jasminowo Re: mam termin.... 13.12.07, 19:24 oczywiście się pośpieszyłam 7 stycznia..... uczucia mieszane... ale mam pytanie a raczej proźbę o rozszyfrowanie tego co się kryje za poniższym (język urzędniczy jest mi zdecydowanie obcy): "Sąd wzywa o: - zaświadczeń potwierdzających stałe wydatki związane z utrzymaniem mieszkania (skąd te zaświadczenia? chodzi o czynsz? prąd? cos jeszcze??) - zaświadczeń potwierdzających stałe wydatki związane z utrzymaniem małoletniego dziecka (czyli czego? i skąd? zaświadczenie z przedszkola? z funduszu ubezpieczeniowego gdzie mała jest ubezpieczona? i co jeszcze??) - zaświadczeń dotyczacych aktualnej sytuacji rodzinnej i majatkowej (a to co???) - informacji czy toczyło sie lub toczy postępowanie sądowe dotyczace zasądzenia alimentów i władzy rodzicielskiej (wystarczy ustne stwierdzenie na sprawie, że nic się nie toczy??) - dokumentu potwierdzającego tytuł prawny do zajmowanego lokalu (wystarczy odpis przydziału mieszkania? takowy załączyłam do pozwu więc powinni go mieć. Czy coś jeszcze innego??)" Ręce opadają.... niecały miesiąc a ja mam teraz to rozstrząsać co mi potrzeba a czego nie mam.... fajnie.... Odpowiedz Link
majkel01 Re: mam termin.... 13.12.07, 19:48 bardzo to szczegółowe to co od ciebie żądają. Według mnie: 1. koszty utrzymania to wszystko co wydajesz na mieszkanie, czyli czynsz, prąd, gaz, woda, ścieki, śmieci itd. ... czyli wszystko to co trzeba wydac na mieszkanie co miesiąc. 2. jeśli chodzi o dziecko to z pewnoscia przedszkole. Dodatkowo przygotowałbym wszystkie inne wydatki ponoszone na dziecko. Jeśli nie sa co miesiąc to nalezy uśrednić np. wiadomo że bucików nie kupuje się co miesiąc ale powiedzmy co pół roku. Jesli chodzi o te wydatki to im wyższe ci wyjda tym lepiej, bo szansa na większe alimenty. 3. według mnie chodzi po prostu o zaświadczenia o zarobkach i innych źródłach utrzymania. 4. jeśli sprawy o alimenty nie było to wystarczy powiedzieć że nie było. Jeśli by była to należy wskazać sygnaturę i sąd który orzekał w sprawie bo sąd w wyroku rozwodowym musi odnieśc się do poprzednich alimentów. 5. powinno wystarczyć. Prawdę mówiąc dziwne że ywmagają od ciebie aż tylu rzeczy bo do tej pory się z czymś takim nie spotkałem. Dzielisz majątek od razu że wołają tytułu do lokalu ? Najlepiej przygotować sobie stertę kserówek wszystkich wymaganych wyżej dokumentów. Im więcej tym lepiej, najwyżej nie wszystko załączysz na rozprawie do akt, chociaż tyle rzeczy nie wydaje mi się żeby było do czegoś potrzebne. Przygotuj sobie też listę wydatków na dziecko. Najlepiej tak oficjalnie na komputerze, by w razie potrzeby przedłożyć to sądowi bo z kartek zeznawać nie można. Jak dla mnie to dziwne, może trafił ci się jakiś świeżo delegowany sędzia bo niemożliwe żeby rutyniarzowi wszystko to było potrzebne Odpowiedz Link
jasminowo Re: mam termin.... 13.12.07, 22:26 czasem się zastanawiam czy masz włączony jakiś alarm wyczulony na posty z pytaniami prawniczymi? jak zwykle jesteś na posterunku. Niesamowite. W pierwszej chwili bardziej mnie poruszyły te żądania niż samo wezwanie na sprawę... normalnie poczułam się jakby mnie ktoś w tym sądzie nie lubił... Co do tych kosztów utrzymania mieszkania i dziecka - rozumiem, że oczywiście w formie pisemnej ale nie muszę przedstawiać zaświadczeń z przedszkola czy spółdzielni, że faktycznie takie koszta ponosze? W pozwie było wyraźnie napisane, że co do alimentów się dogadaliśmy ale może sąd chce mieć szczegółowe wydatki, żeby w razie czego stwierdzić, czy nasza umowa nie jest ze szkodą dla dziecka? Nie wiem. Alimenty wg mnie wcale nie są duże, ale nie zamierzam wołac więcej. Co do pkt 3 - o zaświadczenie poprosili w oddzielnym żądaniu, którego nie umieściłam, bo jest oczywiste... a żadanie zaświadczeń dotyczacych aktualnej sytuacji rodzinnej pachnie mi komunistyczną biurokracją. Kto ma mi wystawić zaświadczenie o mojej sytuacji rodzinnej? I jaka ona może być skoro się rozwodzę? Aż mnie załamałeś stwierdzeniem, że nie spotkałeś się jeszcze z taką szczegółowością... aż w kościach czuję, że będzie to wszystko ciężkie... czuję się jak skazaniec... Co do tytułu do lokalu - to tak, prosiłam o przydział mieszkania mnie i dziecku (ojciec się zgadza). Normalnie otwierają mi się wszystkie pokłady czarnych myśli - ktoś wyjątkowo skrupulatny się do tego przypiął, albo jakiś nowicjusz, albo znajomy znajomego znajomego wroga.... Odpowiedz Link
majkel01 Re: mam termin.... 13.12.07, 23:47 tak, mam taką magiczną różdżkę ) Hmm... a może po prostu ktoś ma przygotowany szablon wezwania do złożenia wszystkiego i po prostu z rozpędu tobie to wszystko przesłał ? Jeśli kwota alimentów jest uzgodniona to naprawdę nie rozumiem po co masz to wszystko przedkładać. Sąd nie może (artykuł który kiedyś na to zezwalał w przypadku alimentów, został uchylony) wyjść poza żądanie pozwu, więc nie może zasadzić więcej niż chce rodzic wnoszacy o zasądzenie alimentów. Tytuł prawny do lokalu wskaż koniecznie. Bez tego sad nie załatwi sprawy. Pamiętaj że to musi być oryginał, przynajmniej do wglądu na rozprawie a ksero do akt. Co do pkt. 3. Na pewno nie chodzi o zaswiadczenia o jakich piszesz. Zapewne chodzi o wskazanie ilości osób na utrzymaniu, wysokości dochodów, opisie składników majątku itd., bo nic innego nie przychodzi mi na myśl. Odpowiedz Link
cathy_bum Re: mam termin.... 13.12.07, 21:04 Wątpliwości prawne pospieszył wyjaśniać nasz nieoceniony Majkel, to nawet nie będę się w tej kwestii odzywać. Ale przytulam Cię bardzo mocno. Wiem, że Ci ciężko... I już obiecuję, że 7-go będę myślami przy Tobie. Tak jak Ty byłaś ze mną podczas mojego rozwodu. Odpowiedz Link
libra22 Re: mam termin.... 13.12.07, 22:17 Jejciu! Powodzenia Ja mam 17 stycznia i mam nadzieję, że nie będą chcieli tylu papierów. Odpowiedz Link
jasminowo Re: mam termin.... 13.12.07, 22:28 ja to wszystko dostałam w odebranym wezwaniu na sprawę, więc skoro znasz już termin, to pewnie nie będą chcieli tego wszystkiego tak dokładnie. Odpowiedz Link
jasminowo Jeszcze jedno pytanie 13.12.07, 22:29 W pozwie podałam świadka na rzecz małoletniej. Z dokładnymi danymi i adresem. Czy on dostanie wezwanie na sprawę, czy po prostu - jezeli nie dostanie to jest niepotrzeby lub mimo, że nie dostał - lepiej żeby przyszedł? Odpowiedz Link