Dodaj do ulubionych

Moj dom - moja twierdza

01.03.08, 18:35
Cos mi dzis jest, ewidentnie.

Zastanawiam sie, bo wczoraj powiedzialam zdanie ktore mnie sama
zaskoczylo: "Ja sie niczego sie nie boje".
A jednak boje sie.. jednej rzeczy, boje sie zburzenia mojego
budowanego, przez ostatnie trzy lata, z mozolem DOMU. I nie chodzi
tu wylace o mury, tylko o to, ze tu, niezaleznie czy na zewnatrz
szaleje wichura, pada deszcz, czy ktos zrobil mi przykrosc, czuje
sie i bede sie czula bezpiecznie.
Jeszcz rok temu mowilam, ze ja tu tylko mieszkam, domu nie mialam
nigdzie. A teraz...ciesze sie, ze ma twierdze, w ktorej mam nadzieje
przezyje kolejnych wiele lat. Do niedawna wydawalo mi sie ze rownie
stala rzecza w moim zyciu jak dom sa dzieci. Ale to nieprawda,
dzieci sa a pozniej odejda. Dom zostanie.

Pozdrawiam wszystkich w te paskudna marcowa pogodesmile
Obserwuj wątek
    • akacjax Re: Moj dom - moja twierdza 01.03.08, 18:55
      Czy to ten wiatr upewnił Cię, że to bezpiecznie miejsce?
      Czy to kwestia pracy i serca tam włożonego?

      Pomyślałam, że dom nie byłby taki ważny, gdyby lęk dzielić z kimś.
      Pozdrawiam i przytulam w ten wietrzny wieczór.
      • julka1800 Re: Moj dom - moja twierdza 01.03.08, 19:21
        Nie to nie wiatr, to kestia mego serca, ktore w koncu znalazlo swoje
        miejsce na ziemi.

        Tak, masz racje Akacjo, dom nie bylby taki wazny zapewne, gdyby lek
        dzielic z kims, tak w 100%
    • bazyliada Re: Moj dom - moja twierdza 01.03.08, 22:23
      Dom tworzą ludzie, czasami pojedynczy smile
      Ja miałam ogromną ochotę zmienić mieszkanie, przenieśc się z domku
      do bloku. Jednak mój synek siedmioletni nie chce o tym słyszeć. Jego
      słowa przekonały mnie, że to jeszcze nie ten czas na zmianę, jeszcze
      tak na prawdę tego nie chcę. Polubiłam myśl o tym , że pomieszkam
      jeszcze tu trochę i zmierzę się z dużym remontem.
      Fajnie Julka , że o tym napisałaś. Uświadomiłam sobie jeszcze
      bardziej, jak się w moim domu czuje bezpieczna i swoja smile
      • sylwiamich Re: Moj dom - moja twierdza 02.03.08, 09:28
        Dla mnie dom to "ja".Ale mój dom jest otwarty...na moje dzieci, na
        dobrego mężczyznę.
        • a.niech.to Re: Moj dom - moja twierdza 02.03.08, 10:07
          sylwiamich napisała:

          > Dla mnie dom to "ja".
          Daleką przeszłaś drogę.smile
          • libra22 Re: Moj dom - moja twierdza 02.03.08, 12:20
            Dobrze jest mieć miejsce, w którym człowiek czuje się bezpiecznie i u siebie. Dobrze, że się tak czujesz Julkosmile
            Ja lubię być w swoim mieszkaniu. Z każdego wyjścia, o ile mogę, wracam do swojego łóżka. Bo w nim nawet moja samotność jest dobra.
            • renamar1 Re: Moj dom - moja twierdza 02.03.08, 20:58
              Zgadzam się z Wami.
              Kiedy mieszkał w moim domu mój mąż, nie byłam w stanie usnąć
              spokojnie wiedząc, że nie wraca na noc. Bałam się. Kiedy już
              wiedziałam, że się wyprowadzi, spałam ze strachem. Bo jak ja sobie
              dam radę? Co będzie jak się woda zacznie lać z brodzika? Co zrobię,
              jak walnie prąd na klatce schodowej? Co będzie, jak trzeba będzie
              zrobić remont?
              Kiedy już się wyprowadził i kiedy już zostałam tylko z dziećmi,
              zapragnęłam jak nigdy zmian w tym moim domu.
              Póki co- wyremontowałam jeden pokój. SAMA. WŁASNORĘCZNIE. W życiu
              nie byłam bardziej dumna z siebie. Postanowiłam, że to będzie MÓJ
              WŁASNY,OSOBISTY pokój. I nikt się na mnie nie wydrze, kiedy w tym
              WŁASNYM POKOJU położę się w środku dnia na WŁASNEJ KANAPIE i zatopię
              się w lekturze. Tak. Mój dom jest moją twierdzą.
              Całuję Was mocno.
              I idę czytać smile
              • nangaparbat3 Re: Moj dom - moja twierdza 02.03.08, 21:05
                Mój były mąż dwa razy mnie uderzył. Niespecjalnie mocno, ale ze jest dwa razy
                wiekszy ode mnie -
                Jak sie wyprowadził, poczułam jak to jest czuc się bezpiecznie we wlasnym łóżku.
                • bozenadwa Re: Moj dom - moja twierdza 02.03.08, 21:55
                  Aja nie wiem gdzie jest moj dom .myslalam ze tu gdzie teraz
                  mieszkam.Ale tak nie jest To mieste stalo sie dla mnie obce.Moj .
                  pojechal sobie chyba do niej i oboje sa szczesliwi.DLACZEGO ona
                  niszczy moj dom ztakim trudem zbudowany Cholender kiedy on sie
                  opamieta A moze oni juz maja swoj dom Gdzie nie ma miesce dla
                  mnie.Co ze mna gdzie jest moj dom.Moj m wroci od niej i co dalej jak
                  dlugo jeszcze?
        • julka1800 Re: Moj dom - moja twierdza 02.03.08, 22:25
          sylwiamich napisała:

          Dla mnie dom to "ja"."

          Tak chyba byc powinno, dom powinnismy nosic w sercu.
          Jednak ta sztuka wydaje mi sie sztuka z wysokiej polki, dla mnie (na
          razie) nieosiagalnej.
          • sylwiamich Re: Moj dom - moja twierdza 02.03.08, 23:13
            julka1800 napisała:

            > sylwiamich napisała:
            >
            > Dla mnie dom to "ja"."
            >
            > Tak chyba byc powinno, dom powinnismy nosic w sercu.
            > Jednak ta sztuka wydaje mi sie sztuka z wysokiej polki, dla mnie
            (na
            > razie) nieosiagalnej.


            Wiesz...jak przytrafiają mi się w życiu kataklizmy to WIEM że tylko
            ja moge sobie pomóc.Tylu ludzi odchodziło z mojego życia.Ja z życia
            innych.I jestem.Gotowa na nowe znajomości.I na ból...bo wiem że go
            przeżyję.Tyle razy to robiłam.Tylko teraz mam problemy z
            przeżywaniem szczęścia.Bo ono tez mija....i z tym się trudniej żyje.
            • julka1800 Re: Moj dom - moja twierdza 03.03.08, 16:19
              Zazdroszcze. Siły.
    • drugiezycie Re: Moj dom - moja twierdza 03.03.08, 12:10
      A moje ukochane, wymarzone, wypieszczone "M" niedługo przestanie nim być.
      Włożyłam tyle pracy i serca w wykończenie.M nigdy na dobre sie tu nie
      zadomowił.I Dziecko jest tu u siebie- też długo czekało i angażowało się w
      wykończenie swojego pokoju. I jak mam teraz traktować to miejsce? Jako
      przechowalnię? bo już chyba nie własny ukochany azyl. Staram się pogodzić z
      myślą, że już nie jestem u siebie (nie będę w stanie spłacić m), tylko jak mam
      nagle zacząć patrzeć na te ściany i meble jak na obce? I jak konieczność
      wyprowadzki przyjmie dziecko?
      Może kiedyś znajdę swój własny kąt i może uda mi sie znaleźć szczęście i spokój,
      tylko jak do tego dotrwać?
      • m.nikla Re: Moj dom - moja twierdza 03.03.08, 13:39
        Ja miałam jeden dom w swoim życiu, w ktorym chciałam zostać...To było miejsce w
        którego urządzenie włozyłam bardzo duzo serca, to miejsce w którym mieszkałam
        bedąc w ciąży, to miejsce gdzie wróciłam z moim malutkim dzieckiem-gdy sie
        urodziło.
        Teraz czasem przechodze obok i patrze w okna...nie wiem kto tam mieszka
        teraz...ale na balkonie ma jeszcze moje kwiaty.
        Ja mieszkałam tam z moim eks.
        Teraz mam nowy "dom" ...ale nie czuje go tak jak tamtego sad mam nadzieję,że
        JESZCZE...że kiedys bede sie czuła tak jak na pocztaku w tamtym domu....
        brakuje mi go...choć duzo bólu w nim zoastawiałm.


        ps. bardzo fajny temat
    • a.niech.to Re: Moj dom - moja twierdza 03.03.08, 15:07
      Mam chyba kroplę krwi romskiej; 3-4 godziny i jestem pięknie
      spakowana do przeprowadzki pod nowy adres. Następnie zamykam drzwi i
      nie oglądam się za siebie. ALE nie wyjechałabym z mojego miasta i
      nie przeniosła się poza obręb śródmieścia.
      Dom to spokój i bezpieczeństwo. To się zabiera ze sobą.
      • julka1800 Re: Moj dom - moja twierdza 03.03.08, 16:23
        A.niech.to, to zupelnie nie ja, ale rozumiem, ze sa ludzie dla
        ktorych dom to caly swiat, i gdziekolwiek by ich ponioslo zawsze
        beda czuli sie jak u siebie. No moze nie caly swiat, wystarczy jedno
        miastosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka