konar21
19.07.07, 08:31
15 lat i się "rozstaliśmy" bez rozwodu, mamy intercyzę.
często dochodziło do kłutni, ponieważ żona jest pod dużym wplywem teścia,
teraz to już całkiem ponieważ intercyza dała jej możliwość budowy domu na
własny kredyt-dobuduwka do domu teścia.ja mieszkam w domu z matką-77lat po
jej śmierci dom przechodzi na mnie.teść miał pretensje że czemu też nie na
moją żonę.rok temu żona poszła mieszkać do teścia z dziećmi ipo uzyskaniu
kredytu buduje.odchodząc powiedziała że to koniec.ale nadal sie spotykamy
nie robiłem awantur,staram się działać ze zrozumieniem drugiej strony ale czy
to ma sens .ostatnio poprosiła mnie o wykonanie elektryki postanowiłem zrobić
ale za kase.3 lata temu wymeldowała dzieci bez mojej wiedzy do teścia.czuję
że czeka na śmierć mojej matki i mój dom jest dla niej i teścia kasą do
wyrwania bo sama powiedziała że najlepiej jak bym go sprzedał i mieszkał z
nią. takich spraw jak moja jest tysiące ale gdzieś trzeba się wygadać.