Dodaj do ulubionych

Propozycja

16.03.08, 17:04
Firma mojego męża dostała od komornika laurkę.Mąż złożył mi
propozycję, żebym mu wystawiła glejt, że on mi te pieniądze
oddał.Twierdzi, że mi wystawi papier, nawet u notariusza, że mu tę
kwotę pożyczyłam.On zapłaci należne komornikowi i dzięki temu będzie
miał czyste świadectwo pracy.I co ja mam o tym myśleć?Szkoda że
nawet słowa nie było o tym, jak zamierza oddać dzieciom te
pieniądze...
Obserwuj wątek
    • bolutiebolutie Re: Propozycja 16.03.08, 17:17
      Ja bym uważała i była ostrożna na Twoim miejscu... Gdy były lub
      prawie były mąż czegos chce - potrafi byc milutki i do rany przyłóż.
      A co potem? Powie, że ma od Ciebie glejt i sie wypnie. No chyba, że
      źle go oceniłam, to wybacz...
    • ta Re: Propozycja 16.03.08, 17:30
      Sylwio smile
      Dałaś tu przykład, jak racjonalnie, trzeźwo myśląca kobieta potrafiąca udzielić
      dobrego wsparcia innym, daje się wciągać w manipulacje swojego ex.
      Poczuwam się zatem do tego, by ostrzec Cię kótko i węzłowato, jakbyś ty zapewne
      zrobiła, gdyby sytuacja dotyczyła kogoś innego.
      Zatem Sylwio słuchaj : a poślij ty tego swojego z jego propozycjami na drzewo !
      Ta_
      • sylwiamich Re: Propozycja 16.03.08, 17:37
        Ja przykładem?smile))
        W zasadzie nie wiem co chciałam napisać.Może o nieumiejętności
        ponoszenia konsekwencji własnych czynów?Może o szukaniu winnych
        ZAWSZE poza sobą?A może o tym że potrafię już obserwować u siebie
        objawy uzaleznienia od dobrego zdania mojego męża na mój temat?I nie
        wiem czy mnie to bardziej cieszy czy smuci fakt że takowe nadal są?
        • bozenadwa Re: Propozycja 16.03.08, 18:21
          Mysle ze nie ma co sie smucic czy cieszyc.Poprostu przyjac ze sa i
          juz.Wierze ze sobie poradzisz z tym.Nie znam calej twojej historii
          relacji z m..Wiem tylko ze byl jest? przemocowcem.Przemawia do mnie
          to co pisze ta
    • menab Re: Propozycja 16.03.08, 18:05
      Chyba tego nie zrobiłaś???
      • sylwiamich Re: Propozycja 16.03.08, 18:18
        No coś Tysmile)
        • aron95 Re: Propozycja 16.03.08, 18:43
          To niech Ci da wiecej i w tedy zgoda .
          Biznes to biznes
    • tricolour Żadnych negocjacji... 16.03.08, 20:26
      ... Twój ex miał czas na załatwianie sprawy, ale nic nie zrobił. Teraz gdy pali
      się, to Ty masz gasić, a on znów będzie miał wolne i będzie Ci pykał (lub nie)
      po kilka groszy. Żadnych negocjacji - niech facet ponosi konsekwencję swoich
      zaniedbań. Komornik nie pożera żywcem i z nim też można się dogadać.

      PS. Zresztą jak napiszesz glejt, że kasa gra, to co on ma Ci pykać? Wyśmieje Cię
      i spuści na drzewo...
      • sadaga Re: Żadnych negocjacji... 16.03.08, 20:34
        zdecydowanie lepiej radzić komuś niż sobie ,-) też Cię mam za mądrą
        babkę smile
        a co do glejtu to gunt mu się pali, więc słodzi. dlaczego wcześniej
        o tym nie pomyslał? hm. wydaje mi sie ze niestety Cię wrabia.
    • crazyrabbit Re: Propozycja 16.03.08, 20:50
      Kpi sobie w żywe oczy? Bez komentarza. I tak wiesz Sylwuś , co o tym
      myśleć , prawda?
      Szkoda słów.
      • sylwiamich Re: Propozycja 16.03.08, 21:20
        No wszystko wiem.Tyle że ja też się uważam za babkę co z niejednego
        pieca chcleb jadła....i złapałam się znowu na tym że chcę żeby on o
        mnie myślał dobrze.Ciągle mi mówił....nie potrafisz wybaczać, nie
        jesteś katoliczką.Czemu mnie nie wspierałaś?I gdzieś tam ciągle
        chciałam udowodnić że jestem dobra.Mój następny i terażniejszy facet
        też na tym próbuje jechać.15 lat temu byś mnie nie chciała, teraz
        też znajdziesz sobie kogoś lepszego i mnie porzucisz.Nawet pisanie
        na forum boli...przeintelektualizowana jestemsmile))I takie tam....tyle
        że coś we mnie jest chyba niehaloo
        • crazyrabbit Re: Propozycja 16.03.08, 21:42
          No tak... ja ciągle mam opory przed złożeniem pozwu o wyższe
          alimenty , chociaż zdaję sobię sprawę , że ex wykpił się śmiesznie
          niską kwotą , która (jak sobie na szybko policzyłam) nie pokrywa
          nawet 20% kosztów utrzymania Młodej... No ale przecież ostatnio tak
          spokojnie jest...
          Dobrze , że mój M. jako totalny racjonalista mnie mobilizuje.
          Przecież alimenty to nie kasa dla mnie , tylko dla Młodej i dlatego
          nie powinnam mieć żadnych oporów.
          • sylwiamich Re: Propozycja 16.03.08, 21:54
            No wiedzisz...mam przyznane alimenty z przed 5 lat.1500 zł na dwoje
            dzieci.Mąż ma zarobki, miał zarobki kilkananaście-kilkadziesiąt tys,
            zł.Moja sytuacja się zmieniła.Już z nim nie mieszkam.Potrzeby
            ogromne.Pod koniec roku odbieram apartament.Meble,
            wykończeniówka....kasa, kasa.I co?Boje się złożenia o podwyżkę, o on
            się wywinie.Bo prawo polskie już nie raz mnie oszukało.Zasiłku
            rodzinnego nie biorę, podobnie z alimentacyjnym....za dużo
            zarabiam....kilka lat temu o 6 gr na osobę.Wiecie....mam ochotę
            wyjechać na koniec świata kurwa.
            • crazyrabbit Re: Propozycja 16.03.08, 22:04
              No to niech mu komornik namiesza w papierach , miej to w dupie.
              To kasa na dzieci , nie na Twoje fanaberie.

              Kurde , miałam niezłe "pranie mózgu" kilka razy i dlatego taka mądra
              jestem smile
            • tricolour To troche inna sprawa... 16.03.08, 22:23
              ... bo jakoś tak wynikało, że Twój ex nie płaci wcale i stąd komornik. Teraz
              piszesz, że masz zasądzone 1500 na dwójkę dzieci i boisz sie złożyć o podwyżkę.
              No to jak jest?

              Nic nie dostajesz i boisz się złożyć o podwyżkę? Przecież nie chodzi o podwyżkę
              tylko o zwyczajną egzekucję choćby tego, co zasądzone.

              Albo nie rozumiem...
              • sylwiamich Re: To troche inna sprawa... 17.03.08, 07:13
                Ma zasądzone alimenty.I nie płaci.Boję się że jak złożę o podwyżkę
                to mi te alimenty jeszcze obetną.A co do egzekucji to są to tylko
                gładkie słowa.Złożyłam do prokuratora zawiadomienie o tym że się
                uchyla.Zawsze zarabiał duże pieniądze.Zdrowy jest.I nie płaci
                latami.Odrzucono.Ponoć jest za granicą, chory na serce,
                bezrobotny.Więc napisałam odwołanie.Za granicą nie jest, bo co
                tydzień przyjeżdża do dzieci.Jeśli jest chory to czemu nie jest na
                rencie?Gdzie jakiekolwiek zaświadczenie o leczeniu?No i jako
                bezrobotny nie jest zarejestrowany.Ponadto przedstawiłam w sądzie
                jako dowód jego sms...że musi teraz wszystko kupować na obce
                osoby,że zły jest że mu komornika na głowę ściągnęłam.Też nie
                stwierdził pan prokurator przesłanek że się uchyla.Nie dostaję
                kasy.Pogodziłam się z tym.Daję sobie finansowo radę dość dobrze.I
                mam dość myslenia o tym...bo mnie szlag trafia...z niemocy i
                poczucia że Państwo nic mi nie daje....żadnej ochrony i pomocy.
                • aron95 Re: To troche inna sprawa... 17.03.08, 07:24
                  Jeśli tak to wygląda to rzeczywiście -żadnych negocjacji .
                • tricolour No ale komornik jest w firmie exa, tak? 17.03.08, 08:52
                  W związku z alimentami czy jakąś inną sprawą?

                  Bo jeśli w związku z alimentami, to ma exa na widelcu i już sprawy nie odpuści,
                  bo tylko Ty możesz zwolnić go z egzekucji. Pewnie dlatego tak exowi zależy na
                  tym glejcie.

                  Jeśli tak jest, to cała sprawa w Twoich rękach i okaże się na ile jesteś
                  opiekunem własnych dzieci, a na ile podszyta strachem.

                  PS. Kopnij czasem swojego nowego faceta w dupę albo pomyśl o zmianie na jakiś
                  sensowniejszy model.
                  • sylwiamich Re: No ale komornik jest w firmie exa, tak? 17.03.08, 09:55
                    Tri...nie mam zamiaru iść z nim na ugodę...z zasadniczego powodu.To
                    są pieniądze moich dzieci.Mogłabym mu pomóc, gdyby był człowiekiem
                    uczciwym.Miał taką szansę.Pytałam wielokrotnie co się dzieje.Gdyby
                    przyszedł i powiedział że stracił pracę, że coś się wydarzyło i
                    płacić nie może na razie....poczekałabym.Nie jestem bez serca.Ale on
                    ciągle kłamie.I z tego tytułu nie mam prawa pomagać mu tkwić w
                    kłamstwie.Rozwód był konsekwencją jego sposobu na życie.Dalej
                    realizuję politykę nieułatwiania mu oszukiwania.I nawet przez głowę
                    mi nie przeszło żeby jakieś lewe papiery mu wystawiać.A na widelcu
                    go nie mam.On już tam nie pracuje.
                    Nowy facet ma wyznaczone granice w których ma prawo się poruszać.A
                    ze swoimi schizami zawalczyć musi.Ja już nie będę nikomu udowadniać
                    że jestem wystarczająco bylejaka.Już raz się na tym poślizgnęłam.
                    • tricolour Czyli chciałaś tylko głośno pomyśleć... 17.03.08, 09:58
                      ... i stąd ten wątek. OK.

                      smile
      • wania46 Re: Propozycja 16.03.08, 21:26
        Teorie znamy.Gorzej z praktyka.Moj m przyjechal do Polski zebym mu kolejny kredyt ratujacy d**e podpisala.Od wrzesnia mamy rozdzielnosc majatkowa,ale on banku (tam,daleko stad) nie powiadomil.Ja nie jestem zadnym gwarantem kredytu,ale chodzi o zasade.Nie odcinac od skutkow postepowania.I to jest to dobro ktore mu wyswiadczasz.A jak jest trudno
        wiem doskonale.Trzymaj sie- Wania
        • wania46 Re: Propozycja 16.03.08, 21:30
          Sylwia bo to wymaga dluzszego treningu.Musza byc wzloty i upadki wazne ze w
          ogole przyszla Ci jakas refleksja do mozgu (uwielbiam to okreslenie,ktorego
          autor moze szczesliwie zniknal)
    • plujeczka Re: propozycja to głupota! 17.03.08, 08:47
      nie gniewaj się za to co napiszę ale Twój post dowodzi temu
      dlaczego kobiety są postrzegane przez pryzmat idiotki lub jak kto
      woli blondynki.Wystarczy poczytac taki pościk i juz sie wie.Męża
      wraz z jego prpopzycją wyslij do diabła a sama wytęż coś co ma
      służyć myśleniu...mózg czy coś!!!
      • sylwiamich Re: propozycja to głupota! 17.03.08, 09:41
        plujeczka napisała:

        > nie gniewaj się za to co napiszę ale Twój post dowodzi temu
        > dlaczego kobiety są postrzegane przez pryzmat idiotki lub jak kto
        > woli blondynki.Wystarczy poczytac taki pościk i juz sie wie


        A możesz rozwinąć temat?Bo chyba rzeczywiście moja blondynkowatośc
        jest zbyt duża żeby zrozumiec o czym Ty do mnie mówisz.Gdzie
        wykazałam się tą bezgraniczną głupotą?
        • tricolour Proszę bardzo... 17.03.08, 09:46
          ... zacytuję: "I nie płaci.Boję się że jak złożę o podwyżkę
          to mi te alimenty jeszcze obetną".

          Jeśli nie płaci, to dostajesz zero. Jak z zera obetną, to dalej będzie zero więc
          czego sie boisz? Że tak obetną, że przejdzie przez zero i sama będziesz musiała
          płacić exowi alimenty?

          smile
          • sylwiamich Re: Proszę bardzo... 17.03.08, 09:58
            > Jeśli nie płaci, to dostajesz zero. Jak z zera obetną, to dalej
            będzie zero wię
            > c
            > czego sie boisz?

            To bardzo logiczny wywód.I można też tak:
            Jesli dostajesz zero, to po co zakładasz sprawę o podwyższenie?Nawet
            z wyższych dostaniesz zero.I tak naprawdę chyba o to chodzi.Bo jakoś
            sobie nie mogę wyobrazić sytuacji że ide do Sądu i prosze o
            podwyższenie tego czego nie widziałam na oczy.To głupie jest.
            • tricolour To nie jest głupie... 17.03.08, 10:03
              ... bo facetowi rosną zobowiązania, za które kiedyś go ścigną (daj Boże).
              Zresztą dzieci też trzeba uczyć, by poruszać się w granicach prawa i móc pokazać
              rzetelne oczy, że zrobiło sie wszystko, co można było. Dlatego warto pójść do
              sądu po podwyższenie i przy okazji znów nękać olewającego ojca.

              Po likwidacji Funduszu Alimentacyjnego kobiety mają gorzej, bo nie dostają
              pieniędzy i same muszą nękać komornika o egzekucję. Wcześniej i miały pieniądze
              z Funduszu, i sam Fundusz pchał komornika do pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka