Dodaj do ulubionych

podwyższenie alimentów

16.12.08, 10:25
Robię zestawienie kosztów utrzymania dziecka. Jakoś mam mieszane uczucia co do
dzielenia rachunku za prąd, wodę, śmieci, koszt opału na zimę także na dziecko.
Czy mogę napisać ile ogółem miesięcznie takie opłaty wynoszą i dopisać, , ze
korzystamy z tego we trójkę?
Obserwuj wątek
    • tricolour Są różne teorie... 16.12.08, 11:23
      ... ja wyznaję taką, że udział dziecka w czynszu, prądzie, wodzie,
      ogrzewaniu jest taki ile wynosi rzeczywisty wzrost opłat na skutek
      zwiekszenia ilości domowników. Jeżeli sama (bez dziecka) byś płaciła
      200zł, a z dzieckiem płacisz 330, to dziecko generuje 130 zł
      kosztów ----> te 130 dzieli sie na dwoje rodziców zgodnie z
      umówionymi udziałami w opłatach, a jeśli po połowie, to Ty płacisz
      265, ojciec 65.
      • krolowazla alimenty na konto 16.12.08, 13:00
        w takim razie przeanalizuje rachunki. Wczesniej mój partner mieszkał sam, a
        teraz w trójkę, zobaczę o ile zwiekszyły mu sie wydatki.


        Pytanie : czy mogę w pozwie napisać, żeby alimenty były przelewane na moje konto
        i podac numer rachunku bankowego? Ja miałabym potwierdzenie i ex też.
        • fragile66 Re: alimenty na konto 16.12.08, 14:23
          > Pytanie : czy mogę w pozwie napisać, żeby alimenty były przelewane
          na moje konto i podac numer rachunku bankowego?

          Zwyczajowo pisze się "płatne do rąk powódki", sami wtedy
          rozstrzygacie, czy daje ci gotówkę, czy przelewa na konto.
          • krolowazla Re: alimenty na konto 16.12.08, 14:45
            czyli zostanie po staremu. Do rąk.

            Swoją drogą to dla osoby płacącej powinno zależeć żeby mieć potwierdzenie wpłaty.
            • tricolour Ja mam napisane "do rąk"... 16.12.08, 15:26
              ... i przelewam na konto od początku z tego samego banku. Gdyby trzeba było
              zrobić wyciąg, to będzie prosta sprawa.
              • krolowazla Re: Ja mam napisane "do rąk"... 17.12.08, 08:02
                No i prosta sprawa, mój ex się nie zgodził. Mówi np., że zapłaci póxniej, bo np.
                przyjedzie po małą tydzień po terminie płatności. Kiedy mu zaproponowałam , zeby
                robił przelewy na konto - odmówił.
                • fragile66 Re: Ja mam napisane "do rąk"... 17.12.08, 09:59
                  Kiedy mu zaproponowałam , zeby
                  > robił przelewy na konto - odmówił.

                  Może ma konto w banku, gdzie naliczają opłatę od każdego przelewu i
                  szkoda mu pieniędzy? Trzeba było spytać czemu odmawia. I nie
                  naciskać tak długo jak płaci, choćby i po terminie.
                • akacjax Re: Ja mam napisane "do rąk"... 17.12.08, 10:57
                  Czyli tak naprawdę pytasz jak zmobilizować do terminowych wpłat?
                  Rozumiem, że daje Ci gotówkę i nie bierze potwierdzenia?
                  To jakby nie płacił....może postrasz komornikiem?
                  • zalamana29 Re: Ja mam napisane "do rąk"... 17.12.08, 14:17
                    O i jeżeli chcesz na konto , to akacja dobrze Ci napisała.
                    Ten Twój były m niedość że biedny i schorowany to gł.... tzn.
                    najmądrzejszy nie jest , skoro nie bierze potwierdzeń. Teraz te
                    Twojego dziecka marne alimenty możesz sobie odbić smile
                    Ja tylko żartowałam smile)))))))))) ale .......
                    • krolowazla Re: Ja mam napisane "do rąk"... 17.12.08, 14:52
                      No ja to wiem, ze mogę wykorzystać, w sumie mam tylko jeden przekaz pocztowy,
                      reszta do rąk.

                      Ale jakoś nie mam takiego charakteru. smile
    • pelagaa Re: podwyższenie alimentów 17.12.08, 14:22
      Ja nie mam oporow aby dzielic rachunki domowe przez ilosc
      domownikow. Uwazam to za sluszne. Gdybym nie miala dziecka, w moim
      domu pewnie nie wykanczalabym gory, bo wlasciwie uzywany jest na
      niej pokoj dziecka i jego lazienka, a koszt wykonczenia gory i
      zrobienia schodow byl ogromny, tego oczywiscie nie wliczam, ale
      biorac to wlasnie pod uwage, ze mieszkajac z dzieckiem potrzebuje
      wiekszego lokum, innych warunkow, wliczam do kosztow utrzymania
      dziecka "jego" czesc wszystki oplat za dom.
      Choc jest troche racji w tym, ze jesli w jakims mieszkaniu/domu
      przybywa jedna osoba, to koszty nie rosna proporcjonalnie do ilosci
      osob. Ale juz patrzac na to, ze np. nie musialaby ogrzewac dwoch
      poziomow, to koszty rosna niewspolmiernie.
      Czyli jak zawsze wszystko trzeba dostosowac do WALSNEJ sytuacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka