milenium5
23.11.07, 19:18
Pamiętacie? Jak się przez to przechodzi? Mój mąż wyprowadza się na
gwiazdkę. Jednak rozwód. Na Święta zostanę sama, z synem lat sześć,
szczeniakiem pięć miesięcy i rybą bojownikiem wieku bliżej
nieokreślonego. I nie bardzo wiem co robić. Chyba pojedziemy do mamy
mojej - na drugi koniec Polski. Ona jeszcze nie wie o niczym. Jak to
przeżyć? Jak to było u Was, jak rozmawiać z rodziną, jak wyjaśnić
dziecku, że tatusia nie ma na Wigilli?