pomimo1 02.10.07, 07:54 telefon sprawdzany co 30 sekund, bieg na każdy sygnał dzwonka prawie do połamania nóg, śniadanie wielkości orzecha włoskiego, 100 papierosów dziennie i złość, że tak bardzo miękne znacie to ?????? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 08:15 Ty mi tu nie o bólu. Zdarłam sobie perfidnie piętę, a tu po onetach mi łazić lub innych wirtualach. To nic, nic to.. nabyłam sobie plaster. Jakoś sobie poradzę, choćby na jednej nodze. Gdybym nie spróbowała, nie byłabym sobą. Tak mnie podsumowala stara psiapsiółka, co mnie pamięta z daaaaaaawnych, dobrych czasów. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 08:11 Kto tego nie zliczył, ten nigdy nie był młody. Chyba kogoś takiego nie nosi Święta Ziemia. Odpowiedz Link
z_mazur Re: znacie to? 02.10.07, 08:18 Znamy, znamy. Z jednej strony chcemy, a z drugiej jak to piszesz złościmy się, że miękniemy. )) Odpowiedz Link
aron95 Ja nie znam 02.10.07, 08:24 O co chodzi ? Nawet telefonowi się przyjrzałem - taki sam , papierosów nie palę , śniadanie zawsze mi smakuje . A mieknie ... jak jest po Odpowiedz Link
pomimo1 Re: Ja nie znam 02.10.07, 08:32 chodzi o poczatek nowego zycia o poczatek nowej znajomości.o te motyle w brzuchu. nie jem, pale, zloszcze sie... Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Ja nie znam 02.10.07, 10:37 aron95 napisał: > A mieknie ... jak jest po Za to Cię lubię, żeś jest taki dosadny. Mamy podobną stylistykę. Kiedyś o tym pisałam. Tyś, Aronie, mi bratem. Nie ukrywam, że wolałabym coś innego. Po to przecież tu jestem od 02.06.2006. Odpowiedz Link
z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 08:42 pomimo1 napisała: > ... Po prostu mi odbiło a jaka to różnica? Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:41 To coś znacznie gorszego: odbicie jest jednorazowe. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:39 Zastanów się, zanim coś palniesz. Z zakochaniem nie ma większego problemu, dalej kłania się ojciec założyciel. Odpowiedz Link
z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 10:43 a.niech.to napisała: > Zastanów się, zanim coś palniesz. Z zakochaniem nie ma większego > problemu, dalej kłania się ojciec założyciel. Taki był mój odbiór zachowania, które opisała pomimo. I zastanowiłem się zanim napisałem. W czym problem? Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:53 ..do zakochania jeden krok..a do roboty lewe ręce.. Trzeba by się natyrać, żeby nie wpaść dwa razy do tej samej wody. Odpowiedz Link
z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 12:47 a.niech.to napisała: > ..do zakochania jeden krok..a do roboty lewe ręce.. to prawda. > Trzeba by się natyrać, żeby nie wpaść dwa razy do tej samej wody. tego jeszcze nie sprawdzałem. Jak na razie drugi raz mi się nie przytrafił. Odpowiedz Link
pomimo1 Re: Pocieszę Cię 02.10.07, 08:50 no to pomozcie jakos, bo zwariuje przy rozwodzie pomogliscie, to i teraz na was licze ))))))))))) Odpowiedz Link
z_mazur Re: Pocieszę Cię 02.10.07, 08:55 A na pewno chcesz, żeby samo przechodziło, albo nawet z naszą pomocą? )))) Odpowiedz Link
z.odzysku Re: Pocieszę Cię 02.10.07, 08:56 pomimo1 napisała: > no to pomozcie jakos, bo zwariuje może na początek te fajki odstaw? Odpowiedz Link
julka1800 Re: Pocieszę Cię 02.10.07, 10:10 misbaskerwill napisał: > > To przejdzie. Jessssu , Ty to potrafisz wesprzec kobiete, ech...... Odpowiedz Link
ta_ann Re: znacie to? 02.10.07, 09:00 tak) ale: minus papierosy, telefon komórkowy wycisz, stacjonarny - idź do niego wolniutko. A w ogóle matruj: GODNOŚĆ, GODNOŚĆ, GODNOŚĆ) Odpowiedz Link
ta_ann Re: znacie to? 02.10.07, 09:27 Odwróć sytuację i popatrz na faceta, który leci mna łeb, na szyję do każdego Twojego telefonu. Już w "hallo?" słyszysz miłość, oddanie itp. Może lepsze jest "DYSTANS", fakt. Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 09:56 ta_ann napisała: > Odwróć sytuację i popatrz na faceta, który > leci mna łeb, na szyję do każdego Twojego > telefonu. Już w "hallo?" słyszysz miłość, > oddanie itp. Może lepsze jest "DYSTANS", fakt. Ja tak mam!!!I w tym przypadku sprawdza się to co napisała ta unn: "minus papierosy, telefon komórkowy wycisz, stacjonarny - idź do niego wolniutko. A w ogóle matruj: GODNOŚĆ, GODNOŚĆ, GODNOŚĆ)" Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:46 sylwiamich napisała: > ta_ann napisała: > w ogóle matruj: GODNOŚĆ, GODNOŚĆ, > GODNOŚĆ)" 11 godzina!!! Ty jej każesz spać??? Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 10:52 a.niech.to napisała: > sylwiamich napisała: > > > ta_ann napisała: > > w ogóle matruj: GODNOŚĆ, GODNOŚĆ, > > GODNOŚĆ)" > 11 godzina!!! Ty jej każesz spać??? A niech se kobieta pomantruje do woli..na mnie mantry nie działają...trochę lepiej z wizualicjami...zwłaszcza nie na temat) Odpowiedz Link
pomimo1 Re: znacie to? 02.10.07, 09:05 godnie to ja sie chce zestarzec, a ten stan teraz to zwykla niepewnosc Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 09:16 Jak ja Ci dzieciaku współczuję....Nienawidzę!Nienawidzę!Nienhawidzę! Dzięki Bogu mi nie grozi. Odpowiedz Link
pomimo1 Re: znacie to? 02.10.07, 09:21 z miesiac temu mowilam dokladnie to samo. Mnie to nie grozi.... Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 09:25 Ja jestem zbyt krótko po tym samym....a spotykam się z kimś kto nie wywołuje we mnie takich emocji...cisza, spokój, żadnych porywów serca... Odpowiedz Link
pomimo1 Re: znacie to? 02.10.07, 09:39 to ja juz nie wiem, co lepsze cisza i spokoj,czy to kolatanie serca, niespanie, czekanie, czekanie, czekanie.... Odpowiedz Link
ta_ann Re: znacie to? 02.10.07, 10:06 Cała sala cieszy się z Tobą Poważnie. O wyciszeniu telefonu przeczytałam z książi, którą zapluty.karzel zamieścił tu, na forum, na wirtualnym dysku. Swoją drogą, działa jeszcze ten karzeł? Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:49 Hmmm...coś jakby wyzwanie? Nie wspominam o bitwie, tym bardziej o wojnie. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:47 Pechowcom w drewnianym kościółku cegła na łeb spadnie. Odpowiedz Link
julka1800 Re: znacie to? 02.10.07, 10:12 znamy Pomimo, pamietaj zycie krotkie jest... wiec odstaw w koncu te fajki, cera sie niszczy)) Odpowiedz Link
z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 10:18 julka1800 napisała: > ... wiec odstaw w koncu te fajki, cera sie niszczy)) noo i płuca śmierdzą od środka. Bardzo dawno temu ktoś mi powiedział takie porównanie, które zapadło mi strasznie w pamięć (pewnie dlatego, że sam nie palę): "Pocałować palącą kobietę, to jak wylizać popielnicę". i bardzo proszę bez urazy i osobistych odniesień ) Odpowiedz Link
pomimo1 Re: znacie to? 02.10.07, 10:20 dobrze, juz dobrze obiecuje, ze jak cos z tego wyjdzie, to rzuce Odpowiedz Link
z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 10:21 pomimo1 napisała: > dobrze, juz dobrze obiecuje, ze jak cos z tego wyjdzie, to rzuce bezwarunkowo rzucaj, a nie dopiero, jak coś z tego wyjdzie! Odpowiedz Link
z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 10:24 julka1800 napisała: > akurat! Pomimo, kogo Ty chcesz oszukać?)) > no właśnie... też czuję, że ściemnia z tym rzucaniem Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 10:32 A co? Jak można koboś rzucić zanim coś z tego wyjdzie lub jak nie wyjdzie?Rzucaj...jak juz posiądziesz rzucaj!!! Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:57 Jakieś to, wybacz, głupie. Zdobyć, żeby porzucić? Nie na moją logikę. Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:10 Bo Ty kobeitą jesteś raczej Towar niedostępny wzbudza pożadanie. Dostępny w kącie ląduje....co w tym dziwnego? Odpowiedz Link
ivone7 Re: znacie to? 02.10.07, 10:44 a jak nie wyjdzie ...to te fajki jakos pomoga??? ale w sumie zazdroszcze...szczegolnie tych motylkow w brzuchu... Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: znacie to? 02.10.07, 10:27 pomimo1 napisała: > telefon sprawdzany co 30 sekund, bieg na każdy sygnał dzwonka prawie do > połamania nóg, śniadanie wielkości orzecha włoskiego, 100 papierosów dziennie > i złość, że tak bardzo miękne Brzmi mooocno znajmo Co prawda nie palę , ale wsiąść w auto i pojechać 500 km żeby się znowu zapaść w wielkie niebieskie oczyska... znacie??? Odpowiedz Link
julka1800 Re: znacie to? 02.10.07, 10:31 crazyrabbit napisała: > Co prawda nie palę , ale wsiąść w auto i pojechać 500 km żeby się > znowu zapaść w wielkie niebieskie oczyska... znacie??? A nie lepiej przelezec ten czas w wannie robiac sie na BOSTWO, dajac szanse na pokonanie Krolika B drugiej stronie? Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 10:34 minus papierosy, telefon komórkowy wycisz, stacjonarny - idź do niego wolniutko. A w ogóle matruj: GODNOŚĆ, GODNOŚĆ, GODNOŚĆ) Toż Królik ma niebieskie oczyska, i polowanie, i przyjady do Królika...nie żeby Królik gonił)) Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 11:02 sylwiamich napisała: > Toż Królik ma niebieskie oczyska, i polowanie, i przyjady do > Królika...nie żeby Królik gonił)) Od tego są króliki, nie żeby je dogoaniać. A jakby tak na końcu złapano zająca? Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:12 To by znaczyło że obiadu nie będzie.To by znczyło że Królik stanął i się gapi do tyłu.To by znaczyło, że zacząć trzeba ganiać od początku Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:16 a.niech.to napisała: > Wiesz co to takiego "pasztet zajęczy"? Kurna...wiem co znaczy zajęcza warga.Wiem co znaczy pasztet z zająca.Ale co to znaczy jak pasztet zajęczy to mogę się domyślać...wczesne przebudzenie w nieswoim łózku po pijackiej nocy? Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 11:17 Lepiej coś takiego jest pożreć w całości, mniej piszczy. Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:25 Nie jadam niczego co ma twarz...tak mnie ostatnio poprosiła moja córka widząc jak zajadam się rybą smażoną z głową)) Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: znacie to? 02.10.07, 11:12 > Toż Królik ma niebieskie oczyska, i polowanie, i przyjady do > Królika...nie żeby Królik gonił)) he he he... Wierzcie mi , Królika goniły te oczyska oj goniły... A pojęcie "spontanicznie" i "fantazja" znacie??? Warto było pojechać DDDDD Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:14 crazyrabbit napisała: > A pojęcie "spontanicznie" i "fantazja" znacie??? > Warto było pojechać DDDD My znamy Króliku.A i faceic znają...szkoda że tylko w bardzo poczatkowej fazie znajomości.Potem to się nazywa narzucanie się i zabieranie przestrzeni życiowej))) Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: znacie to? 02.10.07, 11:17 sylwiamich napisała: > crazyrabbit napisała: > > A pojęcie "spontanicznie" i "fantazja" znacie??? > > Warto było pojechać DDDD > > My znamy Króliku.A i faceic znają...szkoda że tylko w bardzo > poczatkowej fazie znajomości.Potem to się nazywa narzucanie się i > zabieranie przestrzeni życiowej))) > Cholera , zabrał mi przestrzeń zyciową , bo zorganizował kompletnie szalony weekend na drugim krańcu Polski... ja mu pokażę! Koniec z szaleństwami! Od dzisiaj ogladanie DVD przy kawie i spadówa do domu! Ot co! Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: znacie to? 02.10.07, 11:26 >Będąc młodą pielęgniarką diagnozuję to jako bardzo wczesny >przypadek >zakażenia miłoscią. Mam nadzieję , że nie ma na to lekarstwa??? Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:27 crazyrabbit napisała: > >Będąc młodą pielęgniarką diagnozuję to jako bardzo wczesny > >przypadek > >zakażenia miłoscią. > > Mam nadzieję , że nie ma na to lekarstwa??? Oj jest...bez recepty.Rozczarowanie.... Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 12:55 sylwiamich napisała: > > Mam nadzieję , że nie ma na to lekarstwa??? > > > Oj jest...bez recepty.Rozczarowanie.... Nieskuteczne są leki ziołowe. Nie polecam. Szczególnie na persen szkoda kasy. Zwyczajne badziewie. Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: znacie to? 02.10.07, 13:02 Dlatego nie mam zamiaru się leczyć )) -- "A więc z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, lepiej będzie żeby takiej krytyki nie było. Tylko aplaus i zaakceptowanie..." Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 03.10.07, 07:55 Wypróbowałam też psychotrop działający uspokajająco/nasennie/przeciwkoszmarnie. I jeszcze zrobiło się gorzej. Oprócz objawów podstawowych doszły skutki uboczne działania leku. Taka terapia to jakiś ślepy zaułek. Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: znacie to? 02.10.07, 11:13 julka1800 napisała: > A nie lepiej przelezec ten czas w wannie robiac sie na BOSTWO, dajac > szanse na pokonanie Krolika B drugiej stronie? > Nie mam wanny , tylko prysznic... Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 11:15 crazyrabbit napisała: > Nie mam wanny , tylko prysznic... W ostateczności kubeł zimnej wody. Odpowiedz Link
panda_zielona Re: znacie to? 02.10.07, 22:56 Ja znam i współczuję serdecznie.Po wszystkim byłam wściekła na siebie. Odpowiedz Link
pomimo1 Re: znacie to? 03.10.07, 08:01 no i ja juz tez jestem wczoraj mialam niezapowiedziany nalot w pracy!!!! SKANDAL!!!! Nienawidze takich akcji Odpowiedz Link
pomimo1 Re: znacie to? 03.10.07, 09:18 niezapowiedziany nalot w pracy, to jest pojawienie sie nagle w miejscu pracy, bez uprzedzenia i zapytania, czy jestem zajeta , a potem wysadzenie pary glupich kwiatkow w rozmowie. Jestem zla. Motyle odlecialy Odpowiedz Link
z_mazur Re: znacie to? 03.10.07, 09:21 Może rzeczywiście facet chciał zrobić sympatyczną spontaniczną niespodziankę z tym pojawieniem się. Oczywiście wszystko zależy od charakteru pracy. Czasem to rzeczywiście nie na miejscu. A te głupie kwiatki? Tak z ciekawości pytam, czego unikać w rozmowie z kobietą. Odpowiedz Link
pomimo1 Re: znacie to? 03.10.07, 09:34 rozmowa o jego niebotycznych zarobkach, bezczelne taksowanie moich nog , i haslo,ze za 3 tys miesiecznie nie rusza sie z domu, gdy ja jestem na etacie na uczelni wyzszej, gdzie sie mozna domyslic, ze nie zarabiam 5 tys. Odpowiedz Link
z_mazur Re: znacie to? 03.10.07, 09:51 Eeee, jak nogi niezłe to przecież trudno się oprzeć przed taksowaniem. To przyjemność dla oka. Ja tam jestem sybarytą i nie mam zamiaru odmawiać sobie przyjemności, nawet jeśli ktoś to uważa za bezczelność. )) Ale rozmowa o zarobkach i pieniądzach, to rzeczywiście faux pas. Przynajmniej w mojej opinii. Jest wiele ciekawszych tematów. Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 03.10.07, 11:11 pomimo1 napisała: > rozmowa o jego niebotycznych zarobkach, bezczelne taksowanie moich nog , i > haslo,ze za 3 tys miesiecznie nie rusza sie z domu, gdy ja jestem na etacie na > uczelni wyzszej, gdzie sie mozna domyslic, ze nie zarabiam 5 tys Hihi...ja wczoraj tez przeżyłam buraczany dzień)) Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: znacie to? 03.10.07, 11:38 > Hihi...ja wczoraj tez przeżyłam buraczany dzień)) A ja nie )) Wręcz przeciwnie , co jakiś czas dowiaduję się mimochodem jakiś nowych rzeczy o niebieskookim i... coraz bardziej pozytywnie mnie zaskakuje )) Odpowiedz Link
z.odzysku Re: znacie to? 03.10.07, 12:08 No to rzeczywiście facet przegiął bezapelacyjnie. Mam na myśli tą kasę... wyrok mu się należy i to dożywotni. Ale tak po zastanowieniu... jeśli taksował Twoje nogi po informacji o jego zarobkach, to było to już bezczelne. Natomiast, gdyby powyższe czynności odbyły się w odwrotnej kolejności, to taksacja taka mogłaby chyba być wzięta za komplement? Ale mniemam, że nie bardzo, gdyż rozjuszył Cię już samym niespodziewanym zjawieniem się w Twoim bezpośrednim sąsiedztwie. A wydawałoby się, że kobiety lubią niespodzianki. Kurczę... ile to można się nauczyć z takich wątków... ... pilnie notuję. Odpowiedz Link
menab Re: znacie to? 03.10.07, 12:52 > A wydawałoby się, że kobiety lubią niespodzianki. > Kurczę... ile to można się nauczyć z takich wątków... > ... pilnie notuję. > Bo lubią niespodziankiO ile te niespodzianki nie przerodzą się w chorą kontrolę. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 03.10.07, 22:30 z.odzysku napisał: > A wydawałoby się, że kobiety lubią niespodzianki. Ja nie. Dawno podejrzewałam, że coś ze mną nie tak. Odpowiedz Link
z.odzysku Re: znacie to? 03.10.07, 22:43 a.niech.to napisała: > Ja nie. Dawno podejrzewałam, że coś ze mną nie tak. Spoko. Tylko trzeba Ci zrobić update firmware. i już będzie OK. Odpowiedz Link
lilyrush Re: znacie to? 03.10.07, 16:05 Do nóg już sie przyzwyczaiłam. Chyba w dekold wkurza mnie bardziej... no ale z kasa to przegięcie!!!! oczywiscie, ze ma niebotycznie zarabiac, ale żeby tak o tym trabić w niładny sposób..a fuj Eh, Królik pozazdrścić )))) Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 03.10.07, 22:32 lilyrush napisała: > oczywiscie, ze ma niebotycznie > zarabiac, ale żeby tak o tym trabić w niładny sposób..a fuj > Jak nie ma nic innego, żeby się móc pochwalić, to co ma zrobić? > > Odpowiedz Link
menab Re: znacie to? 03.10.07, 08:52 Ale czy On o tym wie? Może zadziałał spontanicznie, chciał zrobić niespodziankę i niekoniecznie znał Twoje nastawienie do zaskakiwania. Odpowiedz Link
julka1800 Re: znacie to? 03.10.07, 11:18 Pomimo, nie wierze wlasnym oczom! szkoda ze nie zapytal czy masz ciocie w Ameryce Odpowiedz Link
pomimo1 Re: znacie to? 03.10.07, 11:36 no ja tez uszom nie wierzylam. potem jakies zajawki o zonie, ktora jego zdaniem ma siedziec w domu i zajmowac sie dzieckiem. Ogolnie bylam zniesmaczona. No i już wiem, ile zarabia Co za obciachowy facet!!!!!! Odpowiedz Link
julka1800 Re: znacie to? 03.10.07, 11:45 Zrobisz jak bedziesz uwazala, ale ja bym go skreslila z tej listy wiszacej na lodowce, bo oczywiscie masz takową?PPP Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 03.10.07, 11:53 Wiesz..pomimo...faceci czasami tak się zachowują gdy obezwładnia ich kobieta))) Odpowiedz Link
z_mazur Re: znacie to? 03.10.07, 12:35 sylwiamich napisała: > Wiesz..pomimo...faceci czasami tak się zachowują gdy obezwładnia ich > kobieta))) To fakt, ale to jedynie tłmumaczy, a nie usprawiedliwia. ) Odpowiedz Link
sylwiamich Re: znacie to? 03.10.07, 12:52 z_mazur napisał: > sylwiamich napisała: > > > Wiesz..pomimo...faceci czasami tak się zachowują gdy obezwładnia > ich > > kobieta))) > > To fakt, ale to jedynie tłmumaczy, a nie usprawiedliwia. > ) Jaki Ty wredny jesteś z mazur))....a gdzie solidarność męska?)) Odpowiedz Link
ogrodnik69 Re: znacie to? 04.10.07, 10:24 Tłumaczy,możliwe.Nieusprawiedliwia-fakt.Ale po co facetowi w takiej okoliczności usprawiedliwienia)wiec wszystko poprzednie o kant d.... potłuc.Mnie nieraz-dwa razy?)-kobieta obezwładniała.Przewaznie wtedy gdy miała coś do powiedzenia-bo mozna takie spotkać)no chyba że ja ja tylko marzę Odpowiedz Link
crazyrabbit Ogrodniku! 04.10.07, 10:38 Tylko czemu faceci tak się boją inteligentnych kobiet z silnym charakterem? Z jednej strony Was pociągamy , a z drugiej przerażamy. Boicie się , że ciężko nam zaimponować? Że trzeba się wykazać czymś więcej niż tylko dobrym "bajerem"? A niech jeszcze ta kobieta więcej od Was zarabia - tragedia! (No , chyba że ktoś jest typem żigolaka , to się jeszcze będzie cieszył , ale takich mało męskich typkach nie rozmawiajmy bo wstyd , że są). Jesteście aż tak niepewni swojej pozycji? Bo tak to czasem wygląda Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Ogrodniku! 04.10.07, 10:51 crazyrabbit napisała: > Tylko czemu faceci tak się boją inteligentnych kobiet z silnym > charakterem? Z jednej strony Was pociągamy , a z drugiej przerażamy. > > Boicie się , że ciężko nam zaimponować? Że trzeba się wykazać czymś > więcej niż tylko dobrym "bajerem"? A niech jeszcze ta kobieta więcej > od Was zarabia - tragedia! > (No , chyba że ktoś jest typem żigolaka , to się jeszcze będzie > cieszył , ale takich mało męskich typkach nie rozmawiajmy bo wstyd , > że są). > > Jesteście aż tak niepewni swojej pozycji? > Bo tak to czasem wygląda Bo inteligentne kobiety z silnym charakterem to: 1.Sa obiektem muzealnym.Czyli można je oglądać, ale niekoniecznie z nimi mieszkać)) 2.Są DDA, Wychowywane przez samotna matkę.Zaburzone.Chore psychiatrycznie lub po prostu paskutnie brzydkie) Mężczyżni z natury się nie boją..oni robia dla nas wszystko..."Chronią nas", a nie "kłamią". "Zostają z nami pomimo wszystko" a nie "zdradzają"."Dbają o nasze miesiączki lecząc potem męskim", a nie "zapuszczają się".Nawet "jako dobry majster noszą narzędzia pod dachem" a nie brzuchacieją. I nie mów o nich żigolak....oni są nowocześni i wyzwoleni.To kobiety sa utrzymankami i lecą na kasę.Chcą nawet iść na macieżyński żebyśmy mogły odpocząć po porodzie. Ech...Króliku Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 10:56 No to kuffa , ja zacofana jestem... Se w łepek króliczy wbiję te świnte prowdy , ale jakoś bez przekonania... kuffa... Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 10:51 crazyrabbit napisała: > Tylko czemu faceci tak się boją inteligentnych kobiet z silnym > charakterem? > > Jesteście aż tak niepewni swojej pozycji? > Bo tak to czasem wygląda Crazy, tego się nie da zbiorowo (kompleksy z dzieciństwa, defekty urody, niska pozycja spoleczna, rany z poprzednich związków,... ). Przestań, bo zostaniemy tu same. A tego chyba nie chcesz? GC. Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:00 a.niech.to napisała: > Crazy, tego się nie da zbiorowo (kompleksy z dzieciństwa, defekty > urody, niska pozycja spoleczna, rany z poprzednich związków,... ). > Przestań, bo zostaniemy tu same. A tego chyba nie chcesz? GC. No co fuckt to fuckt DD To ja już siedzę cicho , bo się jeszcze znowu jakiś obrazi... [Buchachacha! Zaśmiał się szelmowsko Królik i pomyślał: "Tylko po co nam żigolacy? Bleeeeee......"] Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:05 crazyrabbit napisała: Zaśmiał się szelmowsko Królik i pomyślał: "Tylko po co > nam żigolacy? Bleeeeee......"] Ech...zakop ich na potem...nie wiedomo kiedy się przydadzą))) Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:07 Ach...śpij(!) Mój mały Żigolo... Mój mąż... A Ty nie chciałeś brać... Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:10 Hahahaha...mój niedawny narzeczony twierdził ze chciałby nie pracowac i być na utrzymaniu kobiety.Już go sobie wyobrażam z puchatymi, różowymi uszkami...hahaha...jesoooo.....jaka ja blondynka jestem))Uchh.... Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:14 sylwiamich napisała: > Hahahaha...mój niedawny narzeczony twierdził ze chciałby nie > pracowac i być na utrzymaniu kobiety.Już go sobie wyobrażam z > puchatymi, różowymi uszkami...hahaha...jesoooo.....jaka ja blondynka > jestem))Uchh.... I w fartuszku w kwiatki , z miotełką z piórek do kurzu w pulchnej łapce , i w różowych kapciuszkach z pomponikami na krótkich , tlustych nóziach... Miodzio!!! Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:12 > Ech...zakop ich na potem...nie wiedomo kiedy się przydadzą))) > EEEEEEE.... chyba na kompost Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:18 Co Ty tu jeszcze robisz?! Ja to co innego, ale Ty?! Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:27 a.niech.to napisała: > Co Ty tu jeszcze robisz?! > Ja to co innego, ale Ty?! Na zwolnieniu z Młodą siedzę w domku Autko zdążyłam w międzyczasie rozwalić , to se tak pisuję na forum Acha , i telewizor się spalił , więc oglądanie odpada Odpowiedz Link
z.odzysku Re: Ogrodniku! 04.10.07, 12:28 crazyrabbit napisała: > Acha , i telewizor się spalił , więc oglądanie odpada było kwiatków do podlewania na nim nie stawiać ;-PP Odpowiedz Link
anja_pl Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:38 crazyrabbit napisała: > EEEEEEE.... chyba na kompost żeby ziemię w ogrodzie zatruło? Królik !!! ekologicznie trzeba mysleć !!! Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:49 anja_pl napisała: > crazyrabbit napisała: > > > EEEEEEE.... chyba na kompost > > żeby ziemię w ogrodzie zatruło? > Królik !!! ekologicznie trzeba mysleć !!! Co dla jednych trucizną, dla innych bywa lekiem. Kto wie, coby wyrosło, gdyby...toby...Chyba się starzeję. Coraz więcej szarości, a biale i czarne przecież musi zostać. Pod słońcem Bożym niech się wszystko grzeje. Jest dość miejsca. Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 15:02 anja_pl napisała: > crazyrabbit napisała: > > > EEEEEEE.... chyba na kompost > > żeby ziemię w ogrodzie zatruło? > Królik !!! ekologicznie trzeba mysleć !!! > Dżizassss.... Anja masz rację... strach pomyśleć jakby to się rozprzestrzeniło i potruło roślinki i wodę... ale to Ty jesteś specjalistka od ogródków , nie ja! No i niechby się nie daj Boże , jeszcze rozmnożyło... To już chyba lepszy dół z wapnem hehehehe.... PPP Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:40 crazyrabbit napisała: > Tylko czemu faceci tak się boją inteligentnych kobiet z silnym > charakterem? Z jednej strony Was pociągamy , a z drugiej przerażamy. > > Boicie się , że ciężko nam zaimponować? Że trzeba się wykazać czymś > więcej niż tylko dobrym "bajerem"? A niech jeszcze ta kobieta więcej > od Was zarabia - tragedia! <przytul> czasami Odpowiedz Link
z.odzysku Re: Ogrodniku! 04.10.07, 12:22 crazyrabbit napisała: > Tylko czemu faceci tak się boją inteligentnych kobiet z silnym > charakterem? .... > ... Jesteście aż tak niepewni swojej pozycji? Króliczku, uprzejmie Cię proszę o nie generalizowanie. Bardzo uprzejmie ) M Odpowiedz Link
ogrodnik69 Re: Ogrodniku! 04.10.07, 12:32 No i uderz w stół)Dlaczego wniosek że faceci się boją???Mówiąc marzenie miałem na myśli dosłowność-czyli że chce sie spotkać kogos takiego.I nie była to aluzja>Jestem z kobieta która zarabia więcej odmnie,ma lepsze wykształcenie,mądrzej patrzy na świat i dzieli się swoimi myslami zemną.Jestem przy niej maluczki.Ale jakos do tej pory nie ucieklem-powiem wiecej,dobrze mi z tym że może byc w domu ktoś z kim moge nie tylko iść do łoża.Padnie pytanie jak długo wytrzymam.Niewiem,ale nawet dla tych kilku chwil warto)I nie mam niec z żigolaka,zapewniam.A co do pozycji to troszke się rumienie jak o tym myśle) Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Ogrodniku! 04.10.07, 12:40 ogrodnik69 napisał: A co do pozycji to troszke się rumienie jak o tym > myśle) Pieniądze nie maja dla mnie wielkiego znaczenia, rumienię się jak ktos o mnie mówi o pozycjach... podryw na "młodość i niewinność"))) Znany w środowisku)) Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 12:47 )Dlaczego wniosek że faceci się boją???Mówiąc marzenie > miałem na myśli dosłowność-czyli że chce sie spotkać kogos takiego.I nie była > to aluzja> Skąd wniosek? Z życia )) >Jestem z kobieta która zarabia więcej odmnie,ma lepsze > wykształcenie,mądrzej patrzy na świat i dzieli się swoimi myslami zemną.Jestem > przy niej maluczki.Ale jakos do tej pory nie ucieklem-powiem wiecej,dobrze mi > z tym że może byc w domu ktoś z kim moge nie tylko iść do łoża.Padnie pytanie > jak długo wytrzymam.Niewiem,ale nawet dla tych kilku chwil warto) No to pogratulować ) Wyjątek chyba od reguły jesteś , naprawdę I nie mam > niec z żigolaka,zapewniam. Nie o Tobie myślałam , wierz mi. Po prostu słyszałam niedawno , jak to pan deklarował , że on to by tak chciał i mógł. Dla mnie - obrzydliwe. Jaki facet pozwala kobiecie płacić za siebie w restauracji , za hotel czy inne rzeczy i jeszcze jest cały zadowolony , że zaoszczędzi? To nie facet. To dupa. Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Ogrodniku! 04.10.07, 12:55 crazyrabbit napisała: To nie facet. To dupa. Jakby jeszcze z niego była dupa...no to mooooże)) Odpowiedz Link
menab Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:07 > Nie o Tobie myślałam , wierz mi. Po prostu słyszałam niedawno , jak > to pan deklarował , że on to by tak chciał i mógł. Dla mnie - > obrzydliwe. Jaki facet pozwala kobiecie płacić za siebie w > restauracji , za hotel czy inne rzeczy i jeszcze jest cały > zadowolony , że zaoszczędzi? To nie facet. To dupa. Znam osobiście takowego.On może nie myślał o tym, żeby zaoszczędzić, bo sam nie miał, bo nie chciał pracować,ale korzystał na maksa. Najfajniejsze było to, że jak juz korzystał to z najwyższej półki. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:18 menab napisała: > On może nie myślał o tym, żeby zaoszczędzić, > bo sam nie miał, bo nie chciał pracować,ale korzystał na maksa. > Najfajniejsze było to, że jak juz korzystał to z najwyższej półki. Z pewnej perspektywy logicznie to wygląda. Przeważnie wszystkim brakuje grubszej kasy. Ale że mu się udawało, musiał mieć niezły talent, więc nie szedł na drobniaki. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:35 I nigdy się nie wsypał? Toć nawet wielcy mafioso też mieli swoją wpadkę. Odpowiedz Link
menab Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:56 Toć właśnie się wsypał.Pomylił się, nie tej osobie przysłał sms-a. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:13 Crazy napisała: > Jaki facet pozwala kobiecie płacić za siebie w > restauracji , za hotel czy inne rzeczy i jeszcze jest cały > zadowolony , że zaoszczędzi? To nie facet. To dupa. Powraca stary problem. Jak zawsze się upierałabym: ściepa. Odpowiedz Link
ogrodnik69 Re: Ogrodniku! 05.10.07, 12:43 Jaki tam wyjatek.Znajomi mówią- wariat)Szkoda że i kobiety też tak uważają)Zaczynam mysleć że musze się dokształcić i zmienic prace na lepiej płatną)ale ona-kobieta mogłaby byc niezadowolona z tego.Zresztą jak palne jakąś gafe to mam zawsze alibi -żeby niewymagała zbyt wiele od prostego człowieka)Ja tu gadu gadu a obiad w lesie) Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 04.10.07, 10:45 ogrodnik69 napisał: > Tłumaczy,możliwe.Nieusprawiedliwia-fakt.Ale po co facetowi w takiej > okoliczności usprawiedliwienia)wiec wszystko poprzednie o kant d.... > potłuc.Mnie nieraz-dwa razy?)-kobieta obezwładniała.Przewaznie wtedy gdy > miała coś do powiedzenia-bo mozna takie spotkać)no chyba że ja ja tylko marzę Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 04.10.07, 10:47 Forum się pisze, mniemam, dość wyraziście. Szczególnie jedna frakcja, ale o tej niekoniecznie musisz być poinformowany. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 04.10.07, 10:56 Ten i powyższy pojść miały razem. Tak jakoś wyszło. Za szybki enter czy coś. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 04.10.07, 10:59 Nie powyższy a jeszcze poprzedni. Przepraszam. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 03.10.07, 22:34 Pytanie o kasę może być obezwładniające. Mnie na ten przyklad opadłyby ręce. Odpowiedz Link
geo_v Re: znacie to? 03.10.07, 17:10 pomimo1 napisała: > no ja tez uszom nie wierzylam. potem jakies zajawki o zonie, ktora jego zdaniem > ma siedziec w domu i zajmowac sie dzieckiem. Ogolnie bylam zniesmaczona. No i > już wiem, ile zarabia Co za obciachowy facet!!!!!! Słowem-ideał sięgnął bruku...? Najlepszy sposób, żeby motylki poszły się paść. Odpowiedz Link
maga728 Re: znacie to? 03.10.07, 17:40 Hi, hi. Mój ideał też sięgnął bruku. Wcale nie w pracy. Hi, Hi. Nie mogę się powstrzymać. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 03.10.07, 22:38 Sam czy razem z Tobą? Bo jeszcze nie słyszałam, żeby tak na kostce brukowej.. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: znacie to? 03.10.07, 22:36 geo_v napisała: > pomimo1 napisała: > >> zajawki o zonie, ktora > jego zdaniem > > ma siedziec w domu i zajmowac sie dzieckiem. Ogolnie bylam > zniesmaczona. Ktoś musi wykonywać to podrzędne zajęcie. Odpowiedz Link
brygida_jonska Re: znacie to? 06.10.07, 00:22 nie, bo zapomniałam. i nie to w głowie mi na razie. ale przyjdzie. i będzie fajnie Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: znacie to? 06.10.07, 00:35 A tak mi przyszło do głowy, ze fajnie sie zakochac, ale jeszcze mozna pokochać, i co wtedy? Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: znacie to? 06.10.07, 02:23 nangaparbat3 napisała: > A tak mi przyszło do głowy, ze fajnie sie zakochac, ale jeszcze mozna pokochać, > i co wtedy? I wtedy usłyszeć: Chcę zasypiać koło ciebie , i budzić się koło ciebie , widzieć twój uśmiech każdego dnia , bo jesteś całym moim światem... I wiedzieć , że to prawda... I czuć to samo... Po prostu zacząć tworzyć coś na nowo... Odpowiedz Link