Dodaj do ulubionych

i co teraz...?

26.08.08, 18:33
Moi drodzy, sprawa jest taka... Kredyt jest na niego a mieszkanie na nią.
Rozwód w toku. Pani ani myśli wziąść kredyt na jego spłatę, aby pana od tego
odciążyć (fakt-pani spłaca sama, ale pan uwiązany tym kredytem nie może wziąść
kolejnego, aby zakupić kąt własny), ani też nie zgadza się na sprzedaż
mieszkania. Mieszka w nim sama z dzieckiem od czasu gdy pan zabrał swoje
koszule i się wyniósł zostawiając tejże pani wszystko na co pracowali w
trakcie małżeństwa (poza rzeczonymi koszulami...). Ach, mówię Wam... Jak w
dramacie filmowym. Historia długa i pokrętna.
Obserwuj wątek
    • sbelatka Re: i co teraz...? 26.08.08, 22:29
      uwierz nam... czytaliśmy tu o wiekszych dramatach...

      a co do kredytu... nie mam pojecia niestety...
    • plujeczka Re: i co teraz...? 27.08.08, 07:35
      jak to się stało ,ze kredyt na niego a mieszkanie na nia, napisz coś
      wiecej moze bedę mogła pomóc.
      • viognier Re: i co teraz...? 27.08.08, 10:32
        sbelatka, to niestety drobiazgowy wycinek całej tej historii; plujeczka, jak to
        się stało... to mi trudno powiedzieć; to się chyba nazywa zaufaniem; natomiast
        od strony formalnej to mówiąc szczerze nie sądziłam, że w przypadku kredytu
        hipotecznego taka opcja wchodzi w grę; a jednak...
        • aron95 To jest niemożliwe 27.08.08, 11:18
          Chyba że kredyt był brany przed zawarciem związku małżeńskiego .
          Jeśli po, to mieszkanie jak i kredyt jest ich wspólny , cokolwiek by nie pisało
          w papierach .
          • viognier Re: To jest niemożliwe 27.08.08, 11:39
            Kredyt był wzięty w trakcie trwania małżeństwa. Dziękuję za odpowiedź.
    • fragile66 Re: i co teraz...? 27.08.08, 14:22
      viognier napisała:

      > Kredyt jest na niego a mieszkanie na nią.

      Fałsz. Jeśli kredyt był zaciągnięty w trakcie trwania małżeństwa, to
      zaciągnęli go oboje małżonkowie (sama piszesz, że oboje coś
      podpisali - jak rozumiem umowę kredytową). Na oboje też bank wystawi
      tytuł egzekucyjny, jeśli przestaną spłacać kredyt.

      Jeśli przy pomocy tego kredytu w trakcie trwania małżeństwa zostało
      kupione mieszkanie, to nawet jeśli w księdze wieczystej byłaby
      wpisana tylko ona jako właścicielka, w dalszym ciągu mieszkanie jest
      częścią majątku wspólnego. Jak majątek podzielą po rozwodzie to już
      zupełnie odrębna sprawa.
      • viognier Re: i co teraz...? 27.08.08, 14:24
        szkoda słów i ręce opadają, że pan gdy sprawa w toku nie wie takich rzeczy i
        najwyraźniej sam nie wie, co i kto podpisałwink dziękuję za pomoc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka