em120777
28.06.07, 23:31
Powiedzcie mi, bo może mam jakieś wygórowane wymagania wobec samej siebie, czy
wogóle jest możliwy dobry, spokojny i rzeczowy kontakt z osobą która zdradziła
i to nie raz i odeszła. Czy możliwe jest stanięcie ponad swoim ego i naprawde
dobry kontakt .... Dla mnie to troche jak posypywanie rany solą - każde miłe
słówo do niego, to dla mnie znowu poniżenie i ból, bo przecież dlaczego mam
być miła dla kogoś kto mnie tak zranił ... a z drugiej strony staram się, bo
przecież co mi da zamykanie się w sobie i zatruwanie sie tym jadem ...