Dodaj do ulubionych

proszę o pomoc-czeka mnie rozwód

18.07.07, 22:34
Jestem tu po raz pierwszy.Mąz ma dlugi romans-ponad rok. Złozył pozew o rozwod
bez orzekania winy. Nie pasowalo mi to na poczatku, jestesmy dlugoletnim
małzenstwem.Mam wiele hakow na niego, aby mu zarzucic winę, ale wiem, ze
trudno taka sprawe wygrac i ze jest to pranie brudów.Zgodze sie chyba na
rozwod bez orzekania winy pod warunkiem, ze napisze mi zobowiazania
finansowe.Czy odrecznie napisane zobowiazania finansowe z podpisem wlasnym sa
honorowane przez sad? Moze ktos,kto przez to przechodzil, doradzi mi cos? .
Czy kopie recznie napisanego zobowiazaniapowinnam wyslac do sadu? Musze do
jutra wyslać odpowiedź do sadu, wiec zalezy mi na Waszej szybkiejpomocy.Mezowi
bardzo zalezy na rozwodzie.
Obserwuj wątek
    • maarcjanna Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 18.07.07, 23:03
      nie wiem niestety nic o honorowaniu przez sąd zobowiązania finansowego, ale z
      własnego doświadczenia wiem, że jeżeli nie ma winy po Twojej stronie to lepiej
      przeprowadzić rozwód z orzeczeniem o winie męża. Trwa dłużej, fakt, ale nie jest
      tak skomplikowane jak to mówią. Prania brudów nie da się uniknąć nawet na
      rozprawie bez orzekania winy, bo i tak pada pytanie "dlaczego?"
      • z_mazur Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 18.07.07, 23:08
        Tak ale w przypadku orzekania o winie, trzeba przedstawić dowody i świadków. Mieszać do swoich prywatnych spraw trzecie osoby.

        Skomplikowane nie jest, ale po kilku rozprawach sąd może i tak orzec winę obustronną.

        A na pytanie "dlaczego?" nie trzeba wcale jakoś specjalnie szczegółowo odpowiadać. Najistotniejsze dla sądu jest stwierdzenie faktu rozpadu więzów łączących małżonków.
        • jarkoni Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 18.07.07, 23:15
          Odręczne jest tak samo ważne jak notarialnie poświadczone. W końcu testamenty
          ręcznie spisane są ważne.
          Jest tam oświadczenie męża i jego podpis, i data, i powód napisania oświadczenia.
          Według mojej nieprawniczej wiedzy powinno wystarczyć.
          Do kiedy musisz wiedzieć na pewno?
          • jarkoni Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 18.07.07, 23:19
            Poza tym, z-mazur, ja myślę, ze jeśli ma dużo haków na zdradę, to może wystarczy
            postraszyć, że rozwód będzie z jego winy, i podpisze zobowiązania finansowe
            szybko i ulegle nawet przed Wysokim sądem..
            • a.niech.to Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 19.07.07, 07:36
              Proponujesz szantaż. Upały zelżały.
        • maarcjanna Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 18.07.07, 23:20
          każda sprawa jest inna i nie ma jednej metody, każdy sam tez musi podjąć
          ostateczną decyzję. Ja mówię opierając się jedynie na swoich doświadczeniach.
          Sądowi nie wystarczył fakt (w moim przypadku) trwałego rozkładu pożycia,
          musiałam powiedzieć o piciu, agresji itd, bo chcieli nas skierować na mediacje,
          musiałam powiedzieć, że się boję i że mąż nie chce się leczyć, czyli trochę
          brudu się wylało. A jeżeli chodzi o orzeczenie o winie - to ja wystąpiłam o
          rozwód, bez orzekania winy, bo chciałam szybko i bez wzywania świadków. Teraz
          jestem "napiętnowana" przez eks, jego rodzinę i co niektórych znajomych, że to
          ja rozbiłam rodzinę. Niech by już było czarno na białym.
          • a.niech.to Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 19.07.07, 07:41
            maarcjanna napisała:

            > A jeżeli chodzi o orzeczenie o winie - to ja wystąpiłam o
            > rozwód, bez orzekania winy, bo chciałam szybko i bez wzywania świadków. Teraz
            > jestem "napiętnowana" przez eks, jego rodzinę i co niektórych znajomych, że to
            > ja rozbiłam rodzinę. Niech by już było czarno na białym.
            Co dla kogo czarne, co dla kogo białe? I tak byłabyś winną zasługującą na
            tortury. Jeśli ktoś daje wiarę takiemu palantowi jak Twój ex, sam jest
            podobnego pokroju. Ludzie Cię znają nie od dzisiaj, jego też.

    • majkel01 Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 18.07.07, 23:18
      po pierwsze czemu uważasz że trudno jest uzyskać rozwód z orzeczeniem o winie
      (jeśli uważasz że powinna być orzeczona).

      po drugie. Nie, takie zobowiązanie nie będzie miało mocy wiążącej. Było o tym
      kiedyś bodajże tutaj na forum. NIe można np. przenosić prawa własnosci
      warunkowo, uzależniając to od dokonania jakieś czynności (w tym przypadku od
      wyrażenia zgody na nie orzekanie o winie). Umowa tak być skonstruowana nie może.
      Samo zobowiązanie już nawet bez zastrzeżenia wyrażenia zgody na nie orzekanie o
      winie też nie powinno mieć mocy wiążącej, chociaż zależało by to już być może od
      samej konstrukcji umowy. Wszystko jednak powinno być załatwiane prawnie tzn. np.
      poprzez umowe notarialna (ale nie może być w niej zastrzeżenia wyrażenia zgody
      na nie orzekania o winie).
      A co do odpowiedzi na pozew. Po pierwsze nie musisz jej wysylac bo nie ma
      obowiązku. Po drugie wskazany termin jest tylko terminem porządkowym i od niego
      nic nie zależy, więc możesz złożyć równie dobrze i kilka dni przed rozprawą albo
      nawet na samej rozprawie żeby było większe zaskoczenie. Po trzecie wreszcie masz
      prawo zmiany żądania. Możesz w odpowiedzi na pozew napisać jedno a na rozprawie
      zażądać drugiego. Nie jesteś w żaden sposób związana treścią odpowiedzi na pozew.
      • to.ja.kas Majkel... 18.07.07, 23:20
        jak Ty to robisz, ze ZAWSZE zjawiasz sie natychmiast jak trzeba pomocy
        prawnika?????? Jestes normalnie jak superman czy batman...zawsze na miejscu we
        własciwym czasie...obstawiałam, ze odpowiesz jutro...i prosze jak sie myliłam :-
        )))
        • nangaparbat3 Re: Majkel... 19.07.07, 00:25
          Kiedys pytałam dokładnie o to samo. A moze tylko wyrazałam zachwyt. Ale na pewno
          coś.
        • majkel01 Re: Majkel... 19.07.07, 09:41
          > Jestes normalnie jak superman czy batman...zawsze na miejscu we
          > własciwym czasie...obstawiałam, ze odpowiesz jutro...i prosze jak sie myliłam

          Batman i Superman to cieniasy nafaszerowane hamburgerami i dietetyczna cola smile)
          Qrcze ... no i szkoda ze sie z toba nie zalozylem o cos tongue_out
          • to.ja.kas Re: Majkel... 19.07.07, 10:18
            No straciłes okazję, teraz juz zakładu nie zaryzykuje smile)))
      • jarkoni Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 18.07.07, 23:21
        Majkel, mozesz mieć rację.
        Ale napisałem tez:
        Poza tym, z-mazur, ja myślę, ze jeśli ma dużo haków na zdradę, to może wystarczy
        postraszyć, że rozwód będzie z jego winy, i podpisze zobowiązania finansowe
        szybko i ulegle nawet przed Wysokim sądem..

        Myślę, że rozwód z orzeczeniem o jego winie nie byłby aż taki trudny...
        • beatawwww Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 18.07.07, 23:57
          To musze sie dowiedziec,czy takie zobowiazanie jest respektowane.Jest na nim
          napisane,ze On zobowiazuje sie, ale tylko w przypadku trybu nieorzekania o
          winie.To chyba rzeczywiscie glupie,bo swiadczy,ze on sie czegos boi, ze ma duzo
          winy....Z drugiej strony nie ma ludzi calkowicie niewinnych i zawsze sad moze
          znalezc haka na mnie.Chcialabym dac mu pozadnego kopa, ale czy to sie oplaca?
          Moze polubownie bardziej o mnie zadba.Nie wiem,co moge zyskac od sadu?na razie
          nie mam adwokata, bo nie chce aby ktos obcy-adwokat mial na nas
          pozywke...Powiedzcie,czy na pierwszej rozprawie uda sie bez adwokata? Jesli
          macie jakis pomysl, podsuncie mi z okolic Gliwice, Zabrze.Czy mozna zaplacic
          tylko za pierwsza rozprawe, czy za calosc.Slyszalam,ze wstepne to 2 ty, a potem
          sie mnozy...Termin odpowiedzi na pozew mam jutro, ale jesli moge w czasie
          rozprawy zmienic zdanie, to ok.
          • notting_hill Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 19.07.07, 00:27
            A czy nie prościej jest w takiej sytuacji notarialnie uzyskać podział majątku
            (na Twoją korzyść), tak żeby w momencie występowania o rozwód mieć sprawy
            majątkowe uregulowane? To rzecz jasna kosztuje więcej niż sądowne dzielenie
            majątku, ale może okazać się dla Ciebie korzystne.
          • majkel01 Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 19.07.07, 09:43
            nie moze byc w umowie zapisu o wyrazeniu zgody na nie orzekanie o winie pod
            jakims warunkiem.
        • beatawwww Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 19.07.07, 00:13
          I jeszcze pytanie? jakiego typu pytania mogą paść i czy muszę na nie
          odpowiadac? Czy moge w trakcie rozprawy powiedziec,ze nie jestem w dobrym
          stanie psychicznym, aby odpowiadac i prosze ooddalenie sprawy?
        • beatawwww Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 19.07.07, 00:26
          Czy w pismie odpowiadajacym na pozew o rozwodzie,moge napisać że zgadzam się na
          rozwód bez orzekania winy, ale .....napisac o romansie i o nieprawidłowościach
          pozwu męza reprezentowanego przez adwokata(pisze, że w separacji jesteśmy od
          2004, a to nieprawda, bo ma kochanke od roku i wtedy to sie zaczelo, ale to
          niepelna separacja, bo prowadzimy wspólnie dom, a nasze uczucia do tego czasy
          były).
          • z_mazur Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 19.07.07, 08:18
            Skoro pozew jest napisany przez prawnika to pewnie jego żądania są spisane w
            punktach.

            Odpowiadając na pozew odnieś się po kolei do wszystkich żądań, czy się z
            konkretnyn żądaniem i związanymi z nim faktami zgadzasz, a jeśli nie, to w paru
            słowach napisz dlaczego nie.
          • majkel01 Re: proszę o pomoc-czeka mnie rozwód 19.07.07, 09:49
            mozesz napisac co sie podoba. Tylko jaki jest sens wywlekania czegokolwiek jesli
            nie ma sie ochoty na orzeczenie winy ? To ze o czyms napiszesz nic w tej
            sytuacji nie zmieni. Najwazniejsze jest i tak to na co wyrazasz zgode a na co nie.

            Jesli zalezy ci na uregulowaniu spraw majatkowych to zamist spisywac umowy
            mozesz wniesc odrazu o podzial majatku podczas procesu rozwodowego. Wowczas maz
            bedzie pod sciana. Albo zrzeka sie majatku tak jak to ma byc ustalone albo
            wnosisz o orzeczenie winy. W ten sposob zalatwisz to bez zadnych umow. Trzeba
            sie tylko dogadac z mezem. Odpisac na pozew mozesz wiec w formie dowolnej ale na
            rozprawie mozesz zmienic zdanie. Mozesz przez ten czas ustalić z mężem warunki
            takiego podziału. Umowy okazać się mogą bezskuteczne. Tak by było najprościej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka