pieg00ska 13.02.08, 19:34 Nigdy nie przykładałam wagi do tego "święta". Ale teraz jestem ciekawa, czy jakiś "pies z kulawą nogą" wyśle do mnie walentynkę Jak nie, to się chyba załamię pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jarkoni Re: Walentynki ;) 13.02.08, 19:41 pieg00sko, a Święto Dziękczynienia też obchodzisz? Pieczesz indyka? A amerykański Dzień Niepodległości też? A obchodziłaś chiński Nowy Rok Szczura? A jakiś dzień szczególny dzień etiopski, pakistański, austriacki, islandzki? Skąd ten napędzany komercyjnym zarabianiem "słynny" dzień. Może Dzień Świstaka byłby lepszy.. Paranoja jak dla mnie, małolatom da się wmówić nawet to, że... szkoda słów Odpowiedz Link
pieg00ska Re: Walentynki ;) 13.02.08, 19:53 Jarkoni, toć mowie że nie obchodze W przeciwieństwie do Dnia Świstaka i Dnia Świra od czasu do czasu Dzisiaj mam Dzień Głupawki akurat, możesz sie wpisać w konwencję pozdrawiam Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Walentynki ;) 13.02.08, 19:59 Bo można kupić czekoladowe serduszko o 100% drożej, a można sobie przypomnieć że się ma wokół siebie kochających ludzi.I że się kogoś kocha. Jak łatwo komuś powiedzieć: Nie lubię Cię.Wkurzasz mnie.Jesteś głupcem. A powiedzieć: Lubię Cię.Kocham.Zależy mi. Ile małżeństw nie przetrwało bo zabrakło osoby, która potrafiłaby przerwać ciąg złości. Odpowiedz Link
panda_zielona Re: Walentynki ;) 13.02.08, 20:57 Człowieku nie irytuj się.Coś Cię ugryzło ostatnio?A może cały czas Cię gryzie jakaś pchła? Odpowiedz Link
bar221 Re: Walentynki ;) 13.02.08, 22:39 Jarkoni coś nie w humorze jesteś.....daj spokój kto chc niech obchodzi. Co komu przeszkadza, że ludzie się kochają. Mam nadzieję, że mój obecny będzie pamiętał, chociaż wątpię......Pozdrawiam Ciebie i wszystkich..... Odpowiedz Link
intrygantka1 Re: Walentynki ;) 13.02.08, 20:19 dla Piegooski kartki.onet.pl/273,,,,,lubie-dla_niej-buzki,kartki.html Odpowiedz Link
pieg00ska Re: Walentynki ;) 13.02.08, 20:36 normalniem wzruszonam Szkoda że nie jesteś jakimś przystojnym bunetem Odpowiedz Link
intrygantka1 Re: Walentynki ;) 13.02.08, 20:41 pieg00ska napisała: > normalniem wzruszonam > Szkoda że nie jesteś jakimś przystojnym bunetem ale jestem za to atrakcyjną ;P brunetką. I ciągle szczęśliwą mężatką, bez planów rozwodowych. Za to lubię bardzo Wasze forum Odpowiedz Link
pieg00ska Re: Walentynki ;) 13.02.08, 20:54 No to fajnie słyszeć,że chociaż ktoś Bo przestałam wierzyć,że są na tym świecie szczęśliwe małżeństwa Zyczę wszystkiego dobrego pieg00ska Odpowiedz Link
hiobowyrozum Re: Walentynki ;) 13.02.08, 20:54 jestem i przystojny i jestem brunetem i osoba której chciałbym powiedzieć "kocham ciebie" chyba za bardzo nie chce tego słuchać.... Odpowiedz Link
panda_zielona Re: Walentynki ;) 13.02.08, 21:43 hiobowyrozum napisał: > jestem i przystojny i jestem brunetem i osoba której chciałbym > powiedzieć "kocham ciebie" chyba za bardzo nie chce tego słuchać.... "Kochaj uśmiechem gestem,spojrzeniem. Kochaj dotykiem,zapachem. Kochaj dobrocią,troską,przebaczeniem. Kochaj zanim powiesz "Kocham"" Odpowiedz Link
hiobowyrozum Re: Walentynki ;) 13.02.08, 21:53 myslę że moje słowa są jeszcze bardziej delikatne i osobiste, ale Ona boi się, uczucia..... Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 11:21 Słusznie. Podstawową funkcją lęku jest dbałość o własną skórę. Odpowiedz Link
hiobowyrozum Re: Walentynki ;) 13.02.08, 21:58 ktoś , kiedyś zniszczył w niej to wszystko co jest w Niej najpiękniejsze: wiarę, nadzieję i miłość... Odpowiedz Link
panda_zielona Re: Walentynki ;) 14.02.08, 00:43 hiobowyrozum napisał: > ktoś , kiedyś zniszczył w niej to wszystko co jest w Niej > najpiękniejsze: wiarę, nadzieję i miłość... Daj jej czas,bądź,nie zniechęcaj się.Bardzo trudno odbudować w sobie to wszystko.Ale czas goi rany,banalne lecz jakże prawdziwe. Wyrazy miłości miło znać,ale najlepiej po prostu ją dać. Odpowiedz Link
i33 Re: hiobowy.. 14.02.08, 00:51 --wtedy --kiedy ujrzy, że w twoich ustach "kocham" nie jest pustym słowem..,kiedy mniej mówisz a wiecej jestes...kiedy mniej pytasz a wiecej rozumiesz...kiedy twoja obecność przestanie być ekscytacja z lękiem--a bedzie spokojem..kiedy w końcu zacznie zasypiać prawdziwym snem...,i kiedy po twoim milczeniu ---sama powie ci----kocham..... życze! Odpowiedz Link
mary171 Re: Walentynki ;) 13.02.08, 23:20 "Kochaj uśmiechem gestem,spojrzeniem. Kochaj dotykiem,zapachem. Kochaj dobrocią,troską,przebaczeniem. Kochaj zanim powiesz "Kocham"" Jakie to prawdziwe ... Odpowiedz Link
i33 Re: Walentynki ;) 14.02.08, 00:56 ..Oby znalazł sie twój jedyny koneser 2 PiegOOskowych okrągłych pieguseczków i oby każde następne walentynki były pełne miłości do kwadratu... Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 11:18 Jak baba z babą pitoli, to jakem tolerancyjna...słabi mnie. Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: Walentynki ;) 14.02.08, 08:08 Może i komercyjne , może dla nas obce , ale akurat to święto jest bardzo miłe Dla mnie w tym roku będzie po raz pierwszy naprawdę ważne i szczególne... A dla Was taka mała e-kartka: www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=44&pos=8 Buziaki! Królik Odpowiedz Link
otylka24 Re: Walentynki ;) 14.02.08, 08:21 Nigdy nie lubiłam tego święta sztucznie napędzanego przez media ale tak jakoś mi smutno, że nie mam komu powiedzieć KOCHAM(oczywiście oprócz mojej córeczki) i nikt też mi tego nie powie.Dziś chyba się zakopię, żeby nie słyszeć na każdym kroku jak inni wyznają miłość. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 13:17 otylka24 napisała: > Dziś chyba się > zakopię, żeby nie słyszeć na każdym kroku jak inni wyznają miłość. Wciąż bierzesz słowa na poważnie? Morze słów, ocean słów, a pić się chce. Odpowiedz Link
biedroneczka33 Re: Walentynki ;) 14.02.08, 11:06 mirpralat.republika.pl/promyki_radosci_pliki/k01/01.htm Odpowiedz Link
biedroneczka33 Re: Walentynki ;) zyczenia dla Ciebie 14.02.08, 11:13 mirpralat.icx.pl/kartki/karteczki.php?photo=photo/84.jpg Odpowiedz Link
aron95 Jarkoni zapomnialeś o halloween 14.02.08, 11:31 Też mnie denerwuje "amerykanizacja" naszego życia . Do Walentynek nic nie mam , nawet prezencik kupiłem ale to jest święto które nie wywodzi sie z naszej kultury i przesadnie chołubione Ja wolę Dzień Kobiet a ostatnio się go olewa . Odpowiedz Link
sagaretia Re: Walentynki ;) 14.02.08, 12:21 Na początek witam wszystkich bo jestem tu świeżutka. Czytam Was od jakiegoś czasu i byłam ciekawa co nowego się tu "wydarzy "przy okazji Walentynek Z jednej strony cieszy mnie to święto z drugiej przygnębia. Nie traktuje go jakoś śmiertelnie poważnie ,ale sami przyznacie ,że trudno przejść koło niego obojętnie kiedy wszystko wkoło "krzyczy" miłością.Smuci mnie bo od grudnia jestem po rozwodzie i jestem dopiero na starcie "zbierania się"....a z drugiej cieszy bo wciąż jest jeszcze pare osób którym mogę i które mi chcą okazać uczucie,czy przyjaźń.Niedługo wróci ze szkoły moje małe słońce i pewnie juz nie może sie doczekać niespodzianki...haha ja też ....potem wpadną rodzice na smaczny Walentynkowy obiad ,w nastepnej kolejności brat.Z przyjaciółką też już okazałysmy sobie serdeczności.Nawet mój ex dostał od naszej córki Walentynkę elektroniczną (trochę jej pomogłam )i zrewanżował się również w postaci podobnej mailowej karteczki.Mała jeszcze nie wie i pewnie bedzie jej miło.Swoją drogą jestem ciekawa czy sam by o tym pomyslał??...obawiam się ,że nie....ale niech tam ,ważne że małej będzie miło Nie mam nic do tego święta...mogę tylko żałować ,że ludzie nie okazują sobie więcej serdeczności w pozostałe dni roku kalendarzowego...nie wliczając oczywistych Świąt wymienionych przez Panów ;D Odpowiedz Link
sadaga Re: Walentynki ;) 14.02.08, 13:14 święto jak święto...nie głupieję z tego powodu ale i nie zżymam jeśli ktoś przyśle mi serducho albo całusa. fajnie gdyby ludzie pamiętali o sobie codziennie a nie tylko od święta, ale to byłoby chyba zbyt wspaniałe... ja w każdym bądź razie aktualnie w miłość nie wierzę, ale nie robię z tego problemu... realistką się zrobiłam i tyle witaj sagaretia Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 13:25 sadaga napisała: > ja w każdym bądź razie aktualnie w miłość nie wierzę, ale nie robię > z tego problemu... realistką się zrobiłam i tyle Widziałam realnie jednych takich, a i na Forum przewinęło się sporo dokumentacyjnych wątków, że stronami chadza. Odpowiedz Link
sadaga Re: Walentynki ;) 14.02.08, 21:14 Widziałam realnie jednych takich, a i na Forum przewinęło się sporo > dokumentacyjnych wątków, że stronami chadza. ? Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 13:23 sagaretia napisała: > Niedługo wróci ze szkoły moje małe słońce i > pewnie juz nie może sie doczekać niespodzianki...haha ja > też ....potem wpadną rodzice na smaczny Walentynkowy obiad ,w > nastepnej kolejności brat.Z przyjaciółką też już okazałysmy sobie > serdeczności.Nawet mój ex dostał od naszej córki Walentynkę > elektroniczną (trochę jej pomogłam )i zrewanżował się również w > postaci podobnej mailowej karteczki. Rzadko pozwalam sobie na werbalizację ocen, ale to mi zakrawa na jakiś obłęd. Boże Narodzenie niedawno było, Wielkanoc niebawem nastanie. Najgorszym z importowanych wyrobów z Zachodu jest przecier. Odpowiedz Link
panda_zielona Re: Walentynki ;) 14.02.08, 16:58 > Rzadko pozwalam sobie na werbalizację ocen, ale to mi zakrawa na > jakiś obłęd. Boże Narodzenie niedawno było, Wielkanoc niebawem > nastanie. Najgorszym z importowanych wyrobów z Zachodu jest przecier. Przecież to jasne,że chodzi o napędzenie kasy.Jest popyt - jest podaż.Nie ma obowiązku obchodzenia żadnych świąt,jeśli ktoś nie czuje takiej potrzeby. > Odpowiedz Link
aron95 Oświeccie mnie 14.02.08, 13:38 Walentynki to dzień zakochanych . od samego rana dostaję maile z życzeniami Walentynkowymi od pań No a żadnej miłości między nami nie ma Co z tym fantem począć ?? Odpowiedz Link
jarkoni Re: Ciekawy atykuł, 14.02.08, 14:07 pozwolę sobie skopiować fragment: "Dlaczego tak walentynek nie lubię? Ano, niechże za argumentację przeciw Walentynkom posłużą moje hipotezy na temat przyczyn względnej popularności tego święta w kraju nad Wisłą. Oto cztery najważniejsze przypuszczenia, mówiące skąd się toto wzięło i komu (bądź czemu) toto służy. 1. Wydaje mi się, że gnije w Polsce truposz Dnia Kobiet. Centralne peerelowskie święto zdechło i koniecznie trzeba było w opuszczone przez truposza miejsce wsadzić jakąś wysoką falę, na której popłynąć może popkultura, kiedy media mają się czym zajmować, ludzie w miejscach pracy mogą oderwać się od tej pracy, a faceci gromadnie zapewnić damy swego serca, że kochają i wzdychają. Walentynki to moim zdaniem taka histeria przeflancowana na nasz grunt od dużego, silnego popkulturowo najeźdźcy, naszych ukochanych braci Amerykanów. Kiedyś kochaliśmy braci radzieckich i od nich przeszczepiliśmy sobie Dzień Kobiet. Walentynki zaczynają mi przypominać dawniej radziecką, a teraz wszechruską histerię ósmo-marcową, kiedy to bogatym babkom z Rublowki ich bogaci faceci przynoszą w czerwonych puzdrach ciężkie bransolety od Cartiera, a niezamożni Rosjanie polują na pierwsze tulipany dla swych lubimych. Duże narody jakoś tak mają – Rosjanie swój Dzień Kobiet, Amerykanie swoje Walentynki. Widocznie duże narody mają kłopot z pamiętaniem o uczuciach. Czy my, średniacy, też mamy taki kłopot, żeby sobie fundować drugi jedynie słuszny przeszczep świąteczny w miejsce poprzedniego, też jedynie słusznego? 2. Nie, my Polacy kłopotu takiego nie mamy (na razie), kłopot ma za to nasz rodzimy przemysł popkulturowy i emocjonalny. No bo tak. Mamy Boże Narodzenie, a potem długo, długo nic. Tymczasem histeria konsumpcyjna napędzająca w społeczeństwie konsumpcyjnym forsy koncernom utkana jest misternie wokół cyklicznie powtarzających się świąt. Kiedy wypalą się znicze, sklepy atakują nas Mikołajami, a kiedy Mikołajów wypędzą ostatnie wyprzedaże, to mamy konsumpcyjną pustkę, dołek, falę pikującą w dół, nul. Gromadę konsumentów wyrywa z domów i z miejsc pracy jeno zbiorowy szał zapleciony wokół społecznie znaczącego święta. Wszystko się dobrze sprzedaje, kiedy w ciągu roku mamy kilka sztucznie podrasowanych momentów wsysających klientów do sklepów i multikin. Bez masowego święta jest dołek, a dołków tego rodzaju popkultura nie znosi. Inne – np. dołki na polu golfowym albo w policzkach krasawic – jak najbardziej, mogą być. 3. Walentynki to taka wstydliwa przypominajka: przechodniu, konsumencie, widzu włącz uczucia w tym naszym świecie bez uczuć! Na co dzień żremy się, kłócimy, zwalczamy, pastwimy się nad sobą, a tego dnia – buch! – raz ma być w naszych związkach ładnie, lukrowato, przyjemnie, miło i słodko. Raz do roku. Obywatele! Codziennie ma tak być, a nie tylko w walentynki! To trzeba już specjalnego święta, żeby Wam o tym przypominać? Słyszę, że miłość jest ulotna i trzeba ją pielęgnować (a Walentynki, zdaniem ich admiratorów, takiej pielęgnacji służą). Tyle tylko, że nie podoba mi się gloryfikowanie czegoś, co jest ze swej natury ulotne, a czymś takim właśnie jest miłość w jej romantycznej, amerykańskiej wersji dla zakochanych kundli (do filmu takiego tutaj nawiązuję, proszę się nie obrażać). Walentynki to święto pierwszej fazy związku erotycznego, zwanej fachowo fazą passionate, która trwa – w porywach – trzy-cztery lata. Po co świętować coś, co jest nietrwałe, skoro winno się świętować raczej coś, co utrwala i spaja? Może lepiej poświętować hucznie małżeńską przyjaźń, skoro to dzięki niej społeczeństwo nie rozsypuje się jak domek z kart? 4. I ostatnia sprawa. Mam wrażenie, że najlepiej w czasie walentynek bawi się kategoria społeczna najbardziej podatna na wpływ społeczny, w tym na wpływ kolorowych mediów. Kategorię tę stanowią trzynastoletnie dziewczęta. Dlaczego mam świętować Walentynki, skoro nie jestem trzynastoletnim dziewczęciem?" KONIEC CYTATU. I zgadzam się z powyższym, i nic mnie nie ugryzło.. Odpowiedz Link
hiobowyrozum Re: Ciekawy atykuł, 14.02.08, 14:47 wiesz, bredzisz, a bredzisz bo twoje serce nie szaleje na samą myśl o Niej.............. biedny jesteś ! Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Ciekawy atykuł, 14.02.08, 15:04 Coś Ci się pomyliło; to bredzenie dyktowane jest przez rozszalałe serce. Odpowiedz Link
panda_zielona Re: Oświeccie mnie 14.02.08, 17:03 aron95 napisał: > Walentynki to dzień zakochanych . > od samego rana dostaję maile z życzeniami Walentynkowymi od pań > No a żadnej miłości między nami nie ma > Co z tym fantem począć ?? Grzecznie podziękować za okazane dowody sympatii I nie brać tak dosłownie. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 14:43 pieg00ska napisała: > jestem ciekawa, czy jakiś "pies z kulawą nogą" wyśle do > mnie walentynkę Po psie z kulawą nogą można się spodziewać walentynki wyłącznie w jednej postaci. Odpowiedz Link
biedroneczka33 Re: Walentynki ;) 14.02.08, 18:30 Mamy dzisiaj Walentynki, Święto chłopca i dziewczynki, Tych co to się kochają, No i sobie też ufają, Dają sobie dziś prezenty, Mówiąc przy tym: "To WALENTY". Potem spacer w parku krótki, trochę piwa, trochę wódki, Aby lepiej się gadało, No i miłość wyznawało. Potem kino, jakieś kwiaty, A wieczorem marsz do chaty. Kolacyjka przy stoliku, Romantyczna oczywiście, Tak, że czułość serce ciśnie. Potem do 12 w nocy, Dwie poduszki, jeden kocyk, Jakieś buzi, przytulanka. Taki dzień to jest sielanka. Chyba, że ktoś nie ma DAMY, Wtedy dzień jest przechlapany Odpowiedz Link
jarkoni Re: Walentynki ;) 14.02.08, 18:55 pieg00sko, otóż nie ostałem dziś ani jednego życzenia walentynkowego(powtórzę: ani jednego).. A podobno w te słynne Walentynki wzrasta liczba samobójstw. I co ja mam zrobić biedny taki? Ulec trendowi? Któremu? Odpowiedz Link
mala_mala Re: Walentynki ;) 14.02.08, 20:52 jarkoni... najwiecej samobojstw jst w swieta bozegonarodzenia... tez do likwidacji??? w kazdy dzien ktory ma jakies tam przypisane znaczenie dla ogolu lub grupy do ktoej nalezymy a niby powinno sie byc w taki dzien z rodzina czy z ukochanym czy nie wiadomo z kim... a my sami... to deprecha cie dopada, jak patrzysz czy na szczesliwe rodziny, zakochane pary to... sam wiesz i nie tylko walentynki zabijaja pamietaj! Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Walentynki ;) 15.02.08, 08:30 mala_mala napisała: > a my sami... to deprecha cie dopada, jak patrzysz czy na > szczesliwe rodziny, zakochane pary to... Jest nas legion. Niedawno ktoś powątpiewał w żywotność Forum, a tu się sypią nicki jak gruchy. Odpowiedz Link
pieg00ska Re: Walentynki ;) 14.02.08, 20:56 Jarkoni Przyjmij zatem zastępczą walentynkę ode mnie Ja dostałam 3 Jedną fajną, jedną wybrakowaną a jedną w postaci wirtualnego cmoka Niestety żaden tajemniczy wielbiciel się nie ujawnił Ale humorek dopisuje nadal, choć już bez elementów głupawki pozdrawiam cieplutko pieg00ska Odpowiedz Link
pieg00ska sprostowanie :) 14.02.08, 21:02 Cztery właśnie sprawdziłam pocztę na gazecie Napisał do mnie "pies z kulawą nogą" naprawdę DDD Chciałabym poznać to sympatyczne zwierzatko pozdrawiam p Odpowiedz Link
prawie.jak Re: sprostowanie :) 14.02.08, 21:17 Kurcze. Ja dostałam czekoladowe serduszko... w pracy .. od pani dyrektor.. walentynek od małoletnich nie liczę.. Sama nie wiem.. Smiać się czy płakać??? Oto jest pytanie PP Odpowiedz Link
a.niech.to Re: sprostowanie :) 15.02.08, 08:32 Biorę takie sytuacje na klatę lub staram się elegancko wykręcić.)) Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Walentynki ;) 15.02.08, 08:27 jarkoni napisał: > nie ostałem dziś ani jednego życzenia walentynkowego(powtórzę: ani jednego > ).. > A podobno w te słynne Walentynki wzrasta liczba samobójstw. > I co ja mam zrobić biedny taki? Ulec trendowi? Wspomnieniom... Na pewno masz jakieś warte chwilowego odkurzenia. Odpowiedz Link
majkel01 Re: Walentynki ;) 14.02.08, 23:13 i ja składam wszystkim najlepsze życzenia ) Wasz Walnięty Odpowiedz Link
brygida_jonska Re: Walentynki ;) 15.02.08, 10:12 do mnie nie wyslal nikt ale swietnie bawilam sie tego wieczoru: wybralam sie z 2 kolezankami na Lejdis, a potem do knajpy. niby standard, ale bylo b sympatycznie. dawno sie tak nie usmialam i nie mialam tak wyluzowanego wieczoru. BJ Odpowiedz Link
mini_me Re: Walentynki ;) 15.02.08, 11:21 Tez byłam wczoraj na Lejdis A dziś podobno dzień singli (przynajmniej tak mówili w radiu Odpowiedz Link
jarkoni Re: Walentynki ;) 17.02.08, 05:08 No i to by było na tyle.. Teraz zacznijmy o jajkach wielkanocnych, a potem co w marketach? Chyba wakacje...oj długa przerwa komercyjna... Trza będzie znowu przeszczepić jakieś święto takie idealnie na środek maja. Co tam Amerykańce mają? PS. Rozumiem, że jak jest rozkaz nosić biodrówki i pokazywać swoje najnowsze stringi, spodnie poszerzane na dole-to każda musi, jak za chwilę trza podwijać wąskie dżinsy coby buty zimowe pokazać- to też większość to robi. Jak będzie rozkaz uciąć spodnie w połowie, albo wycinać trójkąciki-zrobią to. Faceci będą się z kolei żelować na potęgę albo zakładać T-shirta pod klasową marynarkę.. Czemu to ma służyć? Jednorazowemu przypodobaniu się? Jakiejś fali, która istnieje parę lat, zniknie a rządzą nią kolesie od..(sam sobie dopowiedz) Takie są dla mnie Walentynki: napompowane komercją, sztuczne, absolutne przegięcie dla 13-letnich dziewczątek, w które dali się wpuścić całkiem dorośli i poważni ludzie. Bo chyba miłość się pielęgnuje i o nią się dba codziennie a nie tworzy "jedynego" dnia miłości(jak numer z Dniem Kobiet i słynnym goździkiem kwiatem w dół-symbol jakby) Pozdrawiam wytrawnych Walentynowiczów, niech Wam się dzieje Odpowiedz Link
lilyrush Re: Walentynki ;) 17.02.08, 05:13 Oj chyba ktos ci na odcisk nadepnal... Przeciez nie musisz swietowac jesli nie chcesz, prawda? A skoro inni chca w tym dniu szczegolnie pozakazc innym,z e im na nich zalezy to dlaczego nie? Ja wyslalam Waletynke do Mamy A akurat te Walnetynki spedzilam w Stanach i zdecydowanie nie bylo tu polowy tej ostentacji i komercji, ktore ostatnio pojawily sie w Polsce. Weic moze warto zastanowic sie czy my Polacy sami nie napompowalismy tego dnia niepotrzebnie? Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Walentynki ;) 17.02.08, 08:57 lilyrush napisała: > warto zastanowic sie czy my Polacy sami nie > napompowalismy tego dnia niepotrzebnie? Pax, co zachodnie to dobre. Odpowiedz Link
pieg00ska Re: Walentynki ;) 17.02.08, 09:30 Odnośnie tych biodrówek, stringów, dzwonów itp )) „Moda jest czymś tak obrzydliwym, że trzeba ją zmieniać co pół roku” - Oscar Wilde. miłej niedzieli Odpowiedz Link
sylwiamich Re: Walentynki ;) 17.02.08, 09:55 A ja mam w szafie i dzwony i biodrowki i rurki.I stringi...nawet robione na szydełku))To dopiero brak kręgosłupa moralnego i woli własnej!!! Odpowiedz Link