Witajcie! Czy ktoś może mi podpowiedzieć jak rozwiązać taką
sytuację: rozwiodłam się z mężem we wrześniu 2008. Mieszkanie
podzielilismy notarialnie, co do samochodu dogadaliśmy się że biore
ja, ale formalnie nic z tym nie zrobiliśmy. Samochód w małżeństwie
był zarejestrowany na męża, więc teraz jeżdżę na jego dowodzie
rejestracyjnym. Chcę to zmienić, chociaż dopissać się do tego dowodu
(kwestie ubezpieczeniowe). W wydziale komunikacji dowiedzieliśmy
się, że mogą mnie dopisać do dowodu na podstaiwe umowy sprzedaży
samochodu lub darowizny. Jak to teraz zrobić? Czy da się ominąć
zwykłą procedurę darowizny między osobami niespokrewnionymi (bo
przeciez po rozwodzie juz takimi nie jesteśmy?). Czy trzeba taka
umowę zgłaszać jednak do Urzędu Skarbowego i płacić podatek od
datowizny lub taki, który się płaci, gdy nabywa się samochód? Czy
może wystarczy że spiszemy sobie taką umowę darowizny i już, nic
nikomu nie powiemy? (ale przestępcą podatkowym być nie chcę

)Będę
wdzięczna za informacje.Pozdraiwam