Dodaj do ulubionych

Poczucie winy

31.10.07, 09:12
ze sie rozwodze. Przejrzalam pare watkow i widze ze nie ja jedna mam
taki problem. Przezylam koszmar (eks przemocowiec), proby terapii,
rozmow, tak zwanej naprawy zwiazku, dla dobra dzieci ofkors, w koncu
nie wytrzymalam. A jednak mam jakies irracjonalne poczucie, ze robie
zle, ze dla dobra dzieci powinnam sie dalej meczyc, ze beda mialy
rozbita rodzine wiec beda mialy problemy i beda czuly sie gorsze, ze
nie dam rady finansowo itd. Wiem, ze to glupie, rozwod to moje
najwieksze marzenie ostatnich lat, ale cos takiego we mnie siedzisad
Obserwuj wątek
    • to.ja.kas Re: Poczucie winy 31.10.07, 09:17
      Arte, nie daj sie temu poczuciu winy. Bardzo Cie prosze. Ja w pewnym
      momencie sie poddałam i skonczyłoby sie tragedią.
      Tez wyszłam ze zwiazku z przemocowcem. Dzis i ja i córka jestesmy
      najszczesliwszymi istotami na swiecie.....i ani ja, ani ona (mówie
      ze 100% przekonaniem) nie wróciłybysmy do tego co przeszłysmy.

      Sciskam i odprawiam u siebie egzorcyzmy nad pognaniem Twego poczucia
      winy w siną dal....
      Trzymaj się.
      • artemisia_gentileschi Re: Poczucie winy 31.10.07, 09:26
        Dziekismile Poddawac sie nie zamierzam, rozwiesc sie musze i bardzo
        tego chce, tylko czasami mam jakies takie odloty. Musialam sobie z
        rana pomarudzicsmile Widze ze jedziemy na tym samym wozku niestetysad
        Pozdrawiam
        • to.ja.kas Re: Poczucie winy 31.10.07, 09:29
          Arte ja juz z tego wózka zeskoczyłam, czego i Tobie z całego serca
          życzę.
          smile)))))
          • artemisia_gentileschi Re: Poczucie winy 31.10.07, 09:31
            Oby jak najszybciejsmile))
            • dirtydevil Re: Poczucie winy - dlaczego??? 31.10.07, 23:02
              zwiazek z przemocowcem bylby koszmarem dla Ciebie i dzieci
              powinnas byc z siebie dumna!
    • aron95 Re: Poczucie winy 31.10.07, 09:23
      Bo zadajemy sobie pytanie - Dlaczego ? I szukamy winy najpierw u innych a
      później zadajemy sobie pytanie- Gdybym zrobił to tak ? - to co by było . A na
      to pytanie nigdy nie ma jednoznacznej odpowiedzi zawsze jest wiele możliwości .
      I dopada nas poczucie winy
      • artemisia_gentileschi Re: Poczucie winy 31.10.07, 09:29
        Chyba masz racje, u mnie to sie bierze ze zbyt drobiazgowego
        analizowania, zamiast to po prostu przeciac, zamknac rozdzial i
        koniec.
        • aron95 Nożyczkami 31.10.07, 09:32
          gdyby takie były . Oj to nie takie proste musisz przez to przejść tym lepiej
          będziesz to przechodzić im bardziej będziesz świadoma dlaczego
          tak się dzieje
    • anbale Re: Poczucie winy 31.10.07, 09:28
      A może to nie do końca poczucie winy tylko jakiś żal- że mimo
      wszystko nie wyszło, że może zaniechałaś jakieś próby naprawy? Tak
      sobie dywaguję- bo ja miałam podobne uczucie po rozwodzie, podobne
      do poczucia winy; i musiało trochę czasu upłynąć zanim poczułam ulgę
      i dotarło do mnie, że tak jest lepiej dla wszystkich.
    • anja_pl Re: Poczucie winy 31.10.07, 10:23
      moja Przyjaciółka miała tak samo, przeszło Jej, jak zaczęła poznawać
      prawdę o swoim ex, o swoim małżeństwie, wreszcie ludzie zaczęli
      gadać,
      teraz to tylko żałuje, że nie rozwiodła się znacznie wcześniej, albo
      że w ogóle za mąż za niego wyszła,
      • prawie.jak Re: Poczucie winy 31.10.07, 11:34
        Poczucie winy... Twój post, zupełnie jakbym słyszała siebie kilka
        lat temu. U mnie poczucie winy dość szybko zastapiła ulga, wiara we
        własne siły i zdziwienie, że tak długo znosiłam to wszystko.
        Najtrudniej jest zrobić pierwszy krok. Potem może być tylko lepiej smile
    • a.niech.to Re: Poczucie winy 31.10.07, 11:37
      Dużo rozmawiaj z ludźmi, dowiesz się, jak patrzą na Twoje
      małżeństwo, zyskasz też porównanie z normalnymi związkami.
      Nabierzesz przekonania o słuszności swojej decyzji.
    • james.b Re: Poczucie winy 31.10.07, 12:27
      artemisia_gentileschi,
      ten wątek pasuje jak ulał do tego, co ja czuję - poczucie winy...
      Monstrualne. Bo moje małżeństwo się rozpadło dokładnie i jedynie z
      mojej winy. Zgłupiałem 6 lat temu, na kilka miesięcy, i mimo
      wspólnych prób od tej pory tylko gorzej i gorzej... Wspólnych prób
      poniechaliśmy juz zresztą 2 lata temu, trwanie w zawieszeniu
      wreszcie też do końca zmierza, rozwód przede mną.

      pozdrawiam
    • zuzka712 Re: Poczucie winy 31.10.07, 19:47
      artmisia, dzisiaj 31.10 o godzinie 12.30 zostałam rozwódką.
      Uciekam ze związku z przemocowcem. WIEM, że dobrze robię, a płaczę
      nad swoimi złudzeniami i kilkunastoma laty.
      Poczucie winy, czy też ŻAL (znasz to - ale mi go żal) to objaw
      współuzależnienia. Tak naprawdę to żal ci siebie samej, ale jakoś
      trudno to zrozumieć.
      Bolało jak jasna cholera. Ale powoli przechodzi. Nie słyszałam o
      osbie, która odeszła od przemocowca i żałuje.
      To_ja_kas pozdrawiam cię. Potrzebowałam dzisiaj przeczytać coś
      takiego. Optymistycznego. Dziękuję
    • pomimo1 Re: Poczucie winy 31.10.07, 21:52
      jakbym czytala siebie... wlasnie mniej wiecej rok temu...ex tez przemocowiec i
      tez mialam irracjonalne leki o WSZYSTKO!
      jak nie wiesz, co masz robic, to ja ci napisze, co ja teraz robie.
      wlasnie jestem ubrana na impreze , pachne mgielka Madame de Burbon, za 10 min
      pod domem czekac bedzie boski facet (lat pare mlodszy), a ja sfrune do niego po
      schodach. Idziemy sie bawic... Halloween...
      Mam dwie prace, niezle sobie radze, mam jeszcze jakis jeden dlug do
      splacenia,ale juz niebawem bedzie i bez niego. mam pelna satysfakcje z tego ja
      teraz zyje i jestem zakochana.
      Wiec pomysl sobie, ze za rok Ty napiszesz takiego posta. Wierzysz? Ja rok temu
      nie wierzylam. Poszlam nawet na terapie do psychologa.
      Szcezsciu trzeba dac szanse...osobno. Bez takiego gada ja nasi exowie
      • holka1 Re: Poczucie winy 31.10.07, 22:30
        u mnie to bardziej zal, ze jednak sie nie udało, ale to tylko chwile zwątpienia, jak widze mojego m na sali rozpraw to mi szybko przechodzi. Macie dziewczyny rację odejscie od przemocowca przynosi tylko ulgę
      • panda_zielona Re: Poczucie winy 31.10.07, 23:15
        Pomimo1 szczerze gratuluję,a jeszce niedawno się zastanawiałaś czy
        warto.smile))))
      • sylwiamich Re: Pomimo 01.11.07, 10:05
        Cudny post!!!!smile))))
      • artemisia_gentileschi Re: Poczucie winy 02.11.07, 08:56
        Pomimo - dzieki, poprawilas mi humor z ranasmile)) Wszystkim zreszta
        dziekuje za wpisy, kochani jestesciekiss Wiem, ze robie dobrze biorac
        rozwod, ale czasami mam jakies takie durne odjazdy. Rozwiode sie
        wreszcie, to mi przejdziesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka