Dodaj do ulubionych

badanie facetow

08.09.07, 21:25
nie moglam zajsc w ciaze,chodzilam do lekarza, czasem nawet kilka
razy w tygodniu,po jakims czasie lekarz powiedzial zeby maz poszedl
sie zbadac,no ale on (maz) powiedzial mi ze on juz kiedys sie badal
i ze dzieci moze miec, wiec ja glupia uwierzylam,
kiedy zaczelo sie miedzy nami calkowicie psuc,znowu powiedzialam
zeby poszedl sie zbadac ale on powiedzial to samo ze nigdzie nie
pojdzie bo juz sie badal,mysle ze on cos ukrywa bo co by mu
przeszkadzalo to zrobic, dodam ze tamtych wynikow nigdy nie
widzialam bo podobno zaraz wyrzucil, co o tym myslicie?
czy mozna go jeszcze zmusic do zrobienia tych badan np przez sad
chodzi mi tutaj o wykorzystanie tego przy rozwodzie jako zatajenie
ze np nie moze miec dzieci
Obserwuj wątek
    • tricolour No ale po co Ci to zatajenie? 08.09.07, 21:37
      Przecież znaczny procent małżeństw nie może mieć dzieci - to nie jest podstawa
      do rozwodu. Można adoptować...
      • salemka1 Re: No ale po co Ci to zatajenie? 08.09.07, 21:42
        to chyba zależy dla kogo Tri. Niektórzy mają takie przekonania, że
        koniecznie chcą mieć swoje dzieci. Mogło byc tak- choć nie wiem-że
        rozmawiali o dzieciach, ona planowała dzieci, a on ukrył przed nią,
        że dzieci mieć nie może. I moim zdaniem jest to takie samo zatajenie
        jak każdej innej choroby, a zdaje się że nawet unieważnienie
        małżeństwa mozna na tej podstawie mieć.
        • tricolour Ja to rozumiem... 08.09.07, 21:54
          ... uważam, że takie zatajenie to rzeczywiście podstawa do nieważności zarówno
          cywilnej, jak i kościelnej... jeśli byłaby to przyczyna pierwotna.

          Ale jeśli zaczęło sie psuć z innego powodu i ktos decyduje sie na rozwód, to po
          co to używac takiego zatajenia?
          • amidalax Re: Ja to rozumiem... 08.09.07, 21:56
            tricolour napisał:

            > ... uważam, że takie zatajenie to rzeczywiście podstawa do
            nieważności zarówno
            > cywilnej, jak i kościelnej... jeśli byłaby to przyczyna pierwotna.
            >
            > Ale jeśli zaczęło sie psuć z innego powodu i ktos decyduje sie na
            rozwód, to po
            > co to używac takiego zatajenia?
            kazdy powod jest dobry smile
            a tak serio, to jesli jest tak jak zaklada tri... to rzeczywiscie to
            bez sensu argument
        • amidalax Re: No ale po co Ci to zatajenie? 08.09.07, 21:55
          jesli wiedzial, przed slubem, ze nie moze miec dzieci i nie mowiac
          Ci o tym wprowadzil Cie w blad/ zatail fakty, to to moze byc
          argumentem przy uniewaznieniu malzenstwa (zakladam, ze braliscie
          slub koscielny, przeciez przy wypelnianiu protokolu xiadz pyta o to).
          nie sadze natomiast, ze mozliwe jest zeby sad zmusil go do badania.
          • ewelka01 Re: No ale po co Ci to zatajenie? 08.09.07, 21:59
            no juz ciul z tym zatajeniem ale,czy myslicie tak samo jak ja ze
            jezeli on nie chcial zrobic tego badania to znaczy ze nie moze miec
            dzieci czy z jakiegos innego powodu nie chcial tego zrobic,?
            • salemka1 Re: No ale po co Ci to zatajenie? 08.09.07, 22:09
              wiesz, ja facetem coprawda nie jestem, ale.. słyszałam o takich
              przypadkach, że faceci zwyczzajnie sie wstydzą takiego badania, albo
              wychodzą z załozenia, że są superfajni macho i oni to na pewno
              dzieci mieć mogą. Ale jak u Twojego to nie wiem, w sumie, gdyby to
              mnie dotyczyło i chciałabym cos pokombinować, to właśnie poszłabym
              na takie badanie i udawała wielce zdziwioną... ale u facetów często
              logika odwrotna. Nie u wszystkich, żeby nie było, że uogólniamwink
    • ewelka01 Re: badanie facetow 08.09.07, 22:04
      powiem wiecej,a co,
      przez 7 lat naszej znajomosci nie uzywalismy zadnych "zabezpieczen"
      a jak sie balam ze zaszlam w ciaze to on zawsze mnie uspokajal ze na
      pewno nie, zawsze byl pewien
      glupich nie sieja...
      • amidalax Re: badanie facetow 08.09.07, 22:07
        ewelka, nie jestesmy Twoim mezem...skad mamy wiedziec, co on wie smile
        chyba, ze poczekasz do rana, jak wypije kawe to zobacze co tam w
        fusach smile
        sluchaj, moze z nim najzwyczajniej pogadaj szczerze.
        • ewelka01 Re: badanie facetow 08.09.07, 22:15
          z nim sie szczerze nie da pogadac, zreszta nie widzialam go od
          stycznia i nie rozmawialam,ale ciekawa bylam co o tym myslicie, jak
          sie kiedys spotkamy to wam opowiem,to sie usmiejecie jak mozna byc
          tyle lat tak naiwna jak ja
          do warszawy mi troche daleko 800 km bo chcialam jechac
          • panda_zielona Re: badanie facetow 08.09.07, 23:08
            No właśnie wygląda na to,że byłaś lekko naiwna,ale rozumiem
            zakochana myśląca o wspólnej przyszłości,miłości po grób.
            Może nie powiedział Ci ze strachu przed odrzuceniem.Nie piszesz jak
            wygląda sytuacja między Wami teraz.Jeśli zataił przed Tobą,że nie
            może mieć dzieci postąpił nieuczciwie.Od Ciebie zależy co z tym
            zrobisz.
      • tricolour 7 lat regularnych "zabaw" i nic? 08.09.07, 22:17
        ... no to rzeczywiście facet jest niepłodny skoro u Ciebie wszystko OK. Nawet ta
        jego pewnośc jest znacząca!
    • nangaparbat3 Re: badanie facetow 09.09.07, 00:40
      Mnie się zdaje, ze masz racje - zataił przed Toba, ze cos nie tak. Oszukał. Moze
      bał się, ze go zostawisz, na pewno sie wstydził - ludzie okropnie wstydza się
      swoich choro, niesprawności, a zwlaszcza w tej dziedzinie.
      Nawalił brak szczerosci między Wami - byc moze wlasnie dlatego zaczęlo sie psuc.
      Wydaje mi się, ze nie masz ani możliwosci, ani prawa zmuszać go teraz - kidy sie
      juz calkiem popsulo i chyba nie ma szans na wspólne dzieci tym bardziej - do
      takich badań. Jesli rzeczywiscie cos jest nie tak, byloby to dla niego
      straszliwe upokorzenie i miałoby wylacznie charakter zemsty - byc moze
      sprawiedliwej, ale i tak zlej.
    • majkel01 Re: badanie facetow 09.09.07, 10:17
      bezpłodnośc jest przesłanką rozwodową. Uważana jest za przesłankę niezawinioną
      bo wiadomo że wpływu na to się nie ma. Chociaż sam fakt nie podjęcia leczenia i
      ukrywania tej wiadomości przed współmałżonkiem można uznać za winę bowiem było w
      tym celowe działanie.
      Na skierowanie przez sąd na takie badanie nie ma co według mojej oceny liczyć.
      Bezpłodnośc jest również przesłanką do unieważnienia małżeństwa kościelnego.
      • tricolour W kwestii formalnej... 09.09.07, 10:35
        ... małżeństw kościelnych sie nie unieważnia. Stwierdza się nieważnośc.
        • anja_pl Re: W kwestii formalnej... 09.09.07, 12:18
          smile
          wiedziałam ! czekałam na te słowa smile
      • akacjax Re: badanie facetow 09.09.07, 14:49
        Jest też coś takiego jak unieważnienie ślubu cywilnego-czy to przypadkiem nie ten przykład?
        • anka262 Re: badanie facetow 09.09.07, 20:34
          oczywiście my Tego faceta nie zbadaliśmysmilesmile i możemy tylko gdybać,
          a że znam taki przypadek bardzo dobrze, wydaje mi się że masz rację -
          wie, ukrywa i strasznie się wstydzi.
          Mój dobry znajomy był ze swoją kobietą 10 lat. Ona go zaciągnęła na
          badania, chociaż najpierw ze sto razy sie o to pokłócili. Okazało
          sie ze on dzieci mieć nie bedzie. Ale...na poczekalni jak siedział z
          kubeczkiem o mało jej nie wpiepszył, rozumiem - wstyd i frustracja,
          ale zawsze najpierw "MY" sie badamy tu i tamsmilei nie skaczemy za to
          naszym facetom do gardeł.
          Zaczął ją w końcu trzaskać regularnie więc odeszła. On dzięki niej
          ma całą diagnozę i wszystkie wyniki. Teraz ma inną, która planuje z
          nim nawet imiona dla dzieci, a on...za cholery jej nigdy tego nie
          powie.
          Nie chcąc się nikomu narażać, uważam że mało który by sie przyznał.
          Taka ich mentalność - macho? nie wiem,
          • ewelka01 Re: badanie facetow 09.09.07, 21:55
            no fuck,nie moze to jakos dojsc do mnie, jak mozna komus czegos
            takiego nie powiedziec,jezeli sie wie, ja myslalam ze malzenstwo to
            zaufanie, uczciwosc,wiernosc i td ale chyba zyje w innym swiecie...
            • panda_zielona Re: badanie facetow 10.09.07, 01:06
              Teraz musisz sama siebie zapytać i odpowiedzieć,czy chcesz dalej być
              żoną tego gościa,a jeśli tak to zdecydowanie pogonić go na badania.
              A jeśli okazałoby się,że on nie może,zdecydowałabyś się na adopcję.?
              Oczywiście taką decyzję trzeba przemyśleć we DWOJE.
              Bliskie mi kiedyś małżeństwo,też nie mieli przez wiele lat dzieci.
              Z tego co wiem jego plemniki były za słabe dla niej.
              Nie układało się między nimi najlepiej,przez parę ładnych lat zyli
              właściwie obok siebie.On znalazł sobie jakąś kobitkę i co się
              okazało,zaszała z nim w ciążę.Tak więc jak widać nie można niczego
              być pewnym.
          • amidalax Re: badanie facetow 09.09.07, 22:18
            anka262 napisała:

            > Taka ich mentalność - macho? nie wiem,
            macho sracho
            prosze Cie
            kawal dupy a nie chlop
            • anka262 Re: badanie facetow 14.09.07, 21:52
              macho sracho
              > prosze Cie
              > kawal dupy a nie chlop


              no dokładnie! chodziło mi o to, co siedzi w ich łbach. facet sie nie
              przyzna, bo uważa sie za macho, za supermena?? Straciłby dużo ze
              swej męskości...?
              Dla mnie to tchórz, miękka faja i przede wszystkim kłamca na
              wejściu. A po co??? po latach i tak sie wyda, i będzie zdwojony żal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka