Dodaj do ulubionych

A co w pracy ??

29.01.08, 15:08
Czy w pracy ukrywacie, że się rozwodzicie? Ja powiedziałm 3
koleżankom, gdyz wiedziały co nieco o moich problemach *nie
wsyzstko) i dziś rozmawiałyśmy o facetach, związkach i spytały się
mi czy już jest lepiej. I powiedizałm im prawdę. Moze niepotzrebnie,
ale z drugiej strny po co ukrywać. OPracuję w biurze, gdzie
większosć to kobiety. Jak koleżanka się kiedyś rozwodziła nikomu nie
powiedziała, kryła to. Ale w jakiś sposób wyszło i wszystkie
udawałyśmy, że nic nie wiemy, a po kątach gadałyśmy o niej. Że
pewnie pzreżywa, itd. Więc chąc uniknąc takiej sytuacji powiedziałam
prawdę, Aby wiedzialy, że to moja decyzja, nie jest łatwo, ale
jestem z niej zadowolona. I otwracie sobie pogadałyśmy (oczywiście
nie wtajemniczałam je w sczzegóły). Jak postąpiliście?
Obserwuj wątek
    • zoffia0 Re: A co w pracy ?? 29.01.08, 15:41
      ja w pracy powiedziałam tylko jednej koleżance i nie będę o tym informować bo większość zna mojego ex i nie chcę żeby miały jakieś uprzedzenia.
      Co prawda kilka osób domyśla się ze coś się dzieje w moim życiu( nie da się tego ukryć kiedy przebywamy ze sobą 12 h w jednym pomieszczeniu) i na pewno gadają za moimi plecami ale nie będę stwarzała sytuacji jakiś niezręcznych tematów.
    • cathy_bum Re: A co w pracy ?? 29.01.08, 15:51
      Jak się coś wstydliwie ukrywa, to otoczenie podchodzi do tego jako
      do sprawy wstydliwej.
      Nie informowałam wszystkich na lewo i prawo, bo praca to nie forum
      towarzyskie. Ale jak ktoś spytał o męża, odpowiadałam jak jest.
      Natomiast najbliżsi współpracownicy wiedzieli i dzielnie mi
      kibicowali. Kiedy przyszłam pierwszy raz po rozwodzie, koledzy
      wyciągnęli butelkę świetnego wina z firmowych zapasów. Wypiliśmy "za
      koniec starego i początek nowego". I tylesmile)))
      • zoffia0 Re: A co w pracy ?? 29.01.08, 16:09
        "koledzy
        wyciągnęli butelkę świetnego wina z firmowych zapasów. Wypiliśmy "za
        koniec starego i początek nowego".

        pozazdrościć kolegów smile

        z moimi "babami" może być różniewink
    • mini_me Re: A co w pracy ?? 29.01.08, 16:29
      A ja powiedziałam w pracy! A co tam, mam oszukiwać? Wszyscy wiedzą i jak ktos
      chce pogadać to chętnie, dzięki temu nie ma plotek ani nic! Ale ja mam mała tą
      pracę smile jest nas tylko dziesięcioro smile + szef i sprzątaczka więc się za dużo
      nie nagadałam w tym temacie (na szczęście)
    • marie.walewska Re: A co w pracy ?? 29.01.08, 17:31
      A ja poszlam do szefa i z glupia frant powiedzialam, ze sie
      rozwodze, zostaje sama z kredytem na glowie wiec albo da mi podwyzke
      do takiej i takiej kwoty, albo niestety musze poszukac lepiej
      platnej roboty.
      Zatkalo go kompletnie, ale podwyzke dal big_grin
      Jakos bylam juz tak udreczona ukrywaniem, zamiataniem problemow pod
      dywan, ze nawet do glowy mi wtedy nie przyszlo jak dziwaczna
      musialabyc dla niego taka sytuacja wink
    • artemisia_gentileschi Re: A co w pracy ?? 29.01.08, 19:37
      U mnie wiedza, ze jestem rozwodka, nie podawalam szczegolow. Ukladom
      kolezenskim to nie zaszkodzilosmile))
    • plujeczka Re: A co w pracy ?? 30.01.08, 07:54
      poczkowo taiłam, trwało to długo w koncu powiedziałam, koleżanki sa
      zszokowane ,że to tyle trwa , wiekszość z nich jest po rozwodach,
      moja praca jest bardzo zfeminizowana -stądt tez ten P problem: znaja
      doskonale, niektóre przeszły piekło i wiedzą jak to " " pachnie"
      • sylwiamich Re: A co w pracy ?? 30.01.08, 07:58
        Przykra tajemnica jest jak wielki śmierdzący śledz.Zawsze ktoś może
        wziąść go za ogon i walnąć nas przy wszystkich w gębę.
    • a.niech.to Re: A co w pracy ?? 30.01.08, 08:20
      Mówiłam otwarcie bliższym osobom, co się dzieje. Dzięki temu
      zyskałam komfort jednoznaczności i nie dławił mnie fałsz udawanaia,
      że wszystko u mnie porządku. Spotkało mnie więcej życzliwości niż
      byłabym skłonna przewidzieć. Tylko własny rozwód w momencie jego
      przeżywania jest wyjątkowy, dla ludzi wokół stanowi jedną z
      licznych, banalnych historii.
    • sadaga Re: A co w pracy ?? 30.01.08, 08:20
      Powiedziałam najbliższym współpracownikom (tj. 3 koleżankom) i
      szefowej. miałam od nich na początku duże wsparcie (szefowa ulgowo
      na mnie patrzyła przez początkowy okres choć tego nie
      wykorzystywałam) i wspierają mnie nadal. oczywiście jeśli ktoś pyta
      nie kryję, ale sama nie rozpowiadam.
      • kjl2004 Re: A co w pracy ?? 30.01.08, 08:26
        u mnie w pracy te osoby, z którymi jestem blisko wiedzą, szef
        oczywiscie również, w sumie to szef jest najbardziej wtajemniczony,
        ponieważ niejednokrotnie potrzebowoałam dnia wolnego i siłą rzeczy
        musiałam mu powiedzieć co się dzieje i skąd te nagłe
        niedyspozycje...a cała reszta koleżanek z pracy pewnie się domysla i
        coś za plecami szepcze ale tyle ich, niech sobie pogadająsmile
    • a.b1 Re: A co w pracy ?? 30.01.08, 09:44
      ja mam taką nature, mało co tyrzymam w tajemnicy, a pozatym w
      pierwszym etapie potrzebowałam o tym mówić, przegadać problem
    • lilyrush Re: A co w pracy ?? 30.01.08, 11:25
      Moi standardowi współpraocwnicy wiedzą. I oczywiscie szef i mama
      ztego same korzysci. Szef wie, ze sma wychowuję ałe dziecko, wiec
      logiczne jest, że wychodze o konkretnej godzinie i nie wyjeżdzam ebz
      sensu. Poza tym skoro pozbywam sie 2 nazwiska to i tak wsyscy by
      zauważyli
      • zza_sciany Re: A co w pracy ?? 30.01.08, 19:42
        No ja sie do tego stopnia ukrywalam ze jak sie zwalnialam 4-5 lat po rozwodzie
        to szefowa sie zapytala "ojej to pani sie rozwiodła" a ja juz mialam dziecko z
        kolejnego związkuwink
        Wspólpracownicy, a w zasadzie podwładni w liczbie 7 osób też się nie pokapowali
        mimo pracy w jednym open space.
        Teraz z perspektywy czasu wiem, że przed sobą, a co dopiero innymi bałam sie
        przyznać do porażki. Prawde mówiąc moi rodzice też dowiedzieli sie post factum.
        Chyba mam zadatki na tajniaka jakiegoś
        • aron95 A co w pracy ?? 31.01.08, 08:19
          Powiedzieć ! Tyle okazji do wypicia piwa zmarnować?
    • majkel01 Re: A co w pracy ?? 31.01.08, 17:29
      z kobietami często jest tak że jak się powie jednej to tak jakby powiedzieć
      wszystkim wink)

      tongue_out
      • sylwiamich Re: A w pracy... 01.02.08, 16:10
        majkel01 napisał:

        > z kobietami często jest tak że jak się powie jednej to tak jakby
        powiedzieć
        > wszystkim wink)
        >
        > tongue_out
        >

        Ho,ho,ho...bo my mamy dobre serca i lubimy sie dzielić!!smile)
    • otylka24 Re: A co w pracy ?? 01.02.08, 16:00
      Ja musiałam powiedzieć bo nie miałam z kim zostawić dziecka i
      prosiłam szefa aby pracować co drugi dzień a poza tym koleżanka
      spytała co się dzieje a ja się rozpłakałam bo tak mi było ciężko.
      Nie żałuję bo szef mi bardzo pomógł a kolezanki pocieszyły. Trochę
      stanęłam na nogi jak wiedziałam, że chociaż w pracy mnie nie kopią.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka