Dodaj do ulubionych

wątpliwości przedmałżeńskie

09.01.08, 17:15
Czy przed zawarciem małżeństwa mieliście jakieś mniej lub bardziej uświadamiane wątpliwości co do osoby partnera/partnerki? Np. czy będzie wierny/wierna, czy sprosta obowiązkom itd.
Obserwuj wątek
    • la_persona_divorciada Re: wątpliwości przedmałżeńskie 09.01.08, 17:26
      Witam!!
      Jeśli teraz się zastanawiasz nad tym to znaczy że nie zakochałeś się.
      Miłość jest ślepa(czasem dobrze czasem źle) i jeśli jest głęboka to nigdy nie
      zada takiego pytania jak Ty zadałaś.Takie pytania rodzą się z rozsądku i
      wyrachowania i kontraktu małżeńskiego.Taki związek to prędzej czy później może
      sie zakończyć "każdy sobie rzepkę skrobie".
      Gdyby mnie dopadły przed małżeństwem takie wątpliwości raczej bym się nie
      ożenił co w dalszym czasie miało by takie znaczenie że nie mógłbym wspominać
      tych dobrych kilkunastu lat małżeństwa i cieszyć się z latorośli.Pomimo rozwodu
      są miłe chwile jakie spędziłem z byłą Ex i nie należy dobrych wspomnień
      wymazywać pomimo że dotyczą osoby do której teraz mamy negatywny stosunek lub
      jakiś żal.
      Pozdrawiam
      **
      Gdy zrywa się wiatr wątpliwości, przestajemy latać.
      • plisowanka Re: wątpliwości przedmałżeńskie 10.01.08, 00:07
        Ja tylko tak chciałam zapytać osób rozwiedzionych, bo rozsądna wydaje mi się hipoteza, że ci, którym małżeństwo się rozpadło, zapewne musieli mieć jakieś wątpliwości przed jego zawarciem. I błąd zrobili, że nie zaufali tym swoim wątpliwościom.
        • nangaparbat3 Re: wątpliwości przedmałżeńskie 10.01.08, 00:13
          Nie miałam wątpliwości.
          I nawet sie nie zawiodłam - nigdy nie pczułam się zdradzona (nie w sensie
          seksualnym, tylko ogolnoludzkim; w seksualnym zreszta też).
      • sylwiamich Re: wątpliwości przedmałżeńskie 10.01.08, 10:09
        la_persona_divorciada napisał:

        > Witam!!
        > Jeśli teraz się zastanawiasz nad tym to znaczy że nie zakochałeś
        się.
        > Miłość jest ślepa(czasem dobrze czasem źle) i jeśli jest głęboka
        to nigdy nie
        > zada takiego pytania jak Ty zadałaś.Takie pytania rodzą się z
        rozsądku i
        > wyrachowania i kontraktu małżeńskiego.Taki związek to prędzej czy
        później może
        > sie zakończyć "każdy sobie rzepkę skrobie".


        To tak według Ciebie wygląda.Można kochać szaleńczo i mieć
        wątpliwości.Miłość powoduje nasze poczucie, że ze wszystkim sobie
        damy radę.Myślimy, że jak jest miłość, to:
        -on/ona się zmieni
        -wszystko sie ułoży
        -nastanie czas cudownosci wszelakiej
        Pomimo zakochania w przypadku każdego faceta miałam poczucie że
        ideałami nie są..ale ja...super-ktosia...dam radę.Bo przecież
        ideałów nie ma.No i racja.Tyle że nic się samo nei załatwi, nic się
        nie stanie bez woli dwóch stron.Teraz pomimo zakochania obserwuję i
        brak mi tej radosnej wiary w swoją sprawczą mocsmile))Ale też jz nigdy
        nie pomyslę że to na "do końca życia".I jakoś mi z tym lżej i
        lepiejsmile))
    • sadaga Re: wątpliwości przedmałżeńskie 10.01.08, 10:08
      nie miałam. w przeciwnym razie nie brałabym ślubu, dla mnie to ważna
      delkaracja.
    • calawtrawie2 Re: wątpliwości przedmałżeńskie 10.01.08, 10:52
      A ja myślę, że to normalne, że ma się watpliwości, nawet jak się
      bardzo kocha. Bo to nie tylko chodzi o tą osobę, ale też o nas,
      naszą umiejętność wchodzenia w rolę małżonka, żeby umieć dobrze żyć
      z tą drugą osobą. Mój kolega był bardzo zakochany, ale zwlekał z
      decyzją o ślubie, gdyż bał się, że skoro w poprzednich związkach
      robił głupoty, to teraz też mu coś odbije i przez to czekał ze
      ślubem. Dopiero, gdy dojrzał do tej decyzji, poczuł jak ważna jest
      ona dla niego, że już czuje sie takim odpowiedzialnym człowiekiem,
      wtedy ślub odbył się za 3 miesiące smile
      Ja swoje wątpliwości zagłuszyłam, bardzo kochałam, ale nie
      posłuchałam się siebie. Teraz za to płacę.
      • hany_hany Re: wątpliwości przedmałżeńskie 10.01.08, 18:45
        Przed małżeństwem oślepłam jak kret. Nie miałam najmniejszych
        wątpliwości, wrecz pewność, że to jest właśnie TEN.
        A szkoda! Nie było nikogo, kto by mnie w tym zaślepieniu ostrzegł.
        Były tylko niepokojące sygnały, których ja nie dostrzegałam.
        • hany_hany Re: Do wątkodawczyni.................... ........ 10.01.08, 18:50
          Miałam Ci jeszcze dopisać, abyś swoich watpliwości nie lekceważyła.
          Pewnie jesteś madrzejsza niż ja przed ślubem.
          • real_nefret Re: watpliwosci przedmalzenskie 10.01.08, 23:50

            Idz za glosem serca jesli jest to pierwsze zamazpojscie....

            Jesli jestes na rynku wtornym tak jak ja.... watpliwosci bedziesz
            miec. Czlowiek jest dwa razy starszy i niestety tutaj tez glowa
            pracuje a nie tylko serce....to tak w przenosni.

            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka