Dodaj do ulubionych

ten sam ale nie taki sam

26.08.07, 22:24
Tak wlasnie o sobie mowi moj maz. Twierdzi, ze sie zmienil. No a ja
mam dylemat - wierzyc w przemiane czy nie ?
W paru przypadkach ma racje - np nie jest juz tak strasznie skapy
jak przedtem. Naprawde nie jest.
Ale ciagle pomiedzy mna a nim stoi jego rodzina. Jestem ostatnio
bardzo poddenerwowana, bo w przyszly weeekend jedzie na wesele
swojej siostry. Spotka sie z cala rodzina, z mamusia, ktora nie ma
pojecia, czemu nie przyjezdzam na imprezy rodzinne.
Jak zawsze przed kazda taka impreza rodzinna jest mi przykro. Ja nie
jade, oczywiscie nie mam ochoty, zle bym sie tam czula, ale przede
wszystkim nie jade , bo boje sie, ze znowu zostane zbluzgana a moj
maz na to nie zareaguje. Dopiero jak jego siostra zyczyla i
smierci , powie " no wiesz, przesasdzilas ..... ".
Obserwuj wątek
    • aron95 Re: ten sam ale nie taki sam 26.08.07, 22:35
      To ja tego nie rozumię . Piszesz ;
      > bo boje sie, ze znowu zostane zbluzgana a moj
      > maz na to nie zareaguje .
      Ktoś Cie atakuje mąz nie reaguje a ty rozważasz na tego kogoś ślub jechać ?
      Wyslij kartke jesli czujesz że cos z mężem jeszcze wyjdzie .
    • a.niech.to Re: ten sam ale nie taki sam 27.08.07, 08:50
      cien_wiatru napisała:

      > Twierdzi, ze sie zmienil. No a ja
      > mam dylemat - wierzyc w przemiane czy nie ?
      > W paru przypadkach ma racje - np nie jest juz tak strasznie skapy
      > jak przedtem. Naprawde nie jest.
      > Ale ciagle pomiedzy mna a nim stoi jego rodzina.
      >[...]
      > nie jade , bo boje sie, ze znowu zostane zbluzgana a moj
      > maz na to nie zareaguje.
      Musisz jechać, jeśli chcesz się przekonać o jakości i głębokości
      zmian w zachowaniu Twojego męża. Popatrzysz sobie na niego *chłodnym
      okiem* i przybliżysz się do odpowiedzi, co Ci czynić wypada. Panuj
      nad nerwami i z dala od alkoholu - zaburza jasność postrzegania,
      komplikuje sytuacje, które dane będzie Ci przeżyć.
    • salemka1 Re: ten sam ale nie taki sam 27.08.07, 09:00
      moim zdaniem powinnaś pojechać.. właśnie po pierwsze zobaczysz jak
      to się Twój mąż przemienił, dwa, że nie jadąc pokazujesz im swój
      strach przed nimi. Ja jestem wredna i pojechałabym na pewno, mało
      tego, gdyby tylko ktoś mnie zaczął bluzgać, to miałabym też dużo do
      powiedzenia takiej osobie. Nie daj sobie po głowie jeździć! Ale to
      wszystko zależy od charakteru, czy potrafisz się odszczeknąć? Ja
      jako wredny, złośliwy i z niewyparzoną gębą skorpion na pewno bym
      pojechała.. mało tego, dobrze bym się bawiła.
      • alexolo właśnie ten wyjazd moż e byc testem 27.08.07, 09:07
        jedź i dokonaj wyboru
      • a.niech.to Re: ten sam ale nie taki sam 27.08.07, 13:55
        Wydaje mi się, że Cień nie ma równej Twojej tężyzny psychicznej.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka