a.niech.to
16.10.07, 08:28
Autor: milkachocolate
>>Ale zycie jest dziwne 7 lat temu przysiegalismy sobie to wszystko
co dzis nie ma
juz najmniejszego znaczenia... balam sie przysiegi czy wszystko
bedzie pięknie a
dzis sie boje czy gładko pójdzie ...rozwód<<
Często czerpię tematy do moich wątków z Waszych wypowiedzi. Dawno
miałam zamiar naklepać o przysiędze (małżeńskiej także), dzisiaj
Milka szturchnęła mnie w plecy.
"Przysięgam ci uczciwość (małżeńską)". Co to znaczy? Po mojemu biega
o zachowanie szczerości pomimo bólu. Nie twierdzę, że ma być to
prawda, która zabija, lecz bywa, nie da się uniknąć zadania
cierpienia mimo największej uwagi, żeby tego nie czynić. To
czytelne, jednoznaczne zobowiązanie. Obowiązuje także, gdy para się
rozstaje. Zapada wtedy najczęściej elegancki wyrok bez orzekania o
winie.
Co więcej dorzucicie na temat znanej Wam roty?