anmaja1
25.04.08, 00:22
Podobno stan po rozstaniu/rozwodzie można porównać do żałoby po
śmierci bliskiego, ja już przechodziłam załamanie, natłok myśli,
bezsenność,ból niedający myśleć o czymkolwiek innym, od tygodnia
zaczyna mi sprawa obojętnieć.... jak było/jest u was?