnie znowu poniżenie i ból, bo przecież dlaczego mam
być miła dla kogoś kto mnie tak zranił ... a z drugiej strony staram się, bo
przecież co mi da zamykanie się w sobie i zatruwanie sie tym jadem ...
Obserwuj wątek
    • tricolour O co chodzi? 28.06.07, 23:41
      Chcesz mieć dobry kontakt z exem?

      "każde miłe słówo do niego, to dla mnie znowu poniżenie i ból" - mówisz do niego
      miłe słowa i w ten sposób sama sie poniżasz?
      • alexolo a po co ten kontakt? 28.06.07, 23:47
        po co dobre relacje....? macie dzieci?
        jesli nie to po co cierpisz? nierozumiem....
        a jesli sa dzieci... naucz sie neutralnych relacji...koniecznych dla
        dobra dziecka

        po co te rozważania?
        • em120777 Re: a po co ten kontakt? 29.06.07, 00:04
          Po co rozważania - żeby dojśc do jakichś konkretnych wniosków i może sobie
          pomóc. Niestety nie wszyscy umieją tupnąć noga odwrócić się i zapomnieć,że mieli
          jakieś życie, tym bardziej,że jest dziecko, a życie nie było złe ..
          • alexolo Re: a po co ten kontakt? 29.06.07, 00:25
            ale juz go nie ma ...
            i trzeba zyc od nowa... ...czasem jest łatwiej ..paląc czesc mostów..
            jest dziecko... zachowaj relacje...nie masz wyjscia...ale nie
            rozumiem...chcesz być miła.. ale cierpisz....
            to po prostu bądź ,,, nie musisz byc miła ani nie miła...
            rób tak aby sie dobrze czuć...nie zmuszaj sie
            moż ekiedys przyjdzie czas i bedziesz mogła patrzec i mówić do niego b.
            pozytywnie...nie cierpiąc....
            widocznie jeszcze nie czas....
      • em120777 Re: O co chodzi? 29.06.07, 00:00
        Chcę mieć i muszę bo jest dziecko.
        Może to dla Ciebie Tri trudne do zrozumienia, bo nie byłeś zdradzony i nie
        walczyłeś o związek, który i tak poszedł z dymem, chyba, że się mylę to powiedz
        mi jak uniknąłes tej ułapki własnych myśli. Ciągle kochasz, ale wiesz,że zranił
        okrutnie, ale starsz się rozmawiasz miło, spokojnnie, normalnie i w tym samym
        momencie masz poczucie, że walczą w Tobie te złe emocje - jeszcze ciągle
        nieprzerobione. Mnie męczą te stany ... ot słabość ..
        • tricolour Wtłaczasz się w pułapkę... 29.06.07, 00:06
          ... jeśli chcesz i musisz mieć dobre relacje. Otóz wcale nie musisz, a jak facet
          nie bedzie chciał, to choćbys pękła, to nic sama nie zdziałasz.

          Za jakis czas dasz sobie spokój z exem. Nie żyjesz dla dziecka - żyjesz dla siebie.
          • em120777 Re: Wtłaczasz się w pułapkę... 29.06.07, 00:14
            Wiesz ale cały problem w tym, że on chce, on tak strasznie chce zebym juz tak
            sie uśmiechała jak kiedyś, żebym najlepiej sobie kogoś znalazła, żeby widzial,że
            jestem szczęśliwa miła i zadowolona, żebym natychmiast zapomniała co sie stało.
            Niestety jestem na tyle słaba, że nie umiem tego zrobić natychmiast.
            A pułapka - racja - czasem się czuję jak w pułapce. Ale czasem wyłaże między
            kratami, już mi się udaje, tylko niestety przyłapuja mnie ciagle i wracam
            poddtuczona dobrym samopoczuciem i chwile mi zajmuje, zanim znów wyjdę. Dlatego
            pisze, może kiedyś przeczytam coś co mnie otrzeźwi i ozdrowieję. A może już nie
            będzie potrzeba następnego razu.
            • elein Re: Wtłaczasz się w pułapkę... 29.06.07, 00:23
              a nie lepiej powiedzieć mu wprost "facet, zrobiłeś mi wielkie świństwo. na
              razie nie mam najmniejszej ochoty być dla ciebie miła i udawać radosną żeby ci
              humor polepszyć. moze kiedys ci wybacze. a moze nie. jestes ojcem dziecka, wiec
              staraj sie byc dobrym ojcem. a ja bede żyla swoim życiem bez ciebie tak jak mi
              się spodoba." (coś w tym rodzaju)
              • em120777 Re: Wtłaczasz się w pułapkę... 29.06.07, 00:26
                No wiesz - akurat w takich gadkach to ja jestem niezła - niestety, a on za to w
                obrażaniu się co powoduje u mnie poczuce winy ... i się kręci ... więc to bycie
                miła wydaje się być najlepszym rozwiązaniem
                • elein Re: Wtłaczasz się w pułapkę... 29.06.07, 00:31
                  Ty sie przestan NIM przejmowac smile zacznij sie przejmowac SOBĄ, najwyzsza pora
                  wyjsc z uzaleznienia od emocjonalnych gierek exa...
                  Bądz sobą!smile wybierz pepsi (tylko nie light)

                  o to chodzi, zeby się nie "kreciło... znaczy- po Twojej gadce ma byc szlaban.
                  poczucie winy zostaw exowi, chyba mu się należy?wink niech sobie z nim cos zrobi
                  sam... ku chwale potomności.
            • alexolo Re: Wtłaczasz się w pułapkę... 29.06.07, 00:31
              o rany jaki dobry ex..... wiesz co on tylko chce ugasić własne
              sumienie...."znajź sobie kogoś" oooo jaki miły....no tak ty tez powinnaś...

              BZDURY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              nic nie musisz......ale za to masz prawo do zalu ..złosci...
              niechęci...czasu na dojscie do siebie ..po tym wszystkim...
              nie przeskoczysz tego......kochasz.....nic tak nie leczy ran jak czas i
              izolacja( wmiare możliwosci) jak ex tego nie rozumie ...to jest
              egoistą !!!!!!!!!!!!!!
              widzac go ...rozmawiając ...zartując... wspominając....nie goisz ran a je
              posypujesz solą ....moz e tak lubisz.....
              • z_mazur Re: Wtłaczasz się w pułapkę... 29.06.07, 07:27
                Zgadzam się z alexolo, Twoje poczucie zranienia wywołuje w nim poczucie winy i
                stąd ta presja na Ciebie.

                Ale powoli zaczniesz sobie uświadamiać, że to Twój mąż podjął pewne decyzje,
                których konsekwencją jest Twoje poczucie zranienia i to że on się z tym kiepsko
                czuje, to jego a nie Twój problem. Wywieranie w tym momencie na Ciebie presji
                abyś swoim lepszym samopoczuciem ugasiła jego wyrzuty sumienia to z jego strony
                egoizm.
                • crazyrabbit Re: Wtłaczasz się w pułapkę... 29.06.07, 07:40
                  Ja też podpisuję się pod tym , co napisali Alexolo i Z_Mazur.
                  Twój mąż jest strasznym egoistą , ale Ty maszprawo do negatywnych uczuć wobec
                  niego i masz prawo mówić mu o tym , że Cię zranił i czujesz się fatalnie.

                  Ale wiesz co , ja i tak widzę że zaczynasz coraz lepiej sobie radzić z
                  emocjami. Tak trzymaj dziewczyno!
                  To kiedy idziemy do Manany poprawić samopoczucie??????
                  • em120777 Re: Wtłaczasz się w pułapkę... 29.06.07, 09:38
                    big_grin Jutro!!
    • z_mazur Re: dobry kontakt 28.06.07, 23:57
      em nie sil się na razie na miłe słówka.

      Na razie wystarczy, że będziesz unikała niemiłych.

      Masz prawo w tej chwili czuć negatywne uczucia i emocje do Twojego męża. Bo czujesz się zraniona i skrzywdzona. Pozwól sobie na to. Nie oszukuj się, że nie czujesz tego co czujesz.

      Z czasem to poczucie zranienia zacznie słabnąć. Zaczniesz z większego dystansu patrzeć na całą tą sprawę. Zaczniesz rozumieć, że Twój mąż zrobił to co zrobił bo jest tylko człowiekiem i mógł popełnić błąd. A Ty również będąc tylko człowiekiem mogłaś czuć te wszystkie negatywne emocje. Nie musisz od razu wychodzić ponad siebie i na siłę udawać, że się nic nie stało. Daj sobie przyzwolenie na te negatywne uczucia i nie obwiniaj się za nie. Nawet jeśli uważasz, że nie powinnaś się tak zachowywać, że powinnaś wybaczyć i być ponad to, to daj sobie przyzwolenie na niebycie takim ideałem. Daj sobie przyzwolenie na bycie zwykłym człowiekiem, który zraniony czuje też te negatywne emocje.
      • em120777 Re: dobry kontakt 29.06.07, 00:22
        Nawet nie wiesz jak ja bym bardzo chciała to wszytsko umieć ....
        • julka1800 Re: dobry kontakt 29.06.07, 10:06
          Em, z_mazur dobrze to ujął.
          Daj sobie teraz prawo do odczuwania gniwu, zalu czy niezadowolenia. Jesli
          bedziesz to ukrywac, po pierwsze oszukasz samą siebie, po drugie druga strona
          to wyczuje jako falsz.

          Daj sobie czas, po prostu
    • nangaparbat3 Re: dobry kontakt 28.06.07, 23:59
      Z czasem przestaniesz widziec w eksie meżczyznę, wtedy wszystko bedzie ok. Nawet
      miłe slowa do niego. a na razie mozesz byc przecież na tyle powsciagliwa, by nie
      czuc sie ponizoną. Trzymaj sięsmile
      • em120777 Re: dobry kontakt 29.06.07, 00:05
        I widzisz powyżej nanga - jednak znowu się tłumaczę ....
        • nangaparbat3 Re: dobry kontakt 29.06.07, 00:32
          Bedzie dobrze. Ktoregos dnia odkryjesz, jaka to niesłychana frajda byc niemiłą.
          • em120777 Re: dobry kontakt 29.06.07, 00:55
            Wiesz - ale ja czasem lubie być niemiła i nie mam z tym problemu, tylko jak
            jestem niemiła w stosunku do niego to mi jakoś tak się czkawką odbija wink
            • delika1 Re: dobry kontakt 29.06.07, 09:01
              em, myslę,że nie zamknęłas do konca tamtego rozdziału.To trudne, ale jak zdasz
              sobie z tego sprawę, że emocjonalnie tkwisz jeszcze przy mężu i że to nie jest
              dla Ciebie dobre i Cię niszczy, może Ci jakos pomóc oderwać się. Zdradził Cię,
              odszedł-postapił paskudnie, ale tak się stało i tego nie odwrócisz. Niech sobie
              żyje swoim zyciem, Ty masz swoje.I nie próbuj szukac kontaktu z nim pod
              pretekstem dziecka.Wraz z upływem czasu, będzie Ci łatwiej.Są też terapie -np
              bezpłatna w Kopd, dla byłych małżeństw (lub jednej ze stron po rozwodzie),
              ktore maja wyrok, ale emocjonalnie nadal są zaangażowane w tamten związek.
              • sylwiamich Re: dobry kontakt 29.06.07, 09:20
                A nie widzisz że on Cię nadal dręczy? Mówi żebys ułozyła sobie życie, żebyś się
                uśmiechała bo chce móc o sobie lepiej myśleć. A Ty cierpisz, bo takimi gadkami
                nadal Cię poniża. Nie musisz mu niczego udowadniać, nie musisz być miła, nic
                nie musisz....A ja mam dzisiaj kaca i bojowy nastrójsmile))
                • kasiar74 Re: dobry kontakt 29.06.07, 09:24
                  otóż to!! Ty już nic nie musisz, masz ochotę nie być szczególnie miła to sobie
                  bądź, masz kaprys byc miła to też dobrze, pamietam juz nie ejstes mu nic winna
                  i NIC NIE MUSISZ i pomyśl jakież to piękne
                • delika1 Re: dobry kontakt 29.06.07, 09:25
                  tak, pamiętaj,że nic nie musisz..mnie tak uświadomiła psycholog, kiedy nękacz
                  wymuszał osobiste spotkania.NIE MUSISZ BYC MIŁA, NIE MUSISZ SIĘ UŚMIECHAĆ.Po to
                  sa rozwody , by skończyć przynależeć do siebie...
                  • em120777 Re: dobry kontakt 29.06.07, 09:46
                    Dzięki wszystkim za wpisy .... Moze głupio - ale jak zaczynam się sama zadręczać
                    i nie umiem się siłą woli postawić do pionu, wolę napisać - nawet po to, żeby
                    ktoś na mnie nakrzyczał - może dotrze!! Oby dotarło!!
    • menab Re: dobry kontakt 29.06.07, 09:43
      em120777 napisała:

      >... a z drugiej strony staram się, bo
      > przecież co mi da zamykanie się w sobie i zatruwanie sie tym jadem ...
      >
      Ale po co na siłę?Jeśli nie ten jad to zabiją Cię wyrzuty, że mimo niechęci
      wysilasz się na dobry kontakt.Tobie ma być dobrze, a skoro to ma Ci przynieść
      tylko Jego zadowolenie, to zastanów się!Chcesz, żeby był zadowolony?
    • bazyliada Re: dobry kontakt 29.06.07, 09:50
      em polecam Ci:
      www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=109
      - nie wiem jak to wkleić żeby wyświetlił się link sad
      do artykułu Jerzego Melibrudy " O poczuciu krzywdy osobistej ", bardzo pomógł
      mi ten artykuł, kiedy mam jakieś nawroty smile przypominam sobie sformułowanie "
      PUŁAPKA niewybaczonej krzywdy" i jest mi lepiej smile
      • em120777 Re: dobry kontakt 29.06.07, 09:57
        dzięki ... czytam..
        • akacjax Re: dobry kontakt 29.06.07, 12:46
          Pasowało byś się odkochała. jak? Nie wiem, ponoć są jakieś metody np. co z oczu to i z serca..
          No i oczywiście rozumowa-ktoś mnie krzywdzi, a ja twierdzę, że go kocham? To znaczy jestem uzależniona od niego..itd.

          Piszesz o dobrym kontakcie, a jednak dodajesz, że wyrażasz się czasem tak, by dowalić exowi za przewinienia...no, to nienajlepsza metoda rozładowania własnych emocji. Lepiej wywalić złość wyjąc i tupiąc, niż wywołując przez poniżenie i drwienie poczucie winy u exa.
      • z_mazur Świetny artykuł, 29.06.07, 10:18
        szkoda, że nie wrzuciłaś go w moim wątku o wybaczaniu. Wydaje mi się, że to
        bardzo ważny głos w tamtej dyskusji.

        Ja nie jestem fachowcem, ale wiele tez z tego artykułu jest mi bardzo bliskich.
        Co dziwniejsze, doszedłem do nich bez tej lektury. smile

        Żeby jeszcze praktyka była taka prosta. smile)
        • sylwiamich Re: Świetny artykuł, 29.06.07, 12:07
          Wbrew pozorom jest prosta.Jeśli już podejmiesz decyzję.Ja ciągle jestem
          zakochana...ale to minie.A zaufanie odzyskać trudniej.Jeśli kogoś się naprawdę
          skreśla...przestaje Ci zależeć na jego zdaniu...może Cię ono tylko drażnić.A
          potem i to mija.Ale trzeba obserwować swoje emocje i przeć do przodu...
          • 374.4w Re: Świetny artykuł, 29.06.07, 12:59
            em120777 napisała:

            > Wiesz ale cały problem w tym, że on chce, on tak strasznie chce zebym juz tak
            > sie uśmiechała jak kiedyś, żebym najlepiej sobie kogoś znalazła, żeby widzial,ż
            > e
            > jestem szczęśliwa miła i zadowolona, żebym natychmiast zapomniała co sie stało.



            em,on jest koszmarnym egoistą! przecież nie chodzi mu o Twoje szczęście,a o
            swoje, Ty będziesz szczęśliwa, to on nie będzie miał wyrzutów sumienia


            > Niestety jestem na tyle słaba, że nie umiem tego zrobić natychmiast.
            Przestań się dręczyć i oskarżać. Żyj swoim życiem, mysl o sobie. Jeśli Ty
            będziesz zadowolona szczęśliwa, to dziecko też. Wiem z autopsji.
            Trzymaj się!

    • kurka_wodna2 Re: dobry kontakt 29.06.07, 13:37
      em120777 napisała:

      > Powiedzcie mi, bo może mam jakieś wygórowane wymagania wobec samej siebie, czy
      > wogóle jest możliwy dobry, spokojny i rzeczowy kontakt z osobą która zdradziła
      > i to nie raz i odeszła. Czy możliwe jest stanięcie ponad swoim ego i naprawde
      > dobry kontakt .... Dla mnie to troche jak posypywanie rany solą - każde miłe
      > słówo do niego, to dla mnie znowu poniżenie i ból, bo przecież dlaczego mam
      > być miła dla kogoś kto mnie tak zranił ... a z drugiej strony staram się, bo
      > przecież co mi da zamykanie się w sobie i zatruwanie sie tym jadem ...



      Tak sobie myślę,że w moim wykonaniu nie jest to możliwe, bo po co?

      Ale skoro bierzesz to pod uwagę... żeby honorowo wyjść z tej sytuacji i aby nie
      mógł bawić się Tobą dowartościowując się myślą ''była mnie nadal pewnie kocha,
      to może jeszcze sobie podupczę.." to zaczęłabym mu i donoszącym znajomym głosić
      podziękowania do niebios za możliwość teraz dobrego życia,spokoju, realizacji
      wymarzonych celów, itd, itp.

      Może takie odwrócenie kota ogonem pozwoliłoby Ci wycisnąc kropelkę miodu dla
      siebie z tego dziegciu?
      Nie wiem...może spróbuj
      Powodzenia
    • fankaaa Re: dobry kontakt 30.06.07, 00:12
      Jak ja to dobrze znam, to uczucie poniżenia, kiedy byłam miła i wyrzuty
      sumienia, kiedy nie byłam i on się obrażał.
      Wiesz, trudno się dziwić, że on lubi, kiedy jesteś miła i wesoła, bo to balsam
      na jego sumienie. A ma na nim niejedno i wolałby, żeby mu się o tym
      przypominać. Tylko, czy Ty podejmujesz się roli lekarki jego sumienia i czy
      chcesz ciągle dbać o jego dobre samopoczucie ? MOże raczej zadbaj o siebie i,
      jak Ci już parę osób radziło, pozwól sobie na pokazanie prawdziwych uczuć wobec
      niego. Z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że faceci (z góry przepraszam
      forumowych, ich to nie dotyczy smile)) rzadko w takich sytuacjach biorą
      odpowiedzialność za to, co zrobili. A wzięcie odpowiedzialności oznacza tutaj
      zgodę na ból i złość drugiej osoby, których jesteś przyczyną.
      Trzymaj się i proszę, i myśl o sobie, on da sobie radę bez Twojej troski.
    • pszczolkalodz DZIEWCZYNO 30.06.07, 00:41
      nawet nie czytalam wypowiedzi innych ale powiem Ci jedno, zajebiscie szczerego
      ale bolasnego. Twoj maz chce miec dobre lecje z Toba i bedzie je chcial miec,
      bo jestes kolem zapasowym. Zobaczysz sama jak dowie ze masz kogos innego, ze
      jestes szczesliwa (czego Ci zycze) i ze jego zdanie, czas i on sam sa
      maloistotni, jak zacznie walczyc!!! mimo nowego zwiazku i rodziny. Dziewczyno,
      przytulam Cie bardzo mocno ale jego emocje sa na poziomie "pantofelka" w
      porownaniu do Twoich i dlatego sie nie dogadacie. Trzymaj sie! i szanuj. POMYSL
      ze Twoje ego to Twoja sukienka czy po starej ciotce Ci pasuje chyba nie, mimo
      ze ktos, moze maz powie ze fajnie, to twoja sukienka, twoj wyglad.... czytaj
      Twoje zycie, Twoj honor!!!! Em.... badz soba, krzycz, placz, on cie zranil,
      zdradzil !!!!!! NIE MA WIEKSZEJ KRZYWDY!!!! TO NIE TWOJA WINA!!!! BOL???? bol
      samotnosci tak, bol zdrady tak, bol samozgladzenia tak.... ale bol za
      czlowieczenstwo, tym bardziej ze ma sie dzieko ... nie rozumiem.... PRZYTULAM
      CIE ZAJEBISCIE...i Buziak
    • em120777 Re: dobry kontakt 30.06.07, 00:52
      Dzięki dziewczyny, tak czasem mam - ale dzięki za przytualnie i prostowanie!!
      Jakoś dziś był dobry dzień, nstepny też będzie dobry ...
      eM
      • pszczolkalodz NASTEPNY.. 30.06.07, 00:57
        bedzie lepszy.... dla Ciebie i mam nadzieje ze dla mnie.................
    • der1974 Re: dobry kontakt 30.06.07, 01:00
      Rzeczowy kontakt tak, ale to nie zawsze musi być kontakt spokojny i dobry.
      Zresztą niech pozostanie tylko rzeczowy i tak będzie najlepiej dla Ciebie. Jak
      masz kaprys być miła to bądź a jak masz akurat złe uczucia to je wywalaj.
      Dobrze ktoś napisał, że nie masz obowiązku dbania o samopoczucie ex.
      • em120777 Re: dobry kontakt 30.06.07, 01:13
        Tak - tylko pozbyć się z siebie tej dziewczynki, którą mieli wszyscy lubic i
        miała być miła dla wszystkich, i taka idealna, i taka dobra i wogóle.... jest
        trudno. Nie twierdzę, że jestem wcieloną łagodnością, ale widać z tego ciągle
        mam głebokie poczucie jakiejś irracjonalnej winy. Mam nadzieję, że te stany z
        czasem miną smile
        Dziś (wczoraj) mąż nieźle mnie wkurzył i wygarnęłam mu dosyć ostro i co?? i ja
        się czuje dobrze, a on powiedział przepraszam!!!, bo chyba zrozumiał,że się
        zachował jak kretyn. Moze jednak będą ze mnie ludzie ....
        Staram sie być pilną uczennicą.
        eM
        • crazyrabbit Re: dobry kontakt 30.06.07, 08:56
          Wiesz eM , kiedy zaczęłam się lepiej czuć we własnej skórze i polubiłam siebie?

          Kiedy zrozumiałam , że nie każdy musi mnie lubić smile
          Wiem , że u niektórych moja osoba wzbudza wrogie i niechętne uczucia i mam to
          GDZIEŚ!!!!!
          Poza tym przydały mi się szkolenia z asertywności hehe smile
    • czamon Re: dobry kontakt 02.07.07, 10:31
      kochana to chyba zalezy też od tego jak zachowuje się ta strona zdradzajaca
      wobec ciebie. U mnie nie jest możliwy poproawny kontakt, jednak zlożyło sie na
      to całe mnóstwo róznych zachowań i sytuacji. Staram się przynajmniej jak
      najmniej się kontaktowac z ex i tylko w naprawdę ważnych sprawach dotyczących
      dzieci. Znaj jednak osoby które rozstały się też z powodu zdrady, ale teraz
      mają naprawdę fajny kontakt ze sobą, wiec czasami jest to możliwe, ale chyba
      potrzeba na to bardzo duzo czasu, musza opaść emocje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka