manti27
21.12.08, 22:39
Witam,
chciałabym abyście pomogli mi zrozumieć, co będzie lepsze dla mojego dziecka. Proszę w szczególności o wypowiedzi osób, które są lub były w podobnej sytuacji, które mogą podzielić się swoimi spostrzeżeniami itp, oczywiście pozostałych również proszę o ocenę sytuacji. A więc do rzeczy.
Od 5 lat jestem mężatką, mamy 4,5-letnią córeczkę, którą oboje bardzo kochamy. Krótka kalkulacja pozwala stwierdzić, że małżeństwem jesteśmy przez przypadek. Chcieliśmy się rozstać, ale mieliśmy być świadkami na ślubie brata męża więc postanowiliśmy iż zaczekamy jeszcze miesiąc i po ślubie się rozstaniemy. Niestety dosłownie kilka dni po podjęciu decyzji, że z nami koniec okazało się, że jestem w ciąży. Nie chcieliśmy brać ślubu, ale nasze rodziny nie wyobrażały sobie że będzie inaczej, wiecie takie przekonania że co to ludzie powiedzą. Dla świętego spokoju wzięliśmy ślub kościelny. I to chyba był błąd. Od 4 lat ciągłe awantury, ciche dni, próby ratowania małżeństwa które do niczego nie prowadzą. Na początku ustępowałam,starałam się unikać awantur żeby tylko córeczka była spokojna, ale ile można dusić w sobie żal, nerwy i wiele innych negatywnych emocji. Z każdym dniem jest coraz gorzej,zdarzają się dni kiedy się nie sprzeczamy ale to chyba dlatego że po kilku dniach dąsów brak nam już sił. Wiele razy podejmowaliśmy decyzję o rozwodzie ale zawsze pojawia się kwestia córeczki, że może dla jej dobra powinniśmy ze sobą być. Początkowo w to wierzyłam, że tak będzie dla niej lepiej, ale teraz widzę że to chyba nie ma sensu skoro obserwuje nasze kłótnie, ciche dni. Prawdę mówiąc nie kochamy się, jesteśmy sobie obojętni, działamy sobie na nerwy.
Proszę napiszcie czy lepiej się rozstać i ułożyć życie na nowo czy dalej udawać rodzinę dla dobra dziecka?