rafanetka
12.08.07, 12:13
I to bardzo,po wczorajszej rozmowie z byłym męzem czuję sie jak bym
była na poczatku drogi. A minęło pół roku od rozwodu. Mam wrazenie,
ze jest mi trudniej niz wtedy kiedy tą decyzje podejmowałam (może
dlatego że teraz załuje, że gdybym cofnęła i nie była taka stanowcza
to bym z nim była). Boli to, że go nadal kocham a on od tygodnia z
kimś jest i już nie kocha, boli, że tęsknie a on już nie, boli bo
mimo wszystko mam nadzieję (zaczynam wierzyć że ona umiera
ostatnia). powinnam postawic kropke,odwócić strone i iść dalej. Ale
nie potrafie. czy muszę znowu isc tą drogą od początku, czy moze
tylkomi się wydaje, że zaczynam to samo od nowa?Ech życie