Dodaj do ulubionych

Piszę pozew, proszę o pomoc

02.01.09, 21:50
Sprawa wyglada tak: Mały mieszka ze mna. Ojciec o 300 km od nas. We wniosku chcę byśmy oboje decydowali o dziecku, ale bepośrenią opiekę mam sprawować ja. Poznieważ ojciec mieszka daleko, chcę uregulowania kontaktów by nie wprowadzać chaosu w życie dziecka i moje. Wyobrażam to sobie tak, że raz w miesiącu w weekend ojciec będzie przyjeżdzał do Małego i zabieral go ze sobą poza miejsce zamieszkania. Ferie zimowe całe może spędzać z Ojcem, a w wakacje 1 miesiąc. Poza tym Świeta wielkanocne i Bożonarodzeniowe naprzemiennie - zabiera Malego do siebie i odwozi. Myśle, że tak to z grubsza powinno wygladać. Oczywiście jestem otwarta na częstsze kontakty, ale po uzgodnieniu ze mna, a nie na hurra, bo niestety M. ma tendencję do ustawiania swiata według siebie i kto nie z nim, ten ...itd. Jak to sformułowac we wniosku? Jak to ugryźć?
Obserwuj wątek
    • mariefurie Re: Piszę pozew, proszę o pomoc 02.01.09, 23:17
      Use, sformułuj to dokładnie tak, ja tu napisałaś. Bo cóz to więcej kombinowac?!
      • useless00 Re: Piszę pozew, proszę o pomoc 02.01.09, 23:26
        A tak może być:
        " 3. Uregulowanie kontaktów pozwanego z dzieckiem, w ten sposób, że:
        a) pozwany będzie spotykał się z dzieckiem poza miejscem zamieszkania powódki i dziecka,
        b) raz w miesiącu będzie odbierał go w piątek o godzinie 18.00 i przyprowadzał o godzinie 18.00 w niedzielę. A ponadto dziecko będzie spędzać 2 tygodnie z pozwanym podczas ferii zimowych oraz miesiąc podczas wakacji letnich.
        c) Święta Wielkanocne i Bożego Narodzenia dziecko będzie spędzać naprzemiennie każdego roku raz u pozwanego, raz u powódki." ?
        • useless00 Re: Piszę pozew, proszę o pomoc 02.01.09, 23:28
          w punkcie a chodzi o to by nie wpakowywał mi się na noclegi do domu - bo juz tak sobie wymyślił. Małego może zostawic na noc u mnie, jeśli nie zdecyduje się go zabrać do siebie, ale jego nie będę przechowywać.
    • sauber1 Re: Piszę pozew, proszę o pomoc 03.01.09, 01:52
      Na tym tez sie nie wyznaję, ale jak ojciec dziecka jest jednym z prezesów totalizatora spotowego, albo w radzie nadzorczej dużego holdingu, to Twoje ustania moga być niewiele warte, może nakazać sobie codziennie dzicko podwozić na obiadki i nie ma znaczenia odległość. A jak do sądu przyjdzie w kraciastej koszuli, w jeansach w sportowym obuwiu to Twoja wygrana, wszystko co zechcesz i Ty tu panią sytuacji. Skąd biora Ci sie takie obawy, że może nie zechcieć, skoro do tej pory tańczył jak grałaś? Ja wiem że ustalenie kontaktów dziecka z rodzicami to nie jednorazowe pójście do teatru, czy cyrku, to bardzo poważna sprawa rzutująca na prawidłowy wszechstronny rozwój, co zaowocuje w dorosłym zyciu dopiero.
      • useless00 Re: Piszę pozew, proszę o pomoc 03.01.09, 07:00
        Sauber Ty chyba spać nie możesz i z bezsenności taki humor sarkastyczno-pesymistyczny masz. smile Mam nadzieję, że ranek będzie lepszy.
    • useless00 Re: Piszę pozew, proszę o pomoc 03.01.09, 05:54
      Dotąd to ja tańczyłam jak on zagra bez przerwy oskarżana o wszelkie zło świata. A to co chce ustalić w sądzie to jest więcej niż to co dotąd on z siebie wykrzesał jak dotad znajdując 10000000 powodów. Przykro mi, ale nie mogę tak jakoś żyć z dnia na dzień, na zasadzie jakoś to będzie, tylko dlatego, że on tak żyje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka