teuta1
20.05.08, 23:35
Po pieciomiesięcznym mieszkaniu poza domem mąż poinformował mnie
dzisiaj, że chce w piątek poznać dzieci (3,5 i 8 lat) z nową
partnerką. Dopiero niedawno rysunki dzieciaków przestały być
dramatycznie smutne, a na jednym tatuś nawet pojawił się tuż obok
starszego syna. Mąż nie mieszka z kochanką, ona ma dwójkę dzieci,
podobnie jak my jest przed rozwodem. Ostatnio starszy powiedział, że
nie chciałby spotkać tamtej pani, bo "ukradła mu tatę" - tata
próbował przygotować dzieci samodzielnie na takie spotkanie. Nie
czuję się gotowa, nie wiem, czy i jak dzieciaki powinny przez to
teraz przechodzić. Na razie dopiero oswoiły się z tym, że tata
mieszka sam. Proszę o radę, jak przez to przechodziliście.