Dodaj do ulubionych

wyprowadzka z dziecmi

22.12.08, 21:37
Witam. Dawno mnie tu nie bylo ale co i rusz pojawiaja sie nowe problemy.
Mieszkam z jeszcze mezem i dziecmi w jego mieszkaniu. Czasami byly zatargi,
staralam sie go unikac. Niestety nie moglam sie wyprowadzic, bo nie mam
przyznanych alimentow i po prostu mnie nie stac na wynajecie mieszkania. Ale 3
tygodnie temu "malzonek" przeszedl samego siebie i pobil mnie. Bylam na
policji ale gosciu zrobil tylko notatke w soim kalendarzu, pojechalam do
lekarza, opisal co widzial (tyle ze wiekszosc siniakow pojawila sie na drugi
dzien). porobilam tez sobie zdjecia, z gazeta w tle, by bylo widac date (tak
radzil policjant). W zwiazku z tym zajsciem dalsze mieszkanie z tym
czlowiekiem jest niemozliwe. Znalazlam juz mieszkanie, bedzie wolne od 10
stycznia, a 13-stego mam druga sprawe. Powiedzialm mu dzis, ze sie wyprowadzam
z chlopcami. powiedzial, ze wyprowadzic to moge sie sama, a z chlopakami
dopiero jak sad mi ich przyzna po rozwodzie. A rozwod bedzie dlugo trwal...
Pytanie moje jest takie: Czy moge wyprowadzic sie z chlopcami jeszcze przed
sprawa rozwodowa? Moze mi tego zabronic? dodam, ze chlopcy o wszystkim wiedza,
byli swiadkami jak mnie bil.
Obserwuj wątek
    • ivone7 Re: wyprowadzka z dziecmi 22.12.08, 21:44
      wyprowadz sie..niech dzieci nie beda swiadkami kolejnych awantur..
      na jakies argumenty w sadzie, powiesz, ze kierowal toba strach..i juz..glowa do
      gory, byle bys wytrzymala do tego 10-tego stycznia...
      powodzenia
    • mariefurie Re: wyprowadzka z dziecmi 22.12.08, 21:50
      Boże, jak cos takiego słysze, to się wszystko we mnie wywraca.
      Niutka, nie miałaś jakiegoś żelazka pod reką? albo tłuczka do mięsa? Noża w
      ostateczności?!
      No jak to - bił?!
      ..i że takie ścierwo ziemia nosi...

      Jeżeli stwierdzasz, ze powinnas się wyprowadzić, to sie wyprowadz. W sądzie
      powiesz, ze zagrażał życiu Twojemu i dzieci. Wesprzesz się przy tym zdjęciami i
      notatką z policji i od lekarza.
      I nie żałuj wtedy w oskarżeniach, nie wybielaj go i nie lituj się.
      Dobrze, ze masz rozprawe blisko...


    • sauber1 Re: wyprowadzka z dziecmi 23.12.08, 01:27
      niutka napisała:

      > ... Moze mi tego zabronic? dodam, ze chlopcy o wszystkim wiedza,
      > byli swiadkami jak mnie bil.

      Niemniej jednak dziwne zadajesz pytanie? Wielka szkoda, że dzieci nusiały byc świadkami tej awantury, okaleczone psychicznie na wieki. A o co tak ostro jedziecie po sobie, bo to nie jest bez przyczyny, czy Twój mąz ma kogos na boku i szykuje sobie nowe gniazdko?
    • andreas077 Re: wyprowadzka z dziecmi 23.12.08, 03:41
      niutka napisała:

      > ... Bylam na policji ale gosciu zrobil tylko notatke w soim
      > kalendarzu, pojechalam do lekarza, opisal co widzial
      > (tyle ze wiekszosc siniakow pojawila sie na drugi
      > dzien). porobilam tez sobie zdjecia, z gazeta w tle, by bylo widac
      > date (tak radzil policjant).

      To widać słabego miałaś doradcę, albo bardzo wstydliwa jesteś ...?
    • plujeczka Re: wyprowadzka z dziecmi 23.12.08, 07:29
      O Boze! jak czytam takie posty wszystko sie we mnie gotuje i
      powracaja wspomnienia z przeszłości.Co do twojego pytania o dzieci,
      mozesz sie wyprowadzić z dziecmi nie mając rozwodu , nikt Ci tego
      nie zabroni w razie czego wołaj policję i powiedz ,ze boisz sie o
      zycie swoje i dzieci a poza tym nie chcesz aby dzieci widziały takie
      ostre sytuacje miedzy rodzicami.Bardzo Ci współczuję, niestety takie
      sytuacje są udziałem wielu z nas w szczególności kobiet..cóz
      słabszego zdecydowanie lepiej sie bije....... do mężczyzny jako
      równego z równym nie stanąłby do walki a do kobiety..jakie to proste
      uderzyć..a boli przez wiele lat albo do konca życiai i okalecza
      psychikę.Trzymaj się dzielnie ,wyprowadź się z dziećmi w razie czegi
      są napewno w twojej oklicy domy dla samotnych matek z dziecmi w
      takich skrajnych sytuacjach mysle ,ze Cię przyjmą, szukaj instytucji
      pomocowych. maja tam prawników na etacie , pomogę.
    • krolowazla Re: wyprowadzka z dziecmi 23.12.08, 08:14
      Życzę ci aby 13 stycznia juz się wszystko rozstrzygneło. Jeśli tak nie nastapi.
      To w sądzie (możesz ustnie na rozprawie, albo na piśmie) wystapić o przyznanie
      opieki nad dziećmi do czasu rozwodu Tobie. Wtedy nawet gdy mąż fika, to masz
      papier , ze dzieci mają być pod Twoją opieką. Uzasadnij to tak jak ci radzili
      moi poprzednicy. Troska o dzieci i siebie. Możesz dołączyć notatke z policji i
      obdukcję + zdjęcia które sama zrobiłaś.
      Dodatkowo możesz wystapić o zabezpieczenie alimentów na czas powódźtwa.

      Powodzenia.
      • andreas077 Re: wyprowadzka z dziecmi 23.12.08, 11:34
        Ja też kiedyś nosiłem w portfelu zdjęcie z noblistą Prezydentem RP Wałęsą,
        czasem niechcący wypadało ... wink
    • sauber1 Re: wyprowadzka z dziecmi 23.12.08, 12:05
      niutka napisała:

      > ...Powiedzialm mu dzis, ze sie wyprowadzam
      > z chlopcami.
      > powiedzial, ze wyprowadzic to moge sie sama, a z
      > chlopakami dopiero jak sad mi ich przyzna po rozwodzie.

      A jak myślisz dlaczego Ci tak powiedział ojciec dzieci?
    • rybak Re: wyprowadzka z dziecmi 23.12.08, 14:12
      Tu kluczowe będą - niestety - dwie rzeczy. Obdukcja - plus dokumenty
      z niej. I przesłuchania świadków. Niestety - głównie twoich dzieci -
      bo na razie jest twoje słowo na jego słowo.
      W tzw. zielonym pokoju. Uwaga - zgodnie prawem i praktyką dziecko
      może być przesłuchane w danej sprawie TYLKO RAZ.
      Obrzydliwie to wszystko brzmi, wiem, ale tak właśnie jest.
      Kluczowe jest tu, czy miałaś zwolnienie lekarskie z powodu pobicia -
      powyżej siedmiu dni. Bo jeśli powyżej - powinien wejść w to
      prokurator z urzędu, Jeźeli poniżej - tylko z oskarżenia prywatnego
      - a wtedy jest trudniej znacznie - tak to wygląda w praktyce.
      Rada - wyprowadzić się z dziećmi i natychmiast wszcząć sprawę.
      doprowadzić do założenia mu karty przemocowca na policji. (niebieska
      karta to się chyba nazywa). Zmusić - z pomocą dobrego adwokata,
      sądu, przy pomocy stowarzyszenia, które pomaga (są takie, ale nie
      znam namiarów, poszukaj w sieci) - żeby się nie zbliżał do ciebie.
      Potrwa, ale im od razu siekniesz mocniej, tym tchórz się bardziej
      opanuje. Ktoś kto swą kobietę leje, niezależnie od powodu, to po
      prostu nędzna szmata i tchórz, nie męźczyzna. Aha - kiedy tylko
      zobaczysz, że podchodzi pod twoje nowe drzwi - dzwoń po policję i
      zgłaszaj najście i zagrożenie życia/zdrowia - posiłkując się
      wcześniejszymi zgłoszeniami i dokumentami. Musi wiedzieć, że jeśli
      cię tylko tknie - będzie po nim. Na takich..... tylko to działa.
      I nie łam się - policja jest w takich przypadkach coraz
      skuteczniejsza. I nawet ziarno od plew potrafią już odróźnić.
      • sauber1 Re: wyprowadzka z dziecmi 23.12.08, 15:26
        rybak napisał:

        > Uwaga - zgodnie prawem i praktyką dziecko
        > może być przesłuchane w danej sprawie TYLKO RAZ.

        Tu bym się nie zgodził do końca, bywają apelacje i sprawy od początku, tak że
        mogą kilka razy w tej samej spornej kwestii (o ile takową być?) zeznawać w sądzie...
        I co do całej tej sprawy, to nie policja, ale sąd rozstrzyga i orzeka o winie, a
        niebieska karta często skutecznym narzędziem, szczególnie jak ktoś w domu już
        śmierdzi za długo, nożem też można chlebka nakroić a i pokaleczyć się paskudnie,
        a czasem i innych wokoło.
        > I nawet ziarno od plew potrafią już odróźnić.
        Z tym to akurat bywa różnie?
        Ile kobiet latami maltretowanych codziennie i nic, cisza udawanie braku
        problemu, no chyba że jakiś w tym interes???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka