z_mazur
31.08.07, 13:54
W dwóch nowych wątkach (menab i jasmin.dor) kobiety zwierzyły się ze
swoich problemów z jeszcze aktualnym meżem i dziećmi.
Przypomniał mi się w tym momencie wątek jp66.
W tych dwóch nowych wątkach nikt nic nie zasugerował, nie pojawił
się nawet cień zarzutu wobec tych kobiet i zachowania w relacji z
mężem, a przecież też nie znamy punktu widzenia ich mężów i ojców
dzieci.
Dlaczego podobnej reakcji nie było w przypadku jp66?
W założonym przeze mnie później wątku właśnie o tą różnicę w
podejściu do problemu mi chodziło.