28.03.09, 09:21
Witajcie! Czy ktoś może mi podpowiedzieć jak rozwiązać taką
sytuację: rozwiodłam się z mężem we wrześniu 2008. Mieszkanie
podzielilismy notarialnie, co do samochodu dogadaliśmy się że biore
ja, ale formalnie nic z tym nie zrobiliśmy. Samochód w małżeństwie
był zarejestrowany na męża, więc teraz jeżdżę na jego dowodzie
rejestracyjnym. Chcę to zmienić, chociaż dopissać się do tego dowodu
(kwestie ubezpieczeniowe). W wydziale komunikacji dowiedzieliśmy
się, że mogą mnie dopisać do dowodu na podstaiwe umowy sprzedaży
samochodu lub darowizny. Jak to teraz zrobić? Czy da się ominąć
zwykłą procedurę darowizny między osobami niespokrewnionymi (bo
przeciez po rozwodzie juz takimi nie jesteśmy?). Czy trzeba taka
umowę zgłaszać jednak do Urzędu Skarbowego i płacić podatek od
datowizny lub taki, który się płaci, gdy nabywa się samochód? Czy
może wystarczy że spiszemy sobie taką umowę darowizny i już, nic
nikomu nie powiemy? (ale przestępcą podatkowym być nie chcę smile )Będę
wdzięczna za informacje.Pozdraiwam
Obserwuj wątek
    • tricolour Typowe polskie podejście... 28.03.09, 09:51
      ... jak kombinować, omijać itp.

      "W wydziale komunikacji dowiedzieliśmy się, że mogą mnie dopisać do dowodu na
      podstaiwe umowy sprzedaży samochodu lub darowizny. Jak to teraz zrobić?" -
      Należy zrobić normalnie: spisać umowę sprzedaży lub darowizny. Potem zapłacić
      stosowne podatki i przerejestrować samochód.

      Gdybyś miała wątpliwości to pomyśl także o swojej wypłacie, którą tez ktoś może
      zechce "ominąć".
      • mariefurie Re: Typowe polskie podejście... 28.03.09, 10:05
        Jeśli Ci chodzi wyłącznie na zaoszczędzeniu na polisie, to wystarczy, że
        "podarujesz" ex- mężowi połowę samochodu. a zniżke na OC AC NW będziesz miała
        pełną. (przynajmniej w Link4 wiem, ze tak jest).
        Poza tym, przy darowiźnie, to nie są jakies kosmiczne kwoty (przy sprzedaży tez
        nie), no chyba ze masz auto wartości poł miliona smile
        A nawet jak taki własnie masz, to tym bardziej powinno Cię stać na taki podatek smile)
    • mariefurie Re: finansowe 28.03.09, 10:54
      Oczywiście przejęzyczyłam się.

      Mąż, jako właściciel auta, może Ci podarować pół auta. A nawet 1/10 wystarczy.
      Aha, jeszcze przypomniałam, ewentualnie w grę wchodzi umowa użyczenia.
      Ubezpieczyciel też to bierze pod uwagę przy obliczaniu składki.

      a Ty Tri, nie narzekaj tak. To, co nie jest zabronione - jest dozwolone. Tym
      bardziej, ze autorka sama mówi, ze nie chce być przestępcą podatkowym.
      Rozwiązanie z darowizną załatwia sprawę, i to w sposob legalny i bez
      kombinowania. Koszt ryzyka jest taki, że mąż może zażadać w każdej chwili swojej
      części (lub jak teraz, całego auta) z powrotem jako (współ)właściciel. Zatem
      wszystko jest zgodne z regułami gry.

      • makava Re: finansowe 28.03.09, 12:06
        dlaczego chcesz kombinować zamiast iść prostą drogą?? Albo może lepiej kombinuj, tylko później nie miej pretensji do świata, gdy ex będzie chciał żebyś mu oddała auto lub za nie zapłaciła.
      • tricolour Ja narzekam? 28.03.09, 23:53
        Oczywiście, że narzekam jak ktoś chce "ominąć zwykłą procedurę darowizny między
        osobami niespokrewnionymi" i zrobić tak, by mieć, ale nie zapłacić.
        • adela38 Re: Ja narzekam? 29.03.09, 08:15
          Moze powinniescie sporzadzic umowe i powolas sie w niej na ustalenia rozwodowe
          zwiazane z podzialem majatku...Wtedy nie ma to skutkow podatkowych i wszystko
          jest jasne...
          • ewa2931 Re: Ja narzekam? 29.03.09, 20:00
            Witam,
            Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Czy możesz to wyjaśnić bliżej?
            Ja mam taką sytuację, że zbieram siły na rozwód, a mąż juz teraz
            chce ode mnie oddania mojej części za nasz samochód. Nie ma zamiaru
            mnie spłacić twierdząc, że nic mi sie nie należy. Planuję oddać mu
            ją dopiero w trakcie rozprawy ewentualnie po orzeczeniu rozwodu. On
            będzie wściekły na mnie, że ja go niby wpędzam w koszta. Dlatego
            Twoja wypowiedź zainteresowała mnie. Czy mogłabym po orzeczeniu
            rozwodu przekazać mu swoją część, a mąż nie musiałby płacic podatku,
            ze uzyskał ode mnie II polowe samochodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka