Dodaj do ulubionych

rozdzielność majątkowa

23.05.09, 23:53
Mąż mocno naciska do podpisania rozdzielnośći majątkowej i to z datą
wsteczną ,od stycznia tego roku.Co to dla mnie oznacza i dla niego
ewentulanie (zwłaszczą chodzi mi o tą datę wsteczną).Czy w razie
pozaciągasnia przez niego kredyto 9myślę ,że w tym celu mnin to
robim,żeby nie musiał mieć mojej zgody na kredyt itp>O ile ja nie
odpowiadałbym w żadnym stopniu za jego niesplacane kredyty i
pożyczki itp z naszego wspólnego majątku to jeszcze rozumiem,ale z
tego o się dowiadywałam wstepnie to przy takiej rozdzielności
wierzyciele mogą zając nasz wspólny majątek.Mąż już pozaciągąl 2
pożyczki bez moeje wiedzy i zgody ( na kilkanaście tysięcy zlotych)
i chcialbym być w jakimś stopniu zabezpieczona przed finansowymi
konsekwencjami jego poczynań.Dodam,że sam rozwod jeszcze na dobre
się nie zacząl i to będzie raczej długotrwały proces.Poradzcie mi
prossze co zrobić,zeby nie odpowiadać za jego ewentualne
długi,kredyty itp?i żeby nie odpowiadać za to z naszego wspólnego
majatku (zajecie hipoteki na nasz wspólny dom itp?Zastanawiam się
dlaczego tak bardzo zależy mu na tej dacie wstecznej.oficjleny powód
jaki mi podał,to to,że cche założyć firmę.Ale co ma do tego ta
wsteczna data.Grozi,że jesli się nie zgodzę to założy w sądzie osbne
postępowanie.Bo co mi da takowa rozdzielnośc z nim.Pozaciąga
pożyczki,kredyty (notoryczne długi),za ktoe ja obecnie będę jako
żona odpowiadac ze wspólnego majątku?Jak to jest?
Obserwuj wątek
    • tricolour Od 2006 roku... 24.05.09, 00:45
      ... małżonkowie zaciągają kredyty osobno i odpowiadają jednoosobowo.

      Może mąż dostał jakieś pieniądze, którymi nie chce się podzielić?
      • arnikaanika Re: Od 2006 roku... 24.05.09, 10:32
        Mąż cche rozdzielności od stycznia 2008.Nie mam pojecia o co mu
        chodzi z taą wsteczną datą.czy przy rozdzielności majątkowej (mjątek
        pozostaje wspólny) on sam bedzie odpowiadał za ewentulane
        długi,pożyczki itp?Wierzycielle nie wejdą na hipotekę wspólnego
        domu,majątku itp?Mo nie hcę odpowiadać wspólnym mjątkiem za jego
        długi.Jeśli to miałoby mnie chronić przed tym to może się zdecyduję
        na rozdzielność.Bo jęśli on będzie zaciąał krdyty,których nie będzie
        w stanie spłacasć (zaciągnie je już bez mojej zgody,bo będzie
        rozdzielność),a przy niespłacaniu wierzyciele zjmą nasz wspólny
        majątek to już taka opcja mi nie odpowiada.Czy są może mnie zmusić
        do podpisania rozdzielności maj atkowej z nim?Dodam,że to on jest
        strooną delikatniej mówi\ąć mało gospodarną,żyjącą ponad stan i
        zaciągającą kredyty bez mojej wiedzy (małżonek ma taką możliwość do
        określonej kwoty,on z tej opcji korzystał).
        • majkel01 Re: Od 2006 roku... 24.05.09, 11:34
          ale rozdzielność majątkową z data wsteczną może zrobić tylko sąd. U notariusza
          można jedynie z datą bieżącą. Chodzi tu po prostu o ochronę potencjalnych
          wierzycieli. Dlatego nawet przed sądem wcale nie jest tak łatwo uzyskać datę
          wsteczną, bowiem sąd musi zbadać czy rozdzielność taka nie jest próbą
          pokrzywdzenia wierzycieli.

          Uzyskanie rozdzielności może mieć skutek jedynie od daty jej uzyskania. Oznacza
          to że zobowiązania powstałe przed jej uzyskaniem, o ile tak mówią przepisy,
          nadal są zobowiązaniami wspólnymi.
          Po uzyskaniu rozdzielności masa majątkowa nadal pozostaje wspólna. Uzyskanie
          rozdzielności jest dopiero wstępem do dokonania podziału majątku dorobkowego.

          Przed notariuszem nie można dokonać żadnej czynności pod przymusem. Notariusz
          pieczętuje jedynie umowy lub ugody. Przymusowo rozdzielność majątkowa może być
          ustanowiona jedynie przez sąd.

          Jeśli chodzi o ochronę przed wierzycielami znaczenie ma data powstania
          wierzytelności. Jeśli wierzytelność powstała przed 20.01.2006 roku wówczas drugi
          małżonek odpowiada za dług majątkiem wspólnym. Jesli zobowiązanie powstało po
          tej dacie wówczas drugi małżonek odpowiada majątkiem jedynie w przypadku gdy
          wyraził zgodę na zaciągnięcie zobowiązania.
          • majkel01 20.01.2005r. 24.05.09, 11:37
            > wierzytelności. Jeśli wierzytelność powstała przed 20.01.2006 roku wówczas drug


            naturalnie chodzi o datę 20.01.2005 roku smile Nie 2006 jak podałem wyżej.
    • ona_37 Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 11:04
      Wybadaj dokładnie sprawę,jeżeli chodzi o zaciągniete przez niego kredyty to dobrze mieć rozdzielność majątkową,a jak ukrywa coś przed Tobą...?Zasięgnij porady prawnej.
      • chalsia Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 11:22
        > rze mieć rozdzielność majątkową,a jak ukrywa coś przed Tobą...?

        no własnie. moze mu w tym przeszłym okresie jakaś super kasa wpadła
        i chce się zabezpieczyć wsteczną rozdzielnościa majątkową by ta
        suma nie weszła w skład dorobkowego WSPÓLNEGO majątklu malzenskiego
        do podzialu w wyniku rozwodu.
        • arnikaanika Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 11:37
          A czy śadownie może uzyskać taką rozdzielność z datą wstęczną (jeśli
          ja się nie zgodzę).Nie wiem jaka super kasa mogłaby mu wpaść (kążdy
          miesiać zaczyna na minusie,jesli chodzi o płacenie bieżacych
          rachunków,co jakis czas mamy wylaczoną tv,ponaglenia z działu
          windykacji z telekomunikacji itp,itd).Ja najbardziej boję sie o
          to,że w jakiś sposób na skutek jego mocno nierozropnej polityki
          finansowej ,ktora prowadzi (min życie ponad stan) ewentulani
          wierzyciele zajmą nasz wspolny maątek.A tej ewentulanej super kasy
          nie rościłabymmjuż sobie nawet żadnych roszczeń,byleby mnie musiała
          odpowiadać wspólnym mjątkiem za jego lugi.No i może z tej super
          kasy,której nie hcce ujawniać zacząlby w końcu finansować swoje
          dzieci (od momentu wyprowadzki nie zsotawl ano
          zlotowki).Powiedział,że czeka aż sąd to ureguluje.Sam z siebie nie
          zamierza.
          • arnikaanika Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 11:51
            No i najważniejsze.Dziękuję za wszelkie porady. smile
      • arnikaanika Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 11:29
        Od niego prawdy się z pewnością nie dowiem.o zaciąganych przez niego
        pozyczkach dowiedziałam się przypadkowo.Wcześniej miałam do męża
        bezgraniczne zaufanie.Kto sie zna najlepiej na rozdzilenościach
        majątkowych?Adwokat,z którym konsultuję sprawy rozwodu,radca prawny?
        On cały czas zasłania się tą rozdzielnością,że chce otwieraać fimrę
        9nie pierwszą w swoim życiu).Do porpzednich interesów życiowych
        dokładałam się w sporym stopniu finansowym .Z tego co się wstępnie
        dowiadywałam na temat rozdzileności to,że jemu rozdzielnosci daje
        zileone światło do zaciagania kolejnych krdytów?A jesli nie bezie
        icjh spłacal (jest dosc duże prawdopodobienstwo,biiorąc pod uwage
        jego wczesniejsze rozmaite utopie finansowe) to czy ja odpowiadam za
        to też naszym wspólnuym majątkiem.Czy ktoś zna sie an tym od strony
        prawnej?Boję sie,że pojde z torbami na tych wszstkich lłatnych
        poradach prawnych.A to dopiero początek..
        • tricolour A tak z innej beczki... 24.05.09, 11:34
          ... po Ci taki mąż, który zagraża Twojemu bezpieczeństwu?
          • arnikaanika Re: A tak z innej beczki... 24.05.09, 11:43
            Bo cały czas liczę,że jakoś on otrzeżwieje.W grę wchodzą jeszcze
            uczucia i pewnie dlatego nie przyjmuję wszelkcih przesłanek
            racjonalnych.Cały czas ię jeszczę łudzę,że on się bardzo pogubił.że
            to minie.Ale coraz szerzej otwieram oczy,bo on przy takim zagubieniu
            nie działałby chcyba,ąz z takim wyrachowaniem.chłodem i zimną
            kalkulacją.Chyba planował sobie ten rozwód od dawna.
      • arnikaanika Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 11:50
        Majkelu,z tego co zrozumiałam to przy podpisaniu z męzaem takiej
        rozdzielnosci,to nie odpowiadalabym wsolnym j\majatkiem jesłi te
        wierzytelności powstałyby przed wymienioną przez Ciebie datą (ten
        2005 rok).Tak?Bo jeśli daję mi to taką ochronę to może się
        zdecyduję.Pal licho tę jego ewnetulalną super kasę.Wolę mieć spokój
        i nie odpowiadac za jego długi.A kto się zna najlepiej na przepisach
        majątkowych?Pewnei jeszcze nie raz będę zmuszona konsultować te
        kwestie.Radac prawny/Czy adwokat zatrudiony do sprawy rozwodowe też
        może być?
        • majkel01 Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 12:37
          Wręcz odwrotnie.
          Jeśli zobowiązanie powstało przed 20.01.2005r to podpisanie rozdzielności nic
          nie da. Jesli tamte zobowiązania zaciągnął mąż to on odpowiada własnym majątkiem
          odrębnym oraz majątkiem wspólnym, natomiast ty tylko majątkiem wspólnym.
          Wyjątkiem od tego byłoby jedynie udowodnienie że zobowiązanie przekroczyło
          granice zarządu.

          Za zobowiązanie powstałe po 20.01.2005r. odpowiada majątkiem odrębnym tylko mąż.
          Ty natomiast odpowiadasz jedynie w przypadku wyrażenia zgody na zaciągnięcie
          zobowiązania. Wyjątek stanowi tutaj zobowiązanie powstałe w związku z
          prowadzeniem działalności gospodarczej. W tym przypadku drugi małżonek odpowiada
          majątkiem wspólnym jaki stanowi firma, ale tylko w tym zakresie.

          Rozdzielność przynosi skutki na przyszłość, czyli tym samym nie dotyczy
          zobowiązań już zaciągniętych, zwłaszcza tych w których została wszczęta egzekucja.

          Trudno wyczuć czy radca czy adwokat będzie lepszy. To już zależy od klasy
          prawnika. W zasadzie teoretycznie radca prawny powinien być lepiej przygotowany
          bowiem jego domeną są sprawy cywilne i stosunkowo od niedawna rodzinne. Adwokaci
          natomiast zajmują się również sprawami karnymi. Nie ma jednak reguły. Po prostu
          poszukaj dobrego prawnika bez oglądania kołnierzyka w todze (radca ma niebieski,
          adwokat zielony) wink
          • arnikaanika Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 12:58
            Majkelu,jeszcze raz dziękuję.
            A co z tą datą wsteczną?co jemu,a co ewnetulanie mi mogłaby dac?Pal
            licho,jego ewentulaną wygrana fortunę itp,któą nie będzie sie chciał
            ze mną dzielić.Czy jakieś inne konsekwencje prawne może mieć dla
            mnie ta data wsteczna? A co do kolorów kolnierzyków to nie wiem na
            jaki sie zdecyduję,bo równie mocno lubię oba kolory. smile
        • akacjax Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 12:54
          Podpisanie wstecznej rozdziel. nie odbędzie się bez okazania dowodów. W zasadzie
          tylko w szczególnych wypadkach sądy dają taka zgodę, najczęściej gdy trzeba
          udowodnić, że współmałżonek zaciągał pozyczki i je trwonił.
          I właśnie ten scenariusz powinien być podstawą do rzetelnej(z dowodami) rozmowy
          z mężem. Jak ma zamiar udowodnić konieczność wstecznej rozdziel.? Czy chce byś
          to Ty o nią wystąpiła?
          Nie wiem, czy można ugodową w sądzie wsteczną rozdz. dostać.
          Z drugiej strony taki wyrok-może być dowodem do orzekania winy do rozwodu, czyż
          nie? Ktoś przyczynia się do rozkładu małż. bo niszczy rodzinę ekonomicznie.
          • arnikaanika Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 13:04
            T wlaśnie mąż naciska na mnie i próbuje zmusić mnie do podoisania
            tez rozdzielności z datą wsteczną w sądzie.A to ja tak na dobrą
            sprawę mogłabym naciskać na nieo w tej sprawie.Zasłania sie cały
            czas otwieraną fimrą,ale co ma do tego data wsteczna.Czy jeśli się
            nie zgodzę na polubowne ałatwienie sprawy,to będzie to zostaje tylko
            sąd 9osobna sprwa oprócz tej,która zgłosił rozwodowej).A poza tym,z
            tego co piszecie to z datą wsteczną rozdzielnośc można uzyskać tylko
            w śadzie?U notariusza już nie?
            Dodam tylko,że mąż ma do zapłacenia spory podatek ze sprzedaży
            nieruchomości (jego własność zakupiona przed ślubem).Sprzedał ją już
            jak byliśmy małżeństwem (ale ja czesć kredytu na tę nieruchomość
            spłacałam z nim jako żona).
            • akacjax Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 16:12
              > Dodam tylko,że mąż ma do zapłacenia spory podatek ze sprzedaży
              > nieruchomości (jego własność zakupiona przed ślubem).Sprzedał ją już
              > jak byliśmy małżeństwem (ale ja czesć kredytu na tę nieruchomość
              > spłacałam z nim jako żona).

              Może tu jest to coś?
              Owszem nieruchomość mogła być jego, ale nie wiem, czy przypadkiem dochody z jej
              sprzedaży nie są już wspólne?
              jednak jestem zdania, że on ma duże pieniądze na uwadze, których zbyt ukryć nie
              może, a którymi nie chce się dzielić.
              Bo co innego-taki dobry, że nie chce Cię długami obciążyć?
            • burza4 Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 18:54
              arnikaanika napisała:

              > Dodam tylko,że mąż ma do zapłacenia spory podatek ze sprzedaży
              > nieruchomości (jego własność zakupiona przed ślubem).Sprzedał ją
              już > jak byliśmy małżeństwem (ale ja czesć kredytu na tę
              nieruchomość > spłacałam z nim jako żona).

              wrzuć sobie w google "nakłady z majątku wspólnego na majątek
              odrębny" - i to być może jest odpowiedź na pytanie o sens
              rozdzielności ze wsteczną datą. Zakład że nieruchomość sprzedał PO
              tej magicznej dacie, o którą chce antydatować rozdzielność?

              Masz prawo do spłaty z tytułu nakładów na nieruchomość którą
              sprzedał (trzeba ten wkład przeliczyć procentowo, a nie kwotowo i
              dostosowac do biezących cen).

              z pewnością rozdzielność ma na celu dobro męża, a nie twoje.
              Za bardzo nalega żeby nie miało to być ze szkodą dla ciebie.
              weź wszystkie dokumenty i idź z nimi do prawnika, diabeł tkwi w
              szczegółach.
              • arnikaanika Re: rozdzielność majątkowa 24.05.09, 21:12
                Mieszkanie sprzedał w styczniu 2008 (wtedy też podpisywał akt
                notarialny).On cche rozdzielności od stycznia tego roku.Podatek ze
                sprzedaży tego mieszkania powinien zapłacić chyba najpożniej w tym
                roku.Tak mi się przynajmniej wydaje.Ale o co mu dokładnie chodzi to
                się od niego nie dowiem.Z pewnościa nie o moje dobro,czy o
                dzieci.Naciska mocno,strszy śądownie ustaloną rozdzielnością plus
                szantaże emocjonalne.A jest w sprawach finansowych jak i kilklu
                innych mocno nieodpowiedzialną osobą.Jeszcze raz dziekuję za rady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka