22.05.08, 13:34
No się z Wami podzielę swoim uzależnieniem.Gdyby sie ktos mnie
zapytał jakie mam hobby to odpowidziałabym że na nie nie mam czasu,
bo czytam zbyt dużo.Gdy byłam dzieckiem...ksiązki pozwalały mi
uciec.Jako natolatce dawały poczucie przewagi...świat był dla mnie
wtedy wielkim wyzwaniem.Teraz czytam bo ksiąąki pełnia dla mnie rolę
psychologa, wróżki i przewodnika w jednym.Nie kupuję zbyt
dużo...ceny odstraszają i miejsca juz nie mam.Ale chodzę do
biblioteki na półkę z nowościami i biorę hurtowo.
Zawsze znajduję w nich odpowiedż na pytania które mi krążą po głowie.
Książki opowiadają czyjeś życie.A Ja ....po drugiej stronie mogę
porównać to z moim światem.Mogę się nie zgadzać, mogę euforycznie
się zachwycić....i nikt mi nie powie że nie mam racji i że się mylę.
Czytam teraz chłopca z latawcem..kupiłam go za 5zł.Lubię prostą
prozę z dużym przesłaniem.Inaczej patrzę na Afganistan...
Obserwuj wątek
    • pelagaa Re: książki 22.05.08, 14:45
      Ja ostatnio mniej czytam. Gora jedna ksiazke miesiecznie, kiedys
      jakos wiecej tego czasu bylo...
      Ostatnio przeczytalam "To wiem na pewno" Wally'ego Lamb. Porusza
      troche temat "ojczymowania". Na poczatku strasznie mnie ta ksiazka
      wkurzala, ale ciesze sie, ze dotrwalam do konca, bo daje do myslenia.
      • mary171 Poleccie coś ciekawego. n/t 22.05.08, 16:30

        • sylwiamich Re: Poleccie coś ciekawego. n/t 22.05.08, 17:31
          A co lubisz? Cos kopiącego w głowę? Coś wzruszajęcego? Śmiesznego?
          • wania46 Re: Poleccie coś ciekawego. n/t 22.05.08, 17:44
            Kobitki na forum robotkowym polecily 2 ksiazki:"Sklepik na Blossom Street"Debbie Macomber (na liscie bestsellerow New York Time'sa) i "Piatkowy klub robotek recznych" Kate Jacobs.Ta pierwsza przeczytalam i bardzo zaluje bo byla fajna i moglabym tak czytac i czytac...Nie wiem jak bedzie z druga.Prawa do ekranizacji tej drugiej pozycji kupila Julia Roberts.Obie opowiadaja o radzacych sobie w trudnym zyciu paniach)
          • mary171 Re: Poleccie coś ciekawego. n/t 22.05.08, 18:28
            sylwiamich napisała:

            > A co lubisz? Cos kopiącego w głowę? Coś wzruszajęcego? Śmiesznego?

            Lubię wszystko oprócz zbyt filozoficznych. Mądre, życiowe, wzruszające, kopiące
            w głowę i troszkę humoru też nie zaszkodzi...jak to w życiu smile
            • manderla Re: Poleccie coś ciekawego. n/t 23.05.08, 02:18
              mary171 napisała:
              >
              > Lubię wszystko oprócz zbyt filozoficznych.
              Mądre, życiowe, wzruszające, kopiące w głowę i troszkę humoru też
              nie zaszkodzi...jak to w życiu smile

              Maryś, a czemu nie lubisz zbyt filozoficznych? Jako Maryśka
              powinnaś lubić "ciężkie" ksiązki. wink
              Bo ja np. nie lubię książek- sezonówek. Klasyka jest najbardziej
              cenna. Cała reszta to tylko plagiat. Powtórka z rozrywki.
              Ze swojej półki polecam nieco lżejsze, od tych "cięższego" kalibru:
              Kosiński, Łysiak, Kazan,Wharton... możesz czytać wszystko jak leci,
              tytuł nieważny. Chodzi o filizofię pisarza, o , jak się ładnie tu
              mówi na forum - optykę wink

              Może o Dziennikach Gombrowicza w wydaniu De Roux i "Narkotykach..."
              Witkacego lepiej wspominać nie będę wink, pewnie
              zbyt "ciężkie", ...acz mocno treściwe...zatem, mimo wszystko polecam
              na wypadek, jakby nadszedl Cię taki cięzko-filozoficzny dzień wink.
              >
    • manderla Re: książki 22.05.08, 17:45
      sylwiamich napisała:

      > No się z Wami podzielę swoim uzależnieniem....
      ...bo czytam zbyt dużo.
      Gdy byłam dzieckiem...
      Jako natolatce ....

      Ja teraz, od kilku lat w zasadzie, nie czytam prawie nic (jedna-dwie
      ksiązki podczas wakacji), oprócz literatury fachowej. Ale to się nie
      liczy.
      Kiedyś nie czytałam książki, tylko je wręcz pożerałam. Zdarzało sie
      nawet z latarką pod kołdrą. A dziś nie wiem, czy ma to aby taki
      korzystny wpływ. Im wiecej czlowiek czyta, tym bardziej uświadamia
      sobie, że "wie, że NIC nie wie".
      Porażka.
    • ewa009 Re: książki 22.05.08, 18:30
      Do tego wątku przyłączę się z wielką przyjemnością ponieważ książki i
      zamiłowanie do nich mam od dzieciństwa. Moja Mama pracowała w księgarni a gdy
      nie miała mozliwości zapewnienia mi opieki była zmuszona zabierać mnie z
      przedszkola do księgarni i tam zaczynał sie mój swiat, w moich oczach, ogromne
      regały i paczki wypełnione książkami. Dla mnie ksiązki to możliwosc
      przeniesienia sie w miejsca niedostępne mi w realnym świecie, szczególnie
      powieści historyczne mnie wciągają.
      • sylwiamich Re: książki 22.05.08, 23:58
        To może...
        Mąż z Nazaretu.Szalom Asz.
        Dom z piasku i mgły.Andre bunus III
        Chłopiec z latawcem.Khaled Hosseini
        Auto da fe,Elias Canetti
    • manderla Re: książki 23.05.08, 02:43
      sylwiamich napisała:

      >>A Ja ....po drugiej stronie mogę porównać to z moim światem.Mogę
      się nie zgadzać, mogę euforycznie się zachwycić....i nikt mi nie
      powie że nie mam racji i że się mylę.

      - Tak, Sylwuś, tylko taka książka potrafi tez dowalić nieźle.
      Chociazby tym, że zaczynasz sobie uświadamiać pewne rzeczy. A samo
      uświadomienie sobie niektórych spraw, po przeczytaniu niektórych
      książek to tak, jakby obuchem w łeb dostać.
      Książka nas nie skrytykuje, nie oceni. Ale potrafi nas sprowadzić
      na "inne" poziomy. A wtedy, jak juz dowiedzieliśmy się czegoś o
      sobie dzieki książce, cos z tą wiedzą trzeba bedzie coś zrobić.
      Najgorsze jest, kiedy JUŻ wiem, a nie moge zrobić NIC.
      Dyskomfort, delikatnie mówiąc.
      • sylwiamich Re: książki 23.05.08, 06:57
        Manderla...Ty mnie nie zmuszaj żebym tu zaczęła Wam pisać swoje
        pełne przemyślenia bo mnie zbanują na tym forum jako pierwsząsmile))
        Wiesz...z Tym dyskomfortem to bym nie przesadzała.Jak kilkaset razy
        zdasz sobie sprawę że dałaś ciała (wymaga to wielkiej
        autoreflekscji), to zdajesz sobei sprawę żeś puchem marnym, istotą
        błądzącą, mającą się uczyć i doskonalić.Katolicyzm mówi o
        Refleksji,Żalu za Winy,Przebaczeniu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka