Dodaj do ulubionych

system wartości u dzieci

14.07.09, 23:29
Jak reagujecie jeżeli zauważycie, że dziecko funkcjonuje w/g systemu wartości
sprzecznego z Waszym?
Mówię o rzeczach typu religia, policja, stosunek do innych dzieci, stosunek do
wartości materialnych itp.
Zwracam się do tych rodziców, którzy nie mają szczęścia przebywać z
dzieciakami na co dzień,
bo zostały po rozwodzie z byłymi małżonkami.
Obserwuj wątek
    • 50v Re: system wartości u dzieci 14.07.09, 23:55
      superzgredzik napisał:

      > Jak reagujecie jeżeli zauważycie, że dziecko funkcjonuje w/g systemu wartości
      > sprzecznego z Waszym?
      > Mówię o rzeczach typu religia, policja, stosunek do innych dzieci, stosunek do
      > wartości materialnych itp.



      To jest dopiero temat rzeka, nasze dzieci ukochane.
      • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 11:18
        50v napisała:

        > To jest dopiero temat rzeka, nasze dzieci ukochane.

        Jakieś przeżycia tego typu masz za sobą?
    • plujeczka Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 09:06
      nie miałam takich problemów z dzieckiem, przez okres dorastania
      przeszła bezproblemowo, próbowała wiele lat temu powiedzieć coś
      takiego " nauczycielka jest głupia"-wówczas stanowczo zaprotestowałam
      i powiedziałam ,że jak skończy studia i bedzie miała za soba wiele
      lat nauki podobnie jak nauczycielka to wówczas bedzie mogła ją
      ocenić.Innych problemó nie było, religia jest dka niej obojetna
      podobnie jak dla mnie.Słowem miałam szczeście ,że mnie pewne problemy
      omineły.A co rzeczy matrialnych coż reklamy kuszą, necą ale jest na
      tyl dorosła ,ze wie o tym--jednym słowem " na wszystko trzeba
      zapracowac bo z nieba nie kapie"
    • kicia031 Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 10:59
      Staram sie zyc zgodnie z tym, w co wierze i mowic o tym otwarcie -
      coz wiecej moge zrobic? Zreszta mysle, ze wartosci, ktore sami
      odkryjemy i zinternalizujemy sa trwalsze niz te wymuszone przez
      rodzicow.
      • sauber1 Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 11:17
        Gdybym miał już coś napisać, musiałbym szczerze, ale obawiam się, że mógłbym być
        źle zrozumianym, może jak się wątek rozkręci, urozmaici to też dorzucę słówko ?
        • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 11:19
          Jak potem masz pisać nie szczerze to może odpuść?
    • young-and-bored Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 11:46
      Dziecko system wartości wynosi z domu, a kiedy dom mu tworzą
      matka z ojczymem, to trudno oczekiwać żeby zaczęło nagle
      funkcjonować zgodnie ze światopoglądem ojca. Do tego Twój syn jest w
      takim wieku, że liczy się grupa rówieśnicza i z Twoich nieśmiałych
      pytań wnioskuję, że chłopak puszczony przez matkę na wpół samopas
      zaczyna przyjmować za obowiązujący system wartości kolegów z
      podwórka.
      Pedagogiem nie jestem, ale wydaje mi się, że ciężko Ci będzie synowi
      w tym momencie coś narzucić, a efekty podobnych inicjatyw mogą być
      odwrotne do oczekiwanych, więc pewnie pozostają luźne rozmowy.
      • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 11:57
        young-and-bored napisał:

        > Pedagogiem nie jestem, ale wydaje mi się, że ciężko Ci będzie synowi
        > w tym momencie coś narzucić, a efekty podobnych inicjatyw mogą być
        > odwrotne do oczekiwanych, więc pewnie pozostają luźne rozmowy.

        Obserwujesz coś podobnego na własnym podwórku?
        • gallama Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 11:59
          Zgred, a może najpierw opowiedz o tym co się wyrabia na twoim podwórku w temacie
          który zadałeś.
          • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 12:08
            gallama napisała:

            > Zgred, a może najpierw opowiedz o tym co się wyrabia na twoim podwórku w temaci
            > e
            > który zadałeś.

            Galcia wszystko tam jest napisane. Chodzi mi o sytuacje, kiedy dziecko mówi,
            albo robi coś takiego, że Cie skręca i myślisz kur.a, kto mu takich bzdur nagadał?

            Czy w tej sytuacji radzisz ugryźć się w język, żeby nie robić dziecku bałaganu w
            głowie? Czy może luźna gadka jak to radził Young?
        • young-and-bored Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 14:24
          superzgredzik napisał:

          > Obserwujesz coś podobnego na własnym podwórku?

          Moja sytuacja jest inna, ale pewne prawidłowości pozostają dość
          ogólne. Nie wychowasz "po swojemu" dziecka, którym się na co dzień
          nie zajmujesz. Szczególnie jeśli jesteś skonfliktowany z matką,
          która nie uczyła dziecka szacunku do Ciebie, a raczej uczyła jego
          braku.
          Myślę że w tej sytuacji pozostaje rozmawiać, pokazywać jakąś
          alternatywę i w ten sposób na spokojnie budować swój autorytet.
          Skoro np. dziecko podgaduje, że matka często popija, to widocznie mu
          ta sytuacja nie odpowiada i poszukuje u Ciebie normalności, której
          nie ma w domu.
          • kicia031 Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 15:18
            Nie wychowasz "po swojemu" dziecka, którym się na co dzień
            > nie zajmujesz. Szczególnie jeśli jesteś skonfliktowany z matką,
            > która nie uczyła dziecka szacunku do Ciebie, a raczej uczyła jego
            > braku.

            Nieprawda!
            mam tego przyklad we wlasnym domu - Exia nianawidzi mojego partnera
            jak psa i te nienawisc otwarcie wyraza przy dziecku. Ale mala
            szanuje ojca, kocha, i korzysta z jego dzialan wychowawczych - choc
            nie 1w 100% i dobrze, bo kazdy musi sobie wypracowac swoj wlasny
            system wartosci. Ma juz 15 lat, wiec nie jest maluchem, ale tez ma
            swoj rozum.
            • young-and-bored Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 16:26
              Nie przeczę, że dziecko kocha Twojego partnera.
              Ale z tym jak to ujęłaś "korzystaniem z działań wychowawczych" przez
              małą to chyba utrafiłaś w samo sedno - czyli jak jej się chce to
              ojca słucha, a jak nie to nie, bo co on może wymusić na mieszkającej
              z matką 15-latce ?
            • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 16:27
              kicia031 napisała:
              mala
              > szanuje ojca, kocha, i korzysta z jego dzialan wychowawczych

              Sama doszła do tego czy ojciec musiał najpierw zmierzyć się z własnym
              wizerunkiem wypracowanym przez byłą?
              • lena575 Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 17:05
                Dziecko ma namieszane często równiez w pełnej rodzinie. Gdy rodzice
                wyrośli w innych domach i systemy im się rozbiegają to dziecko
                kiedys samo musi wybrać. A z rodzicami musi jakoś wytrzymać.
                • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 18:14
                  lena575 napisała:

                  > Dziecko ma namieszane często równiez w pełnej rodzinie. Gdy rodzice
                  > wyrośli w innych domach i systemy im się rozbiegają to dziecko
                  > kiedys samo musi wybrać. A z rodzicami musi jakoś wytrzymać.

                  Chyba mówisz o takiej rodzinie w przeddzień rozwodu?? Rodzice z innych bajek,
                  żyjący osobnymi życiami i dziecko, które jakoś z nimi MUSI wytrzymać?
                  • lena575 Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 22:36
                    I tu się głęboko mylisz. Większość dzieci ma
                    rodziców "małodobranych". To,ze rodzice nie mają tych samych
                    wartości wyniesionych z domów, nie mają kultury wyniesionej z domu,
                    urządzają sobie wzajemnie awantury, używają słow uznawanych za
                    niecenzuralne, nie mają wobec dzieci "jednego frontu" to, niestety
                    standard. Nie jestem pewna czy rozwód to złe wyjście. Przynajmniej
                    dla tej bardziej zrównoważonej strony.
                    I powiem więcej, rośnie zupełnie inne pokolenie, wychowane przez
                    takich niewychowanych.
                    • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 16.07.09, 14:42
                      lena575 napisała:

                      > I tu się głęboko mylisz. Większość dzieci ma
                      > rodziców "małodobranych".To,ze rodzice nie mają tych samych
                      > wartości wyniesionych z domów, nie mają kultury wyniesionej z domu,
                      > urządzają sobie wzajemnie awantury, używają słow uznawanych za
                      > niecenzuralne, nie mają wobec dzieci "jednego frontu" to, niestety
                      > standard

                      Masz rację, dziwi mnie tylko, że uznajesz to za normalne i standardowe.
                      • lena575 Re: system wartości u dzieci 16.07.09, 23:04
                        Mylisz się, nie oceniam a już na pewno nie uważam tego za nomalne.
                        Stwierdzam fakt,że to standard (negatywny - w kontekście mojej
                        wypowiedzi) . To ty próbujesz oceniać moje spostrzeżena i
                        przypisujesz mi twoją ocenę big_grin
                        • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 16.07.09, 23:30
                          lena575 napisała:
                          > Mylisz się, nie oceniam a już na pewno nie uważam tego za nomalne.

                          Zajrzałem do słownika synonimów i dla standard znalazłem : norma i wzorzec, a więc?
                          • lena575 Re: system wartości u dzieci 17.07.09, 15:19
                            Mącisz.
                            To,ze tak takie zachowania jak opisałam jest standardem nie
                            oznacza,ze ja je uważam za normalne i wzocowe. Jeśli już zajrzałeś
                            do słownika to pofatyguj się jeszcze raz i sprawdź co oznacza
                            partykuła "niestety".
                            A w sumie zastanów się, może miał rację ktos kto ocenił cię jako
                            kłótliwego faceta ...
                            I nie wymagaj od dziecka więcej niż od siebie.










                            • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 18.07.09, 08:34
                              lena575 napisała:
                              > Mącisz.
                              > To,ze tak takie zachowania jak opisałam jest standardem nie
                              > oznacza,ze ja je uważam za normalne i wzocowe

                              Nie uważasz, ale tak napisałaś używając słowa standard bez cudzysłowu ani
                              emotków. Wtedy należy je rozumieć dosłownie. Źle dobrałaś słowo.
                              • lena575 Re: system wartości u dzieci 18.07.09, 20:23
                                Jeszcze raz, uważnie przeczytaj co napisałam o zachowniach i co
                                odpisałam na twój poprzedni wpis. Uważnie. Nie lubię się powtarzać i
                                w "siódmym zdaniu" inerlokutorowi tłumaczyć co powiedziałm
                                w "szóstym" i uparcie mu cytować gdy on albo udaje,ze nie rozumie
                                albo ...chce się pokłócić. Wolę myśleć,ze to drugie....
                                • sauber1 Re: system wartości u dzieci 19.07.09, 01:35
                                  Uważam,że nie ma sensu czepiać się czyichś słów, one i tak dopiero po czasie
                                  zaczynają coś znaczyć. Każdy z nas był dzieckiem kiedyś i doskonale pamięta, no
                                  może nie wszyscy jak mieli dwa latka czy mniej, ale coś nam z tego pozostaje.
                                  Czasy teraz bardziej tolerancyjne i większy szacunek dla dzieci, co na plus
                                  zaliczyć trzeba...
                                  Ale co to ja chciałem napisać ??? wink
                                • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 19.07.09, 12:42
                                  lena575 napisała:
                                  > Jeszcze raz, uważnie przeczytaj co napisałam o zachowniach i co
                                  > odpisałam na twój poprzedni wpis.
                                  Przeczytaj lepiej co napisałaś o standardach i zastanów się co z tego wynika i
                                  dlaczego zrozumiałem to tak jak zrozumiałem.
                                  A partykuła "niestety" wyraża tylko twoje ubolewanie nad tym ,że jest to wzorcem
                                  i normą.
                                  A to żadnym wzorcem, ani normą nie jest.
                                  Może jest nagminne i częste, ale nie wzorcowe.
                                  Co się stało,że nie zaczęłaś postu od "mylisz się"; "głęboko się mylisz";
                                  "mącisz"; ?? Zapomniałaś dopisać?
                                  • lena575 Re: system wartości u dzieci 19.07.09, 13:34
                                    Dokładnie podtrzymuję to co napisałam i nad czym ubolewam, że
                                    zachowania takie dziś są tak nagminne i częste,ze stały się
                                    standardem.
                                    Dodam jeszcze więcej, gdy rodzice z dziećmi słyszą obok siebie
                                    młodych przeklinających (wręcz bluzgająch rynsztokowym słownictwem)
                                    młodych ludzi, ŻADEN nie reaguje. To też jest STANDARD !!!!
                                    • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 20.07.09, 12:49
                                      Absolutnie się nie zgadzam. Słowo "standard" ma znaczenie tylko i wyłącznie
                                      pozytywne. Nie ma "negatywnych czy złych standardów".
                                      To, że bywa używane przewrotnie i ironicznie tego nie zmienia.
                                      Próbujesz uznać za normę,wzorzec coś co jest łamaniem tych norm, wzorców.
                                      Poza tym sens słowa "standard" nie ma nic wspólnego
                                      z częstością, intensywnością występowania czegoś.
                                      Pozostanę przy swoim zdaniu, że aby oddać to co myślałaś powinnaś
                                      wziąć je w cudzysłów.
                                      Rodzice dzieci, przy których bluzgają "młodzi ludzie" , nie reagują, bo się
                                      boją. O dzieci, o siebie...
                                      Nie jest to standard w rozumieniu dosłownym, a tak należy je odbierać bez
                                      cudzysłowu.
                                      Może jakbyś mówiąc to podkreśliła swój przekaz odpowiednią miną, tonem głosu to
                                      tak, ale w piśmie..............
                                      Proponuję zapoznać się z netykietą. Tam jest napisane, żeby nie przesadzać z
                                      ironią i pisać raczej dosłownie,
                                      aby zostać dobrze zrozumianym, bo to tylko słowo pisane.
                                      • lena575 Re: system wartości u dzieci 21.07.09, 19:56
                                        Nie zgadzam się, standard wcale nie ma wydźwięku negatywnego ani
                                        pozytywnego, standard to standard. Kupowanie żony przez muzułmanina
                                        (prawne czy bezprawne) lub posag dla hinduski (nieprawne) może być
                                        odbierane subiektywnie w zależnosci od strony biorącej lub dającej.
                                        A jest standardem.
                                        • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 13:13
                                          Standard ma znaczenie tylko pozytywne. Oznacza ono wzorzec. Nie wyobrażam sobie
                                          złego wzorca. Problem w tym, że w ogóle słowo "standard" chyba nie za bardzo
                                          pasuje do tych wszystkich sytuacji. Określa raczej jakość wykonania produktu i
                                          częściej jest tak stosowane.
                                          Tu raczej chodzi o normy społeczne, tzn powszechne zachowania stosowane i
                                          powielane w jakiejś grupie. Tu faktycznie nie ma mowy o tym czy są to zachowania
                                          dobre czy złe. Np. dyskryminacja mężczyzn jako ojców.
                                          • lima Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 13:26
                                            superzgredzik napisał:

                                            > Standard ma znaczenie tylko pozytywne. Oznacza ono wzorzec.


                                            "Standardem w tej rodzinie jest coniedzielne upijanie się w trupa"

                                            • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 13:35
                                              lima napisała:

                                              > "Standardem w tej rodzinie jest coniedzielne upijanie się w trupa"
                                              "przeciwnik szedł po najmniejszej linii oporu"
                                              • lima Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 13:55
                                                standard to przyjęta norma. To, że standardem u jednego jest picie na umór i
                                                czuje się po tym ok, nie znaczy , że ktoś drugi musi uznać jego "standard" za
                                                pozytywny.
                                                im szerzej patrzymy na standardy tym sa bardziej uniwersalne dla większej
                                                ilosci osób bo musi pogodzic i usrednić interesy wielu.

                                                Słownik wyrazów obcych
                                                - poziom czegoś ustalany według określonych norm; także: przeciętny typ
                                                czegoś, norma: A standard hoteli jest wciąż niski. Europejskie standardy co do
                                                obecności religii w życiu publicznym. Standardy moralności w naszym społeczeństwie

                                                Słownik języka polskiego
                                                1. typowy, przeciętny model, wzorzec; gatunek jakiegoś wyrobu odpowiadający
                                                określonym wymogom, normom; wzorzec, norma

                                                Słowo standard nie ma pozytywnego wymiaru. jest obojętne.
                                                Tak jak obojętny jest wzorzec 1 metra w Sèvres , nieobojętne będą dopiero
                                                odchylenia od niego w konkretnych przypadkach.

                                                coś może odbiegac od standardu pozytywnie lub negatywnie, ktoś utrzymuje wysoki
                                                standard hotelu, albo ma niskie standardy moralne, itd itp.
                                                "Standardem w moim otoczeniu jest unikanie płacenia alimentów przez exmężów, a
                                                tymczasem mój płaci dwa razy więcej niż mu zaproponowałam" itd itp.
                                                • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 14:28
                                                  lima napisała:
                                                  > Słowo standard nie ma pozytywnego wymiaru. jest obojętne.
                                                  > Tak jak obojętny jest wzorzec 1 metra w Sèvres , nieobojętne będą dopiero
                                                  > odchylenia od niego w konkretnych przypadkach.

                                                  Jeżeli zależy komuś na zachowaniu wymiarów to te wymiary są czymś pożądanym,
                                                  wzorcem, celem do jakiego się zmierza.
                                                  Ustalony standard jest minimum jakie musi zagwarantować producent. Nie musi go
                                                  przekraczać, ale ten ustalony standard musi zachować. Nie ma standardów
                                                  zabraniających zamontować producentowi wypasionego zestawu caraudio w
                                                  samochodzie, natomiast są zabraniające niezamontowania świateł czy kół. Standard
                                                  to coś do czego osiągnięcia się dąży. Trudno uznać, że dążymy do zakładania
                                                  rozpadających się rodzin.
                                                  Ale tak jak napisałem wcześniej: uważam, że słowo standard pasuje bardziej do
                                                  norm produkcji czegoś czy budowy etc, a nie problemów społecznych.
                                                  • lena575 Re: system wartości u dzieci 23.07.09, 13:53
                                                    A ja uważam,ze do norm budowlanych posuje słowo "norma" najlepiej
                                                    jeszcze z numerem (polskia norma PN-xxxx) . Standard jest czymś
                                                    umownie przjętym od czego mogą być odstępstwa
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Standard
                                                    i słowo "standard" jak najbardziej pasuje do norm społęcznych.
                                                    Coś co dla jednych ma wydźwięk poytywny dla innych nie musi.
                                                    Łapówka jako standard w krajach Afryki Środkowej wydźwięk pozytywny
                                                    ma ale w odczuciu biorących. Kupowanie żony, dawanie posagu - takoż.
                                              • mola1971 Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 14:57
                                                superzgredzik napisał:
                                                > "przeciwnik szedł po najmniejszej linii oporu"

                                                Skoro taki 'purysta językowy' z Ciebie to powiem Ci, że nie istnieje
                                                coś takiego jak 'najmniejsza linia oporu'. Istnieje tylko i
                                                wyłącznie 'linia najmniejszego oporu'.
                                                • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 15:00
                                                  mola1971 napisała:

                                                  > superzgredzik napisał:
                                                  > > "przeciwnik szedł po najmniejszej linii oporu"
                                                  >
                                                  > Skoro taki 'purysta językowy' z Ciebie to powiem Ci, że nie istnieje
                                                  > coś takiego jak 'najmniejsza linia oporu'. Istnieje tylko i
                                                  > wyłącznie 'linia najmniejszego oporu'.
                                                  Zrozumiałaś tylko zdanie, ale nie sens jego zamieszczenia. To był właśnie
                                                  przykład powszechnie stosowanego błędu językowego.
                                                  No ale dobre i to.
                                                  • mola1971 Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 16:58
                                                    Rzeczywiście, masz rację. Nie zauważyłam, że ująłeś zdanie w
                                                    cudzysłów. A to zmienia postać rzeczy smile
                                                    Przepraszam smile
                                                  • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 17:35
                                                    mola1971 napisała:

                                                    > Rzeczywiście, masz rację. Nie zauważyłam, że ująłeś zdanie w
                                                    > cudzysłów. A to zmienia postać rzeczy smile
                                                    > Przepraszam smile

                                                    Nie ma sprawy Mola. Trzymaj się smile
                                                • mariefurie Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 17:54

                                                  > że nie istnieje
                                                  > coś takiego jak 'najmniejsza linia oporu'.

                                                  Poprawne czy nie poprawne- zwykly skrót myślowy. Linia rozumiana jako kierunek w
                                                  tym przypadku. Czyli "idę w kierunku najmniejszego oporu". Kieruję sie tam,
                                                  gdzie latwiej.

                                                  A żeście czepialscy jesteście...a net wbrew pozorom to ułatwia (czepianie się) wink)
                                                  • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 18:22
                                                    mariefurie napisała:

                                                    > A żeście czepialscy
                                                    Zaraz tam czepialscy.........wink
                                                    Odmienne rozumienie słowa "standard" było kluczowe i spowodowało nieporozumienie.
                                                    Nie mam nic przeciw skrótom myślowym, ale staram się nie przeceniać słowa
                                                    pisanego w potocznym użyciu (nie mówię o mistrzach pióra tylko o smsach,
                                                    mailach, chatach, forach itp). Zwłaszcza jeżeli chodzi o niuanse, albo
                                                    zabarwienie emocjonalne jak ironia, albo żart.
                                                  • mola1971 Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 18:52
                                                    mariefurie napisała:
                                                    > A żeście czepialscy jesteście...a net wbrew pozorom to ułatwia (czepianie się)
                                                    > wink)

                                                    Marie, ja też jestem przeciwniczką czepiania się poprawności językowej na forach
                                                    innych niż te poprawnej polszczyźnie poświęcone smile
                                                    Tutaj zaczęło się od 'standardu' a potem to już samo poszło wink
                                                  • mariefurie Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 19:47
                                                    Aaaa, to sorki, przeczytałam posty ostatnie z brzegu. No to i
                                                    odpowiedziałam....jak groch z kapustą ;PP
                                                    Zaciekawiłam sie, skąd to poszlo, więc przeczytam. ok.
                                                    pozdrawiam
                                                  • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 19:48
                                                    mola1971 napisała:
                                                    > Marie, ja też jestem przeciwniczką czepiania się poprawności językowej na forac
                                                    > h
                                                    > innych niż te poprawnej polszczyźnie poświęcone smile
                                                    > Tutaj zaczęło się od 'standardu' a potem to już samo poszło wink

                                                    Faktycznie miałem takie wrażenie, że Ty to tak niechcący się czepnęłaś, mimo
                                                    woli wink.
                                                  • mola1971 Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 19:56
                                                    superzgredzik napisał:
                                                    > Faktycznie miałem takie wrażenie, że Ty to tak niechcący się czepnęłaś, mimo
                                                    > woli wink.

                                                    Zalatany dzień w pracy miałam i tak tylko na chwilkę na forum wpadłam,
                                                    nieuważnie przeczytałam i se napisałam wink
                                                  • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 20:09
                                                    mola1971 napisała:
                                                    przeczytałam i se napisałam wink
                                                    umarłem smile))))))))))))
                                                  • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 20:37
                                                    mola1971 napisała:

                                                    > Zalatany dzień w pracy miałam

                                                    Nie dość, że się czepia to jeszcze się przechwala wink))))........
                                                  • mola1971 Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 20:45
                                                    superzgredzik napisał:
                                                    > Nie dość, że się czepia to jeszcze się przechwala wink))))........

                                                    No jak to próżna i czepialska baba zwykła czynić wink))))))
                                                  • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 21:06
                                                    mola1971 napisała:
                                                    > No jak to próżna i czepialska baba zwykła czynić wink))))))
                                                    No i jeszcze gaduła na dodatek co ostatnie słowo musi mieć wink))))
                                                  • mola1971 Re: system wartości u dzieci 22.07.09, 21:37
                                                    superzgredzik napisał:
                                                    > No i jeszcze gaduła na dodatek co ostatnie słowo musi mieć wink))))

                                                    No ba smile))))
                                  • squirrel9 Re: system wartości u dzieci 19.07.09, 14:36
                                    Czepiacki jesteś koleś!
                                    Słowo 'standard' funkcjonowac może jako definicja czegoś
                                    usankcjonowanego prawnie lub obyczajowo. Prawnie jest standardowe a
                                    obyczajowo - nagminne czyli powszechne.Tylko to już
                                    wymieszane. 'Standardowo' ma wydźwięk pozytywny /bo 'wzorcowo' brzmi
                                    dumnie/ a 'nagminne'-negatywny. To co prawne niekoniecznie jest
                                    standardowe a to co nagminne niekoniecznie standardowe nie jest.
                                    Bicie dzieci (w 'delikatnej wersji'-klaps lub szarpanie dziecka) to
                                    w Polsce standard.
    • akacjax Re: system wartości u dzieci 15.07.09, 19:54
      Nie mieszczę się w kregu wybranych do dyskusji, bo dzieci zostały ze mną, ale
      mają na wiele tematów odmienne zdanie ode mnie. I funkcjonują również wg pewnych
      innych wartości. To, co prawda już stare dzieci, ale z perspektywy czasu wiem
      ile z tego ukształtowało się przez tzw. trudne lata domowych problemów, przez
      brak wzorca w ojcu i przez niewidzenie ich "wołania" do niego o zauważenie.
      Pytasz jak się reaguje? To zależy, gdy to poziom nastolatka, który "sprawdza"
      siebie i rodzica-to coś innego niż zachowania wynikające ze zwykłego braku
      zainteresowania sprawami dziecka.
      I jeszcze jedno- trochę trwało zanim dotarło do mnie, że jednak dzieci to nie
      moje kopie, które mają mieć moje pomysły, moje zachowania, moje...ale gdy to
      zrozumiałam od razu zrobiło mi się łatwiej akceptować ich wybory.
    • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 16.07.09, 15:31
      A co w sytuacji, kiedy dziecko ma inny model hierarchii rodzinnej, stosunków na
      linii rodzic, dorosły - dziecko, w sprawach zasadniczych?
      Rodzic widujący się z dzieckiem od czasu do czasu zawsze ma dylemat w takich
      momentach. Z jednej strony zawsze stara się zdobyć sympatię dziecka a z drugiej
      zachować lub zbudować autorytet rodzica. A to jak wiadomo nie zawsze idzie w
      parze. Niektóre teorie mówią nawet, że się wyklucza wzajemnie.

      • akacjax Re: system wartości u dzieci 16.07.09, 20:51
        Możesz bliżej określić co masz na myśli?

        Bo czym jest wg Ciebie: hierarchia rodzinna?

        Test na ocenę relacji z dzieckiem
        www.opta.org.pl/dla_rodzicow/pdf/test_rodzic.pdf
        • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 16.07.09, 21:01
          akacjax napisała:
          > Bo czym jest wg Ciebie: hierarchia rodzinna?
          Chodzi mi o to, że w normalnej sytuacji to rodzice mają decydujący głos a nie
          dzieci. Co zrobić jak dziecko nie godzi się na to, bo albo w domu nie jest tego
          nauczone, albo nauczone jest, że ten drugi rodzic (ten, który nie mieszka razem
          z nim) w tej hierarchii jest poniżej dziecka.
          • ravny Re: system wartości u dzieci 16.07.09, 21:27
            Podaj przykład zachowania i sytuacji.
            Czy jest większy problem z dzieckiem które próbuje rządzić rodzicem, czy problem
            z rodzicem ktory sprzeciwu nie toleruje i władzę nad słabszym dzieckiem próbuje
            wymusić.

            Autorytet się zdobywa własnym zachowaniem. A nie tym, czy drugi rodzic każe lub
            nie każe szanować.
            • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 16.07.09, 22:16
              ravny napisał:
              z dzieckiem które próbuje rządzić rodzicem, czy proble
              > m
              > z rodzicem ktory sprzeciwu nie toleruje i władzę nad słabszym dzieckiem próbuje
              > wymusić.

              Chodzi o pierwszą sytuację.

              > Autorytet się zdobywa własnym zachowaniem. A nie tym, czy drugi rodzic każe lub
              > nie każe szanować.

              Jest jeszcze trzecia możliwość: każe nie szanować.
              • ravny Re: system wartości u dzieci 16.07.09, 22:25
                Podaj przykład. Bo jakoś przedstawienia go unikasz, a z góry zakładasz że to ty
                masz rację w ocenie sytuacji.
                Może zwyczajnie nie umiesz z dzieckiem postępować ani nie masz do tego nerwów.
                • lena575 Re: system wartości u dzieci 16.07.09, 23:14
                  Obawiam się,ze jeśli rodzic każe w jakiś sposób myśleć i postępować
                  a sam postępuje niezgodnie z tymi zasadami czyli uważa,że ma je dla
                  dziecka a jego samego nie obowiązują (w końcu czemu gówniarzowi musi
                  tłumaczyć) to potem łatwo jest powiedzieć drugiemu rodzicowi,ze to
                  jego wina. To jest problem jesli ma się nielogiczne zasady (dla
                  samych zasad) a jeszcze większy jeśli ma się je wyłącznie dla
                  dziecka. Drugi rodzic może nie podzielać takiego wychowania z
                  zasadami nie tylko a priori ale a priori wyłącznie w stosunku do
                  dziecka.
          • akacjax Re: system wartości u dzieci 16.07.09, 23:06
            Co zrobić jak dziecko nie godzi się na to, bo albo w domu nie jest tego
            > nauczone, albo nauczone jest, że ten drugi rodzic (ten, który nie mieszka razem
            > z nim) w tej hierarchii jest poniżej dziecka.

            Dziecko w wieku nastoletnim ma wielki zamęt w sobie. Dla rodziców to też trudny
            czas. Wymaga wielkiej cierpliwości, wręcz sztuki rozmowy tłumaczenia, ale nie w
            postaci "głoszenia", "nauczania".
            Czasem warto posłuchać siebie-czy rozmawiam z dzieckiem, czy go pouczam. Czy
            uważam, że mam w posiadaniu wszystkie madrości świata?
            I co ciekawe-warto sprawdzać jak dziecko zrozumiało moje słowa, moje gesty, moje
            intencje-bo czasem chcemy wyrazić coś innego, a dziecko odbiera to inaczej..i
            mamy rozdźwięk....

            Jeżeli rodzic usiłuje zdyskredytować drugiego rodzica w oczach dziecka...to
            sytuacja staje się trudna i wymaga wielkiej wytrwałości.
          • morekac Re: system wartości u dzieci 17.07.09, 16:28
            Superzgredzik, pisz konkretnie, bo tak ogólnie to...
            "Chodzi mi o to, że w normalnej sytuacji to rodzice mają decydujący
            głos a nie
            > dzieci"
            A jaka jest to sytuacja?
            Bo widzisz, pod wyznawaniem wspólnych wartości równie dobrze można
            rozumieć wspólne picie piwa... Co do spraw dzieci - czy nie uważasz,
            że one też powinny mieć cos do powiedzenia w sprawach, które ich
            dotyczą? Wybierasz nastolatkowi szkołę, bo ty wiesz, co jest dla
            niego najlepsze czy też raczej przede wszystkim on sam powinien
            przetrwaic ten temat, a rodzice są organem opiniująco-doradczym ( to
            raczej na zasadzie: Nie do końca wiem, czy to dobry pomysł, bo...
            niż "To będzie dla ciebie najlepsze..."). Jeśli przeszkadzają ci
            jakieś konkretne zachowania czy poglądy, to po prostu powiedz, że
            coś ci przeszkadza albo z czymś się nie zgadzasz. Albo że tak nie
            należy robić(i dlaczego - zakładam, że czynność nie jest oczywista).
            Są dwa warunki: 1. nie może być w tym hipokryzji (typu "nie kłamie
            się", a sam łżesz, aż się kurzy - to tylko przykład) 2.nie można
            zaczynać od kazania typu "bo ja w twoim wieku".
            Różnica opinii i postaw pomiędzy dorastającymi dziećmi i rodzicami
            jest raczej normą... I dotyczy to nie tylko rodziców "dochodzących".
        • mola1971 Re: system wartości u dzieci 16.07.09, 21:41
          Akacjax, bardzo dziękuję za załączony test.
          Upewnił mnie w tym, że dobrze wychowuję moje dzieci smile Mimo braku ojca.
          • sauber1 Re: system wartości u dzieci 17.07.09, 10:47
            young-and-bored napisał:

            > Moja sytuacja jest inna, ale pewne prawidłowości pozostają dość
            > ogólne. Nie wychowasz "po swojemu" dziecka, którym się na co dzień
            > nie zajmujesz. Szczególnie jeśli jesteś skonfliktowany z matką,
            > która nie uczyła dziecka szacunku do Ciebie, a raczej uczyła jego
            > braku.


            Obiecałem i współczuję korespondencyjnym rodzicom braku wpływu na wychowanie
            dzieci wg własnych wartości, a szczególnie kiedy jw.
            Też był czas, że miałem problem z synem, który widząc nowe "wzorce", poczynania
            kolejnych narzeczonych matki, usilnie zrezygnować chciał ze szkoły. We
            wspólnych rokowaniach ze "starszyzną" tej instytucji otwarcie wyrażał swoje
            poglądy twierdząc z pełnym przekonaniem, że szkoła absolutnie go nie interesuje,
            a na pytanie co zamierza robić jak będzie dorosły odparł krótko,że prezesem
            dużej firmy chce być i mieć kasy w pip (po części miał rację, a dzieci dobrymi
            obserwatorami życia). Minęło lat kilka, dziecko samo zaczyna rozumieć sens
            życia, ale pewne wartości straciły swój pierwotny sens, może już nie jest tak
            łatwowierne obietnicom, a szczególnie wirtualnym. A co do wspomnianego
            szacunku, a raczej wpajania jego braku, często jak pałeczka sztafetowa z
            pokolenia na pokolenie wędruje i raczej nie ma sposobu by z tego zaklętego
            kręgu wyjść.
            Myślę i wypada mi się zgodzić ze słowami przedmówców, że system wartości u
            dzieci to wzorce z najbliższego otoczenia te złe jak i te dobre, a nic tak nie
            uczy jak życie i dobrze kiedy z tego w porę wyciągną odpowiednie wnioski.
            • mola1971 Re: system wartości u dzieci 17.07.09, 10:56
              sauber1 napisał:
              > Myślę i wypada mi się zgodzić ze słowami przedmówców, że system
              wartości u
              > dzieci to wzorce z najbliższego otoczenia te złe jak i te dobre

              Czyli to, co ja mojemu exowi przez lata tłumaczyłam i nigdy nie
              dotarło - dzieci wychowuje się dając im przykład a nie drąc na nie
              mordę. Dzieci w mig wyłapują każdą niespójność między tym co mówimy
              i tym co robimy. A na szacunek własnych dzieci (i ludzi w ogóle)
              pracujemy tą spójność zachowując.
    • superzgredzik Re: system wartości u dzieci 18.07.09, 09:07
      Przejmuję się w tych spornych kwestiach tym, że dziecko spotykając się z
      rodzicem dochodzącym usłyszy co innego zetknie się z innym zdaniem na jakiś
      temat, a po powrocie do domu znów będzie narażone na kontrę.
      Ale chyba macie rację, że niepotrzebnie. Niech wyrabia sobie własne zdanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka