Dodaj do ulubionych

znacie to?

02.10.07, 07:54
telefon sprawdzany co 30 sekund, bieg na każdy sygnał dzwonka prawie do
połamania nóg, śniadanie wielkości orzecha włoskiego, 100 papierosów dziennie
i złość, że tak bardzo mięknewink
znacie to ??????
Obserwuj wątek
    • bellaloca Re: znacie to? 02.10.07, 08:10
      oj, znamy, znamy...
      aż do bólu
      • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 08:15
        Ty mi tu nie o bólu. Zdarłam sobie perfidnie piętę, a tu po onetach
        mi łazić lub innych wirtualach. To nic, nic to.. nabyłam sobie
        plaster. Jakoś sobie poradzę, choćby na jednej nodze. Gdybym nie
        spróbowała, nie byłabym sobą. Tak mnie podsumowala stara
        psiapsiółka, co mnie pamięta z daaaaaaawnych, dobrych czasów.
    • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 08:11
      Kto tego nie zliczył, ten nigdy nie był młody. Chyba kogoś takiego
      nie nosi Święta Ziemia.
    • z_mazur Re: znacie to? 02.10.07, 08:18
      Znamy, znamy.
      Z jednej strony chcemy, a z drugiej jak to piszesz złościmy się, że
      miękniemy.

      smile))
    • aron95 Ja nie znam 02.10.07, 08:24
      O co chodzi ? Nawet telefonowi się przyjrzałem - taki sam , papierosów nie palę
      , śniadanie zawsze mi smakuje . A mieknie ... jak jest po
      • pomimo1 Re: Ja nie znam 02.10.07, 08:32
        chodzi o poczatek nowego zyciasmile o poczatek nowej znajomości.o te motyle w brzuchu.
        nie jem, pale, zloszcze sie...
        • maga728 Re: Ja nie znam 02.10.07, 08:36
          A nieprzespane noce to co? smile
      • a.niech.to Re: Ja nie znam 02.10.07, 10:37
        aron95 napisał:

        > A mieknie ... jak jest po
        Za to Cię lubię, żeś jest taki dosadny. Mamy podobną stylistykę.
        Kiedyś o tym pisałam. Tyś, Aronie, mi bratem. Nie ukrywam, że
        wolałabym coś innego. Po to przecież tu jestem od 02.06.2006.
    • z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 08:34
      Pogratulować! smile
      Zakochałaś się smile
      • pomimo1 Re: znacie to? 02.10.07, 08:41
        nie zakochałam!!!!!!! Po prostu mi odbiłosmile
        • z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 08:42
          pomimo1 napisała:

          > ... Po prostu mi odbiłosmile

          a jaka to różnica? smile
          • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:41
            To coś znacznie gorszego: odbicie jest jednorazowe.
        • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:40
          Walisz po ścianach?
      • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:39
        Zastanów się, zanim coś palniesz. Z zakochaniem nie ma większego
        problemu, dalej kłania się ojciec założyciel.
        • z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 10:43
          a.niech.to napisała:

          > Zastanów się, zanim coś palniesz. Z zakochaniem nie ma większego
          > problemu, dalej kłania się ojciec założyciel.

          Taki był mój odbiór zachowania, które opisała pomimo. I zastanowiłem
          się zanim napisałem. W czym problem?
          • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:53
            ..do zakochania jeden krok..a do roboty lewe ręce.. Trzeba by się
            natyrać, żeby nie wpaść dwa razy do tej samej wody.
            • z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 12:47
              a.niech.to napisała:

              > ..do zakochania jeden krok..a do roboty lewe ręce..

              to prawda.


              > Trzeba by się natyrać, żeby nie wpaść dwa razy do tej samej wody.

              tego jeszcze nie sprawdzałem. Jak na razie drugi raz mi się nie
              przytrafił.
    • misbaskerwill Pocieszę Cię 02.10.07, 08:44

      To przejdzie.
      • pomimo1 Re: Pocieszę Cię 02.10.07, 08:50
        no to pomozcie jakos, bo zwariujesmile
        przy rozwodzie pomogliscie, to i teraz na was licze wink)))))))))))
        • z_mazur Re: Pocieszę Cię 02.10.07, 08:55
          A na pewno chcesz, żeby samo przechodziło, albo nawet z naszą pomocą?

          smile))))
        • z.odzysku Re: Pocieszę Cię 02.10.07, 08:56
          pomimo1 napisała:

          > no to pomozcie jakos, bo zwariujesmile

          może na początek te fajki odstaw?
      • julka1800 Re: Pocieszę Cię 02.10.07, 10:10
        misbaskerwill napisał:

        >
        > To przejdzie.
        Jessssu , Ty to potrafisz wesprzec kobiete, ech......
      • brygida_jonska Misiek jest moim idolem 06.10.07, 00:23
        zajebiste!
    • ta_ann Re: znacie to? 02.10.07, 09:00
      taksmile)

      ale:

      minus papierosy, telefon komórkowy wycisz, stacjonarny -
      idź do niego wolniutko. A w ogóle matruj: GODNOŚĆ, GODNOŚĆ,
      GODNOŚĆsmile)

      • pomimo1 Re: znacie to? 02.10.07, 09:03
        a co to ma wspolnego z godnoscia?
        • ta_ann Re: znacie to? 02.10.07, 09:27
          Odwróć sytuację i popatrz na faceta, który
          leci mna łeb, na szyję do każdego Twojego
          telefonu. Już w "hallo?" słyszysz miłość,
          oddanie itp. Może lepsze jest "DYSTANS", fakt.
          • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 09:56
            ta_ann napisała:

            > Odwróć sytuację i popatrz na faceta, który
            > leci mna łeb, na szyję do każdego Twojego
            > telefonu. Już w "hallo?" słyszysz miłość,
            > oddanie itp. Może lepsze jest "DYSTANS", fakt.

            Ja tak mam!!!I w tym przypadku sprawdza się to co napisała ta unn:

            "minus papierosy, telefon komórkowy wycisz, stacjonarny -
            idź do niego wolniutko. A w ogóle matruj: GODNOŚĆ, GODNOŚĆ,
            GODNOŚĆsmile)"
            • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:46
              sylwiamich napisała:

              > ta_ann napisała:
              > w ogóle matruj: GODNOŚĆ, GODNOŚĆ,
              > GODNOŚĆsmile)"
              11 godzina!!! Ty jej każesz spać???
              • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 10:52
                a.niech.to napisała:

                > sylwiamich napisała:
                >
                > > ta_ann napisała:
                > > w ogóle matruj: GODNOŚĆ, GODNOŚĆ,
                > > GODNOŚĆsmile)"
                > 11 godzina!!! Ty jej każesz spać???

                A niech se kobieta pomantruje do woli..na mnie mantry nie
                działają...trochę lepiej z wizualicjami...zwłaszcza nie na tematsmile)
      • pomimo1 Re: znacie to? 02.10.07, 09:05
        godnie to ja sie chce zestarzec, a ten stan teraz to zwykla niepewnoscsmile
        • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 09:16
          Jak ja Ci dzieciaku współczuję....Nienawidzę!Nienawidzę!Nienhawidzę!
          Dzięki Bogu mi nie grozi.
          • pomimo1 Re: znacie to? 02.10.07, 09:21
            z miesiac temu mowilam dokladnie to samo. Mnie to nie grozi....
            • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 09:25
              Ja jestem zbyt krótko po tym samym....a spotykam się z kimś kto nie
              wywołuje we mnie takich emocji...cisza, spokój, żadnych porywów
              serca...
              • pomimo1 Re: znacie to? 02.10.07, 09:39
                to ja juz nie wiem, co lepszesmile cisza i spokoj,czy to kolatanie serca,
                niespanie, czekanie, czekanie, czekanie....
                • pomimo1 Re: znacie to? 02.10.07, 09:53
                  napisałsmile
                  • ta_ann Re: znacie to? 02.10.07, 10:06
                    Cała sala cieszy się z Tobąsmile Poważnie.

                    O wyciszeniu telefonu przeczytałam z książi,
                    którą zapluty.karzel zamieścił tu, na forum,
                    na wirtualnym dysku. Swoją drogą, działa jeszcze
                    ten karzeł?

                  • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:51
                    Barrbarrossa II
              • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:49
                Hmmm...coś jakby wyzwanie?
                Nie wspominam o bitwie, tym bardziej o wojnie.
            • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:47
              Pechowcom w drewnianym kościółku cegła na łeb spadnie.
    • aron95 Też bym tak chciał 02.10.07, 10:11
      Szczególnie te motyle na brzuchu
    • julka1800 Re: znacie to? 02.10.07, 10:12
      znamysmile Pomimo, pamietaj zycie krotkie jest... wiec odstaw w koncu
      te fajki, cera sie niszczysmile))
      • z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 10:18
        julka1800 napisała:

        > ... wiec odstaw w koncu te fajki, cera sie niszczysmile))

        noo i płuca śmierdzą od środka.

        Bardzo dawno temu ktoś mi powiedział takie porównanie, które zapadło
        mi strasznie w pamięć (pewnie dlatego, że sam nie palę):
        "Pocałować palącą kobietę, to jak wylizać popielnicę".

        i bardzo proszę bez urazy i osobistych odniesień smile)
        • pomimo1 Re: znacie to? 02.10.07, 10:20
          dobrze, juz dobrzesmile obiecuje, ze jak cos z tego wyjdzie, to rzucesmile
          • z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 10:21
            pomimo1 napisała:

            > dobrze, juz dobrzesmile obiecuje, ze jak cos z tego wyjdzie, to
            rzucesmile

            bezwarunkowo rzucaj, a nie dopiero, jak coś z tego wyjdzie! smile
            • julka1800 Re: znacie to? 02.10.07, 10:23
              akurat! Pomimo, kogo Ty chcesz oszukać?smile))
              tongue_out
              • z.odzysku Re: znacie to? 02.10.07, 10:24
                julka1800 napisała:

                > akurat! Pomimo, kogo Ty chcesz oszukać?smile))
                > tongue_out

                no właśnie... też czuję, że ściemnia z tym rzucaniem wink
            • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 10:32
              A co? Jak można koboś rzucić zanim coś z tego wyjdzie lub jak nie
              wyjdzie?Rzucaj...jak juz posiądziesz rzucaj!!!
              • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:57
                Jakieś to, wybacz, głupie. Zdobyć, żeby porzucić? Nie na moją logikę.
                • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:10
                  Bo Ty kobeitą jesteś raczejwink Towar niedostępny wzbudza pożadanie.
                  Dostępny w kącie ląduje....co w tym dziwnego?
          • ivone7 Re: znacie to? 02.10.07, 10:44
            a jak nie wyjdzie ...to te fajki jakos pomoga???
            ale w sumie zazdroszcze...szczegolnie tych motylkow w brzuchu...
        • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 10:55
          Straszę jak mogę, a więc paradontozą.
    • crazyrabbit Re: znacie to? 02.10.07, 10:27
      pomimo1 napisała:

      > telefon sprawdzany co 30 sekund, bieg na każdy sygnał dzwonka
      prawie do
      > połamania nóg, śniadanie wielkości orzecha włoskiego, 100
      papierosów dziennie
      > i złość, że tak bardzo mięknewink

      Brzmi mooocno znajmo smile
      Co prawda nie palę , ale wsiąść w auto i pojechać 500 km żeby się
      znowu zapaść w wielkie niebieskie oczyska... znacie???
      • julka1800 Re: znacie to? 02.10.07, 10:31
        crazyrabbit napisała:

        > Co prawda nie palę , ale wsiąść w auto i pojechać 500 km żeby się
        > znowu zapaść w wielkie niebieskie oczyska... znacie???

        A nie lepiej przelezec ten czas w wannie robiac sie na BOSTWO, dajac
        szanse na pokonanie Krolika B drugiej stronie?
        tongue_out
        • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 10:34
          minus papierosy, telefon komórkowy wycisz, stacjonarny -
          idź do niego wolniutko. A w ogóle matruj: GODNOŚĆ, GODNOŚĆ,
          GODNOŚĆsmile)

          Toż Królik ma niebieskie oczyska, i polowanie, i przyjady do
          Królika...nie żeby Królik goniłsmile))
          • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 11:02
            sylwiamich napisała:

            > Toż Królik ma niebieskie oczyska, i polowanie, i przyjady do
            > Królika...nie żeby Królik goniłsmile))
            Od tego są króliki, nie żeby je dogoaniać. A jakby tak na końcu
            złapano zająca?
            • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:12
              To by znaczyło że obiadu nie będzie.To by znczyło że Królik stanął i
              się gapi do tyłu.To by znaczyło, że zacząć trzeba ganiać od początku
              • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:12
                I jeszcze że kolana bolą...
              • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 11:13
                Wiesz co to takiego "pasztet zajęczy"?
                • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:16
                  a.niech.to napisała:

                  > Wiesz co to takiego "pasztet zajęczy"?

                  Kurna...wiem co znaczy zajęcza warga.Wiem co znaczy pasztet z
                  zająca.Ale co to znaczy jak pasztet zajęczy to mogę się
                  domyślać...wczesne przebudzenie w nieswoim łózku po pijackiej nocy?
                  • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 11:17
                    Lepiej coś takiego jest pożreć w całości, mniej piszczy.
                    • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:25
                      Nie jadam niczego co ma twarz...tak mnie ostatnio poprosiła moja
                      córka widząc jak zajadam się rybą smażoną z głowąwink))
          • crazyrabbit Re: znacie to? 02.10.07, 11:12
            > Toż Królik ma niebieskie oczyska, i polowanie, i przyjady do
            > Królika...nie żeby Królik goniłsmile))

            he he he...
            Wierzcie mi , Królika goniły te oczyska oj goniły...
            A pojęcie "spontanicznie" i "fantazja" znacie???
            Warto było pojechać big_grinDDDDD
            • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:14
              crazyrabbit napisała:
              > A pojęcie "spontanicznie" i "fantazja" znacie???
              > Warto było pojechać big_grinDDDD

              My znamy Króliku.A i faceic znają...szkoda że tylko w bardzo
              poczatkowej fazie znajomości.Potem to się nazywa narzucanie się i
              zabieranie przestrzeni życiowejwink)))
              • crazyrabbit Re: znacie to? 02.10.07, 11:17
                sylwiamich napisała:

                > crazyrabbit napisała:
                > > A pojęcie "spontanicznie" i "fantazja" znacie???
                > > Warto było pojechać big_grinDDDD
                >
                > My znamy Króliku.A i faceic znają...szkoda że tylko w bardzo
                > poczatkowej fazie znajomości.Potem to się nazywa narzucanie się i
                > zabieranie przestrzeni życiowejwink)))
                >
                Cholera , zabrał mi przestrzeń zyciową , bo zorganizował kompletnie
                szalony weekend na drugim krańcu Polski... ja mu pokażę! Koniec z
                szaleństwami! Od dzisiaj ogladanie DVD przy kawie i spadówa do domu!
                Ot co!
                • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:24
                  crazyrabbit napisała:
                  • crazyrabbit Re: znacie to? 02.10.07, 11:26
                    >Będąc młodą pielęgniarką diagnozuję to jako bardzo wczesny
                    >przypadek
                    >zakażenia miłoscią.

                    Mam nadzieję , że nie ma na to lekarstwa???
                    • sylwiamich Re: znacie to? 02.10.07, 11:27
                      crazyrabbit napisała:

                      > >Będąc młodą pielęgniarką diagnozuję to jako bardzo wczesny
                      > >przypadek
                      > >zakażenia miłoscią.
                      >
                      > Mam nadzieję , że nie ma na to lekarstwa???


                      Oj jest...bez recepty.Rozczarowanie....
                      • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 12:55
                        sylwiamich napisała:

                        > > Mam nadzieję , że nie ma na to lekarstwa???
                        >
                        >
                        > Oj jest...bez recepty.Rozczarowanie....
                        Nieskuteczne są leki ziołowe. Nie polecam. Szczególnie na persen
                        szkoda kasy. Zwyczajne badziewie.
                        • crazyrabbit Re: znacie to? 02.10.07, 13:02
                          Dlatego nie mam zamiaru się leczyć smile))
                          --
                          "A więc z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być,
                          lepiej będzie żeby takiej krytyki nie było. Tylko aplaus i
                          zaakceptowanie..."
                          • a.niech.to Re: znacie to? 03.10.07, 07:55
                            Wypróbowałam też psychotrop działający
                            uspokajająco/nasennie/przeciwkoszmarnie. I jeszcze zrobiło się
                            gorzej. Oprócz objawów podstawowych doszły skutki uboczne działania
                            leku. Taka terapia to jakiś ślepy zaułek.
        • crazyrabbit Re: znacie to? 02.10.07, 11:13
          julka1800 napisała:

          > A nie lepiej przelezec ten czas w wannie robiac sie na BOSTWO,
          dajac
          > szanse na pokonanie Krolika B drugiej stronie?
          > tongue_out

          Nie mam wanny , tylko prysznic...
          • a.niech.to Re: znacie to? 02.10.07, 11:15
            crazyrabbit napisała:

            > Nie mam wanny , tylko prysznic...
            W ostateczności kubeł zimnej wody.
    • panda_zielona Re: znacie to? 02.10.07, 22:56
      Ja znam i współczuję serdecznie.Po wszystkim byłam wściekła na
      siebie.
      • pomimo1 Re: znacie to? 03.10.07, 08:01
        no i ja juz tez jestemsmile
        wczoraj mialam niezapowiedziany nalot w pracy!!!! SKANDAL!!!! Nienawidze takich
        akcji
        • z_mazur Re: znacie to? 03.10.07, 08:28
          Co to znaczy "niezapowiedziany nalot"?
          • pomimo1 Re: znacie to? 03.10.07, 09:18
            niezapowiedziany nalot w pracy, to jest pojawienie sie nagle w miejscu pracy,
            bez uprzedzenia i zapytania, czy jestem zajeta , a potem wysadzenie pary glupich
            kwiatkow w rozmowie. Jestem zla. Motyle odlecialy
            • z_mazur Re: znacie to? 03.10.07, 09:21
              Może rzeczywiście facet chciał zrobić sympatyczną spontaniczną
              niespodziankę z tym pojawieniem się.

              Oczywiście wszystko zależy od charakteru pracy. Czasem to
              rzeczywiście nie na miejscu.

              A te głupie kwiatki?

              Tak z ciekawości pytam, czego unikać w rozmowie z kobietą. smile
              • pomimo1 Re: znacie to? 03.10.07, 09:34
                rozmowa o jego niebotycznych zarobkach, bezczelne taksowanie moich nog , i
                haslo,ze za 3 tys miesiecznie nie rusza sie z domu, gdy ja jestem na etacie na
                uczelni wyzszej, gdzie sie mozna domyslic, ze nie zarabiam 5 tys.
                • z_mazur Re: znacie to? 03.10.07, 09:51
                  Eeee, jak nogi niezłe to przecież trudno się oprzeć przed
                  taksowaniem. smile To przyjemność dla oka. wink Ja tam jestem sybarytą i
                  nie mam zamiaru odmawiać sobie przyjemności, nawet jeśli ktoś to
                  uważa za bezczelność. smile))

                  Ale rozmowa o zarobkach i pieniądzach, to rzeczywiście faux pas.
                  Przynajmniej w mojej opinii. Jest wiele ciekawszych tematów.
                • sylwiamich Re: znacie to? 03.10.07, 11:11
                  pomimo1 napisała:

                  > rozmowa o jego niebotycznych zarobkach, bezczelne taksowanie moich
                  nog , i
                  > haslo,ze za 3 tys miesiecznie nie rusza sie z domu, gdy ja jestem
                  na etacie na
                  > uczelni wyzszej, gdzie sie mozna domyslic, ze nie zarabiam 5 tys



                  Hihi...ja wczoraj tez przeżyłam buraczany dzieńsmile))
                  • crazyrabbit Re: znacie to? 03.10.07, 11:38
                    > Hihi...ja wczoraj tez przeżyłam buraczany dzieńsmile))

                    A ja nie smile))

                    Wręcz przeciwnie , co jakiś czas dowiaduję się mimochodem jakiś
                    nowych rzeczy o niebieskookim i... coraz bardziej pozytywnie mnie
                    zaskakuje smile))
                • z.odzysku Re: znacie to? 03.10.07, 12:08
                  No to rzeczywiście facet przegiął bezapelacyjnie. Mam na myśli tą
                  kasę... wyrok mu się należy i to dożywotni.
                  Ale tak po zastanowieniu... jeśli taksował Twoje nogi po informacji
                  o jego zarobkach, to było to już bezczelne. Natomiast, gdyby
                  powyższe czynności odbyły się w odwrotnej kolejności, to taksacja
                  taka mogłaby chyba być wzięta za komplement? wink
                  Ale mniemam, że nie bardzo, gdyż rozjuszył Cię już samym
                  niespodziewanym zjawieniem się w Twoim bezpośrednim sąsiedztwie.

                  A wydawałoby się, że kobiety lubią niespodzianki. wink
                  Kurczę... ile to można się nauczyć z takich wątków...
                  ... pilnie notuję. wink
                  • menab Re: znacie to? 03.10.07, 12:52
                    > A wydawałoby się, że kobiety lubią niespodzianki. wink
                    > Kurczę... ile to można się nauczyć z takich wątków...
                    > ... pilnie notuję. wink
                    >

                    Bo lubią niespodziankismileO ile te niespodzianki nie przerodzą się w
                    chorą kontrolę.
                  • a.niech.to Re: znacie to? 03.10.07, 22:30
                    z.odzysku napisał:

                    > A wydawałoby się, że kobiety lubią niespodzianki. wink
                    Ja nie. Dawno podejrzewałam, że coś ze mną nie tak.
                    • z.odzysku Re: znacie to? 03.10.07, 22:43
                      a.niech.to napisała:

                      > Ja nie. Dawno podejrzewałam, że coś ze mną nie tak.

                      Spoko. Tylko trzeba Ci zrobić update firmware. wink i już będzie
                      OK. wink
                • lilyrush Re: znacie to? 03.10.07, 16:05
                  Do nóg już sie przyzwyczaiłam. Chyba w dekold wkurza mnie bardziej...
                  no ale z kasa to przegięcie!!!! oczywiscie, ze ma niebotycznie
                  zarabiac, ale żeby tak o tym trabić w niładny sposób..a fuj

                  Eh, Królik pozazdrścić smile))))
                  • a.niech.to Re: znacie to? 03.10.07, 22:32
                    lilyrush napisała:

                    > oczywiscie, ze ma niebotycznie
                    > zarabiac, ale żeby tak o tym trabić w niładny sposób..a fuj
                    >
                    Jak nie ma nic innego, żeby się móc pochwalić, to co ma zrobić?
                    >
                    >
        • menab Re: znacie to? 03.10.07, 08:52
          Ale czy On o tym wie? Może zadziałał spontanicznie, chciał zrobić
          niespodziankę i niekoniecznie znał Twoje nastawienie do zaskakiwania.
        • julka1800 Re: znacie to? 03.10.07, 11:18
          Pomimo, nie wierze wlasnym oczom! szkoda ze nie zapytal czy masz
          ciocie w Ameryce
          • pomimo1 Re: znacie to? 03.10.07, 11:36
            no ja tez uszom nie wierzylam. potem jakies zajawki o zonie, ktora jego zdaniem
            ma siedziec w domu i zajmowac sie dzieckiem. Ogolnie bylam zniesmaczona. No i
            już wiem, ile zarabiawink Co za obciachowy facet!!!!!!
            • julka1800 Re: znacie to? 03.10.07, 11:45
              Zrobisz jak bedziesz uwazala, ale ja bym go skreslila z tej listy
              wiszacej na lodowce, bo oczywiscie masz takową?tongue_outPPP
            • sylwiamich Re: znacie to? 03.10.07, 11:53
              Wiesz..pomimo...faceci czasami tak się zachowują gdy obezwładnia ich
              kobietasmile)))
              • z_mazur Re: znacie to? 03.10.07, 12:35
                sylwiamich napisała:

                > Wiesz..pomimo...faceci czasami tak się zachowują gdy obezwładnia
                ich
                > kobietasmile)))

                To fakt, ale to jedynie tłmumaczy, a nie usprawiedliwia.
                smile)
                • sylwiamich Re: znacie to? 03.10.07, 12:52
                  z_mazur napisał:
                  > sylwiamich napisała:
                  >
                  > > Wiesz..pomimo...faceci czasami tak się zachowują gdy obezwładnia
                  > ich
                  > > kobietasmile)))
                  >
                  > To fakt, ale to jedynie tłmumaczy, a nie usprawiedliwia.
                  > smile)


                  Jaki Ty wredny jesteś z mazurwink))....a gdzie solidarność męska?wink))
                • ogrodnik69 Re: znacie to? 04.10.07, 10:24
                  Tłumaczy,możliwe.Nieusprawiedliwia-fakt.Ale po co facetowi w takiej
                  okoliczności usprawiedliwieniasmile)wiec wszystko poprzednie o kant d....
                  potłuc.Mnie nieraz-dwa razy?smile)-kobieta obezwładniała.Przewaznie wtedy gdy
                  miała coś do powiedzenia-bo mozna takie spotkaćsmile)no chyba że ja ja tylko marzę
                  • crazyrabbit Ogrodniku! 04.10.07, 10:38
                    Tylko czemu faceci tak się boją inteligentnych kobiet z silnym
                    charakterem? Z jednej strony Was pociągamy , a z drugiej przerażamy.

                    Boicie się , że ciężko nam zaimponować? Że trzeba się wykazać czymś
                    więcej niż tylko dobrym "bajerem"? A niech jeszcze ta kobieta więcej
                    od Was zarabia - tragedia!
                    (No , chyba że ktoś jest typem żigolaka , to się jeszcze będzie
                    cieszył , ale takich mało męskich typkach nie rozmawiajmy bo wstyd ,
                    że są).

                    Jesteście aż tak niepewni swojej pozycji?
                    Bo tak to czasem wygląda smile
                    • sylwiamich Re: Ogrodniku! 04.10.07, 10:51
                      crazyrabbit napisała:

                      > Tylko czemu faceci tak się boją inteligentnych kobiet z silnym
                      > charakterem? Z jednej strony Was pociągamy , a z drugiej
                      przerażamy.
                      >
                      > Boicie się , że ciężko nam zaimponować? Że trzeba się wykazać
                      czymś
                      > więcej niż tylko dobrym "bajerem"? A niech jeszcze ta kobieta
                      więcej
                      > od Was zarabia - tragedia!
                      > (No , chyba że ktoś jest typem żigolaka , to się jeszcze będzie
                      > cieszył , ale takich mało męskich typkach nie rozmawiajmy bo
                      wstyd ,
                      > że są).
                      >
                      > Jesteście aż tak niepewni swojej pozycji?
                      > Bo tak to czasem wygląda smile


                      Bo inteligentne kobiety z silnym charakterem to:
                      1.Sa obiektem muzealnym.Czyli można je oglądać, ale niekoniecznie z
                      nimi mieszkaćwink))
                      2.Są DDA, Wychowywane przez samotna matkę.Zaburzone.Chore
                      psychiatrycznie lub po prostu paskutnie brzydkiewink)
                      Mężczyżni z natury się nie boją..oni robia dla nas
                      wszystko..."Chronią nas", a nie "kłamią". "Zostają z nami pomimo
                      wszystko" a nie "zdradzają"."Dbają o nasze miesiączki lecząc potem
                      męskim", a nie "zapuszczają się".Nawet "jako dobry majster noszą
                      narzędzia pod dachem" a nie brzuchacieją.
                      I nie mów o nich żigolak....oni są nowocześni i wyzwoleni.To kobiety
                      sa utrzymankami i lecą na kasę.Chcą nawet iść na macieżyński żebyśmy
                      mogły odpocząć po porodzie.
                      Ech...Króliku
                      • crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 10:56
                        No to kuffa , ja zacofana jestem...

                        Se w łepek króliczy wbiję te świnte prowdy , ale jakoś bez
                        przekonania... kuffa...
                    • a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 10:51
                      crazyrabbit napisała:

                      > Tylko czemu faceci tak się boją inteligentnych kobiet z silnym
                      > charakterem?
                      >
                      > Jesteście aż tak niepewni swojej pozycji?
                      > Bo tak to czasem wygląda smile
                      Crazy, tego się nie da zbiorowo (kompleksy z dzieciństwa, defekty
                      urody, niska pozycja spoleczna, rany z poprzednich związków,... ).
                      Przestań, bo zostaniemy tu same. A tego chyba nie chcesz? GC.
                      • crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:00
                        a.niech.to napisała:
                        > Crazy, tego się nie da zbiorowo (kompleksy z dzieciństwa, defekty
                        > urody, niska pozycja spoleczna, rany z poprzednich związków,... ).
                        > Przestań, bo zostaniemy tu same. A tego chyba nie chcesz? GC.

                        No co fuckt to fuckt big_grinDD
                        To ja już siedzę cicho , bo się jeszcze znowu jakiś obrazi...
                        [Buchachacha! Zaśmiał się szelmowsko Królik i pomyślał: "Tylko po co
                        nam żigolacy? Bleeeeee......"]
                        • sylwiamich Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:05
                          crazyrabbit napisała:
                          Zaśmiał się szelmowsko Królik i pomyślał: "Tylko po co
                          > nam żigolacy? Bleeeeee......"]

                          Ech...zakop ich na potem...nie wiedomo kiedy się przydadząwink)))
                          • a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:07
                            Ach...śpij(!) Mój mały Żigolo... Mój mąż... A Ty nie chciałeś
                            brać...
                            • sylwiamich Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:10
                              Hahahaha...mój niedawny narzeczony twierdził ze chciałby nie
                              pracowac i być na utrzymaniu kobiety.Już go sobie wyobrażam z
                              puchatymi, różowymi uszkami...hahaha...jesoooo.....jaka ja blondynka
                              jestemsmile))Uchh....
                              • crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:14
                                sylwiamich napisała:

                                > Hahahaha...mój niedawny narzeczony twierdził ze chciałby nie
                                > pracowac i być na utrzymaniu kobiety.Już go sobie wyobrażam z
                                > puchatymi, różowymi uszkami...hahaha...jesoooo.....jaka ja
                                blondynka
                                > jestemsmile))Uchh....

                                I w fartuszku w kwiatki , z miotełką z piórek do kurzu w pulchnej
                                łapce , i w różowych kapciuszkach z pomponikami na krótkich ,
                                tlustych nóziach...
                                Miodzio!!!
                          • crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:12
                            > Ech...zakop ich na potem...nie wiedomo kiedy się przydadząwink)))
                            >
                            EEEEEEE.... chyba na kompost big_grinbig_grinbig_grin
                            • a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:18
                              Co Ty tu jeszcze robisz?!
                              Ja to co innego, ale Ty?!
                              • crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:27
                                a.niech.to napisała:

                                > Co Ty tu jeszcze robisz?!
                                > Ja to co innego, ale Ty?!

                                Na zwolnieniu z Młodą siedzę w domku smile
                                Autko zdążyłam w międzyczasie rozwalić , to se tak pisuję na forum smile
                                Acha , i telewizor się spalił , więc oglądanie odpada tongue_out
                                • z.odzysku Re: Ogrodniku! 04.10.07, 12:28
                                  crazyrabbit napisała:

                                  > Acha , i telewizor się spalił , więc oglądanie odpada tongue_out
                                  było kwiatków do podlewania na nim nie stawiać ;-PP
                            • anja_pl Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:38
                              crazyrabbit napisała:

                              > EEEEEEE.... chyba na kompost big_grinbig_grinbig_grin

                              żeby ziemię w ogrodzie zatruło?
                              Królik !!! ekologicznie trzeba mysleć !!!
                              • sylwiamich Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:39
                                Boziu...a jakby się rozmnożyło?
                              • a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:49
                                anja_pl napisała:

                                > crazyrabbit napisała:
                                >
                                > > EEEEEEE.... chyba na kompost big_grinbig_grinbig_grin
                                >
                                > żeby ziemię w ogrodzie zatruło?
                                > Królik !!! ekologicznie trzeba mysleć !!!
                                Co dla jednych trucizną, dla innych bywa lekiem. Kto wie, coby
                                wyrosło, gdyby...toby...Chyba się starzeję. Coraz więcej szarości, a
                                biale i czarne przecież musi zostać.
                                Pod słońcem Bożym niech się wszystko grzeje. Jest dość miejsca.
                              • crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 15:02
                                anja_pl napisała:

                                > crazyrabbit napisała:
                                >
                                > > EEEEEEE.... chyba na kompost big_grinbig_grinbig_grin
                                >
                                > żeby ziemię w ogrodzie zatruło?
                                > Królik !!! ekologicznie trzeba mysleć !!!
                                >
                                Dżizassss.... Anja masz rację... strach pomyśleć jakby to się
                                rozprzestrzeniło i potruło roślinki i wodę... ale to Ty jesteś
                                specjalistka od ogródków , nie ja!
                                No i niechby się nie daj Boże , jeszcze rozmnożyło... To już chyba
                                lepszy dół z wapnem hehehehe....

                                tongue_outPPP
                    • a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 11:40
                      crazyrabbit napisała:

                      > Tylko czemu faceci tak się boją inteligentnych kobiet z silnym
                      > charakterem? Z jednej strony Was pociągamy , a z drugiej
                      przerażamy.
                      >
                      > Boicie się , że ciężko nam zaimponować? Że trzeba się wykazać
                      czymś
                      > więcej niż tylko dobrym "bajerem"? A niech jeszcze ta kobieta
                      więcej
                      > od Was zarabia - tragedia!
                      <przytul> czasami
                    • z.odzysku Re: Ogrodniku! 04.10.07, 12:22
                      crazyrabbit napisała:
                      > Tylko czemu faceci tak się boją inteligentnych kobiet z silnym
                      > charakterem?
                      ....
                      > ... Jesteście aż tak niepewni swojej pozycji?

                      Króliczku, uprzejmie Cię proszę o nie generalizowanie. smile Bardzo
                      uprzejmie smile)

                      M
                    • ogrodnik69 Re: Ogrodniku! 04.10.07, 12:32
                      No i uderz w stółsmile)Dlaczego wniosek że faceci się boją???Mówiąc marzenie
                      miałem na myśli dosłowność-czyli że chce sie spotkać kogos takiego.I nie była
                      to aluzja>Jestem z kobieta która zarabia więcej odmnie,ma lepsze
                      wykształcenie,mądrzej patrzy na świat i dzieli się swoimi myslami zemną.Jestem
                      przy niej maluczki.Ale jakos do tej pory nie ucieklem-powiem wiecej,dobrze mi
                      z tym że może byc w domu ktoś z kim moge nie tylko iść do łoża.Padnie pytanie
                      jak długo wytrzymam.Niewiem,ale nawet dla tych kilku chwil wartosmile)I nie mam
                      niec z żigolaka,zapewniam.A co do pozycji to troszke się rumienie jak o tym
                      myślesmile)
                      • sylwiamich Re: Ogrodniku! 04.10.07, 12:40
                        ogrodnik69 napisał:
                        A co do pozycji to troszke się rumienie jak o tym
                        > myślesmile)

                        Pieniądze nie maja dla mnie wielkiego znaczenia, rumienię się jak
                        ktos o mnie mówi o pozycjach... podryw na "młodość i niewinność"smile)))
                        Znany w środowiskuwink))
                      • crazyrabbit Re: Ogrodniku! 04.10.07, 12:47
                        smile)Dlaczego wniosek że faceci się boją???Mówiąc marzenie
                        > miałem na myśli dosłowność-czyli że chce sie spotkać kogos
                        takiego.I nie była
                        > to aluzja>
                        Skąd wniosek? Z życia smile))

                        >Jestem z kobieta która zarabia więcej odmnie,ma lepsze
                        > wykształcenie,mądrzej patrzy na świat i dzieli się swoimi myslami
                        zemną.Jestem
                        > przy niej maluczki.Ale jakos do tej pory nie ucieklem-powiem
                        wiecej,dobrze mi
                        > z tym że może byc w domu ktoś z kim moge nie tylko iść do
                        łoża.Padnie pytanie
                        > jak długo wytrzymam.Niewiem,ale nawet dla tych kilku chwil wartosmile)

                        No to pogratulować smile) Wyjątek chyba od reguły jesteś , naprawdę smile

                        I nie mam
                        > niec z żigolaka,zapewniam.
                        Nie o Tobie myślałam , wierz mi. Po prostu słyszałam niedawno , jak
                        to pan deklarował , że on to by tak chciał i mógł. Dla mnie -
                        obrzydliwe. Jaki facet pozwala kobiecie płacić za siebie w
                        restauracji , za hotel czy inne rzeczy i jeszcze jest cały
                        zadowolony , że zaoszczędzi? To nie facet. To dupa.
                        • sylwiamich Re: Ogrodniku! 04.10.07, 12:55

                          crazyrabbit napisała:
                          To nie facet. To dupa.

                          Jakby jeszcze z niego była dupa...no to moooożesmile))
                        • menab Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:07
                          > Nie o Tobie myślałam , wierz mi. Po prostu słyszałam niedawno ,
                          jak
                          > to pan deklarował , że on to by tak chciał i mógł. Dla mnie -
                          > obrzydliwe. Jaki facet pozwala kobiecie płacić za siebie w
                          > restauracji , za hotel czy inne rzeczy i jeszcze jest cały
                          > zadowolony , że zaoszczędzi? To nie facet. To dupa.

                          Znam osobiście takowego.On może nie myślał o tym, żeby zaoszczędzić,
                          bo sam nie miał, bo nie chciał pracować,ale korzystał na maksa.
                          Najfajniejsze było to, że jak juz korzystał to z najwyższej półki.
                          • a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:18
                            menab napisała:

                            > On może nie myślał o tym, żeby zaoszczędzić,
                            > bo sam nie miał, bo nie chciał pracować,ale korzystał na maksa.
                            > Najfajniejsze było to, że jak juz korzystał to z najwyższej półki.
                            Z pewnej perspektywy logicznie to wygląda. Przeważnie wszystkim
                            brakuje grubszej kasy. Ale że mu się udawało, musiał mieć niezły
                            talent, więc nie szedł na drobniaki.
                            • menab Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:25
                              Oj miał talent, artysta-muzyksmile- tulipansmile
                              • a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:35
                                I nigdy się nie wsypał? Toć nawet wielcy mafioso też mieli swoją
                                wpadkę.
                                • menab Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:56
                                  Toć właśnie się wsypał.Pomylił się, nie tej osobie przysłał sms-a.
                        • a.niech.to Re: Ogrodniku! 04.10.07, 13:13
                          Crazy napisała:
                          > Jaki facet pozwala kobiecie płacić za siebie w
                          > restauracji , za hotel czy inne rzeczy i jeszcze jest cały
                          > zadowolony , że zaoszczędzi? To nie facet. To dupa.
                          Powraca stary problem. Jak zawsze się upierałabym: ściepa.
                        • ogrodnik69 Re: Ogrodniku! 05.10.07, 12:43
                          Jaki tam wyjatek.Znajomi mówią- wariatsmile)Szkoda że i kobiety też tak
                          uważająsmile)Zaczynam mysleć że musze się dokształcić i zmienic prace
                          na lepiej płatnąsmile)ale ona-kobieta mogłaby byc niezadowolona z
                          tego.Zresztą jak palne jakąś gafe to mam zawsze alibi -żeby
                          niewymagała zbyt wiele od prostego człowiekawink)Ja tu gadu gadu a
                          obiad w lesiesmile)
                  • a.niech.to Re: znacie to? 04.10.07, 10:45
                    ogrodnik69 napisał:

                    > Tłumaczy,możliwe.Nieusprawiedliwia-fakt.Ale po co facetowi w
                    takiej
                    > okoliczności usprawiedliwieniasmile)wiec wszystko poprzednie o kant
                    d....
                    > potłuc.Mnie nieraz-dwa razy?smile)-kobieta obezwładniała.Przewaznie
                    wtedy gdy
                    > miała coś do powiedzenia-bo mozna takie spotkaćsmile)no chyba że ja
                    ja tylko marzę
                  • a.niech.to Re: znacie to? 04.10.07, 10:47
                    Forum się pisze, mniemam, dość wyraziście. Szczególnie jedna
                    frakcja, ale o tej niekoniecznie musisz być poinformowany.
                    • a.niech.to Re: znacie to? 04.10.07, 10:56
                      Ten i powyższy pojść miały razem. Tak jakoś wyszło. Za szybki enter
                      czy coś.
                      • a.niech.to Re: znacie to? 04.10.07, 10:59
                        Nie powyższy a jeszcze poprzedni. Przepraszam.
              • a.niech.to Re: znacie to? 03.10.07, 22:34
                Pytanie o kasę może być obezwładniające. Mnie na ten przyklad
                opadłyby ręce.
            • geo_v Re: znacie to? 03.10.07, 17:10
              pomimo1 napisała:

              > no ja tez uszom nie wierzylam. potem jakies zajawki o zonie, ktora
              jego zdaniem
              > ma siedziec w domu i zajmowac sie dzieckiem. Ogolnie bylam
              zniesmaczona. No i
              > już wiem, ile zarabiawink Co za obciachowy facet!!!!!!

              Słowem-ideał sięgnął bruku...? winkNajlepszy sposób, żeby motylki
              poszły się paść.
              • maga728 Re: znacie to? 03.10.07, 17:40
                Hi, hi. Mój ideał też sięgnął bruku. Wcale nie w pracy. Hi, Hi. Nie
                mogę się powstrzymać.
                • a.niech.to Re: znacie to? 03.10.07, 22:38
                  Sam czy razem z Tobą? Bo jeszcze nie słyszałam, żeby tak na kostce
                  brukowej..
              • a.niech.to Re: znacie to? 03.10.07, 22:36
                geo_v napisała:

                > pomimo1 napisała:
                >
                >> zajawki o zonie, ktora
                > jego zdaniem
                > > ma siedziec w domu i zajmowac sie dzieckiem. Ogolnie bylam
                > zniesmaczona.
                Ktoś musi wykonywać to podrzędne zajęcie.
    • brygida_jonska Re: znacie to? 06.10.07, 00:22
      nie, bo zapomniałam. i nie to w głowie mi na razie. ale przyjdzie. i będzie fajniesmile
    • nangaparbat3 Re: znacie to? 06.10.07, 00:35
      A tak mi przyszło do głowy, ze fajnie sie zakochac, ale jeszcze mozna pokochać,
      i co wtedy?
      • crazyrabbit Re: znacie to? 06.10.07, 02:23
        nangaparbat3 napisała:

        > A tak mi przyszło do głowy, ze fajnie sie zakochac, ale jeszcze
        mozna pokochać,
        > i co wtedy?

        I wtedy usłyszeć: Chcę zasypiać koło ciebie , i budzić się koło
        ciebie , widzieć twój uśmiech każdego dnia , bo jesteś całym moim
        światem... I wiedzieć , że to prawda... I czuć to samo...
        Po prostu zacząć tworzyć coś na nowo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka