nangaparbat3
04.10.07, 17:06
Takie cos przeczytałam w powaznym artykule poważnej pani profesor:
Jak się okazało, mózgi badanych
kobiet reagowały w sposób empatyczny niezależnie
od tego, czy kobieta obserwowała
cierpienie osoby lubianej, czy też nielubianej.
W obydwu tych przypadkach kobiety odczuwały
współczucie, a w ich mózgu uaktywniały
się ośrodki odpowiedzialne za negatywne
emocje towarzyszące odczuwaniu bólu. Natomiast
mężczyźni współczuli tylko osobom
lubianym, zaś w obliczu cierpienia osób nielubianych
można było zaobserwować wręcz
przeciwne zjawisko: aktywacji ulegał układ
nagrody ich mózgu (odczuwali więc przyjemność).