niutka
22.12.08, 21:37
Witam. Dawno mnie tu nie bylo ale co i rusz pojawiaja sie nowe problemy.
Mieszkam z jeszcze mezem i dziecmi w jego mieszkaniu. Czasami byly zatargi,
staralam sie go unikac. Niestety nie moglam sie wyprowadzic, bo nie mam
przyznanych alimentow i po prostu mnie nie stac na wynajecie mieszkania. Ale 3
tygodnie temu "malzonek" przeszedl samego siebie i pobil mnie. Bylam na
policji ale gosciu zrobil tylko notatke w soim kalendarzu, pojechalam do
lekarza, opisal co widzial (tyle ze wiekszosc siniakow pojawila sie na drugi
dzien). porobilam tez sobie zdjecia, z gazeta w tle, by bylo widac date (tak
radzil policjant). W zwiazku z tym zajsciem dalsze mieszkanie z tym
czlowiekiem jest niemozliwe. Znalazlam juz mieszkanie, bedzie wolne od 10
stycznia, a 13-stego mam druga sprawe. Powiedzialm mu dzis, ze sie wyprowadzam
z chlopcami. powiedzial, ze wyprowadzic to moge sie sama, a z chlopakami
dopiero jak sad mi ich przyzna po rozwodzie. A rozwod bedzie dlugo trwal...
Pytanie moje jest takie: Czy moge wyprowadzic sie z chlopcami jeszcze przed
sprawa rozwodowa? Moze mi tego zabronic? dodam, ze chlopcy o wszystkim wiedza,
byli swiadkami jak mnie bil.