Dodaj do ulubionych

płeć mózgu

04.10.07, 17:06
Takie cos przeczytałam w powaznym artykule poważnej pani profesor:

Jak się okazało, mózgi badanych
kobiet reagowały w sposób empatyczny niezależnie
od tego, czy kobieta obserwowała
cierpienie osoby lubianej, czy też nielubianej.
W obydwu tych przypadkach kobiety odczuwały
współczucie, a w ich mózgu uaktywniały
się ośrodki odpowiedzialne za negatywne
emocje towarzyszące odczuwaniu bólu. Natomiast
mężczyźni współczuli tylko osobom
lubianym, zaś w obliczu cierpienia osób nielubianych
można było zaobserwować wręcz
przeciwne zjawisko: aktywacji ulegał układ
nagrody ich mózgu (odczuwali więc przyjemność).
Obserwuj wątek
    • misbaskerwill Re: płeć mózgu 04.10.07, 19:32
      Zapomniałaś dodać, że liczebność badanej próbki wynosiła 12 osób, włącznie z
      mamą i bratem pani profesor...tongue_out

      Jakoś w to nie wierzę - nieraz widziałem jak "układ nagrody" włącza się w mózgu
      kobiety, gdy facet odczuwa ogromny ból i upokorzenie...
      Ale może to były wyjątki potwierdzające pseudonaukową regułę?smile
      • nangaparbat3 Re: płeć mózgu 04.10.07, 20:09
        Zgadzam się (choc sądzę, ze badania były rzetelne).
        Miedzy innymi dlatego, ze umiesciłam ten tekst.
        Jestem tez pewna, ze znam przynajmniej jednego meżczyznę (mego brata), który
        reagowałby po babsku. Podobnie podejrzewam jeszcze co najmniej kilku znajomych
        panów o "niemeskie" reakcje. Co do "meskich" reakcji kobiet - nie wiem, nie
        obserwowałam. Ale Ci wierzę, jak najbardziej.

        Od dłuzszego czasu zastanawiam sie, co dzieli ludzi, decyduje o ich stosunku do
        innych, wyborach które czasem koreluja z ich wyborami politycznymi. Czasem
        myslalam sobie, ze mamy do czynienia jakby z dwoma roznymi gatunkami - choc
        podzial wcale nie pokrywałby sie z podziałem na płcie.
    • a.niech.to Re: płeć mózgu 04.10.07, 23:36
      Coś jest w płciowości mózgu. Ja na ten przykład mam 0 wyobraźni
      czasoprzestrzennej. Podobnie mówi o sobie wiele innych kobiet. Coś w
      tym być musi albo tylko może.
      • chalsia Re: płeć mózgu 05.10.07, 00:20
        a ja nie mam problemów z czytaniem mapy w dowolnej pozycji.
        smile
    • menab Re: płeć mózgu 05.10.07, 07:56
      Wg mnie dużo zachowań jest uwarunkowana naszym wychowaniem. Jak nas
      nasi rodzice nauczyli odbierać emocje, tłumić je lub okazywać...Nie
      tylko nauczyli, ale jak sami nam je okazywali.Wrażliwość jest
      nabyta.
      • a.niech.to Re: płeć mózgu 05.10.07, 09:52
        W rownej mierze, a na pewno w jakimś stopniu, wpływ ma genetyka.
        • menab Re: płeć mózgu 05.10.07, 10:33
          Na empatię? Nie zgadzam się.
          • a.niech.to Re: płeć mózgu 05.10.07, 13:00
            ..na temperament. Jeśli przypatrywać się małym dzieciom, to widać
            już wyraźne różnice.
            • menab Re: płeć mózgu 05.10.07, 13:15
              Między płcią jasne, że są róznice, ale nie widzę związku z empatią.
    • z.odzysku Re: płeć mózgu 05.10.07, 08:24
      dziwne jakieś te badania.
      Mam wrażenie, że nakierowane na uzyskanie z góry założonych wyników.
      • a.niech.to Re: płeć mózgu 05.10.07, 09:57
        Jest wynik, trzeba go jakoś uzasadnić, w czymś zakotwiczyć, osadzić.
        To byłoby szalbierstwo. Podejście naukowe cechuje rzetelność.
        Popelniłam bląd, bo z mojego stwierdzenia nie wynika jasno kto, kogo
        i co. Poprawka: Cechą podejścia naukowego jest rzetelność. Niby nic,
        a to ogromna różnica.
        • z.odzysku Re: płeć mózgu 05.10.07, 10:25
          a.niech.to napisała:

          > ...Poprawka: Cechą podejścia naukowego jest rzetelność. Niby nic,
          > a to ogromna różnica.

          Właśnie. Nie było nic powiedziane o metodzie badawczej oraz grupie,
          na której wykonano badanie.
          • a.niech.to Re: płeć mózgu 05.10.07, 13:01
            ..czyli wyniki do bani.
            • z.odzysku Re: płeć mózgu 05.10.07, 13:04
              Howgh!
    • z_mazur Re: płeć mózgu 05.10.07, 09:36
      Tak się przyglądam tej dyskusji i mimo niewielkiej liczby postów
      można w niej zauważyć pewną kwestię, która bardzo często pojawia się
      przy okazji dyskusji nt. różnic pomiędzy płciami.

      Dlaczego tak trudno jest niektórym osobom uznać to, że różnice
      płciowe nie objawiają się jedynie w fizycznych aspektach?

      Chcarakterystyczne jest również to, że szczególnie trudno to
      zaakceptować kobietom.
      Nawet gdy zostaje stwierdzony fakt dotyczący tych różnic, który
      trudno oceniać w kategoriach wartościujących (bo nie wiadomo, czasem
      która z cech jest lepsza), to kobiety momentalnie jakoś się jeżą,
      mężczyźni do tych kwestii podchodzą spokojniej.

      Istnienie różnicy płci jest faktem i różnice te przejawiają się w
      różnych aspektach, nie ma w tym nic szczególnie dziwnego. Takie
      różnice (a nawet często zdecydowanie większe) są obserwowane u
      wszystkich gatunków zwierząt, dlaczego my mielibyśmy być wyjątkowi.

      Jednak różnimy się tym hromosomem i ta różnica jest faktem, a jej
      wpływ dopiero poznajemy.
      • to.ja.kas Re: płeć mózgu 05.10.07, 13:04
        Z_Mazur masz swieta rację...zgadzam się. Czytałam "Płeć mózgu" i też
        się zgadzam, tylko jak to co opisała Nanga ma sie do tego co pisze
        JP czy ten drugi mężczyzna od zony co szyby w samochodach wybija???
        Jak ich czytam to dostrzegam jak ich byłe zalewa morze empatii
        patrzac na cierpienia eksów i własnych dzieci tongue_outPP
      • nenia1 Re: płeć mózgu 05.10.07, 13:11
        z_mazur napisał:


        > Dlaczego tak trudno jest niektórym osobom uznać to, że różnice
        > płciowe nie objawiają się jedynie w fizycznych aspektach?
        >
        > Chcarakterystyczne jest również to, że szczególnie trudno to
        > zaakceptować kobietom.
        > Nawet gdy zostaje stwierdzony fakt dotyczący tych różnic, który
        > trudno oceniać w kategoriach wartościujących (bo nie wiadomo,
        > czasem która z cech jest lepsza), to kobiety momentalnie jakoś się > jeżą,
        > mężczyźni do tych kwestii podchodzą spokojniej.


        Bo za stwierdzeniami o różnicach w funkcjonowaniu mózgu idą często duże uproszenia, zazwyczaj bardziej krzywdzące dla kobiet, niż dla mężczyzn.
        Niestety, ale równice w funkcjonowaniu mózgu częściej służą udowadnianiu kto lepszy, kto gorszy, niż lepszemu zrozumieniu siebie nawzajem i akceptowaniu inności.

        Żyjemy w świecie, gdzie za atrakcyjne i bardziej pożądane uchodzą cechy tradycyjnie przypisywane mężczyznom.

        Bardziej nobilituje w towarzystwie znajomość haftu krzyżykowego czy motoryzacji?

        Mężczyzna pielęgniarz, czy pracujący w przedszkolu (no właśnie, ona – przedszkolanka, on…?ktoś wie?tylko proszę bez odpowiedzi, dyrektor przedszkola) to trochę obciach,
        kobieta żołnierz, czy pilot myśliwca – wow, super sprawa.

        Mężczyzna to agresywny łowca, obdarzony zdolnością abstrakcyjnego myślenia, mistrz symultany i wież z klocków, kobieta to istota szukająca uczucia, wrażliwa, emocjonalna, opiekuńcza, z psychiką rozchwianą zespołem napięcia lub klimakterium.
        On marzy o zdobywaniu kosmosu, ona o słodkiej dzidzi, on rozwiązuje problem globalnego ocieplenia, ona martwi się co zrobić na obiad.
        Ona może gorzej zarabiać, nie musi awansować, bo przecież nie ma potrzeby rywalizacji, jest ustępliwa, większe znaczenie dla niej mają relacje interpersonalne, czyli starczy jej uścisk dłoni prezesa i jak mu zrobi kawę, zamiast awansu i premii.

        Ponieważ one potrafią wykonywać wiele czynności równolegle, mogą prać, gotować, bawić dziecko i sprzątać równocześnie z wykonywaniem pracy zawodowej, oni skupiają się na jednym zadaniu, po wykonaniu którego koniecznie trzeba ich pochwalić i nagrodzić, bo są ambitni
        i przywiązują wagę do sukcesu.

        Za to jej pozwala się płakać, on niestety zawsze musi być silny, biedaczek.
        • z_mazur Re: płeć mózgu 05.10.07, 13:18
          Świnto prowda.

          Dlatego trzeba informować o tym i nie obrażać się na fakty.
          Z czasem pewnie obraz będzie się zmieniał.
          I może w towarzystwie znajomość haftu krzyżykowego zacznie być wtedy
          równie cenna jak wiedza o motoryzacji. wink

          Tak swoją drogą to kiedyś nauczyłem się szydełkować i to całkiem
          ciekawa sprawa. smile)
          • a.niech.to Re: płeć mózgu 05.10.07, 13:26
            z_mazur napisał:

            > I może w towarzystwie znajomość haftu krzyżykowego zacznie być
            wtedy
            > równie cenna jak wiedza o motoryzacji. wink
            Zaczynam od tera podpisywać się krzyżykiem. Byłam coś załatwić w
            urzędzie, a tam ten, kto mógł zarobić, zaoszczędził mi kasy.
            Uwierzycie? I kto to był? Facet czy kobieta?
        • a.niech.to Re: płeć mózgu 05.10.07, 13:33
          Uważam, że w obecnych czasach nastąpiło rozchwianie norm narzuconych
          przez tradycję. Zatarły się różnice i - według mnie - tak jest
          dobrze. Kobieta i mężczyzna są po prostu ludźmi i tyle. Nie rozumiem
          o czym w ogóle rozmawiamy.
          • z_mazur Re: płeć mózgu 05.10.07, 13:41
            > Kobieta i mężczyzna są po prostu ludźmi i tyle. Nie rozumiem
            > o czym w ogóle rozmawiamy.


            A o tym między innymi, że przeważnie kobiety mają piersi, pochwy,
            zaokrąglone biodra itp., a mężczyźni przeważnie penisy, zarost, i
            szerokie barki.

            I że absurdem byłoby uważanie, że różnice pomiędzy płciami
            sprowadzają się tylko do tych czysto fizycznych kwestii
            • a.niech.to Re: płeć mózgu 05.10.07, 14:07
              ..przecież to oczywiste. Znaczy mój mozg wyczerpał temat, a ja dalej
              jestem głupia. Idę do kuchni podpisać się w garach trzema krzyżykami.
          • panda_zielona Re: płeć mózgu 05.10.07, 19:21
            A jak zawołasz na ulicy "człowieku" to kto się pierwszy odwróci
            mężczyzna czy kobieta?smile

            Kobieta i mężczyzna są po prostu ludźmi i tyle. Nie rozumiem
            > o czym w ogóle rozmawiamy.

            Zgadzam się z Tobą,a wszelkie dewagacje na temat różnic płci to dla
            mnie jak dyskusja o wyższości Św.Wielkanocnych nad Św.Bożego.
            • tricolour Chcesz powiedzieć... 05.10.07, 19:32
              ... że faceci mogą rodzic dzieci? - bo to najbardziej spektakularna róznica.

              Róznice są. Można się też zastanawiać dlaczego ktoś nie chce zauważyć oczywistej
              rzeczy.
              • panda_zielona Re: Chcesz powiedzieć... 05.10.07, 20:04
                Fakt,o tej drobnej różnicy nie pomyślałam smile
              • a.niech.to Re: Chcesz powiedzieć... 05.10.07, 20:06
                Mój mózg jest kobietą. Ja dzisiaj trochę od rzeczy. Proszę o
                wyrozumiałość.
                • panda_zielona Re: Chcesz powiedzieć... 05.10.07, 22:14
                  Znam paru facetów,których mózgi też są kobietami.smile
      • nangaparbat3 Zmazur - to jest proste jak drut 05.10.07, 18:18
        Kobiety sie jeżą, bo to kobiety były (i są) dyskryminowane przez meżczyzn, a nie
        na odwrot. I tyle.
        • tricolour Dyskryminacja jest normalna... 05.10.07, 18:32
          ... gdy opiera się na różnicach i polega na faworyzowaniu tego, który potrafi
          lepiej. Dlatego mamy pielęgniarki w wiekszości, a pielęgniarzy w mniejszości.
          Zupełnie odwrotnie jest u górników, hutników, kopaczy rowów i wśród płatnych
          morderców.
          • nenia1 Re: Dyskryminacja jest normalna... 05.10.07, 21:28
            Dykryminacja nie polega na faworyzowaniu tego kto potrafi lepiej, ale na traktowaniu kogoś gorzej ze względu na płeć, kolor skóry, religię, pochodzenie itd.
            Sfeminizowane zawody, takie jak np. zawód pielęgniarki, nauczycielki, budżetówka, są zwykle zawodami nisko płatnymi.
            Wymienione przez ciebie "męskie zawody" są zazwyczaj dobrze opłacane,(szczególnie, jak sama nazwa wskazuje - płatny mordercasmile).
            Przypadek? Raczej nie sądzę.
            Przyjęło się uważać, że kobiety mogą mniej zarabiac od mężczyzn,
            i nic wielkiego się nie dzieje, nawet jak wykonują taką samą pracę.
            Jak uzasadniał nierówność płac w firmie, mój na szczęście już były szef, mężczyzna musi zarobić na rodzinę.
          • nangaparbat3 Re: Dyskryminacja jest normalna... 05.10.07, 23:34
            tricolour napisał:

            > ... gdy opiera się na różnicach i polega na faworyzowaniu tego, który potrafi
            > lepiej. Dlatego mamy pielęgniarki w wiekszości, a pielęgniarzy w mniejszości.
            > Zupełnie odwrotnie jest u górników, hutników, kopaczy rowów i wśród płatnych
            morderców.

            Tak jest. Ewidentna przewaga masy i siły mięśni, stawów, ścięgien. Kości.
            Niedobór empatii.
            Skłonność do socjopatii.
            Zgadza sie.
    • a.niech.to Re: płeć mózgu 05.10.07, 14:22
      A jak się nie ma mózgu, to skąd ma się płeć? Text na pozór
      nietrudny, a ile problemów. Może jaki bonus za usiłowanie?
      • nangaparbat3 Re: płeć mózgu 05.10.07, 18:20
        Jak sie nie ma mózgu, to sie nie ma płci. Chyba ze sie jest szyszką.
        • a.niech.to Re: płeć mózgu 05.10.07, 21:55
          A Bóg? On wszystko może.
          • nangaparbat3 Re: płeć mózgu 05.10.07, 23:36
            Ale On nie jest człowiekiem.
            I zdaje się, że jest androgyniczny.
    • nangaparbat3 link 05.10.07, 18:22
      podaje do całego artykułu, jest tam też obszerna bibliografia:

      kosmos.icm.edu.pl/PDF/2007/75.pdf
      bo były wątpliwosci co do rzetelnosci badań.
      • misbaskerwill dla mnie to jest do bani :) 05.10.07, 22:07
        ...ale to nie tyle artykuł badawczy, co streszczenie bądź podsumowanie.
        Brakuje mi trochę przemyśleń autorki, spojrzenia krytycznego na przeprowadzone
        badania w cytowanych pracach.

        Co do Twojego cytatu, oto początek:
        "W tym celu przy użyciu
        funkcjonalnego rezonansu magnetycznego
        zbadano reakcje grupy ochotników na zadawanie
        bólu osobom, które były przez nich
        bądź lubiane, bądź też nielubiane. W pierwszej
        części doświadczenia badane osoby grały
        w grę pieniężną z osobami, które współpracowały
        z eksperymentatorami odgrywając
        bądź rolę partnerów uczciwych, którym badane
        osoby mogły ufać, bądź też partnerów
        nielojalnych i nieuczciwych, narażających badane
        osoby na straty finansowe. Eksperymentatorzy
        zakładali, że uczciwi partnerzy będą
        przez osoby badane lubiani, zaś nieuczciwi
        partnerzy będą nielubiani. Następnie osoby
        badane obserwowały, jak zadaje się ból osobom
        lubianym i nielubianym."

        Dwie uwagi:
        1) przy takiej metodologii jakiekolwiek wnioski są moooocno na wyrost.
        2) wierzę, że obszary ludzkiego mózgu są dość dobrze poznane, ale wydaje mi się,
        że przy typowej bogatej ludzkiej aktywności mózgowej nie sposób z fMRI otrzymać
        jednoznaczną odpowiedź, czy aby na pewno ośrodek nagrody się aktywował, czy może
        jest to inna reakcja.
        To tak samo jak wtedy, gdy dziecko rozleje wszystkie pojemniki z farbkami, a Was
        proszą o stwierdzenie - czy podłoga jest teraz żółta, czy raczej fioletowa.

        Ku przemyśleniu...

        Poza tym, w dalszym ciągu idę o zakład, że większość próbek w cytowanych pracach
        nie była reprezentatywna, a badanie rzetelne. Nie takie rzeczy widziałem, nawet
        w bardzo poważnych amerykańskich czasopismach o wysokim tzw. impact factor.
        • tricolour Ja bym o zakład nie szedł... 05.10.07, 22:16
          ... z dwóch powodów.

          1. Mniej ważny. Otóz ktoś zrobił badania, może kiepsko, może byle jak, ale były
          to badania, które dały wyniki. Podważasz te badania ssąc z palca. Badania zaś
          można podważyc robiąc analogiczne i uzyskując przeczące wyniki.

          2. Znając odrobinkę siebie uważam, że badania pasują do mnie - i to jest powód
          znacznie ważniejszy.
          • misbaskerwill idę o zakład... 05.10.07, 22:37
            ...bo wiem jak są opracowywane badania w czasopismach medycznych, czyli badania
            o wiele poważniejsze od wyżej cytowanych.
            Ogromnie rzadko zdarzają się próbki powyżej stu pacjentów... a przy takim
            bogactwie dolegliwości (pomimo starannej eliminacji wstępnej) to minimum, jeśli
            chodzi o znaczące wyniki.

            Tutaj mamy do czynienia ze wschodzącą nauką - neurobiologią emocjonalną.
            Wszystkie chwyty dozwolone - i tak opublikują, bo to coś nowego...
            Niby nie mam prawa się czepiać i oceniać przy moim "dorobku" tongue_out, ale taka jest
            smutna prawda.
    • lilyrush Re: płeć mózgu 05.10.07, 22:11
      Z dedykacją dla płci przeciwnej smile
      "Tak niewiele i tak wiele dzieli nas
      Tak nam blisko, a daleko jak do gwiazd
      ....
      Nawet gdy ktoś przy swej prawdzie zostać chce
      Czemu pięknie nie umiemy różnić się
      ...
      Tak niewiele i tak wiele dzieli nas..."

      Buska Suflera "Błękitna Arka"
    • miedzianakonefka Re: płeć mózgu 05.10.07, 23:45
      Kwadrat wysokości alimentów jest równy zadowoleniu pań i odwrotnie
      proporcjonalny do męskości panów tongue_out

      Alleluja i do przodu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka