Dodaj do ulubionych

trudna sprawa....pomocy!

07.05.09, 23:20
może zacznę od początku ,jesteśmy małżeństwem 5 lat przed ślubem 7 chociaż to
nie istotne.Mamy dwie córki 4latka i1.5 roku.Problemy zaczęły się w
listopadzie ,w grudniu mąż oświadczył ze już mnie nie kocha i chce
rozwodu.Miało być szybko i kulturalnie...niestety zaczęły sie awantury
,wyzwiska,bicie.Ostatnia awantura zakończyła sie moim połamanym nosem i kością
oczodołu,znajomy policjant namówił mnie na wniesienie zawiadomienia i
zrobienie obdukcji.Całe to zamieszanie spowodowane jest tym ze ośmieliłam sie
żądac od męża polowy domu ,jednego samochodu i części ziemi.A oczywiście nie
pracując zajmując sie dziećmi i domem na nic nie zasłużyłam.teraz trochę
pytań;czy brać rozwód z orzekaniem o winie?cały czas rozmawiamy jednego dnia
sie zgadza a następnego awantura,wiec raczej o podziale majątku sie nie
dogadamy.po drugie;dom jest nowy jeszcze nie ma odbiorów chociaż już w nim
mieszkamy ,chciałam go sprzedać i podzielić kasę,ale oczywiście sie nie
zgadza,mówi ze weżmie kredyt i mnie spłaci,po trzecie razem z innym
małżeństwem jesteśmy włascicielami 40h lasu,z tego tytułu dostajemy dotacje
,czy mam prawo ubiegać sie o 1/4tych dotacji i części ziemi?zapomniałam maż w
trakcie trwania małżeństwa zdradzał mnie co bez trudu udowodnię,teraz tez ma
kogoś.Wiem ,ze to wszystko jest trochę chaotyczne ale mam taki mętlik w głowie
,że już sama niczego nie wiem.dodam ,ze teraz mieszkam u rodziców bo boje sie
żę cigłe grożby w końcu sie żle skończą,zresztą on kompletnie nad sobą nie
panuje ja zresztą tez nie bardzo i często to wszystko widza dziewczynki,a
chciałabym im oszczędzić stresu...ufff ale sie napisałam ciekawe tylko czy
coś z tego zrozumiecie...
Obserwuj wątek
    • crazyrabbit Re: trudna sprawa....pomocy! 08.05.09, 00:07
      Ja zrozumiałam.
      Potrzebujesz pomocy, i to szybko.
      Znajomy policjant dobrze Ci
      doradził,obdukcja+zawiadomienie+niebieska karta.
      Skoro masz dowody na zdradę plus przemoc, to nad czym się
      zastanawiasz?
      Połowa majątku Ci się należy i już.

      Jestem przeważnie przeciwna orzekaniu o winie, bo to niepotrzebne
      wywlekanie brudów, ale kiedy bije... nie powinno byc skrupułów.
      Badź silna. Masz dzieci.
    • ona_37 Re: trudna sprawa....pomocy! 08.05.09, 00:10
      Wycisz się i zacznij myśleć na spokojne.Policjant dobrze Ci doradził wszystko to będzie przydatne w razie rozwodu z orzeczniem jego wyłącznej winy.Chyba nie masz co liczyć na ugodę, zawsze będzie zmieniał zdanie.W pierwszej klejności załóż sprawę o alimenty,a może wez sobie adwokata >nie
      > pracując zajmując sie dziećmi i domem na nic nie zasłużyłam.< ____Zajmowanie się domem i wychowaniem dzieci to cieżka praca,tylko idiota może powiedzieć,że nie...
      • ula-bak Re: trudna sprawa....pomocy! 08.05.09, 07:45
        Dokładnie tym bardziej że ciągnie sie to już od stycznia i ciągle nic nie
        wiem.ez nie chcialam prać brudów ale boje sie że wytnie mi jakiś numer i nic nie
        dostane.On ma kase a mnie niestety nie stać na adwokata.umawialiśmy sie na
        alimenty 1250zl lub jednorazowo15000zl ale wczoraj podczas kolejnej awantury
        powiedzial że dostane 300 zl i nic wiecej.Boje sie że może coś wykombinować
    • groszek-5 Re: trudna sprawa....pomocy! 12.05.09, 12:36
      Musisz miec adwokata! Inaczej sobie nie dasz rady. Musisz walczyc o byt dla
      dzieci i samej siebie.Zrob wszystko,aby rozwod nastapil z jego winy.Nie zgadzaj
      sie na rozwod bez ozekania winy.Pieniadze,ktore ci daje na dzieci nie bierz do
      reki tylko zadaj,aby je przesylal poczta.Trzymaj kwity pocztowe-beda Ci
      potrzebne. Reszta pokieruje Twoj adwokat. Zapozycz sie,ale adwokata musisz miec
      bo jego papuga doprowadzi do tego,ze nie bedziesz miala co dziecim dac jesc.Poza
      tym,polowa ze wszyskiego sie Tobie nalezy i dzieciom.Po takim pobiciu powinnas
      mu wytoczyc sprawe sadowa i zadac odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu.Takim
      katom i sadystom nie powinno sie nic darowac.Nie wolno tego robic bo za nstepnym
      razem bedzie szukal okazji,aby Ci zrobic jeszcze gorsza krzywde.A Ty musisz byc
      zdrowa i sprawna bo masz dzieci na wychowaniu i zawsze mysll o tym a sily do
      walki przyjda same.
      • wiosnaa0 Re: trudna sprawa....pomocy! 15.05.09, 22:10
        Dokładnie jak poniżej: choćbyś miała zapożyczyć się-adwokata musisz
        mieć koniecznie. Złóż wniosek o rozwód jak najszybciej, terminy są
        długie-nie ma na co czekać, obdukcja obowiązkowa. Proponuję jeszcze
        skontaktować się z Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej-jeśli trafisz na
        kogoś przyzwoitego, może Ci pomóc w sądzie (założy Ci teraz
        kartotekę, będą tam opisywane wszystkie Twoje problemy); ja tak
        zrobiłam, miałam bardzo porządnego psychologa, który przez kilka
        miesięcy (do rozprawy) pomagał mi, miał też być moim świadkiem w
        sądzie - na szczęście nie był potrzebny, ponieważ ku mojemu
        zdziwieniu rozwód był na pierwszej rozprawie.
        Powodzenia i siły, siły, siły życzę
        • czarna12.3 Re: trudna sprawa....pomocy! 17.05.09, 18:43
          Jak wyżej, a także: nie rozmawiaj z mężem na te tematy,nie daj się
          wciągnąć, nie odkrywaj "kart", nie trać na to siły i energii, będzie
          Ci bardzo potrzebna. Miałam podobną sytuację, ktoś mi tak doradził i
          to było bardzo korzystne dla mnie. Trzymaj się!
          • stefanbatory45 Re: trudna sprawa....pomocy! 17.05.09, 19:14
            Czarna, mówi rozsądnie. Planowanie ale bez odkrywania czego będziesz
            żądać. Dowie się w odpowiednim momencie.

            Sprawy majątkowe. Nie jestem ekspertem, ale jak macie kilka rzeczy do
            podziałkowania i jeszcze współwłasność z innymi ludźmi - chyba
            najlepiej byłoby zaproponować żeby spłacił Cię po prostu podsumowując
            wszystko. Może wziąć biegłych do wyceny jeszcze przed sprawą, żebyś w
            pozwie zaproponowała i winę i konkretne kwotowe podsumowanie spłaty.
            A czy weźmie kredyt, czy sprzeda dom, to jego sprawa.

            Trzymaj się, jak odwiedzisz dobrego adwokata i będziesz miała
            nakreślony plan, nie będzie tego chaosu który przeraża najbardziej.

            Stefan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka