Dodaj do ulubionych

szukam rady,prosze

25.02.09, 15:14
Jestem 3 lata po slubie, nie mamy dzieci.
Jest piekna, wyksztalcona, i czasami jest dobra a czasami sie klocimy, ale nie
sa to klotnie gdzie dwie dorosle osoby wymieniaja argumenty, przypomina to
raczej chamskie krzyki, przy czym nie jestem wogole dopuszczany do slowa,
pozniej obraza majestatu i "foch" !
Jest drobna osoba i to wykorzystuje. Jestem zmeczony ta sytuacja, srednio duza
awantura jest raz w tygodniu, jezeli staram sie byc stanowczy w swoich
wypowiedziach dochodza jeszcze napady histerii z jej strony. Zycie seksualne,
kiepskie, ale tutaj problem lezy u mnie, te awantury buduja mur miedzy nami i
staje sie coraz bardziej oziebly, nie chce marnowac jej i sobie zycia.
Pracowalem na dwa etaty, nigdy nie oszczedzalem na niej, uzywa kosmetykow
diora, sa tez takie ktore kupuje i nie otwiera i tak leza.
Pomimo tego ze mogla pracowac to zrezygnowala z pracy i pracuje 2 dni w
tygodniu, ale chce dom wybudowac.
Mojej matki nienawidzi, choc kiedys to wlasnie zona wpadla w histerie i sie z
nia poklocila, natomiast jej matka jest swieta choc jest zacofana.
Moj problem polega na tym ze wciaz pamietam dobre chwile i mam nadzieje ze
kiedys wroca, choc z drugiej strony boje sie przyszlosci z moja zona. To ja
zawsze robilem jej niespodzianki i kolacje przy swiecach , ona nigdy. Zostawia
brudne gary az gnija i musze je myc, musze odkurzac, ona tylko kurze wytrze i
ubrania ulozy.
Jej tematy to: tamten dobrze -zarabia ma szczescie, tamten to gnoj, tamta
falszywa i tak dalej...
Zawsze ja ja przepraszam, inaczej nigdy bysmy sie nie odezwali.
Czy powinienem czekac , bo czsem wydaje mi sie ze zbyt duzo obelg uslyszalem
od niej.
Co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • usmiech35inc Re: szukam rady,prosze 08.05.09, 22:36
      Witam. wybacz mi , ale rad Ci nie będę udzielać, poniewaz nie mam
      takich uprawnień, poza tym można komuś wyrządzić jeszcze większą
      krzywdę. Myślę,że można się zwrócić do jakiegoś terapeuty
      zajmującego się małżeństwami. Najlepszym doradcą będzie Twoje serce.
      Zrobisz to, co Ci podpowie intuicja. Nie wiem skąd jesteś, ale może
      warto się zainteresować konsultacjami ze specjalistami. W całej
      Polsce są organizowane dwu-trzy dniowe warsztaty dla małżonków
      zdecydowanych na rozwód, par, narzeczonych... Sama chciałam
      skorzystać z tej formy wsparcia, niestety mój mąż nie podjął tematu,
      wyśmiał propozycję wyjazdu i próby poprawienia relacji między nami.
      Cóż? Warto próbować aż do... ja juz nie próbuję. życzę wytrwałości i
      cierpliwości. jeżeli interesują Cię bliższe informacje na temat tych
      spotkań warsztatowych, podaj proszę swojego maila.Pozdrawiam...
    • joy44 Re: szukam rady,prosze 04.06.09, 14:12
      Jesteś ofiarą leniwej kobiety.
      Leniwej i wymagającej.
      Nigdy się nie zmieni.
      Ty nigdy nie zapomnisz.
      Musisz się rozwieść.
      Jeżeli będziesz miał z Nią dziecko odepchnie się jak psa w kat.
      Będziesz pracował na 2 etaty i żebrał o chwile normalności.
      Będziesz samotnym zaharowanym głupcem.
      Kochasz Ją i dlatego nie widzisz tego, co oczywiste.
      Przygotuj się.
      Wynajmij adwokata i zakończ to.
      Pamiętaj przy podziale majątku o II filarze OFE.
      Powodzenia
      J44
    • kaskakaska8 Re: szukam rady,prosze 09.06.09, 22:37
      Myślę, że powinieneś ją zostawić. Łatwo powiedzieć , wiem ale sama
      jestem w toksycznym związku i chce się rozstać bo myślę, że może
      mnie w życiu jeszcze wiele dobrego spotkać (i pewnie tak będzie
      tylko teraz przez problemy nie widzimy takich możliwości).
      Myślę, że nawet jeśli Twoja żona się trochę zmieni to pozostaje
      wiele innych wad, które widzę, że Ciebie drażnią.
      Ja zawsze gdy zastanawiam się czy naprawdę odejść przypominam sobie
      te wszystkie złe chwile, w których tyle się namęczyłam i myślę
      sobie, że już lepiej samemu być i nie stresować się, nie wypalać się.
      Ja kiedyś znana byłam z tego, że jestem śmieszką.
      3 lata związku tak mnie zrujnowały, że nie wiem dziś co to śmiech.
      Nie warto. Nie warto się męczyć.

      Pozdrawiam!!
    • mayenna Re: szukam rady,prosze 10.06.09, 10:10
      Tak się zastanawiam czy napady histerii nie są spowodowane jakąś
      chorobą.
      Uważam, że zanim podejmie sie decyzję o rozwodzie należy wyczerpać
      wszystkie inne możliwości. Terapia małżeńska może dużo zmienić.
      Powodzenia.
    • plujeczka Re: szukam rady,prosze 15.06.09, 13:26
      podobnie jak nie lubię leniwych mezczyzn jednakowo nie lubię
      leniwych kobiet.Moja rada spieprzaj gdzie pieprz rośnie,czego tutaj
      załowac ?lub inaczej co reanimować?-no chyba ,ze rola popychadła to
      rola twojego zycia .Wybór jak zwykle nalezy do Ciebie,zstanawiam się
      tylko jak bardzo trzeba Cię
      " zgnoić" abyś w koncu przejrzał na oczy.A swoja droga to mi
      wygladasz na "safandułę" co to lubi byc "podnózkiem" pod stopami
      kobiety, trudna rola moze trwać latami ,zalezy od tego z jakiego
      materiału jest wykonany"dywanik".Chłpie wiecej stanowczości,
      męskosci i szacunku dla samego siebie.Pozdrawiam
    • piekna-krasnalka Re: szukam rady,prosze 06.07.09, 13:05
      kurcze,tez jestem w szalonym zwiazku.i patrzac "trzezwo' na to co napisales,
      jedyne co moge napisac, to zakoncz to jak najszybciej.wiem z doswiadczenia że
      nic a nic się nie zmnieni!ludzie sie nie zmieniaja!też bede sie rozwodzic, długo
      sie łudziłam że się wszystko zmieni i się dogadamy, ale wiem już że ludzie się
      nie zmieniają.chyba nie chcesz do końca życia tak się beznadziejnie czuc?wiem że
      to trudne.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka