Dodaj do ulubionych

Walentynki ;)

13.02.08, 19:34
Nigdy nie przykładałam wagi do tego "święta".

Ale teraz jestem ciekawa, czy jakiś "pies z kulawą nogą" wyśle do
mnie walentynkę wink

Jak nie, to się chyba załamię big_grin

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jarkoni Re: Walentynki ;) 13.02.08, 19:41
      pieg00sko, a Święto Dziękczynienia też obchodzisz? Pieczesz indyka?
      A amerykański Dzień Niepodległości też? A obchodziłaś chiński Nowy Rok Szczura?
      A jakiś dzień szczególny dzień etiopski, pakistański, austriacki, islandzki?
      Skąd ten napędzany komercyjnym zarabianiem "słynny" dzień.
      Może Dzień Świstaka byłby lepszy..
      Paranoja jak dla mnie, małolatom da się wmówić nawet to, że... szkoda słów
      • pieg00ska Re: Walentynki ;) 13.02.08, 19:53
        Jarkoni, toć mowie że nie obchodze tongue_out

        W przeciwieństwie do Dnia Świstaka smile i Dnia Świra od czasu do czasu

        Dzisiaj mam Dzień Głupawki akurat, możesz sie wpisać w konwencję

        pozdrawiam
      • sylwiamich Re: Walentynki ;) 13.02.08, 19:59
        Bo można kupić czekoladowe serduszko o 100% drożej, a można sobie
        przypomnieć że się ma wokół siebie kochających ludzi.I że się kogoś
        kocha.
        Jak łatwo komuś powiedzieć: Nie lubię Cię.Wkurzasz mnie.Jesteś
        głupcem.
        A powiedzieć: Lubię Cię.Kocham.Zależy mi.
        Ile małżeństw nie przetrwało bo zabrakło osoby, która potrafiłaby
        przerwać ciąg złości.
      • panda_zielona Re: Walentynki ;) 13.02.08, 20:57
        Człowieku nie irytuj się.Coś Cię ugryzło ostatnio?A może cały czas
        Cię gryzie jakaś pchła?
      • bar221 Re: Walentynki ;) 13.02.08, 22:39
        Jarkoni coś nie w humorze jesteś.....daj spokój kto chc niech
        obchodzi. Co komu przeszkadza, że ludzie się kochają. Mam nadzieję,
        że mój obecny będzie pamiętał, chociaż wątpię......Pozdrawiam Ciebie
        i wszystkich.....
    • intrygantka1 Re: Walentynki ;) 13.02.08, 20:19
      dla Piegooski
      kartki.onet.pl/273,,,,,lubie-dla_niej-buzki,kartki.html
      • pieg00ska Re: Walentynki ;) 13.02.08, 20:36
        normalniem wzruszonam smile
        Szkoda że nie jesteś jakimś przystojnym bunetem wink
        • intrygantka1 Re: Walentynki ;) 13.02.08, 20:41
          pieg00ska napisała:

          > normalniem wzruszonam smile
          > Szkoda że nie jesteś jakimś przystojnym bunetem wink

          ale jestem za to atrakcyjną ;P brunetką. I ciągle szczęśliwą mężatką, bez planów
          rozwodowych. Za to lubię bardzo Wasze forum big_grin
          • pieg00ska Re: Walentynki ;) 13.02.08, 20:54
            No to fajnie słyszeć,że chociaż ktoś smile
            Bo przestałam wierzyć,że są na tym świecie szczęśliwe małżeństwa
            Zyczę wszystkiego dobrego smile
            pieg00ska
        • hiobowyrozum Re: Walentynki ;) 13.02.08, 20:54
          jestem i przystojny i jestem brunetem i osoba której chciałbym
          powiedzieć "kocham ciebie" chyba za bardzo nie chce tego słuchać....
          • pieg00ska Re: Walentynki ;) 13.02.08, 21:04
            Adam Asnyk się kłania smile
          • panda_zielona Re: Walentynki ;) 13.02.08, 21:43
            hiobowyrozum napisał:

            > jestem i przystojny i jestem brunetem i osoba której chciałbym
            > powiedzieć "kocham ciebie" chyba za bardzo nie chce tego
            słuchać....

            "Kochaj uśmiechem
            gestem,spojrzeniem.
            Kochaj dotykiem,zapachem.
            Kochaj dobrocią,troską,przebaczeniem.
            Kochaj zanim powiesz "Kocham""
            • pieg00ska Re: Walentynki ;) 13.02.08, 21:51
              ale to ładne smile
              musze zapamiętać
            • hiobowyrozum Re: Walentynki ;) 13.02.08, 21:53
              myslę że moje słowa są jeszcze bardziej delikatne i osobiste, ale
              Ona boi się, uczucia.....
              • pieg00ska Re: Walentynki ;) 13.02.08, 22:00
                szczęściara smile
                • a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 11:21

                  Słusznie. Podstawową funkcją lęku jest dbałość o własną skórę.smile
            • hiobowyrozum Re: Walentynki ;) 13.02.08, 21:58
              ktoś , kiedyś zniszczył w niej to wszystko co jest w Niej
              najpiękniejsze: wiarę, nadzieję i miłość...
              • pieg00ska Re: Walentynki ;) 13.02.08, 22:00
                to akurat znam
              • panda_zielona Re: Walentynki ;) 14.02.08, 00:43
                hiobowyrozum napisał:

                > ktoś , kiedyś zniszczył w niej to wszystko co jest w Niej
                > najpiękniejsze: wiarę, nadzieję i miłość...

                Daj jej czas,bądź,nie zniechęcaj się.Bardzo trudno odbudować w sobie
                to wszystko.Ale czas goi rany,banalne lecz jakże prawdziwe.
                Wyrazy miłości miło znać,ale najlepiej po prostu ją dać.
              • i33 Re: hiobowy.. 14.02.08, 00:51
                --wtedy --kiedy ujrzy, że w twoich ustach "kocham" nie jest pustym
                słowem..,kiedy mniej mówisz a wiecej jestes...kiedy mniej pytasz a
                wiecej rozumiesz...kiedy twoja obecność przestanie być ekscytacja z
                lękiem--a bedzie spokojem..kiedy w końcu zacznie zasypiać prawdziwym
                snem...,i kiedy po twoim milczeniu ---sama powie ci----kocham.....

                życze!
              • a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 11:22
                Jeśli tylko ONA ocalała - w porządku.
            • mary171 Re: Walentynki ;) 13.02.08, 23:20

              "Kochaj uśmiechem
              gestem,spojrzeniem.
              Kochaj dotykiem,zapachem.
              Kochaj dobrocią,troską,przebaczeniem.
              Kochaj zanim powiesz "Kocham""

              Jakie to prawdziwe ...
              • i33 Re: Walentynki ;) 14.02.08, 00:56
                ..Oby znalazł sie twój jedyny koneser 2 PiegOOskowych okrągłych
                pieguseczków i oby każde następne walentynki były pełne miłości do
                kwadratu...
      • a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 11:18
        Jak baba z babą pitoli, to jakem tolerancyjna...słabi mnie.
    • crazyrabbit Re: Walentynki ;) 14.02.08, 08:08
      Może i komercyjne , może dla nas obce , ale akurat to święto jest
      bardzo miłe smile
      Dla mnie w tym roku będzie po raz pierwszy naprawdę ważne i
      szczególne... smile

      A dla Was taka mała e-kartka:

      www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=44&pos=8
      Buziaki!
      Królik
      • otylka24 Re: Walentynki ;) 14.02.08, 08:21
        Nigdy nie lubiłam tego święta sztucznie napędzanego przez media ale
        tak jakoś mi smutno, że nie mam komu powiedzieć KOCHAM(oczywiście
        oprócz mojej córeczki) i nikt też mi tego nie powie.Dziś chyba się
        zakopię, żeby nie słyszeć na każdym kroku jak inni wyznają miłość.
        • a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 13:17
          otylka24 napisała:

          > Dziś chyba się
          > zakopię, żeby nie słyszeć na każdym kroku jak inni wyznają miłość.
          Wciąż bierzesz słowa na poważnie? Morze słów, ocean słów, a pić się
          chce.tongue_out
    • salsa13 Re: Walentynki ;) 14.02.08, 08:23
      DLA WAS!!!
      cmok.pl/link/849963
      • biedroneczka33 Re: Walentynki ;) 14.02.08, 11:06
        mirpralat.republika.pl/promyki_radosci_pliki/k01/01.htm
        • biedroneczka33 Re: Walentynki ;) zyczenia dla Ciebie 14.02.08, 11:13
          mirpralat.icx.pl/kartki/karteczki.php?photo=photo/84.jpg
    • aron95 Jarkoni zapomnialeś o halloween 14.02.08, 11:31
      Też mnie denerwuje "amerykanizacja" naszego życia .
      Do Walentynek nic nie mam , nawet prezencik kupiłem ale to jest święto które nie
      wywodzi sie z naszej kultury i przesadnie chołubione
      Ja wolę Dzień Kobiet a ostatnio się go olewa .
    • sagaretia Re: Walentynki ;) 14.02.08, 12:21
      Na początek witam wszystkich bo jestem tu świeżutka.
      Czytam Was od jakiegoś czasu i byłam ciekawa co nowego się
      tu "wydarzy "przy okazji Walentynek smile
      Z jednej strony cieszy mnie to święto z drugiej przygnębia.
      Nie traktuje go jakoś śmiertelnie poważnie ,ale sami przyznacie ,że
      trudno przejść koło niego obojętnie kiedy wszystko wkoło "krzyczy"
      miłością.Smuci mnie bo od grudnia jestem po rozwodzie i jestem
      dopiero na starcie "zbierania się"....a z drugiej cieszy bo wciąż
      jest jeszcze pare osób którym mogę i które mi chcą okazać
      uczucie,czy przyjaźń.Niedługo wróci ze szkoły moje małe słońce i
      pewnie juz nie może sie doczekać niespodzianki...haha ja
      też wink....potem wpadną rodzice na smaczny Walentynkowy obiad ,w
      nastepnej kolejności brat.Z przyjaciółką też już okazałysmy sobie
      serdeczności.Nawet mój ex dostał od naszej córki Walentynkę
      elektroniczną (trochę jej pomogłam )i zrewanżował się również w
      postaci podobnej mailowej karteczki.Mała jeszcze nie wie i pewnie
      bedzie jej miło.Swoją drogą jestem ciekawa czy sam by o tym
      pomyslał??...obawiam się ,że nie....ale niech tam ,ważne że małej
      będzie miło smile
      Nie mam nic do tego święta...mogę tylko żałować ,że ludzie nie
      okazują sobie więcej serdeczności w pozostałe dni roku
      kalendarzowego...nie wliczając oczywistych Świąt wymienionych przez
      Panów ;D
      • sadaga Re: Walentynki ;) 14.02.08, 13:14
        święto jak święto...nie głupieję z tego powodu ale i nie zżymam
        jeśli ktoś przyśle mi serducho albo całusa.
        fajnie gdyby ludzie pamiętali o sobie codziennie a nie tylko od
        święta, ale to byłoby chyba zbyt wspaniałe...
        ja w każdym bądź razie aktualnie w miłość nie wierzę, ale nie robię
        z tego problemu... realistką się zrobiłam i tyle

        witaj sagaretia smile
        • a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 13:25
          sadaga napisała:

          > ja w każdym bądź razie aktualnie w miłość nie wierzę, ale nie
          robię
          > z tego problemu... realistką się zrobiłam i tyle
          Widziałam realnie jednych takich, a i na Forum przewinęło się sporo
          dokumentacyjnych wątków, że stronami chadza.smile
          • sadaga Re: Walentynki ;) 14.02.08, 21:14
            Widziałam realnie jednych takich, a i na Forum przewinęło się sporo
            > dokumentacyjnych wątków, że stronami chadza.smile

            ?
      • a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 13:23
        sagaretia napisała:

        > Niedługo wróci ze szkoły moje małe słońce i
        > pewnie juz nie może sie doczekać niespodzianki...haha ja
        > też wink....potem wpadną rodzice na smaczny Walentynkowy obiad ,w
        > nastepnej kolejności brat.Z przyjaciółką też już okazałysmy sobie
        > serdeczności.Nawet mój ex dostał od naszej córki Walentynkę
        > elektroniczną (trochę jej pomogłam )i zrewanżował się również w
        > postaci podobnej mailowej karteczki.
        Rzadko pozwalam sobie na werbalizację ocen, ale to mi zakrawa na
        jakiś obłęd. Boże Narodzenie niedawno było, Wielkanoc niebawem
        nastanie. Najgorszym z importowanych wyrobów z Zachodu jest przecier.
        • panda_zielona Re: Walentynki ;) 14.02.08, 16:58
          > Rzadko pozwalam sobie na werbalizację ocen, ale to mi zakrawa na
          > jakiś obłęd. Boże Narodzenie niedawno było, Wielkanoc niebawem
          > nastanie. Najgorszym z importowanych wyrobów z Zachodu jest
          przecier.

          Przecież to jasne,że chodzi o napędzenie kasy.Jest popyt - jest
          podaż.Nie ma obowiązku obchodzenia żadnych świąt,jeśli ktoś nie
          czuje takiej potrzeby.
          >
    • aron95 Oświeccie mnie 14.02.08, 13:38
      Walentynki to dzień zakochanych .
      od samego rana dostaję maile z życzeniami Walentynkowymi od pań
      No a żadnej miłości między nami nie ma
      Co z tym fantem począć ??
      • mary171 Re: Oświeccie mnie 14.02.08, 13:42
        No widocznie baaaaardzooo Cię lubią wink
        • jarkoni Re: Ciekawy atykuł, 14.02.08, 14:07
          pozwolę sobie skopiować fragment:

          "Dlaczego tak walentynek nie lubię? Ano, niechże za argumentację przeciw
          Walentynkom posłużą moje hipotezy na temat przyczyn względnej popularności tego
          święta w kraju nad Wisłą.

          Oto cztery najważniejsze przypuszczenia, mówiące skąd się toto wzięło i komu
          (bądź czemu) toto służy.

          1. Wydaje mi się, że gnije w Polsce truposz Dnia Kobiet. Centralne peerelowskie
          święto zdechło i koniecznie trzeba było w opuszczone przez truposza miejsce
          wsadzić jakąś wysoką falę, na której popłynąć może popkultura, kiedy media mają
          się czym zajmować, ludzie w miejscach pracy mogą oderwać się od tej pracy, a
          faceci gromadnie zapewnić damy swego serca, że kochają i wzdychają. Walentynki
          to moim zdaniem taka histeria przeflancowana na nasz grunt od dużego, silnego
          popkulturowo najeźdźcy, naszych ukochanych braci Amerykanów. Kiedyś kochaliśmy
          braci radzieckich i od nich przeszczepiliśmy sobie Dzień Kobiet. Walentynki
          zaczynają mi przypominać dawniej radziecką, a teraz wszechruską histerię
          ósmo-marcową, kiedy to bogatym babkom z Rublowki ich bogaci faceci przynoszą w
          czerwonych puzdrach ciężkie bransolety od Cartiera, a niezamożni Rosjanie polują
          na pierwsze tulipany dla swych lubimych. Duże narody jakoś tak mają – Rosjanie
          swój Dzień Kobiet, Amerykanie swoje Walentynki. Widocznie duże narody mają
          kłopot z pamiętaniem o uczuciach. Czy my, średniacy, też mamy taki kłopot, żeby
          sobie fundować drugi jedynie słuszny przeszczep świąteczny w miejsce
          poprzedniego, też jedynie słusznego?

          2. Nie, my Polacy kłopotu takiego nie mamy (na razie), kłopot ma za to nasz
          rodzimy przemysł popkulturowy i emocjonalny. No bo tak. Mamy Boże Narodzenie, a
          potem długo, długo nic. Tymczasem histeria konsumpcyjna napędzająca w
          społeczeństwie konsumpcyjnym forsy koncernom utkana jest misternie wokół
          cyklicznie powtarzających się świąt. Kiedy wypalą się znicze, sklepy atakują nas
          Mikołajami, a kiedy Mikołajów wypędzą ostatnie wyprzedaże, to mamy konsumpcyjną
          pustkę, dołek, falę pikującą w dół, nul. Gromadę konsumentów wyrywa z domów i z
          miejsc pracy jeno zbiorowy szał zapleciony wokół społecznie znaczącego święta.
          Wszystko się dobrze sprzedaje, kiedy w ciągu roku mamy kilka sztucznie
          podrasowanych momentów wsysających klientów do sklepów i multikin. Bez masowego
          święta jest dołek, a dołków tego rodzaju popkultura nie znosi. Inne – np. dołki
          na polu golfowym albo w policzkach krasawic – jak najbardziej, mogą być.
          3. Walentynki to taka wstydliwa przypominajka: przechodniu, konsumencie, widzu
          włącz uczucia w tym naszym świecie bez uczuć! Na co dzień żremy się, kłócimy,
          zwalczamy, pastwimy się nad sobą, a tego dnia – buch! – raz ma być w naszych
          związkach ładnie, lukrowato, przyjemnie, miło i słodko. Raz do roku. Obywatele!
          Codziennie ma tak być, a nie tylko w walentynki! To trzeba już specjalnego
          święta, żeby Wam o tym przypominać? Słyszę, że miłość jest ulotna i trzeba ją
          pielęgnować (a Walentynki, zdaniem ich admiratorów, takiej pielęgnacji służą).
          Tyle tylko, że nie podoba mi się gloryfikowanie czegoś, co jest ze swej natury
          ulotne, a czymś takim właśnie jest miłość w jej romantycznej, amerykańskiej
          wersji dla zakochanych kundli (do filmu takiego tutaj nawiązuję, proszę się nie
          obrażać). Walentynki to święto pierwszej fazy związku erotycznego, zwanej
          fachowo fazą passionate, która trwa – w porywach – trzy-cztery lata. Po co
          świętować coś, co jest nietrwałe, skoro winno się świętować raczej coś, co
          utrwala i spaja? Może lepiej poświętować hucznie małżeńską przyjaźń, skoro to
          dzięki niej społeczeństwo nie rozsypuje się jak domek z kart?

          4. I ostatnia sprawa. Mam wrażenie, że najlepiej w czasie walentynek bawi się
          kategoria społeczna najbardziej podatna na wpływ społeczny, w tym na wpływ
          kolorowych mediów. Kategorię tę stanowią trzynastoletnie dziewczęta. Dlaczego
          mam świętować Walentynki, skoro nie jestem trzynastoletnim dziewczęciem?"
          KONIEC CYTATU.

          I zgadzam się z powyższym, i nic mnie nie ugryzło..

          • hiobowyrozum Re: Ciekawy atykuł, 14.02.08, 14:47
            wiesz, bredzisz, a bredzisz bo twoje serce nie szaleje na samą myśl
            o Niej..............

            biedny jesteś !
            • a.niech.to Re: Ciekawy atykuł, 14.02.08, 15:04
              Coś Ci się pomyliło; to bredzenie dyktowane jest przez rozszalałe
              serce.
      • a.niech.to Re: Oświeccie mnie 14.02.08, 14:16
        Odwzajemnić
      • panda_zielona Re: Oświeccie mnie 14.02.08, 17:03
        aron95 napisał:

        > Walentynki to dzień zakochanych .
        > od samego rana dostaję maile z życzeniami Walentynkowymi od pań
        > No a żadnej miłości między nami nie ma
        > Co z tym fantem począć ??

        Grzecznie podziękować za okazane dowody sympatii smile
        I nie brać tak dosłownie.
    • a.niech.to Re: Walentynki ;) 14.02.08, 14:43
      pieg00ska napisała:

      > jestem ciekawa, czy jakiś "pies z kulawą nogą" wyśle do
      > mnie walentynkę wink
      Po psie z kulawą nogą można się spodziewać walentynki wyłącznie w
      jednej postaci.tongue_out
    • biedroneczka33 Re: Walentynki ;) 14.02.08, 18:30
      Mamy dzisiaj Walentynki,
      Święto chłopca i dziewczynki,
      Tych co to się kochają,
      No i sobie też ufają,
      Dają sobie dziś prezenty,
      Mówiąc przy tym: "To WALENTY".
      Potem spacer w parku krótki,
      trochę piwa, trochę wódki,
      Aby lepiej się gadało,
      No i miłość wyznawało.
      Potem kino, jakieś kwiaty,
      A wieczorem marsz do chaty.
      Kolacyjka przy stoliku,
      Romantyczna oczywiście,
      Tak, że czułość serce ciśnie.
      Potem do 12 w nocy,
      Dwie poduszki, jeden kocyk,
      Jakieś buzi, przytulanka.
      Taki dzień to jest sielanka.
      Chyba, że ktoś nie ma DAMY,
      Wtedy dzień jest przechlapany
      • jarkoni Re: Walentynki ;) 14.02.08, 18:55
        pieg00sko,
        otóż nie ostałem dziś ani jednego życzenia walentynkowego(powtórzę: ani jednego)..
        A podobno w te słynne Walentynki wzrasta liczba samobójstw.
        I co ja mam zrobić biedny taki? Ulec trendowi?
        Któremu?
        • mala_mala Re: Walentynki ;) 14.02.08, 20:52
          jarkoni... najwiecej samobojstw jst w swieta bozegonarodzenia...
          tez do likwidacji???
          w kazdy dzien ktory ma jakies tam przypisane znaczenie dla ogolu lub grupy do
          ktoej nalezymy a niby powinno sie byc w taki dzien z rodzina czy z ukochanym czy
          nie wiadomo z kim... a my sami... to deprecha cie dopada, jak patrzysz czy na
          szczesliwe rodziny, zakochane pary to... sam wiesz
          i nie tylko walentynki zabijaja pamietaj!
          • a.niech.to Re: Walentynki ;) 15.02.08, 08:30
            mala_mala napisała:

            > a my sami... to deprecha cie dopada, jak patrzysz czy na
            > szczesliwe rodziny, zakochane pary to...
            Jest nas legion. Niedawno ktoś powątpiewał w żywotność Forum, a tu
            się sypią nicki jak gruchy.
        • pieg00ska Re: Walentynki ;) 14.02.08, 20:56
          Jarkoni smile
          Przyjmij zatem zastępczą walentynkę ode mnie smile

          Ja dostałam 3
          Jedną fajną, jedną wybrakowaną a jedną w postaci wirtualnego cmoka smile
          Niestety żaden tajemniczy wielbiciel się nie ujawnił

          Ale humorek dopisuje nadal, choć już bez elementów głupawki
          pozdrawiam cieplutko
          pieg00ska
          • pieg00ska sprostowanie :) 14.02.08, 21:02
            Cztery smile
            właśnie sprawdziłam pocztę na gazecie
            Napisał do mnie "pies z kulawą nogą" naprawdę big_grinDDD
            Chciałabym poznać to sympatyczne zwierzatko
            pozdrawiam
            p
            • prawie.jak Re: sprostowanie :) 14.02.08, 21:17
              Kurcze. Ja dostałam czekoladowe serduszko... w pracy .. od pani
              dyrektor.. walentynek od małoletnich nie liczę.. Sama nie wiem..
              Smiać się czy płakać??? Oto jest pytanie tongue_outPP
              • a.niech.to Re: sprostowanie :) 15.02.08, 08:32
                Biorę takie sytuacje na klatę lub staram się elegancko wykręcić.smile))
        • a.niech.to Re: Walentynki ;) 15.02.08, 08:27
          jarkoni napisał:

          > nie ostałem dziś ani jednego życzenia walentynkowego(powtórzę: ani
          jednego
          > )..
          > A podobno w te słynne Walentynki wzrasta liczba samobójstw.
          > I co ja mam zrobić biedny taki? Ulec trendowi?
          Wspomnieniom... Na pewno masz jakieś warte chwilowego odkurzenia.smile
    • majkel01 Re: Walentynki ;) 14.02.08, 23:13
      i ja składam wszystkim najlepsze życzenia smile)

      Wasz Walnięty wink
    • brygida_jonska Re: Walentynki ;) 15.02.08, 10:12
      do mnie nie wyslal niktsmile
      ale swietnie bawilam sie tego wieczoru: wybralam sie z 2 kolezankami
      na Lejdis, a potem do knajpy. niby standard, ale bylo b
      sympatycznie. dawno sie tak nie usmialam i nie mialam tak
      wyluzowanego wieczoru. BJ
      • mini_me Re: Walentynki ;) 15.02.08, 11:21
        Tez byłam wczoraj na Lejdis big_grin
        A dziś podobno dzień singli (przynajmniej tak mówili w radiu smile
        • a.niech.to Re: Walentynki ;) 15.02.08, 12:18
          Coś jak Wszystkich Świętych?
          • jarkoni Re: Walentynki ;) 17.02.08, 05:08
            No i to by było na tyle..
            Teraz zacznijmy o jajkach wielkanocnych, a potem co w marketach? Chyba
            wakacje...oj długa przerwa komercyjna...
            Trza będzie znowu przeszczepić jakieś święto takie idealnie na środek maja. Co
            tam Amerykańce mają?
            PS. Rozumiem, że jak jest rozkaz nosić biodrówki i pokazywać swoje najnowsze
            stringi, spodnie poszerzane na dole-to każda musi, jak za chwilę trza podwijać
            wąskie dżinsy coby buty zimowe pokazać- to też większość to robi. Jak będzie
            rozkaz uciąć spodnie w połowie, albo wycinać trójkąciki-zrobią to.
            Faceci będą się z kolei żelować na potęgę albo zakładać T-shirta pod klasową
            marynarkę..
            Czemu to ma służyć? Jednorazowemu przypodobaniu się? Jakiejś fali, która
            istnieje parę lat, zniknie a rządzą nią kolesie od..(sam sobie dopowiedz)
            Takie są dla mnie Walentynki: napompowane komercją, sztuczne, absolutne
            przegięcie dla 13-letnich dziewczątek, w które dali się wpuścić całkiem dorośli
            i poważni ludzie.
            Bo chyba miłość się pielęgnuje i o nią się dba codziennie a nie tworzy
            "jedynego" dnia miłości(jak numer z Dniem Kobiet i słynnym goździkiem kwiatem w
            dół-symbol jakby)
            Pozdrawiam wytrawnych Walentynowiczów, niech Wam się dzieje
            • lilyrush Re: Walentynki ;) 17.02.08, 05:13
              Oj chyba ktos ci na odcisk nadepnal...

              Przeciez nie musisz swietowac jesli nie chcesz, prawda?
              A skoro inni chca w tym dniu szczegolnie pozakazc innym,z e im na
              nich zalezy to dlaczego nie? Ja wyslalam Waletynke do Mamy smile
              A akurat te Walnetynki spedzilam w Stanach i zdecydowanie nie bylo
              tu polowy tej ostentacji i komercji, ktore ostatnio pojawily sie w
              Polsce. Weic moze warto zastanowic sie czy my Polacy sami nie
              napompowalismy tego dnia niepotrzebnie?
              • a.niech.to Re: Walentynki ;) 17.02.08, 08:57
                lilyrush napisała:

                > warto zastanowic sie czy my Polacy sami nie
                > napompowalismy tego dnia niepotrzebnie?
                Pax, co zachodnie to dobre.big_grin
            • pieg00ska Re: Walentynki ;) 17.02.08, 09:30
              Odnośnie tych biodrówek, stringów, dzwonów itp smile))

              „Moda jest czymś tak obrzydliwym, że trzeba ją zmieniać co pół
              roku” - Oscar Wilde.

              miłej niedzieli wink

              • sylwiamich Re: Walentynki ;) 17.02.08, 09:55
                A ja mam w szafie i dzwony i biodrowki i rurki.I stringi...nawet
                robione na szydełkusmile))To dopiero brak kręgosłupa moralnego i woli
                własnej!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka